Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, Oddział w Ottawie Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, Oddział w Ottawie

SIP - DOKĄD ZMIERZAMY

"New Link" - Wydanie Specjalne - czerwiec 2001 r.
60-cio lecie Stowarzyszenia Inżynierów Polskich w Kanadzie

Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, mające długoletnie i piękne tradycje, można powiedzieć, historyczne, kształtowało swoje oblicze na przestrzeni lat. Forma i zakres aktywnej działalności każdej organizacji polonijnej jest wynikiem potrzeb i aspiracji członków, oraz szeroko rozumianego interesu polskiego środowiska.

Dzisiaj SIP obchodzi 60-cio lecie. To szmat czasu zarówno w życiu jednostki jak i organizacji. Jest to okazja do zadumy, do przeglądu osiągnięć, do przeanalizowania przeszłości ale przede wszystkim do zastanowienia się nad przyszłością Stowarzyszenia. W artykule kol. Drzewieckiego przedstawiona została w "czasie teraźniejszym" ocena sytuacji SIP, charakteryzująca się spadkiem liczby członków oraz mniejszą aktywnością Oddziałów Stowarzyszenia. Tak jak to podkreślono nie jest to li tylko ewenement Stowarzyszenia, podobne problemy nie są obce całemu środowisku polonijnemu, a ja dodam, nie omijają też technicznych organizacji w Polsce, gdzie masowy ruch Stowarzyszeń Technicznych przestał być, po zmianach polityczno-gospodarczych ostatnich lat, ruchem "masowym".

Co zatem należy zrobić aby przyszłość SIP wyglądała lepiej? Jedno jest pewne, musimy zrobić coś, co będzie służyło rozwojowi organizacji i poprawie jej skuteczności działania. Stowarzyszenie musi znaleźć swoje miejsce w środowisku polskiej inteligencji w Kanadzie, w środowisku polonijnym w ogóle. Grono naszych starszych Kolegów zareaguje - "nie musi, bo je już ma". Nie wątpliwie - ma, ale zmieniły się warunki w jakich SIP istnieje, zmieniły się oczekiwania członków, zmienił się sposób pojmowania roli Stowarzyszenia. Musimy pamiętać, ze dynamika zmian w otaczającym nas środowisku będzie się utrzymywała a nawet rosła, ze zmiany stały się częścią naszego życia.

Zmieniło się również nastawienie emocjonalne i merytoryczne do Stowarzyszenia, a najbardziej chyba stosunek polskiego środowiska inżynierów i techników do potrzeby stowarzyszania się w organizacji. Widocznymi konsekwencjami zmian są spadek liczby członków oraz osłabiona aktywność niektórych Oddziałów.

Dyskusja na temat przyszłości Stowarzyszenia toczy się już od jakiegoś czasu. Kolejne spotkania przewodniczących Oddziałów, czy choćby ostatni Walny Zjazd SIP były kontynuacją tej dyskusji. Zarząd Główny ze swej strony starał się reagować na głosy w dyskusji, mając na celu poprawę efektywności działania Stowarzyszenia. Na ostatnim Walnym Zjeździe przyjęliśmy regulamin Członkostwa Wspierającego i Zbiorowego, aby umożliwić firmom wspieranie naszej organizacji w zamian za przywilej używania naszej nazwy i znaku w promowaniu ich działalności. Postanowiliśmy jednocześnie powołać Komisje Etyki, która będzie czuwała nad właściwymi relacjami pomiędzy potrzebami członków i ogólnie rozumianą działalnością polonijną. Zmieniliśmy i na Zjeździe zatwierdziliśmy naszą deklarację członkowską. Dyskutowaliśmy nad zmianami w działalności Zarządu Głównego oraz powołaniu Rady Przewodniczących Oddziałów, tak aby Rada była Radą Programową Stowarzyszenia.

Jaka jest zatem przyszłość Stowarzyszenia Inżynierów Polskich w Kanadzie? Jednoznaczna odpowiedz jest prawie że niemożliwa, a najbardziej prawdopodobna wersja "przyszłości SIP" musi być wypracowana przez wszystkich aktywnych członków Stowarzyszenia, bazując na ich umiejętności przewidywania i trosce o dalsze losy organizacji.

W mojej opinii, konsekwencją zmian w życiu "technicznego" środowiska polonijnego będzie stopniowa zmiana charakteru Stowarzyszenia w organizację bardziej elitarną. W organizację, da której przynależność będzie zobowiązywała do autentycznej aktywności i pełnego uczestnictwa w jej życiu. We wszystkich Oddziałach nastąpi wewnątrz organizacyjna weryfikacja oparta na kryteriach akceptacji członkostwa aktywnego.

Członkostwo Stowarzyszania Inżynierów Polskich w Kanadzie to zaszczyt, ale członkostwo bierne, to samozrzeczenie się tego zaszczytu. Każdy z nas członków Stowarzyszenia musi wziąć na siebie część odpowiedzialności za istnienie i przyszłość naszej organizacji. Ta aktywna grupa członków będzie decydowała o kształcie i charakterze Stowarzyszenia w przyszłości. Dla biernych członków w SIP pozostanie mało miejsca. Taka właśnie koncepcja Stowarzyszenia, to nic innego jak organizacja członkostwa elitarnego i w tym znaczeniu członkostwa aktywnego.

Być może będą się z tym wiązały pewne zmiany w trybie przyjmowania do Stowarzyszenia nowych członków. Może powinniśmy zaostrzyć kryteria wstępowania do SIP, nadać więcej prestiżu ale i odpowiedzialności roli członków wprowadzających.

Warto może zastanowić się nad konsolidacją sił i środków, których rozproszenie wynikające z geograficznej rozległości Kanady rzutuje na liczebność Oddziałów. W dobie konsolidacji dużych korporacji, banków, przedsiębiorstw, w celu skuteczniejszego oddziaływania na rynek, może i my powinniśmy dążyć do integracji geograficznie bliskich Oddziałów. Może większe i dysponujące większą bazą Oddziały lepiej stawia czoła wyzwaniu czasów w jakich dane jest nam kontynuować działalność SIP.

Tak jak większość organizacji polonijnych tak i nasze Stowarzyszenie musi odnaleźć swoją rolę "reinvent itself" w nowej rzeczywistości.

Ostatnia, choć nie koniecznie najmniej ważna sprawa - to składki członkowskie. Składki powinny odpowiadać statusowi i potrzebom organizacji (czyt. członków), a jak wiemy "szlachectwo zobowiązuje".

Mam nadzieję, że zapoczątkuje to dyskusję - czy SIP powinno być organizacją elitarną.

Jan Cytowski

Początek strony