ZABAWA KARNAWAŁOWA STP

W sobotę, wieczorem, 18 lutego 1995 r. odbyła się w Domu Polskim SPK doroczna zabawa karnawałowa zorganizowana, jak i w poprzednich latach, przez zarząd ottawskiego oddziału STP. Po doskonałej kolacji przygotowanej przez Koło Pań bawiliśmy się przy żywej muzyce trzyosobowego zespołu Edelweiss. Konferansjerkę prowadził, jak zwykle, kol. Stanisław Kielar.

Niestety publiczność nie dopisała, bo było w sumie około 30 osób, w tym 11 członków STP. Nie będę tu zbytnio rozwodził się nad tym ile rozczarowania odczuły osoby zaangażowane w przygotowania tego wieczoru. Jako skarbnik zaznaczę jednak, że nasz oddział poniósł stratę finansową, która byłaby większa gdyby nie to, że zarówno Koło Pań, jak i kol. Piotr Nawrot podjęli się przyjąć swoje wkłady jako osobistą kontrybucję. Bardzo jesteśmy im wdzięczni za taką postawę. Dodać należy, że nie mała ilość członków przyczyniła się bezpośrednio do wielkości strat, gdyż nie przyszli pomimo zgłoszenia chęci udziału w zabawie. Tylko bardzo nie liczni pofatygowali się, ażeby zawiadomić o tym organizatorów.

Wielu respondentów ankiety STP przeprowadzonej parę lat temu proponowało rozwinięcie działalności towarzyskiej. Zarząd te sugestie wziął pod uwagę i w ciągu ostatnich lat organizuje co roku trzy imprezy czysto towarzyskie: opłatek, zabawę i narty. Niestety frekwencja jest mała, czy nawet znikoma. Na ostatnim opłatku było nie więcej niż 20 członków, na zabawy w uprzednich latach przychodziło też po 20 członków (plus małżonkowie i goście nie stowarzyszeni), a na nartach bywało po 5 osób. Nawet roczne walne zebranie gromadzi poniżej 30 osób. Jeżeli weźmie się pod uwagę, że nasz oddział liczy prawie 100 członków, to wyraźnie widać, że tylko niewielka ich część popiera naszą działalność.

Opierając się na dotychczasowym doświadczeniu, nie jest prawdopodobne, ażeby osoby z zarządu znów podjęły się zorganizowania imprezy o charakterze towarzyskim.

Powyższe uwagi mają na celu ukazać, że udział i wkład wszystkich jest konieczny, jeżeli nasze Stowarzyszenie miałoby być organizacją żywą i wnoszącą liczący się element w nasze życie osobiste, a także zawodowe.

Tadeusz Cieński

Początek strony