BIULETYN - STYCZEŃ 2004

SPIS TREŚCI

SPRAWOZDANIE Z ZEBRANIA ZARZĄDU SIP, ODDZIAŁ OTTAWA

w dniu 9 grudnia 2003 r.

Obecni:

  1. Bogdan Gajewski
  2. Jan Janeczek
  3. Stanisław Ozorowski
  4. Lidia Zielińska
  1. Przewodniczący kol. Bogdan Gajewski otworzył zebranie i powitał obecnych.
  2. Protokół z ostatniego zebrania w dniu 14 października 2003 r. zatwierdzono bez zmian.
  3. Korespondencja, komunikaty i sekretariat: nie ma spraw do omówienia.
  4. Porządek obrad został zatwierdzony bez zmian.
  5. Sprawy finansowe: nie ma.
  6. Sprawy organizacyjne:
    • Wystawa 50-ciolecia - kol. Michał Kępka posiada zdjęcia materiałów z wystawy. Kol. Lidia Zielińska podjęła się ich przeskanowania i umieszczenia na naszej stronicy internetowej w ramach pracy nad jej rozbudową. Kol. Kępka jeszcze nie przekazał zdjęć kol. L. Zielińskiej.
    • Przewodniczący, kol. Gajewski, przygotował przykładowy list odpowiadania na listy z pytaniami o możliwości przyjazdu do Kanady.
    • Oferta sprzedaży kopert ze znaczkami Sir Kazimierza Gzowskiego z 1960 roku została umieszczona na naszej stronicy internetowej.
    • Nowy dostawca serwisu internetowego. Obecny dostawca tego serwisu kończy swoją działalność 31 marca 2004. Postanowiono utrzymać kalendarz w takiej formie, w jakiej się on obecnie znajduje, więc trzeba znaleźć nowego dostawcę, który oferuje "Cold Fusion" serwer i bazę danych. Koszty ocenia się na 25$ miesięcznie plus GST. Kol. Gajewski powiadomi KPK i inne organizacje (PINK, SPK i Federacja Polek) o nowych kosztach. Kol. L. Zielińska zajmie się transferem plików.
    • Zrezygnowali z członkostwa w SIP: Janusz Koperczak, Krzysztof Kosewski i Tadeusz Rygas.
  7. Działalność: omówiono następujące wydarzenia:
    • 11 stycznia 2004 - Opłatek wraz z KPK.
    • Odczyt nt. modyfikacji żywności, przeniesiony z listopada 2003 na luty 2004, dr Łukasz Pietrzak;
    • Walne Zebranie SIP, maj 2004;
    • Festiwal Polski organizowany przez Klub Sportowy Białe Orły, 19 czerwca 2004. Kol. Wojciech Remisz, Stanisław Kielar i Maria Zielińska zgłosili swoje kandydatury do pomocy w organizacji wydarzenia.
  8. Data i miejsce następnego zebrania nie została ustalona.
  9. Zakończenie zebrania o godz. 21:30.

Sprawozdanie sporządziła Lidia Zielińska, sekretarz.

Początek strony

SPRAWOZDANIE ZE ZJAZDU PREZESÓW SIP W KANADZIE

z dnia 25. 10. 2003 roku w lokalu 1551 Stevenson Road N. w Oshawie

W Zjeździe Prezesów Stowarzyszenia Inżynierów Polskich w Kanadzie wzięli udział przedstawiciele Oddziałów SIP z Hamilton, Kitchener, Mississauga, Oshawa, Peterborough, Toronto i przedstawiciele Zarządu Głównego. Obecnych było 18-tu przedstawicieli oddziałów.

Otwarcie zebrania

O godz. 12-ej prezes Zarządu SIP w Kanadzie kol. inż. Andrzej Drzewiecki przywitał przybyłych kolegów i dokonał otwarcia Zjazdu. W dalszej kolejności kol. A. Drzewiecki przedstawił program Zjazdu, wprowadzając dodatkowy punkt: Informacja na tematy aktualne KPK. Następnie zaproponował na przewodniczącego Zjazdu kol. inż. Kazimierza Babiarza. Zebrani jednogłośnie poparli kandydaturę kol. K. Babiarza. Na sekretarza wybrano kol. inż. Jerzego Janeczko.

Podjęto uchwałę, że każdy Oddział SIP reprezentowany bezpośrednio, bądź przez proxy, posiada jeden głos, członkowie Komisji Rewizyjnej i Zarządu Głównego posiadają po jednym głosie.

Kol. inż. Jerzy Bulik wniósł zastrzeżenie do programu Zjazdu w sprawie Komisji Etyki i zapytał dlaczego przewodniczący Komisji Etyki nie został zaproszony na Zjazd Prezesów. Kol. A. Drzewiecki odpowiedział, że nie było to dyskutowane z Zarządem Głównym. Kol. A. Drzewiecki zaproponował aby zmienić brzmienie dwóch punktów porządku ze: Sprawa Komisji Etyki na: Informacja o Komisji Etyki i: Sprawa Komisji Statutowej na: Informacja o Komisji Statutowej.

Kol. J. Bulik postawił wniosek aby w trybie pilnym skontaktować się telefonicznie z przewodniczącym Komisji Etyki kol. inż. J. Kirejczykiem w sprawie przybycia na Zjazd. W głosowaniu przyjęto powyższy wniosek. W związku z przyjętym wnioskiem kol. J. Bulik nawiązał kontakt telefoniczny z kol. J. Kirejczykiem. Według informacji podanej przez kol. J. Bulika, kol. J. Kirejczyk nie potwierdził przybycia na ZP, uzasadniając innymi planami. Po informacji tej zebrani jednogłośnie przyjęli zaproponowany porządek Zjazdu.

Przedstawienie działalności Oddziałów i ZG

Sprawozdanie Oddziału Toronto odczytał kol. inż. Hieronim Teresiński.

W oddziale Toronto w każdy ostatni czwartek m-ca odbywają się spotkania w domu SPK, na których prezentowane są odczyty na różne tematy.

W m-cu wrześniu kol. inż. Emil Bros wygłosił odczyt pt. Blackout 2003. Również we wrześniu odbył się dodatkowy odczyt na temat: Rzeź na Wołyniu zorganizowany wspólnie z SPK. Odczyt wygłosił dr Poliszczuk. W październiku zorganizowano Wine & Cheese party w Konsulacie RP w Toronto z udziałem koleżanek i kolegów z O/Toronto, O/Mississauga, O/Hamilton i O/Oshawa. Oddział zorganizował kącik techniczny w bibliotece SPK przy 206 Beverley St. Oddział przygotował dokumentację do podłączenia high speed internetu.

Planowany odczyt nt. Porozumienie z Kioto wygłosi kol. inż. Tomasz Wesołowski w miesiącu październiku br.

Sprawozdanie Oddziału Peterborough odczytał kol. inż. Krzysztof Majewski.

Oddział zawiązał się w miesiącu czerwcu bieżącego roku. Niemniej jednak Oddział przedstawił ambitne założenia do dalszej pracy. Głównym zainteresowaniem Zarządu Oddziału jest sytuacja zawodowa polskich emigrantów w Kanadzie posiadających średnie i wyższe wykształcenie. Zarząd jest przekonany, że dobre przygotowanie zawodowe i doświadczenie zdobyte w Polsce może być w pełni wykorzystane na tutejszym rynku pracy. Aby wykorzystać te walory tu w Kanadzie potrzebne są kontakty z tutejszymi tak polskimi jak i kanadyjskimi firmami w celu wymiany doświadczeń.

Sprawozdanie Oddziału Mississauga odczytał kol. inż. Janusz Łabędź.

Ilość członków Oddziału waha się w przedziale od 30-tu do 35-ciu. Podstawową formą działania jest szkolenie i praca z CAD/CAM. Spotkania grupy CAD/CAM odbywały się co tydzień od października 2002 do kwietnia 2003 roku.

Zorganizowano trzy spotkania z pisarzami w ramach promocji książek.

Oddział planuje stworzenie infrastruktury komunikacji internetowej w ramach Internet Communication Group.

Sprawozdanie Oddziału Hamilton odczytał kol. inż. Ryszard Murynowicz.

Oddział liczy 20 członków. Spotkania odbywają się raz w miesiącu, na których wygłaszane są prelekcje na różne tematy jak np.: m-c październik odczyt nt. Bezpieczeństwo reaktorów atomowych wygłosił dr inż. S. Doerffer, m-c listopad - prezentacja programu Thinkdesign przedstawił K. Kotyra, m-c styczeń - odczyt pt. Światłowody i Lasery wygłosił prof. dr inż. M. Watrak, m-c marzec - prezentacja programu Solid Works 2003 przedstawił Javelin Technologies Inc., m-c kwiecień - Mikroskopia elektronowa w badaniach nano świata wygłosił prof. dr M. Miewczas.

Zorganizowano II-gie rozgrywki inżynierów w pin-ponga. Do stałych imprez należą opłatek czyli Christmas Party i piknik rodzinny.

Sprawozdanie Oddziału Kitchener odczytał kol. Jerzy Bulik.

Spotkania członków Oddziału odbywają się raz w miesiącu w powiązaniu z prelekcjami na różne tematy jak; nauka, technika, zdrowie, podróże, muzyka, historia itp. Zawsze w m-cu styczniu organizowana jest uroczysta kolacja pod nazwą Przywitanie Nowego Roku, zaś w m-cu maju organizowane jest spotkanie z weteranem, natomiast w m-cu wrześniu organizowany jest piknik pod nazwą Zakończenie lata.

Wśród członków Oddziału są również absolwenci prawa, mikrobiologii, pedagogiki, matematyki i fizyki. Członkowie Oddziału biorą czynny udział w życiu lokalnej społeczności wygłaszając prelekcje w Polskiej Szkole i uczestnicząc w realizacji lokalnego programu radiowego. Oddział jest członkiem Okręgu KPK w Kitchener.

Sprawozdanie Oddziału Oshawa odczytał kol. inż. Kazimierz Babiarz.

Oddział z roku na rok rozwija się. Ilość członków waha się w granicach 25-ciu. We wrześniu zorganizowano piknik z udziałem kolegów z innych Oddziałów SIPwK. Główną działalnością Oddziału są spotkania członków i wymiana doświadczeń zawodowych w ramach wycieczek do zakładów pracy.

Sprawozdanie Oddziału Edmonton nadeszło pocztą elektroniczną.

Oddział liczy 10-ciu członków i znaczne grono sympatyków. Zebrania odbywają się raz w miesiącu w klubie Syrena. Głównym celem działania Oddziału jest pomoc inżynierom i technikom polskiego pochodzenia w adaptacji zawodowej. Oddział organizuje prelekcje na tematy techniczne na które z reguły przybywa znaczna ilość ludzi. Oddział bierze czynny udział w życiu sobotniej Szkoły Polskiej im. Marii Chrzanowskiej. Przewodniczącym Oddziału w Edmonton jest kol. inż. Włodzimierz Polanica.

Oddział Ottawa nie doręczył sprawozdania. (Zobacz poniżej)

Sprawozdanie Zarządu Głównego SIPwK odczytał kol. inż. Andrzej Drzewiecki.

Kol. A. Drzewiecki stwierdził, że rok bieżący był bardzo obfity w wydarzenia zarówno ważne jak i pozytywne. Koledzy A. Drzewiecki i T. Wesołowski wzięli udział w konferencji w Warszawie w dniach 24 i 25 luty 2003 roku jako współinicjatorzy wraz z FSNT NOT w Polsce. Obaj przedstawili prezentacje, które spotkały się z dużym zainteresowaniem słuchaczy.

Zgodnie z uchwałą Walnego Zjazdu SIP w Kanadzie z dnia 26-go października 2002 roku w dniu 25-go lutego 2003 roku w Warszawie została podpisana umowa o wzajemnej współpracy pomiędzy Stowarzyszeniem Inżynierów Polskich w Kanadzie z siedzibą w Toronto, Ontario i Federacją Stowarzyszeń Naukowo Technicznych NOT w Polsce z siedzibą w Warszawie. Umowa sporządzona została w czterech jednobrzmiących egzemplarzach i podpisana przez mgr inż. Andrzeja Drzewieckiego reprezentującego SIP w Kanadzie i dr inż. Wojciecha Ratyńskiego reprezentującego FSNT NOT w Polsce.

Wiosną bieżącego roku Zarząd Główny wystąpił o przystąpienie SIP w Kanadzie do FSNT NOT w Polsce na zasadach członkostwa nadzwyczajnego. Na posiedzeniu Rady FSNT NOT w Polsce w czerwcu bieżącego roku przyjęto SIPwK na członka nadzwyczajnego FSNT NOT w Polsce. Oficjalne zawiadomienie potwierdzające zostało wysłane do ZG SIPwK w dniu 1-go lipca br. Niestety pismo to utknęło gdzieś po drodze. Zarząd uzyskał kopię tego pisma z FSNT NOT.

Powstał kolejny oddział SIPwK w Peterborough. Inauguracyjne zebranie odbyło się w dniu 25-go czerwca z udziałem kol. inż. T. Wesołowskiego.

W dniach 10-12 października 2003 roku odbył się w Orchard Lake w stanie Michigan Zjazd Inżynierów Polskiego Pochodzenia. W zjeździe uczestniczyli przedstawiciele polonijnych organizacji technicznych z USA, Światowej Rady Badań nad Polonią (profesorowie Andrzej Targowski i Janusz Wróbel), FSNT NOT w Polsce reprezentował prezes dr inż. Wojciech Ratyński a Wspólnotę Polską reprezentował profesor Zygmunt Kalenda. SIP w Kanadzie reprezentowali: kol. A. Drzewiecki, kol. T. Wesołowski, kol. G. Tautt, kol. K. Tautt, kol. A. Hagner i kol. A. Stępień.

W czasie spotkania w Orchard Lake postanowiono powołać Północnoamerykańską Radę Polskich Inżynierów składającą się z prezesa i jednego członka zarządu z każdej organizacji biorącej udział w spotkaniu. W skład Rady weszli reprezentanci SIP w Kanadzie koledzy A. Drzewiecki i T. Wesołowski. Ustalono, że co roku będzie wybierany przewodniczący Rady. Przewodniczącym Rady na 1-szą kadencję 2003/2004 został kol. inż. Andrzej Drzewiecki. Następny Zjazd Polskich Inżynierów Ameryki Północnej odbędzie się w 2004 roku w Toronto.

Zarząd nie osiągnął zamierzonego postępu w sprawie nawiązania, lub rozszerzenia szerszej współpracy z Oddziałami, znaczącego zwiększenia wpływów budżetowych oraz kolportażu biuletynu.

Sprawozdanie finansowe ZG SIPwK

Skarbnik kol. inż. Roman Jagła przedstawił sprawozdanie finansowe ZG SIPwK sporządzone wg stanu na dzień 10.10.2003 roku. Wciąż wiszą niezapłacone za 10 osób zaległe składki członkowskie za rok 2001.

Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej SIPwK.

Przewodniczący Komisji kol. inż. Ryszard Murynowicz odczytał sprawozdanie następującej treści:

"Komisja Rewizyjna na posiedzeniu w dniu 18-go października 2003 roku sprawdziła księgi rozchodów i dochodów i stwierdziła zgodność zapisów z dowodami".

Odbyła się dyskusja nad sprawozdaniem Zarządu i sprawozdaniem finansowym. Komisja Rewizyjna wniosła wniosek o udzielenie absolutorium dla Zarządu. W głosowaniu jednogłośnie przyjęto sprawozdanie Zarządu i sprawozdanie finansowe, udzielając Zarządowi absolutorium.

Uchwalenie budżetu dla ZG na rok 2003/04

Skarbnik kol. inż. R. Jagła przedstawił proponowany budżet na rok 2003/2004.

Kol. inż. J. Bulik powiedział, że proponowany budżet został opracowany na zasadzie założeń (prognoz). Kol. inż. T. Wesołowski stwierdził, że proponowany budżet jest zbalansowany, problem jednak tkwi w tym, że Oddziały nie wywiązują się w terminie z opłatami do ZG. Po dyskusji kol. inż. R. Jagła postawił wniosek o zakończenie dyskusji nad budżetem. W głosowaniu przy 13-tu głosach za i 2-ch głosach wstrzymujących się zatwierdzono proponowany budżet na rok finansowy 2003/2004.

Ustąpienie prezesa Zarządu Głównego

Kol. inż. Andrzej Drzewiecki zrzekł się pełnienia obowiązków prezesa ZG SIPwK na rzecz swojego I-go z-cy kol. inż. Tomasza Wesołowskiego, który będzie pełnił obowiązki (p.o.) prezesa ZG SIPwK do czasu kolejnego Walnego Zjazdu. Uzasadniając swoją decyzję kol. A. Drzewiecki powiedział, że uczestniczy w pracach Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Działalność w ZG KPK pochłania wiele czasu.

W imieniu Zarządu Głównego SIPwK zabrał głos kol. inż. Mieczysław Bornet, który podziękował kol. A. Drzewieckiemu za kilkuletnie sprawne i życzliwe prowadzenie ZG SIP w Kanadzie, dziękując za wiele cennych inicjatyw podjętych przez niego i pogratulował osiągniętych sukcesów. Zebrani oklaskami wyrazili uznanie dla kol. inż. A. Drzewieckiego za jego bezinteresowną pracę społeczną.

Dyskusja

W dyskusji omawiano sprawę funduszu stypendialnego. Kol. K. Babiarz zaproponował utworzenie Stypendium SIPwK przy Fundacji Reymonta. Potrzebna jest do tego celu minimalna kwota $5000. Obecnie posiadamy $3000 na koncie Funduszu Stypendialego. Brakujące $2000 można by ewentualnie uzyskać urządzając dochodową imprezę. Kapitał funduszu w kwocie $3100.00 zdeponowany został na Ontario Savings Bond.

Sprawy Komisji Etyki (KE)

Kol. inż. T. Wesołowski p.o. prezesa Stowarzyszenia poinformował pokrótce o pracy Komisji Etyki SIPwK i powiedział, że ZG nie będzie kierować ewentualnych spraw do KE do czasu Walnego Zjazdu SIPwK w 2004 roku.

Sprawy Komisji Statutowej (KS)

Przewodniczący Komisji Statutowej kol. inż. J. Janeczko przedstawił trzy osobową KS i członka zespołu konsultacyjnego w ramach KS jaką ZG SIPwK zgodnie z wnioskiem Walnego Zjazdu z 26.10.2002 roku powołał we wrześniu br. Członek KS kol. inż. G. Sobocki przedstawił proponowany status dla Członka Korespondenta.

Koledzy zabierający głos w dyskusji byli zdania aby nie zmieniać Statutu, lecz opracować uzupełnienia, bądź poprawki w formie dodatku lub w formie umowy.

Kol. inż. T. Wesołowski poinformował, że KS przygotuje propozycje uzupełnień i zmian do Statutu i prześle do Oddziałów SIP w celu podjęcia dyskusji nad propozycjami. Komisja Statutowa po zapoznaniu się z materiałami z dyskusji opracuje propozycje do dyskusji na przyszłorocznym Walnym Zjeździe SIPwK.

Na tym dyskusję zakończono. Kol. inż. J. Janeczko zgłosił wniosek o zakończenie obrad. Wniosek ten poparł kol. inż. T. Wesołowski. Zebrani przyjęli jednogłośnie zgłoszony wniosek.

Przewodniczący kol. inż. K. Babiarz zakończył Zjazd Prezesów o godz. 17:40.

Powyższy tekst jest oparty na oficjalnym sprawozdaniu ze Zjazdu, które sporządził kol. Jerzy Janeczko. Skrótów dokonał kol. K. Styś, redaktor Biuletynu.

Początek strony

SPRAWOZDANIE Z DZIAłALNOŚCI ODDZIAłU SIP W OTTAWIE

za okres od 26 października 2002 do 24 października 2003 r.

W sprawozdaniu ze Zjazdu stwierdzono, że Oddział SIP Ottawa nie nadesłał sprawozdania z działalności (patrz wyżej), co nie zgadza się ze stanem faktycznym. ZG SIP sprawozdanie otrzymał, ale z nieznanych nam powodów nie przedstawił go na Zjeździe. Poniżej zamieszczone jest to sprawozdanie.

W minionym okresie sprawozdawczym odbyły 4 zebrania Zarządu.

Główne cele Stowarzyszenia a tym samym częste tematy przewijające się podczas zebrań to:

  • dalszy rozwój działalności SIP w Ottawie;
  • współpraca z innymi organizacjami;
  • zainteresowanie swoją działalnością osób nie należących do SIP;
  • propagowanie osiągnięć Polaków w Ottawie.

Na szczególną uwagę zasługują zorganizowane odczyty i imprezy, które wzbudziły zainteresowanie środowiska ottawskiego:

  • 10/11/2002 -Ottawski Oddział SIP organizował Akademię z okazji święta 11 Listopada
  • 19/11/2002 -Pokaz filmu polskiego z DVD "Przedwiośnie"
  • 05/01/2003 -Opłatek
  • 03/02/2003 -Wspólna wyprawa na film "Pianista"
  • 21/03/2003 -Kol. Kazimierz Styś odznaczony został Oficerskim Krzyżem Zasługi RP.
  • 16/04/2003 -Udział w spotkaniu zorganizowanym przez Ambasadę Grecji w związku z podpisaniem traktatu o rozszerzeniu Unii Europejskiej.
  • 17/05/2003 -Udział w rozpoczęciu XXX Walnego Zjazdu SPK w Ottawie
  • 22/05/2003 -Walne Zebranie SIP Oddziału Ottawa.
  • 13/07/2003 -Piknik zorganizowany wraz z SPK.
  • 21/10/2003 -Odczyt mgr inż. Jacka Dubiela pt. "Lodołamacze i nie tylko..."
  • 2002/2003 -Braliśmy udział we wszystkich zebraniach Zarządu KPK Okręgu Stołecznego.

Prowadzimy własną stronę Internetową ( www.kpk-ottawa.org/sip/) oraz strony KPK, SPK, PINK i Federacji Polek. Jest ona jedną z najlepiej prowadzonych niekomercyjnych witryn internetowych zawsze na bieżąco uaktualniana. Obecnie prowadzona jest w językach: polskim, angielskim i francuskim. W języku polskim jest w dwóch wersjach z czcionką polską i bez, zajmuje ona prawie 52 MB.

W dalszym ciągu Biuletyn Oddziału Ottawskiego wydawany jest w nakładzie dziesięć razy w roku. Biuletyn jest wysyłany do tych członków SIP w Ottawie, którzy nie mają dostępu do Internetu oraz umieszczony jest na naszej stronie internetowej.

O rosnącym zainteresowaniu działalnością Związku SIP świadczy fakt, ze od maja 1999 r. zostało przyjętych kolejnych 17 osób, a obecnie na wniosek polskiej młodzieży studiującej w Ottawie otworzyliśmy ich koło przy SIPie. Aktualny stan oddziału wynosi 89 osób.

Finansowo jesteśmy rozliczeni z ZG SIP oraz KPK zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Bogdan Gajewski
Przewodniczący SIP
Oddział w Ottawie

Początek strony

KRZEMOWE DOLINKI

Polski przemysł informatyczny ma szanse na sukces. Czasem nawet potrafi je wykorzystać. Nie mamy szans na powtórzenie historii Krzemowej Doliny. Ale nie jesteśmy skazani na bycie Krzemową Pustynią. Jak znaleźć swoją niszę, swój pomysł na światowy sukces? Oto kilka podpowiedzi.

(dokończenie z poprzedniego numeru)

Na podbój Ameryki...

Podobne nastawienie prezentuje Konrad Świrski, prezes Transition Technologies, firmy produkującej wyrafinowane oprogramowanie wykorzystujące koncepcje sieci neuronowych do sterowania elektrowniami. Najważniejszym rynkiem, na którym TT sprzedaje swoje rozwiązania, są Stany Zjednoczone. - Transition Technologies to firma-pomost między nauką a biznesem - wyjaśnia Świrski. - Zajmujemy się w niej dokładnie tym samym, czym na uczelni. Ja sam jestem adiunktem na Politechnice Warszawskiej z pełnym pensum dydaktycznym. Wyniki badań prowadzonych w laboratoriach TT zamienia na rozwiązania komercyjne, a z efektów korzysta zarówno firma jak i uczelnia.

TT zatrudnia ok. 100 wysoko kwalifikowanych osób, wiele z nich ma podobnie jak prezes tytuł doktora. Nie korzystają z żadnych subwencji państwowych, niezbyt też chętnie przyglądają się różnym europejskim programom wspierania przedsiębiorczości high-tech. - Szkoda nam czasu, zbyt wielka biurokracja - kwituje Świrski. - Wystarczy, żeby państwo nie przeszkadzało, mogłoby ewentualnie trochę chronić rynek, podobnie jak czynią to otwarte rzekomo Stany Zjednoczone. Poza tym poradzimy sobie sami. I na razie radzą sobie nie najgorzej, finansując rozwój z zysków.

... i Europy

Dr Witold Staniszkis kieruje firmą Rodan Systems i zachęca do korzystania z programów unijnych. Rodan to jedyne polskie przedsiębiorstwo high-tech, które w ramach V Programu Ramowego Unii Europejskiej koordynuje prace międzynarodowego konsorcjum. Konsorcjum to realizuje projekt ICONS, którego celem jest rozwój tzw. systemów zarządzania wiedzą. Wdraża się je w przedsiębiorstwach i instytucjach, by skutecznie radzić sobie z masą informacji, jaką zalewa wszystkich współczesna cywilizacja. Budżet ICONS to 3 mln euro.

A biurokracja?

- Całe negocjacje trwały jeden dzień - wyjaśnia Staniszkis. - Przyleciałem rano do Brukseli, po południu mogłem wracać z podpisanym kontraktem. Oczywiście wcześniej odbywała się kilkuetapowa procedura recenzencka. Konsorcjum jest jednym z siedmiu, jakie zyskało uznanie komisji spośród 71 aplikujących. - Myślę, że narzekanie na brukselską administrację jest zwykłym przerzucaniem winy. Bo prawdą jest to, że na finansowanie mają szansę tylko projekty ciekawe, o dużej zawartości nowatorskich pomysłów badawczych. A powiedzmy sobie szczerze, w Polsce jest bardzo mało firm mogących udokumentować, że rozwijają oryginalną myśl techniczną.

Szef Rodan Systems nie czyni z tego zarzutu, bo wie najlepiej, że inwestowanie w działalność badawczo-rozwojową jest niezwykle ryzykowne i kosztowne. Rodan, stosunkowo niewielka, licząca 80 osób firma, zainwestował samodzielnie w badania 3 mln euro, co potencjalnie mogło doprowadzić do zachwiania stabilności finansowej firmy. Ale umożliwiło z kolei udział w projektach europejskich i opracowanie całkowicie oryginalnych, bardzo zaawansowanych produktów, przed którymi rynek dopiero się otwiera. - Inni wolą narzekać, że nie ma szans. Skoro jednak nie inwestują w coś, co im szansę otwiera? - pyta Staniszkis retorycznie.

Podczas zbliżającego się III Kongresu Informatyki Polskiej jedna z sesji poświęcona będzie jej sukcesom. - Nie powinniśmy tylko narzekać - przekonuje Marek Hołyński, prezes mazowieckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Przez wiele lat wykładał w prestiżowym Massachusetts Institute of Technology oraz projektował komputery w Krzemowej Dolinie. - Mamy wiele ciekawych osiągnięć zarówno na poziomie akademickim jak i biznesowym. Na widok polskiego wirtualnego superkomputera, czyli światłowodowej sieci łączącej centra superkomputerowe w całej Polsce, oczy bieleją nawet Amerykanom. Musimy jednak też pamiętać, że nigdy w Polsce nie stworzymy drugiej Krzemowej Doliny. - Po prostu nie mamy szansy, by stworzyć nowy komputer, system operacyjny lub przemysł półprzewodników. Do tego potrzeba miliardów dolarów na każde zawołanie, dostępu do najlepszych ludzi i infrastruktury umożliwiającej im pracę.

Na kłopoty - nisza i krzemowa autostrada

Co mamy więc robić? Wyłączyć komputery i zgasić światło? Musimy postawić na rynkowe nisze. - Nisza jest piękna - zachwyca się Skalczyński. Dlaczego? Bo jeśli ktoś ma dobry unikatowy pomysł na specyficzny produkt lub rozwiązanie adresowane do wyspecjalizowanego kręgu odbiorców, to istnieje małe prawdopodobieństwo, że ktoś inny go ubiegnie. A gdy już nowy produkt znajdzie się na swym niszowym rynku, mało komu opłaca się podejmowanie konkurencji. Wielkie firmy nie mają interesu zajmować się drobnicą. Małe, zamiast tracić energię na walkę, szukają swoich nisz.

Umiejętne wynajdywanie niszy, zarówno na rynku krajowym jak i zagranicznym, to jedyna szansa dla polskich firm zaawansowanych technologii wobec coraz bardziej otwierających się rynków i ekspansyjnych planów międzynarodowych koncernów, które łakomym okiem patrzą na ciągle wyposzczony pod względem technologicznym kraj w środku Europy, liczący blisko 40 mln konsumentów.

Pomysły poszczególnych firm wspierać musi klarowna wizja modernizacji państwa i regionów. Zdaniem Jerzego Szymury, katowickiego przedsiębiorcy, brak takich wizji to rodzaj wady narodowej. Szymurę boli to, że Śląsk zyskał obecnie etykietkę regionu zacofanego, obciążonego dziedzicznie starym przemysłem. A przecież ten region, od Wrocławia po Kraków, skupia olbrzymi potencjał intelektualny. Szymura apeluje, by odrzucić wizerunek okaleczonego Śląska, a w zamian proponuje wizję Autostrady Firm Nowych Technologii. To właśnie tu, wzdłuż osi, jaką tworzy autostrada A4, mogłaby powstać polska mini wersja Krzemowej Doliny.

Niezależnie od tego, czy projekty Jerzego Szymury mają szanse urzeczywistnienia, nie traci ważności najważniejsze stwierdzenie. Nasz kraj najbardziej cierpi na brak wizji, na niezdecydowanie, czy Polska ma się bardziej kojarzyć z żubrami, czy z zaawansowaną technologią. Eksport polskich firm informatycznych to zaledwie 100 mln euro rocznie. Udział produktów high-tech w eksporcie to tylko 3%. O wiele mniejsze Węgry eksportują trzykrotnie więcej produktów i usług zaawansowanych technologii niż Polska. Jeśli więc nie możemy marzyć o Krzemowej Dolinie, spróbujmy na początek dogonić braci Madziarów.

EDWIN BENDYK
Współpraca Sławomir Kosieliński (Computerworld)
Polityka nr 22/2003

Początek strony

BARWY WALKI

Dlaczego żółkną liście?

Rozpoczął się jesienny spektakl. Zieleń ustępuje miejsca czerwieni, żółci oraz złotu. Dlaczego liście, zanim opadną, zmieniają kolor? Oto naukowa odpowiedź.

Dlaczego liście nie opadają zielone? W przyrodzie nie ma miejsca na przypadek - wszystko jest z góry zaprogramowane i musi przynosić korzyści. Także jesienna zmiana barw. Za cud jesieni odpowiadają obecne w liściach barwniki, długość nocy oraz pogoda. O terminie zmiany koloróżw oraz opadania liści decyduje przede wszystkim kalendarz, a właściwie wydłużająca się pod koniec lata noc. Żadne inne czynniki:- temperatura, opady, żyzność gleby, nie są równie ważne. W miarę jak dni stają się coraz krótsze, a noce zimniejsze i dłuższe, w liściach rozpoczynają się procesy biochemiczne, dzięki którym zmienia się krajobraz.

Skąd się biorą kolory?

Malarska paleta jesieni składa się z trzech typów pigmentów - chlorofilu, karotenoidów oraz antocyjanów. Chlorofil nadaje liściom zieloną barwę i jest niezbędny w procesie fotosyntezy - reakcji chemicznej, która pozwala roślinom wykorzystywać światło słoneczne do produkcji ich głównego pożywienia, czyli cukrów. Karotenoidy to barwniki, którym złote, pomarańczowe i brązowe kolory zawdzięczają między innymi ziarna kukurydzy, korzenie marchwi, banany czy płatki narcyzów. Dzięki antocyjanom mamy natomiast czerwone jabłka i truskawki, niebieskie jagody i śliwki.

Rozpuszczalne w wodzie antocyjany powstają przede wszystkim jesienią i magazynowane są w soku wypełniającym komórki blaszek liściowych. Chlorofil oraz karotenoidy można znaleźć w komórkach liści przez cały okres wegetacji. Jesienią, gdy noce stają się coraz dłuższe, produkcja chlorofilu stopniowo maleje. W końcu rośliny przestają go w ogóle wytwarzać, a w liściach rozpoczyna się rozkład zgromadzonych zapasów tego barwnika. Proces ten postępuje z różną szybkością - u niektórych roślin chlorofil zanika całkowicie i dopiero wtedy w liściach ujawniają się niewidoczne dotąd karotenoidy oraz antocyjany.

Niektóre kolory są charakterystyczne dla określonych gatunków drzew. Liście dębów zwykle stają się czerwone, brązowe lub rdzawe, buków - rude, topoli i brzóz - złotożółte, a wielu gatunków trzmielin - jaskrawoczerwone. Najwięcej barw można jednak zobaczyć na klonach - od czerwieni, przez żółcie i złoto do kompozycji kilku kolorów.

Nie wszystkie gatunki rozpoczynają jesienny spektakl jednocześnie. Do jednych z pierwszych należą u nas brzozy i jesiony pensylwańskie, do ostatnich - dęby. To także nie przypadek, ale pozostałość genetyczna po wspólnych przodkach. Okazuje się bowiem, że często ten sam gatunek rozpoczyna zmianę barw liści o jednakowej porze roku, niezależnie od tego, czy rośnie wysoko w górach, czy w cieplejszej dolinie.

Ile zależy od pogody?

Jaskrawość barw jesieni różni się każdego roku w zależności od pogody, jaka utrzymywała się w okresie zahamowania produkcji chlorofilu oraz rozpoczęcia jego rozkładu. Główną rolę odgrywają temperatura oraz wilgotność podłoża. Gdy jesienią dni są ciepłe i słoneczne, a noce chłodne, ale bez przymrozków, liście przebarwiają się najintensywniej. Przy takiej pogodzie produkują jeszcze sporo cukrów, ale chłód nocy sprawia, że ich transport do pędów jest utrudniony. Obecność cukrów i światła sprzyja uruchomieniu syntezy antocyjanów, które nadają liściom czerwone, szkarłatne i fioletowe barwy. Z tego powodu najpiękniejsze jesienne kolory mają zwykle drzewa dobrze oświetlone, rosnące samotnie.

W lesie, gdzie rośliny rywalizują o dostęp do słońca, najintensywniej przebarwiają się liście na najwyższych gałęziach lub tam, gdzie pada choć odrobina światła. Inaczej wygląda sytuacja z karotenoidami. Ponieważ są one obecne w liściach przez cały rok, żółte i złote barwy zwykle są jednakowe każdej jesieni. Następujące po sobie jesienie nigdy nie są identyczne. Późna wiosna lub letnie upały mogą opóźnić zmianę barwy liści nawet o kilka tygodni. Ciepła wiosna, wilgotne lato, a potem słoneczna jesień z zimnymi nocami gwarantują najpiękniejszy spektakl.

Po co to drzewom?

Naukowcy od dawna przypuszczali, że przedwczesna zmiana barw liści niektórych drzew tego samego gatunku może być nie tylko przystosowaniem do warunków klimatycznych, ale również formą obrony przed szkodliwymi owadami. Hipotezę tę potwierdziły opublikowane we wrześniu 2003 r. wyniki przeprowadzonych w Norwegii badań nad terminem rozpoczęcia jesiennego przebarwiania liści przez brzozy omszone. Okazało się, że drzewa, których liście wcześniej zmieniały barwę z zielonej na żółtą, były w kolejnym sezonie zdrowsze i znacznie rzadziej atakowane przez szkodniki. Jesienią owady chętniej wybierały bowiem na miejsce do zimowania lub składania jaj rośliny zdrowe, czyli długo intensywnie zielone. Drzewa o żółtych liściach traktowane były jako niepewne i zbyt krótkotrwałe źródło pokarmu dla przyszłego pokolenia szkodników.

Dla wszystkich roślin strefy umiarkowanej zima jest nieuchronną koniecznością. Drzewom niezbędna jest wtedy ochrona przed mrozem, śniegiem i wiatrem. Gałęzie, pędy i pąki mają własne systemy zabezpieczeń - korę, warstwy łusek lub powłokę z wosku, dzięki którym mogą przetrwać do wiosny. Delikatne i wodniste tkanki liści jednak zimą łatwo by zamarzły. Drzewo musi więc ich się pozbyć lub je zmodyfikować. Ten drugi sposób wybrała większość gatunków iglastych. Ich liście stały się wąskie, grube i twarde, z zewnątrz pokryte woskiem, w środku - wypełnione substancjami uniemożliwiającymi zamarzanie soków komórkowych. Takie liście, czyli igły, mogą przeżyć kilka lat, zanim opadną ze starości. Podobną metodę ochrony wybrało też sporo gatunków liściastych (np. bukszpany, mahonie, niektóre dęby i magnolie nie zrzucają liści na zimę) z regionów, gdzie zima nie jest zbyt długa i mroźna. Liście pozostałych drzew są jednak zbyt delikatne i podatne na uszkodzenia. Ich blaszki są cienkie, szerokie, a wnętrze wypełnia łatwo zamarzający sok. Dlatego muszą każdego roku opaść, aby roślina mogła przeżyć.

Opadłe liście nie są jednak przez naturę marnowane. Ulegają rozkładowi na związki chemiczne, które trafiają z powrotem do gleby i służą roślinom jako źródło substancji mineralnych. Zanim to nastąpi, przez pewien czas tworzą jeszcze na ziemi warstwę ściółki, która chłonie wodę, chroni korzenie przed mrozem i jest domem dla tysięcy organizmów.

WOJCIECH GÓRKA
Polityka nr 42/03

Autor ukończył Wydział Ogrodnictwa Akademii Rolniczej w Krakowie, jest dziennikarzem w czasopismach branżowych.

Początek strony

A QUESTION OF HONOR

Kilka tygodni temu ukazała się książka pod powyższym tytułem, która formalnie jest historią Eskadry Kościuszkowskiej, bardziej znanej jako eskadra 303. Posłużyła ona jednocześnie autorom, aby przedstawić losy Polaków w czasie II Wojny Światowej.

Autorzy szczegółówo opisali dokonania polskiego lotnictwa w Wielkiej Brytanii, a szczególnie jego wkład w zwycięstwo w Bitwie o Brytanię, kiedy to ważyły się losy II W.Ś. Bitwa ta przekonała Anglików, że jednak ci Polacy potrafaią nie tylko wspaniale latać, ale także zwyciężać. Eskadra 303 miała na koncie najwięcej zwycięstw ze wszystkich ekadr lotnictwa pod brytyjskim dowództwem.

Opis dokonań polskich lotników posłużył autorom jako kanwa do przedstawienia losów Polaków w czasie II W.Ś. w szerokim aspekcie. Jest opisana bezwzględna niemiecka okupacja, ktora traktowała Polaków jako "podludzi". Nie zapomniano o deportacji polskiej ludności do Związku Sowieckiego. Jest i Katyń. Jest opisany bezkompromisowy opór polskiej ludności przeciw obu okupacjom łącznie z Powstaniem Warszawskim. Autorzy nie zapomnieli także o potajemnej zdradzie aliantów zachodnich w rezultacie której Polska znalazła się pod faktyczną okupacją sowiecką. Są to dzieje Polaków podczas II W.Ś.

Książka jest tym cenniejsza, że jest oparta na dokumentach. Bibligrafia liczy prawie półtysiąca pozycji. A więc jest to praca na której można polegać.

Autorami jest para amerykańskich dziennikarzy. A więc narracja jest wartka i ciekawa. Czyta się to opracowanie jak fascynującą powieść. Godne polecenia.

A Question of Honor
Lynne Olson, Stanley Cloud
ISBN 0-375-41197-6
Published by A. Knopf
Do nabycia w księgarniach Cole
K.S.

Początek strony

WIEŚCI Z KRAJU

  • Gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku grudnia ub. r., wygrałaby je Platforma Obywatelska z 26% głosów, drugie byłoby SLD - 17%, a trzecia Samoobrona - 13%. Poparcie dla PO nie zmieniło się od poprzedniego sondażu CBOS z przełomu listopada i grudnia.
    Notowania Sojuszu spadły o 1%, o tyle samo wzrosły Samoobrony. Do Sejmu weszłyby jeszcze Prawo i Sprawiedliwość (12%, bez zmian), Liga Polskich Rodzin (8%, -1%) oraz PSL (6%, -1%). O dwa punkty (z 2 do 4%) wzrosło poparcie dla koalicyjnej Unii Pracy.
    CBOS przeprowadził swój sondaż między 5 a 8 grudnia ub. r., czyli po wypadku helikoptera z premierem na pokładzie, a przed szczytem UE w Brukseli - na liczącej 1000 osób reprezentatywnej grupie dorosłych Polaków.
    Gdyby wybory parlamentarne odbywały się na początku grudnia ub. r., najwięcej głosów uzyskałyby PO - 20%. (spadek w porównaniu z listopadem o 1%), SLD - 16% (spadek o 4%), i Samoobrona - 16% (wzrost o 3%) - wynika z sondażu TNS OBOP.
    PiS uzyskałby 13% (wzrost o 2%), LPR 9% (spadek o 2%), PSL 8% (spadek o 1%). Krajowa Partia Emerytów i Rencistów uzyskałaby 4% (bez zmian), UW 3% (bez zmian), UP - 2% (spadek o 1%).
    Udział w wyborach zadeklarowało 59% ankietowanych, 37% nie wzięłoby w nich udziału, 4% nie miało zdania.
    Największy elektorat negatywny ma SLD - 38% (wzrost od listopada ub. r. o 6%), dalej Samoobrona - 24% (wzrost o 1%), LPR - 15% (spadek o 2%), UP - 4% (wzrost o 1%), PSL - 4% (wzrost o 1%), UW, PiS, PO - po 3% (bez zmian).
    Jak podał OBOP, sondaż przeprowadzono tuż po wypadku rządowego helikoptera z premierem na pokładzie, ale przed szczytem w Brukseli.
    Sondaż przeprowadzono w dniach 6-8 grudnia ub. r. na reprezentatywnej, losowej, 939-osobowej ogólnopolskiej próbie osób od 18. roku życia.
    Na początku grudnia na PO chciałoby głosować nieco ponad 19% Polaków, a to oznacza spadek o prawie 3% w porównaniu z początkiem listopada.
    Na niemal identyczne jak PO poparcie w granicach 19% może liczyć w grudniu lewicowa koalicja. Jak widać, wypadek lotniczy premiera w zasadzie nie wpłynął na notowania lewicy (SLD - UP odnotowało minimalny spadek o 1%).
    Na trzecim miejscu - z 16% - jest Samoobrona. To już drugi z kolei miesiąc rosnących notowań partii Andrzeja Leppera.
    Na 12% głosów mogą liczyć Prawo i Sprawiedliwość oraz Liga Polskich Rodzin. O ile notowania LPR nie uległy zmianie, o tyle niemal całe straty z listopada odrobiła partia braci Kaczyńskich. Nie zmieniły się notowania PSL (8%). Do Sejmu miałyby szansę wejść jeszcze Krajowa Partia Emerytów i Rencistów oraz Unia Wolności - po 5%.
    Sondaż "Rz" przeprowadziła Pracownia Badań Społecznych między 6 a 7 grudnia ub. r. na 1048-osobowej reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków.
  • W grudniu br. 84% badanych źle oceniło rząd premiera Leszka Millera (o 3% mniej niż w listopadzie), 12% oceniło rząd dobrze (wzrost o 4%). 76% źle oceniło samego premiera (spadek o 2%, a 16% oceniło go dobrze (wzrost o 2%) - wynika z sondażu TNS OBOP.
    Działalność prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego dobrze oceniło 67% ankietowanych (wzrost o 4%), źle - 26% (spadek o 2%).
    Działalności rządu nikt nie ocenił zdecydowanie dobrze (podobnie jak w listopadzie). Raczej dobrze - 12%. Po 42% oceniło rząd zdecydowanie źle i raczej źle (w listopadzie odpowiednio 48 i 39%).
    Premier Leszek Miller, identycznie jak przed miesiącem, zdecydowanie dobrych ocen dostał 2%, raczej dobrych 14% (wzrost o 2%) Zdecydowanie źle wypełnianie przez niego obowiązków premiera oceniło 37% (spadek o 9%), a raczej źle 39% (wzrost o 7%).
    Wypełnianie obowiązków przez prezydenta zdecydowanie dobrze oceniło 17% (wzrost o 2%), raczej dobrze 50% (wzrost o 2%). Zdecydowanie źle - 8% (spadek o 2%), raczej źle - identycznie jak przed miesiącem 18%.
    Sondaż przeprowadzono w dniach 6-8 grudnia ub. r. 2003 roku na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie 1005 Polaków w wieku 15 i więcej lat.
  • Największą sympatią Polaków (56%) cieszą się Amerykanie - wynika z najnowszego sondażu CBOS. Lubimy także Włochów, Czechów, Anglików, Szwedów i Francuzów. Mniej więcej połowa badanych deklaruje sympatię do tych narodów.
    Niezmiennie od kilku lat Polacy są niechętni Cyganom (61%) i Arabom (60%). Sympatią Polaków nie cieszą się także Rumuni oraz Ukraińcy.
    Stosunek do Niemców podzielił Polaków. Niemal tyle samo darzy ich sympatią (36%) co niechęcią (38%).
    Sondaż przeprowadził CBOS 3 - 6 października ub. r. na reprezentatywnej próbie losowej 1016 dorosłych Polaków.
  • Lekki wzrost akceptacji dla członkostwa w UE. Na początku grudnia, w porównaniu z listopadem, nastąpił lekki wzrost akceptacji dla członkostwa Polski w Unii Europejskiej: jako "pozytywne" uznało je 43% badanych. W listopadzie opinię taką wyraziło 40% - wynika z sondażu OBOP.
    Negatywnie członkostwo w UE oceniło 29% ankietowanych (w listopadzie - 28%). O tym, że członkostwo w Unii nie będzie ani czymś dobrym, ani złym, przekonanych jest 19% badanych (w listopadzie - 24%). Nie miało zdania w tej sprawie 9% uczestników sondażu (w listopadzie - 8%).
    Krytycznie stan przygotowań Polski do członkostwa oceniło 38%ankietowanych (tyle samo co w listopadzie). Uważają oni, że Polska "nie jest gotowa ani do skorzystania z członkostwa, ani do dotrzymania zobowiązań". 29% badanych uważa, że Polska "jest gotowa do skorzystania z członkostwa, ale nie jest gotowa do dotrzymania zobowiązań wynikających z akcesji".
    14% ankietowanych uważa, że Polska "gotowa jest wywiązać się ze zobowiązań, ale nie będzie w stanie skorzystać z członkostwa". Tylko 9% uczestników sondażu sądzi, że nasz kraj przygotowany jest i do skorzystania z członkostwa, i do wywiązania się z wynikających z tego obowiązków. Co dziesiąty badany - 10% - nie miał zdania w sprawie stanu przygotowań Polski do akcesji.
  • W listopadzie ub. r. w Polsce było 7,1 mln internautów - wynika z badania Interbus, przeprowadzonego przez TNS OBOP. Liczba internautów jest o ok. 400 tys. większa niż wyliczona w analogicznym badaniu z września. Internauta to osoba, która przynajmniej raz w miesiącu korzysta z Internetu. Z listopadowego badania wynika, że najbardziej znane portale to Onet, Wirtualna Polska i Interia.
  • CBOS zapytał, kto powinien znaleźć się wśród kandydatów na najwyższy urząd w państwie. W pierwszej kolejności wskazujemy na Jolantę Kwaśniewską (30%), Andrzeja Leppera (8%) i Lecha Kaczyńskiego (5%). Na kolejnych miejscach znaleźli się Jan Rokita (4%), Marek Borowski i Andrzej Olechowski (3%) oraz Józef Oleksy i Donald Tusk (2%).
    Stosunkowo wielu Polaków, bo 17%, uważa, że nie ma wśród polityków kandydatów na prezydenta. 28% nie potrafi ich wskazać.
    Sondaż przeprowadzono między 7 a 10 listopada 2003 roku na liczącej 1088 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków.

Początek strony

IMPREZY, OGŁOSZENIA

***

Stowarzyszenie Inżynierów Polskich w Kanadzie, Oddział Ottawa

zaprasza na doroczny

Opłatek Polonii ottawskiej

zorganizowany po raz trzeci pod patronatem Kongresu Polonii Kanadyjskiej z udziałem Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej.

Data: 11 stycznia (niedziela) 2004 r.
Godz.: 16:00
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

***

Stowarzyszenie Tworców

oraz

SPK Koło Nr 8

zapraszają na pogadankę

p. Henryka Brzezińskiego

Rozwój terytorialny Państwa Polskiego w okresie jego 1000-letniej historii

Data: 6 stycznia (wtorek) 2004 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

Po programie Koło Pań przy SPK zaprasza na kawę i ciastka.

***

SPK Koło Nr 8

zaprasza na pokaz filmu

"The Struggles for Poland" - Część I

Data: 15 stycznia (czwartek) 2004 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

Uwaga: Film w języku angielskim.

***

Początek strony

Przewodniczący:

B. Gajewski

tel.: (613) 523-5174

Sekretarz:

L. Zielińska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Styś

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca