Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, Oddział w Ottawie Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, Oddział w Ottawie

Wiosenne wieczorki filmowe

Przedstawienie nowych filmów polskich wypełniło ostatnie dwa spotkania sezonu 2001/02. Na wieczorku w dniu 19 marca 2002 wyświetlony został film sensacyjno-komediowy w reżyserii Macieja Dutkiewicza pt. "Fuks", a w dniu 16 kwietnia 2002, najnowszy film Olafa Lubaszenko pt. "Poranek kojota". W obu filmach główną rolę zagrał świetnie zapowiadający się młody amant Maciej Stuhr. Szybko tocząca się akcja, pełna niezwykłych wydarzeń, w połączeniu z wątkiem miłosnym i "happy endem", zapewniły dwa, pełne wrażeń, śmiechu i zabawy wieczory. Dziękujemy serdecznie kol. Mieczysławowi Piraszewskiemu za zorganizowanie wieczorków oraz wypożyczenie tak i filmów jak i aparatury potrzebnej do wyświetlania DVD. Mamy nadzieję, że i w przyszłym sezonie zechce się on podzielić z nami innymi filmami ze swej kolekcji.

Maria F. Zielińska

Początek strony


WSTĘP ORGANIZATORA

Jest to kolejny film prezentowany przez Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie dla Polonii ottawskiej. Tak jak poprzednio, prezentacja będzie z DVD, co zapewni odpowiednią jakość zarówno obrazu jak i dźwięku. Serdecznie wszystkich zapraszam.

Mieczysław Piraszewski

Początek strony


PARĘ SŁÓW O FILMIE

Dwa rozbite radiowozy policyjne, zniszczenie mienia przez podpalenie za pomocą ładunku wybuchowego, kradzież samochodu. Nieźle, jak na jedną noc! Taki jest bilans osiemnastych urodzin Aleksa - głównego bohatera sensacyjnej komedii romantycznej "Fuks". Wesołym solenizantem zaczyna interesować się policja, zwłaszcza doświadczony inspektor, stosujący niekonwencjonalne metody śledcze. Potem w życiu 18-latka pojawia się piękna dziewczyna.

Data premiery: 20 sierpnia 1999
Gatunek: komedia / sensacyjny
Produkcja: Polska
Data produkcji: 1999
Od lat: 15
Reżyseria:Maciej Dutkiewicz
Scenariusz: Maciej Dutkiewicz, Robert Brutter
Zdjęcia:Andrzej J. Jaroszewicz
Muzyka: Marek Kościkiewicz
Scenografia: Andrzej Przedworski
Czas trwania:86 min.

Obsada: 
Maciej Stuhr:Aleks
Janusz Gajos:glina
Adam Ferency:biznesmen
Agnieszka Krukówna:Sonia
Stanisława Celińska:pani Poznańska
Gabriela Kownacka:matka
Dariusz Kordek:chirurg
Ewa Sałacka:sekretarka
Paweł Burczyk:sprzedawca
Cezary Żak:taksówkarz
Cezary Kosiński:boy hotelowy

Początek strony


Chłopaki nie płaczą - recenzja filmu FUKS

Iwona Cegiełkówna

Co to znaczy mieć 18 lat w Polsce A.D. 1999? To znaczy nie pamiętać ani smaku solonego masła czasów stanu wojennego, ani zapyziałych PRL-owskich barów mlecznych, ani pustych sklepowych pólek. To znaczy odżywiać się hamburgerami z McDonalda, porozumiewać się z kumplami za pomocą telefonów komórkowych i marzyć o... wielkiej forsie. Taką nieskomplikowaną filozofię zdaje się zrazu wyznawać Aleks, bohater filmu Macieja Dutkiewicza "Fuks". Jak się jednak później okaże, charakter jego poczynań jest nieco bardziej złożony niż by na to wskazywały tzw. pozory. Chłopak, chcąc oskubać z forsy pewnego znanego potentata finansowego i gangstera w jednej osobie, układa sprytny plan, do którego wciąga pracującą u tego ostatniego Sonię. Uczucie, które kiełkuje między dwojgiem młodych bohaterów, komplikuje jednak - jak to często bywa - tę misternie przygotowaną intrygę.

Tytuł filmu można odczytywać na parę sposobów. Bo fuks to określenie kogoś debiutującego w jakiejś dziedzinie, ale też - nieoczekiwane i przypadkowe powodzenie. Wchodzący w dorosłe życie Aleks przechodzi niezłą szkołę szybko ucząc się, że to nie pieniądze dają prawdziwe szczęście... I odkrywa to chyba trochę nieoczekiwanie dla samego siebie.

Komediowo-sensacyjny "Fuks" utrzymany jest w gruncie rzeczy w konwencji klasycznego westernu, o czym przypomina wpleciony w narrację fragment "W samo południe" i... pobrzmiewający w tle niedawny przebój zespołu T. Love "Chłopaki nie płaczą". Bo czy widział ktoś płaczącego kowboja? W filmie Dutkiewicza jest więc i pozytywny (niemazgający się) bohater, w pojedynkę występujący przeciw Złu, i piękna heroina o nieco zszarganej opinii, ale o czystym sercu, i cała masa czarnych charakterów. Zamiast kowbojskiego konia Aleks ma starego malucha, ale jak każdy szanujący się westernowy bohater rezygnuje w końcu z dóbr doczesnych w imię popularnych w czasach Dzikiego Zachodu, a dziś nieco zapomnianych wartości - miłości, lojalności i przyjaźni. Bo Aleks, mimo że ma zaledwie 18 lat, wydaje się bliskim krewnym Gary'ego Coopera i Johna Wayne'a. Po przedstawieniu Soni nieco odbiegającego od prawdy obrazu sytuacji, jak każdy prawdziwy mężczyzna sam wyznacza sobie pokutę: skacze na linie z mostu z okrzykiem "już nigdy nie oszukam kobiety!" Ilu bardziej dorosłych mężczyzn zdobyłoby się dziś na tak rycerską postawę...

Niewątpliwym atutem "Fuksa" są świetne, bardzo dowcipne dialogi autorstwa spółki Brutter/Dutkiewicz i znakomite aktorstwo, nie tylko to pierwszoplanowe. Janusz Gajos gra śledczego z należytym ironicznym dystansem, a Stanisława Celińska jako emerytowana hipiska z nieodłącznym jointem w zębach jeszcze raz potwierdza swą wielką klasę. I oczywiście świetna Agnieszka Krukówna.

Niestety, scenarzyści "Fuksa" nie darowali sobie małych nadużyć w stosunku do rzeczywistości. I tak biurowa asystentka, która ledwo - jak twierdzi - wiąże finansowy koniec z końcem, jeździ luksusowym wozem i mieszka w garsonierze w samym centrum miasta. Główny bohater z kolei jest posiadaczem tylko zdezelowanego malucha, ale stać go za to na zakup nie najtańszych przecież urządzeń elektronicznych, dzięki którym niczym serialowy McGyver dostaje się do wszystkich sejfów. Ale może niepotrzebnie się czepiam. Przecież oglądając komedie z Doris Day też nie wierzymy, że w ówczesnej Ameryce wszyscy mieli różowe telefony i małe domki na przedmieściach urządzone à la Barbie. Czasem wystarczy, że na półtorej godziny filmowego seansu możemy zapomnieć o całym świecie i po prostu dobrze się bawić. To już dużo.

Początek strony