Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, Oddział w Ottawie Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, Oddział w Ottawie

"ZAKOCHANI"

We wtorek, 15 października 2002 spotkaliśmy się w Domu Polskim SPK na projekcji filmu Piotra Wereśniaka zatytułowanego "Zakochani". Frekwencja tym razem nie była najwyższa, przyszło tylko około 30 osób. Być może spowodowane to było faktem, iż znowu w tym samym dniu zorganizowane zostały 2 imprezy polonijne. Ci którzy nie przyszli, niech żałują, bowiem komedia była znakomita, reżyserski debiut Piotra Wereśniaka, autora scenariusza "Kilera" - polskiego superprzeboju kinowego ostatniego dziesięciolecia. Intryga była prosta. Główna bohaterka to dziewczyna, w której wszyscy mężczyźni zakochują się od pierwszego wejrzenia. Zosia doskonale zdaje sobie sprawę ze swej magicznej siły. Świadomie wzbudza namiętność, miłość. Pozwala przeżyć ze sobą wspaniały romans, obiecujący dozgonne szczęśliwe życie i... odchodzi. Aż pewnego dnia ta łamaczka męskich serc spotyka czarującego chłopaka.

Pomimo przejmującego zimna na sali widownia miło spędziła bite prawie 2 godziny filmu, a po projekcji jak zwykle przybyłych uraczono znakomitymi kruchymi ciasteczkami i soczkiem. Warto było ruszyć się z domu.

Lidia Zielińska

Początek strony


"ZAKOCHANI"

Data premiery: 1999
Produkcja: Polska
Czas trwania: 100 min.
Dozwolony od 15 lat.

Reżyseria:Piotr Wereśniak
Scenariusz:Piotr Wereśniak
Zdjęcia:Andrzej Lamrau
Muzyka:Michał Lorenc
Scenografia:Anna Wunderlich
Montaż:Milena Fiedler
Kostiumy:Paweł Grabarczyk
Dekoracja wnętrz:Anna Wunderlich
Kierownictwo produkcji:Stanisław Szymański

Obsada:
Zosia:Magdalena Cielecka
Mateusz:Bartosz Opania
Ciocia Neli:Beata Tyszkiewicz
Bobicki:Jan Frycz
Bobicka:Katarzyna Figura
Prawnik:Olaf Lubaszenko
Szczypek:Cezary Pazura
Gość:Bogusław Bagsik
Willy:Paweł Wawrzecki
Rudzia:Agnieszka Różańska
Niuńka:Ewa Gorzelak
Matka Zosi:Edyta Olszówka
Architekt:Cezary Kosiński
Katia:Joanna Benda
Lipski:Przemysław Saleta
Ksiądz:Leon Niemczyk
Sekretarka Bobickiego:Anna Samusionek

Początek strony


Zakochani

Recenzja Tygodnika "POLITYKA"

(zp)

Film jest debiutem Piotra Wereśniaka, młodego jeszcze człowieka, który ma już na koncie takie osiągnięcia jak scenariusz "Kilera" oraz majstrowanie przy dialogach "Pana Tadeusza", o którą to usługę poprosił sam Andrzej Wajda. W wywiadach debiutant powtarzał, iż zrobił komedię romantyczną, gdyż jest to gatunek szalenie lubiany przez publiczność, z której gustem zamierza się liczyć teraz i w przyszłości. Lubię bardzo komedie romantyczne, niestety, nie zakochałem się w "Zakochanych". Pozostaje nadzieja, iż będę w mniejszości, ponieważ po pokazie prasowym przeważały głosy pochwalne. Dlaczego nie mogłem się przyłączyć? Powód jest dość zasadniczy - otóż w tego rodzaju filmach występują z reguły bohaterowie, których lubimy i których losy nas zajmują, ci zaś z "Zakochanych" są nieciekawi i antypatyczni. Ona, Zosia (Magdalena Cielecka), żeruje na uczuciach skłonnych do nagłych zakochań mężczyzn, on, Mateusz (Bartosz Opania), uprawia ten sam proceder z płcią przeciwną. Przypadek sprawił, że pewnego dnia spotkali się i pokochali, jak można się domyślać, od pierwszego wejrzenia. Ale zawodowy nawyk każe im prowadzić rutynową grę wobec partnera, choć z góry wiadomo, iż będzie happy end. Niestety, to co miało być wyrafinowaną intrygą, wypada w filmie płasko, wewnętrzne przeobrażanie się bohaterów jest mało przekonujące, dowcipy na średnim poziomie, zaś zakończenie - to farsa. W dodatku film trwa godzinę i czterdzieści minut, przynajmniej o kwadrans za długo. Z gwiazdorskiej obsady filmu (oprócz wymienionych wyżej, m.in. Katarzyna Figura, Cezary Pazura, Olaf Lubaszenko) najbardziej było mi żal Beaty Tyszkiewicz, która musi wygłaszać wyjątkowo trywialne kwestie, na przykład o istocie małżeństwa, którą jest wspólne pierdzenie pod kołdrą. W ustach b. pierwszej damy polskiego kina brzmi to wyjątkowo niesmacznie.

Monika Zakrzewska

Tę komedię wyreżyserował scenarzysta Wereśniak. Jest więc zgodna z obowiązującymi zasadami, włączając w to haczyki, które powinny być podłapane przez widzów i rozpropagowywane (np. to, że odrobina soli dodana do piwa poprawia jego smak). Główna bohaterka, 24-letnia Zosia (Magdalena Cielecka) żyje z rozkochiwania w sobie facetów. Są to głównie starsi biznesmeni, którym własnym wdziękiem pomaga podczas negocjowania umów. W grę nie wchodzi seks. Zosia (w pracy - Sophie) ma żelazna zasadę: nie zakochać się, natomiast zakochanego w niej wykorzystać do cna. Wszystko do czasu, kiedy spotka Mateusza (Bartosz Opania). Złożona z klasycznych chwytów komedia byłaby dużo lepsza, gdyby pouprawiać nimi żonglerkę. Cielecka bardziej przekonuje mnie jako suczo-zimna Sophie niż rozanielona Zosia. Zachwyca jednak inna postać. W drugim planie pojawia się Beata Tyszkiewicz. Doskonała.

Początek strony