BIULETYN - MAJ 2002

SPIS TREŚCI

SPRAWOZDANIE Z ZEBRANIA ZARZĄDU SIP
W DNIU 9 KWIETNIA 2002

Obecni: Jan Janeczek, Andrzej Gołębiowski, Bogdan Kubicki, Stanisław Ozorowski, Czesław Piasta, Lidia Zielińska.

  1. Przewodniczący Jan Janeczek otworzył zebranie i powitał obecnych.
  2. Porządek obrad został zatwierdzony bez zmian.
  3. Sprawozdanie z zebrania z 16 stycznia 2002 zostało zatwierdzone bez zmian.
  4. Korespondencja, komunikaty i sekretariat:
    • Otrzymaliśmy formularz do zgłoszenia kandydatury do otrzymania "Order of Ontario". Ze względu na dużą ilość pracy związaną z przygotowaniem ewentualnych zgłoszeń, proces rozpatrzenia kandydatur i ich zgłoszenie przesunięto na następny rok.
    • Otrzymaliśmy list z zapytaniem o imigrację do Kanady. Sekretarz zajmie się odpowiedzią (skieruje zainteresowanego na naszą stronicę internetową).
    • Otrzymaliśmy list z "Towarzystwa Białego Orła" z Montrealu z prośbą o umieszczenie reklam w ich jubileuszowym wydawnictwie. Zrezygnowano z tej możliwości.
    • Biblioteka Narodowa Kanady (National Library of Canada) przysłała upomnienie, iż nie otrzymała naszych Biuletynów za lipiec i sierpień 2001. Sekretarz wyśle wyjaśnienie, że Biuletyn nie jest publikowany w tych dwóch miesiącach w roku.
  5. Sprawy finansowe:
    • Zapłacono bieżące rachunki (m.in. za skrzynkę pocztową).
    • Skarbnik wyśle składki do Zarządu Głównego za bieżący rok. Rok 2001 został uregulowany wcześniej.
    • Podsumowano zbiórkę pieniędzy na zakup pianina do Domu Polskiego SPK. Dotacje w wysokości $255.00 złożyło 11 osób. Tylko członkowie, którzy wystawili czeki na Fundację Dziedzictwa Polskiego otrzymają odpowiednie zaświadczenia podatkowe.
    • Omawiano sprawy finansowe, ciągły deficyt Oddziału, fakt niepłacenia składek przez członków i duże koszty publikowania Biuletynu. Koszty drukowania Biuletynu niestety się nie zmniejszyły, ponieważ cena ich drukowania wzrosła na skutek drukowania ich mniejszej ilości. Zarząd postanowił wystąpić z dwoma wnioskami na Walnym Zebraniu 23 maja 2002.
      • Pierwszy o pobieraniu opłaty w wysokości 15$ rocznie za wysyłanie Biuletynu pocztą dla członków, którzy sobie tego życzą. Jeśli wniosek zostanie zatwierdzony przez Walne Zebranie Oddziału, opłata ta obowiązywać będzie od czerwca 2002.
      • Drugi wniosek jest o podniesieniu rocznych składek z 50$ na 60$ na członka pracującego, z 25$ na 30$ na członka emeryta, z 70$ na 90$ dla małżeństwa i z 50$ na 60$ dla małżeństwa emerytów. Jeśli wniosek zostanie zatwierdzony przez Walne Zebranie Oddziału, nowe składki obowiązywać będą od roku 2003. Sekretarz przygotuje odpowiednie wnioski.
  6. Sprawy organizacyjne:
    • Zrobiono porządek z materiałami archiwalnymi Stowarzyszenia pod kierownictwem kol. Marii Zielińskiej. Materiały zostały oddane do archiwum. Sprawa archiwum została więc zakończona.
    • Kol. Lidia Zielińska odebrała materiały z wystawy 50-lecia od Zarządu Głównego. Zarząd poszukuje osoby, która by się podjęła przechowania tych materiałów (5 pudeł). Sprawa zostanie poruszona za Walnym Zebraniu Oddziału 23 maja 2002. Chętni powinni zgłosić się do Zarządu.
    • Omówiono sprawę umieszczania ogłoszeń o pracę na naszej stronicy internetowej. Postanowiono ich nie zamieszczać, lecz używać w tym celu bezpłatnej stronicy internetowej http://www.kanatajobs.com.
    • Praca nad rozbudową stronicy internetowej posuwa się do przodu. Kol. Lidia Zielińska dodała już tłumaczenia niektórych stronic na angielski i francuski. Coraz więcej osób zwraca się do nas z prośbą o pomoc w wyjeździe z Polski do Kanady. Kol. Andrzej Gołębiowski podjął się aktualizacji naszej stronicy na ten temat.
  7. Działalność - Zarząd przedyskutował następujące imprezy lub propozycje imprez:
    • 16 kwietnia 2002 - Film "Poranek Kojota", organizuje kol. Mieczysław Piraszewski
    • 23 maja 2002 - Walne Zebranie sprawozdawcze Oddziału.
  8. Dyskutowano przyszłość SIP Oddział Ottawa i możliwość następujących inicjatyw:
    • sekcje (sekcja techniczna) - kol. Michał Paduch
    • szkolenia, kursy - kol. Andrzej Gołębiowski
    • spotkania nieformalne - kol. Bogdan Kubicki
    • networking, szukanie pracy - kol. Czesław Piasta.
    • Dyskusja nie została zakończona.
  9. Data i miejsce następnego zebrania została ustalona na 11 czerwca 2002.
  10. Wolne wnioski:
    • Podsumowanie działalności od ubiegłego zebrania: frekwencja na filmach styczniowym "Kochaj i rób co chcesz" oraz marcowym "Fuks" była znakomita. Postanowiono kontynuować te inicjatywę.
  11. Zakończenie zebrania o godz. 22:15.

Sprawozdanie sporządziła
Lidia Zielińska, sekretarz.

Początek strony

RANKING SZKÓŁ WYŻSZYCH NA ROK 2002

Ranking został dokonany przez Kapitułę Rankingu z inicjatywy dziennika Rzeczpospolita i tygodnika Perspektywy. W skład Kapituły wchodziły osobistości z różnych dziedzin nauki, przedstawiciele przemysłu i bankowości.

W rankingu brano pod uwagę, między innymi, prestiż uczelni, potencjał naukowy, warunki studiowania.

WYŻSZE UCZELNIE
(pierwsza dziesiątka)

  1. Uniwersytet Warszawski
  2. Uniwersytet Jagielloński
  3. Politechnika Warszawska
  4. Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu
  5. Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
  6. Politechnika Wrocławska
  7. Górniczo-Hutnicza w Krakowie
  8. Akademia Medyczna w Poznaniu
  9. Uniwersytet Wrocławski
  10. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

UCZELNIE TECHNICZNE

  1. Politechnika Warszawska
  2. Politechnika Wrocławska
  3. Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
  4. Politechnika Śląska w Gliwicach
  5. Politechnika Poznańska
  6. Politechnika Krakowska
  7. Politechnika Gdańska
  8. Politechnika Łódzka
  9. Politechnika Szczecińska
  10. Politechnika Lubelska

UNIWERSYTETY

  1. Uniwersytet Warszawski
  2. Uniwersytet Jagielloński
  3. Uniwersytet A. Mickiewicza w Poznaniu
  4. Uniwersytet Wrocławski
  5. Uniwersytet M. Kopernika w Toruniu
  6. Uniwersytet Gdański
  7. Uniwersytet Śląski w Katowicach
  8. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
  9. Uniwersytet M. Curie-Skłodowskiej w Lublinie
  10. Uniwersytet Łódzki

UCZELNIE PRYWATNE

  1. Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego
  2. Wyższa Szkoła Biznesu w Nowym-Sączu
  3. Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku
  4. Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych w Warszawie
  5. Wyższa Szkoła Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie
  6. Wyższa Szkoła Psychologii Społecznej w Warszawie
  7. Wyższa Szkoła Bankowa w Warszawie
  8. Wyższa Szkoła Handlu i Prawa w Warszawie
  9. Wyższa Szkoła Pedagogiczna TWP w Warszawie
  10. Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Białymstoku

Początek strony

WIOSENNE WIECZORKI FILMOWE

Przedstawienie nowych filmów polskich wypełniło ostatnie dwa spotkania sezonu 2001/02. Na wieczorku w dniu 19 marca 2002 wyświetlony został film sensacyjno-komediowy w reżyserii Macieja Dutkiewicza pt. "Fuks", a w dniu 16 kwietnia 2002, najnowszy film Olafa Lubaszenko pt. "Poranek kojota". W obu filmach główną rolę zagrał świetnie zapowiadający się młody amant Maciej Stuhr. Szybko tocząca się akcja, pełna niezwykłych wydarzeń, w połączeniu z wątkiem miłosnym i "happy endem", zapewniły dwa, pełne wrażeń, śmiechu i zabawy wieczory. Dziękujemy serdecznie kol. Mieczysławowi Piraszewskiemu za zorganizowanie wieczorków oraz wypożyczenie tak i filmów jak i aparatury potrzebnej do wyświetlania DVD. Mamy nadzieję, że i w przyszłym sezonie zechce się on podzielić z nami innymi filmami ze swej kolekcji.

Maria F. Zielińska

Początek strony

DUMNI ZE SWOICH NARODÓW

Pierwszy eurobarometr dla krajów kandydujących do Unii Europejskiej 82% Polaków czuje się dumnymi z faktu bycia Europejczykiem. To aż o 20 punktów procentowych więcej niż w krajach "15". Bardziej "europejscy" są od nas tylko Rumuni, Węgrzy i Maltańczycy. Polacy są też dumni z przynależności do swojego narodu.

Komisja Europejska opublikowała pierwszą kompleksową analizę postaw mieszkańców krajów kandydujących do UE. Takie "eurobarometry" są opracowywane dla krajów "15" co pół roku. Teraz będą obejmować również Polskę i inne państwa kandydujące.

Polacy są bardziej dumni z przynależności do swojego narodu (89% ankietowanych) niż mieszkańcy "15" (83%). Narodowa duma najbardziej rozpiera jednak Maltańczyków (96%), Cypryjczyków (93%) i Słoweńców (92%), a więc obywateli najmniejszych spośród krajów kandydujących.

Odpowiedzi ponad 13 tysięcy respondentów zadają kłam niektórym stereotypom. Okazuje się, że Polacy bardziej ufają instytucjom unijnym niż własnym organom władzy. Zaufanie do tych pierwszych deklaruje 55% Polaków (41% mieszkańców "15"), podczas gdy krajowej administracji ufa zaledwie 28% obywateli Polski (średnio 38% UE), rządowi - 30% (38% UE), a parlamentowi - 28% (40% w państwach wspólnoty).

Gdyby dziś odbyło się referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii, "tak" powiedziałoby 54% Polaków, "nie" - 26% .Wśród 10 krajów, które w 2004 roku przystąpią prawdopodobnie do wspólnoty, mniejsze poparcie dla UE jest na Litwie, Łotwie, w Estonii i Malcie. Unia jest natomiast bardziej popularna na Węgrzech (70%), na Słowacji, Cyprze, w Słowenii i Czechach.

Większość Polaków sądzi, że na przystąpieniu do Unii najbardziej skorzystają ci, którzy znają języki obce, i biznesmeni. Członkostwa natomiast powinny - ich zdaniem - obawiać się osoby znające jedynie język polski oraz rolnicy.

Zadowolonych z życia jest 61% mieszkańców naszego kraju, wyraźnie mniej niż w krajach "15" (83%), ale więcej niż w innych państwach kandydujących do Unii (średnio 51%).

40% Polaków wierzy, że w ciągu najbliższych 5 lat poziom ich zadowolenia się poprawi. 29% ankietowanych jest przeciwnego zdania.

Jędrzej Bielecki z Brukseli
Rzeczpospolita nr 66/02

Początek strony

Z KART HISTORII
OPISANIE POLSKICH ŻELAZA FABRYK

Apele o rozwój gospodarki krajowej należały do głównych haseł epoki Oświecenia w Polsce. W rozwoju tym widziano jeden z podstawowych warunków przywrócenia państwu dawnej potęgi i znaczenia.

Pod wpływem tej atmosfery i nie bez nadziei na przewidywane dochody, na terenie całej Rzeczypospolitej zaczęło powstawać wiele zakładów produkcyjnych. Organizowali je magnaci, szlachta, mieszczanie. Dobry przykład dawał sam król Stanisław August Poniatowski.

To ożywienie gospodarcze stworzyło wielkie zapotrzebowanie na wzory w zakresie procesów technologicznych, rozwiązań konstrukcyjnych i organizacji produkcji. Głównym źródłem tych wzorów stała się rodzima literatura techniczna, która zaczęła się rozwijać bardzo intensywnie. Ukazywały się książki dotyczące różnych dziedzin techniki, a uzupełniały je artykuły ogłaszane w periodykach poświęconych tematyce ekonomicznej.

Nowoczesna książka

Wśród tych książek szczególne miejsce zajęła publikacja ks. Józefa Osińskiego pt. "Opisanie polskich żelaza fabryk" zarówno ze względu na treść, jak i sposób, w jaki została opracowana. Sposób ten był wówczas, w końcu XVIII stulecia bardzo nowoczesny, gdyż polegał na wykorzystaniu wyników rozesłanych przez autora ankiet.

Taka specjalnie przygotowana ankieta zawierała 27 pytań. Pierwsze brzmiało: w którym Województwie, w której jego Ziemi albo Powiecie stanął piec wielki lub dymarka, kto je założył? Następne pytania zmierzały do ustalenia charakterystyki technicznej tego pieca, jego rozmiarów, konstrukcji i wyposażenia, dalej przebiegu procesu produkcyjnego, wydajności, liczby pracujących przy obsłudze i ich wynagrodzenia, wreszcie ceny sprzedażnej otrzymywanych produktów: żelaza sztabikowego, fryzowanego, szynowego, kratowego, lanego....

Pytania te kierował Józef Osiński do ...mających żelaza fabryki, upraszając, aby ich początek i stan, w którym teraz znajdują się, jak najdokładniej opisali... Na podstawie uzyskanych odpowiedzi opracowana został publikacja, która spełniała rolę wartościowego informatora technicznego i gospodarczego, a obecnie stanowi cenne źródło do poznania naszego hutnictwa w XVIII w. Choć nie objęła wszystkich zakładów, gdyż nie wszyscy mający żelaza fabryki na ankietę odpowiedzieli, daje obszerny, niekiedy nawet szczegółowy obraz stanu metalurgii w Polsce epoki Oświecenia. Obraz ten zawiera dane dotyczące budownictwa i techniki hutniczej, warunków zatrudnienia, rodzaju wyrobów i ich cen.

Największym uznaniem autora cieszył się wielki piec w Antoninowie w pobliżu Końskich, a to ze względu na staranne rozplanowanie oraz znaczną na owe czasy wydajność, wynoszącą średnio 130 cetnarów surówki, czyli ok. 10,5 t na tydzień. W książce znalazła się nawet rycina przedstawiająca ten piec hutniczy.

Informacje zawarte w "Opisaniu polskich żelaza fabryk" wskazują, że nasze zakłady metalurgiczne należały w XVIII w. do najbardziej rozwiniętych manufaktur. Istniał w nich wyraźny podział pracy między poszczególnymi członkami załogi, ci ostatni byli wynagradzani pieniędzmi, a produkcję przeznaczano przede wszystkim na sprzedaż.

Zasłużony autor

Ks. Józef Osiński, pijar, należał do czołowych postaci okresu Oświecenia. Był człowiekiem o szerokiej wiedzy i wielostronnych zainteresowaniach. Prowadził działalność pedagogiczną, wykładając w szkołach pijarskich geometrię, fizykę i historię naturalną. Przede wszystkim jednak zasłużył się wartościowymi publikacjami z różnych dziedzin techniki. Jego "Fizyka doświadczeniami potwierdzona" miała opinię najlepszego wówczas podręcznika o tej tematyce; "Nauka o gatunkach i szukaniu rudy żelaznej..." odznaczała się przystępnością wykładu; "Robota machiny powietrzny Pana Montgolfier", wydana w rok po głośnym, pionierskim eksperymencie, popularyzowała projektowanie i budowę balonów napełnianych ogrzanym powietrzem; "Sposób ubezpieczający życie i majątek od piorunów" był pierwszą, wydaną w kraju książką z zakresu elektryki, przy czym już sam tytuł wskazuje, jak dalece miała ona praktyczny charakter.

Publikacje Osińskiego wyróżniały się poziomem merytorycznym, a zarazem praktycznym ukierunkowaniem, dzięki czemu odpowiadały potrzebom krzewienia wiedzy i rozwoju przemysłu krajowego. Ten renesansowy pod względem zakresu zainteresowań autor cieszył się uznaniem współczesnych. Cenił go król i odznaczył medalem "Merentibus", który otrzymywali ludzie szczególnie dla kraju zasłużeni, o czym zresztą świadczy nazwa.

Jerzy Jasiuk
Przegląd Techniczny nr 36/01

Początek strony

NANOKOMPUTERY
MILIARD RAZY MNIEJSZE OD METRA

Już niedługo mikrokomputery zostaną zastąpione przez mniejsze, a jednocześnie potężniejsze maszyny - nanokomputery, których nazwa pochodzi od rozmiarów ich elektronicznych obwodów - skali nanometra, czyli miliardowej części metra.

W tygodniku "Science" po raz pierwszy prezentowane są dwie takie nanomaszyny. Jeszcze prymitywne, toporne i wysoce niedoskonałe, ale - jak twierdzą naukowcy - ich pojawienie się oznacza przełom. Rzecz jasna od łamów prestiżowego tygodnika do zastosowań praktycznych dzielą je jeszcze całe lata. Ważne jest jednak to, iż ich pojawienie się w laboratoriach otworzyło przed elektroniką zupełnie nową drogę.

Obecne technologie, za pomocą których są rzeźbione mikroukłady i wytyczane mikroobwody na płytkach krzemowych, wyczerpią bowiem dalsze możliwości miniaturyzacji elektroniki wcześniej niż za 10-15 lat - twierdzi Jan Hendrik Schön z Lucent Bell Labs w Murray Hill, jeden z liderów przełomowych prac opublikowanych w "Science".

Złote kromki z węglową wkładką

Pierwszym krokiem było skonstruowanie układów elektronicznych o rozmiarze nanometrów, a więc niewiele większych od atomów i cząsteczek chemicznych. W Bell Labs stworzono tranzystor, którego grubość nie przekracza kilku nanometrów.

Tranzystor jest podstawowym elementem elektronicznych układów. Mówiąc w wielkim uproszczeniu - tranzystor służy jako przełącznik. Na żądanie - albo przepuszcza prąd, albo go blokuje. Z milionów tranzystorów upakowanych gęsto na krzemowych płytkach złożone są procesory - mózgi współczesnych komputerów.

Uczeni z Bell Labs również użyli krzemowej płytki jako podstawy urządzenia. Najpierw wycięli w niej prostokątną szczelinę. Na jej dnie napylili warstewkę złota (to miał być pierwszy ze styków tranzystora), po czym zanurzyli całą płytkę w roztworze z cząsteczkami organicznymi przypominającymi krótkie, małe patyczki (ich długa chemiczna nazwa w każdym laiku wzbudziłaby dreszcz przerażenia). Te węglowe patyczki końcami przyczepiły się do warstewki złota. Kiedy roztwór odparowano, na złocie pozostał "las" wyprostowanych cząsteczek. Teraz uczeni przykryli go drugą, cieniutką warstewką złota. W ten sposób tranzystor, zanurzony w krzemowym dołku i przypominający trochę kanapkę z dwóch kromek złotego chleba z wkładką węglową, był już gotowy.

Grubość warstwy węglowej, przez którą przepływał bądź też nie prąd, jest wiele razy mniejsza niż w analogicznych strukturach współczesnych krzemowych tranzystorów. Przez cieńszy tranzystor prąd przepływa szybciej, a więc taki tranzystor jest dużo szybszym przełącznikiem. Może więc umożliwić powstanie mniejszych i szybszych procesorów. Trzeba się tylko nauczyć w kontrolowany sposób łączyć ze sobą wiele takich tranzystorów, by budować z nich układy logiczne i procesory.

Wielka gra do jednej bramki

W tygodniku "Science" zespół Bell Labs pokazuje, iż taki tranzystor może mieć grubość zaledwie jednej cząsteczki, ale też, iż można ograniczyć jego pozostałe rozmiary na krzemowej płytce do skali molekularnej. Co jeszcze ważniejsze i ciekawe, uczonym udało się również z grubsza połączyć na jednej płytce kilka takich cząsteczkowych tranzystorów w tzw. bramkę logiczną.

Bramki są podstawowymi układami w elektronice cyfrowej. Wykonują elementarne operacje matematyczne - tzn. sumę, iloczyn, negację. Kiedy na wejściach bramki pojawiają się impulsy, ta - w zależności od rodzaju - dodaje je lub mnoży, a na jej wyjściu pojawia się wynik operacji. Jeżeli np. na wejściach bramki sumującej (tzw. OR) pojawią się impulsy oznaczające 0 i 1, to na jej wyjściu pojawi się 1. Jeżeliby takie sygnały pojawiły się na wejściach bramki mnożącej (tzw. AND), to wynik działania byłby równy 0. Innym typem bramki jest tzw. bramka negująca (NOT). Zmienia ona tylko sygnał wejściowy na przeciwny - z jedynki robi zero i odwrotnie.

Układ zbudowany przez Amerykanów był złożeniem dwóch bramek - NOT i OR (w skrócie NOR). Realizował tylko jedną operację logiczną, tzw. negację sumy.

Dlaczego zbudowanie akurat takiego układu naukowcy uznają za takie ważne? Ano dlatego, że to właśnie z tranzystorów połączonych w miliony bramek logicznych składają się liczne układy pamięci i mikroprocesory.

Co również jest ważne - metoda, której użył Schön, bazuje na krzemie - podstawowym materiale współczesnej elektroniki - i korzysta z technik zbliżonych do tych, które są bardzo szeroko stosowane w dzisiejszym przemyśle elektronicznym. Łatwo więc będzie kiedyś dzisiejsze urządzenia przestawić na produkcję procesorów przyszłości.

Najpierw jezdnia, potem bloki

Odkrycie drugiej grupy naukowców, którzy publikują w "Science", dotyczy architektury układów elektronicznych. Obecnie bowiem konstruowanie procesorów można porównać do wznoszenia wielkich blokowisk w PRL, kiedy to najpierw powstawały budynki, a dopiero potem drogi, które spajały osiedle w jedną całość. Podobnie jest we współczesnej technologii wytwarzania chipów - najpierw powstaje płytka krzemowa wraz z milionami potencjalnych tranzystorów, a dopiero potem nanosi się na nią skomplikowaną sieć połączeń, które łączą tranzystory w inteligentne urządzenie zdolne wykonać każde nasze polecenie.

Yu Huang wraz z kolegiami z Harvardu postąpił na odwrót. W przenośni - najpierw zbudował gęstą sieć dróg i skrzyżowań, a dopiero potem wzniósł budynki. Najpierw więc skonstruował obwody - całą sieć ścieżek dla prądu - i, co jeszcze ważniejsze, wykreślonych w niespotykanej dotąd skali pojedynczych nanometrów. Dopiero potem w odpowiednich miejscach swoich nanoobwodów nanosił elektroniczne elementy - diody i tranzystory zbudowane z półprzewodników. Postawienie każdego kolejnego "bloku" oznaczało napylanie w odpowiednich miejscach atomów krzemu, cząsteczek azotku galu, fosforku indu lub innych półprzewodników.

Mózg nowej generacji

Gwałtowny rozwój i miniaturyzacja elektroniki aż do skali mikrometra była siłą napędową rozwoju nauki i gospodarki w ostatnich 25 latach. Elektronika w skali nanometra (nanoelektronika) jest następnym wyzwaniem - komentują w "Science" Greg Y. Tseng i James C. Ellenbogen. Do tej pory starano się wykonać pojedyncze najdrobniejsze elementy - diody i tranzystory o wielkości niewiele większej od atomów. Teraz jednocześnie kilku zespołom udało się je połączyć w krótkie obwody elektroniczne realizujące bardzo proste zadania logiczne.

Ale prawdziwą trudnością będzie połączenie bilionów takich nanoelementów upakowanych na jednym centymetrze kwadratowym tak, żeby wspólnie mogły stworzyć elektroniczny mózg nowej generacji.

Piotr Cieśliński, Marcin Jamkowski
Gazeta Wyborcza 01/11/08

Początek strony

NAUKA CIĄGLE NIECHCIANA

Wszyscy zgadzają się ze stwierdzeniem, iż polityka naukowa w naszym kraju wymaga zmiany. Rada Główna Jednostek Badawczo-Rozwojowych przedstawiła na ten temat swoją opinię w Memorandum w sprawie stanu i rozwoju badań naukowych (opublikowane w Biuletynie Informacyjnym Rady Głównej JBR nr 6/7, 2001 r. oraz w PT 48-49/01).

Na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź prof. M. Żylicza w artykule "Samoochrona", zamieszczonym w Polityce nr 45, 10 listopada 2001 r.Wiele stwierdzeń prof. M. Żylicza jest zbieżnych ze stanowiskiem Rady Głównej JBR w takich sprawach jak: kierowanie większych środków na projekty oceniane w trybie konkursowym, potrzeba zmian w całym systemie polskiej nauki, preferowanie dobrych jednostek naukowych i tworzenie warunków rozwoju młodej kadry naukowej. Natomiast różnimy się w ocenach zadań jednostek naukowych w naszym kraju.

Po co nauka stosowana

Naszym zdaniem, podstawowym zadaniem nauki polskiej jest wspieranie społeczno-gospodarczego rozwoju kraju poprzez oferowanie rozwiązań innowacyjnych, nowych technologii, nowych produktów, które zwiększą konkurencyjność polskiej gospodarki. Oznacza to potrzebę zmian w podziale środków na badania poznawcze i stosowane z wyraźnym preferowaniem badań związanych z rozwojem gospodarczym.

Stąd też w ocenie środowiska, które reprezentuję, ważniejsze są realne wyniki i osiągnięcia, a mniej ważne (jako element oceny) publikacje, nawet zagraniczne notowane na liście filadelfijskiej.

Dlatego tak często i mocno podkreślamy fakt, iż jedynie powiązanie badań naukowych z potrzebami życia społeczno-gospodarczego, osiąganie znaczących sukcesów w skali krajowej i międzynarodowej, wzrost produkcji opartej na innowacjach może spowodować wzrost nakładów na badania. Szczególnie dotyczy to nakładów pozabudżetowych, które w naszym kraju są wyraźnie niższe od środków z budżetu.

W tym kontekście nie do przyjęcia jest sugestia prof. M. Żylicza o "odcięciu" jednostek badawczo-rozwojowych od środków budżetowych (Polityka nr 45). Instytuty badawcze i ośrodki badawczo-rozwojowe są najbardziej powiązane z potrzebami gospodarczo-społecznymi kraju. Prowadzą przecież głównie badania stosowane, czego wyrazem jest fakt, że ok. 85% wszystkich zastosowań i wdrożeń badań naukowych jest ich dziełem. Co nie oznacza, iż nie wymagają one restrukturyzacji, podobnie jak placówki naukowe PAN i uczelnie wyższe. Jednak trzeba pamiętać, o czym nieczęsto mówi się i pisze, iż to właśnie jednostki badawczo-rozwojowe osiągnęły - jak dotychczas - porównywalne z rozwiniętymi cywilizacyjnie krajami (Japonia, USA) relacje w finansowaniu prowadzonych badań z budżetu i środków pozabudżetowych.

Prof. M. Kleiber, minister nauki i przewodniczący KBN, mówi, iż problem finansowania polskiej nauki leży w złej strukturze źródeł finansowania. Chciałby bardzo, aby dotychczasowa proporcja - 70% z budżetu, 30% ze środków pozabudżetowych - została odwrócona. Otóż nie bez satysfakcji chcę raz jeszcze stwierdzić, iż statystycznie te odwrócone relacje mają już miejsce w sektorze jednostek badawczo-rozwojowych. Choć oczywiście są przypadki świadczące o "naruszeniu" tych proporcji. Jednak warto w tym miejscu zwrócić uwagę, iż jbr, w odróżnieniu od placówek badawczych innych pionów nauki polskiej, stanowią grupę bardzo niejednorodną.

Biorąc pod uwagę działania jbr na rzecz gospodarki trzeba się zgodzić z tezą głoszącą, iż jednostki badawczo-rozwojowe nie powinny otrzymywać żadnego wsparcia ze strony budżetu. Inna rzecz, że takie wsparcie powinno być wprost proporcjonalne do potrzeb gospodarki i efektywności danej placówki.

Co przeszkadza?

Główne kierunki rozwoju badań powinny wynikać ze strategii gospodarczej. Obecny stan gospodarki w Polsce charakteryzuje się m.in.:

  • brakiem koncernów i holdingów funkcjonujących podobnie jak nowoczesne ugrupowania gospodarcze w Europie i na świecie. Struktura gospodarcza naszego kraju pozostała przestarzała, cechuje się rozproszeniem i różnorodnością form własnościowych, nie tworząc konkurencyjnych ugrupowań przemysłowych w warunkach postępującej globalizacji gospodarki światowej;.
  • pełnym otwarciem rynku na zagraniczne produkty, towary, usługi, technologie bez rekompensowania importu eksportem w równorzędnym zakresie;
  • przeforsowaniem nieuzasadnionej i nieracjonalnej restrukturyzacji części polskiej gospodarki w postaci Narodowych Funduszów Inwestycyjnych. Nie doprowadziło to do uzyskania przewidywanych efektów;
  • brakiem polskich specjalności w zakresie produkcji i usług;
  • żywiołowo prowadzoną prywatyzacją polskiej gospodarki bez podporządkowania jej celom gospodarczym, określającym rozwój polskiej gospodarki jako całości. Prywatyzacja prowadzona przez Ministerstwo Skarbu nie została podporządkowaną spójnej polityce rozwoju gospodarczego całego kraju.

Właściwym rozwiązaniem byłoby prowadzenie działań prywatyzacyjnych w ramach Ministerstwa Gospodarki. Badania naukowe w Polsce nie zostały powiązane ze strategią rozwoju społeczno-gospodarczego kraju.

Dotychczas na formułowanej przez KBN polityce naukowej i naukowo-technicznej, bardzo ciążył brak polityki rozwoju społeczno-gospodarczego kraju. Powoduje to, że są preferowane badania rozproszone, czemu sprzyja podział środków na tzw. działalność statutową jednostek naukowych (wyższych uczelni, PAN, jednostek badawczo-rozwojowych) oraz na finansowanie tzw. grantów oraz badań własnych szkół wyższych. Badania te z natury rzeczy nie są ukierunkowane na uzyskiwanie rozwiązań powiązanych z potrzebami gospodarki, a prowadzących do wprowadzenia nowych technologii i produktów. Niekorzystne jest znaczące ograniczenie środków na projekty celowe i celowe zamawiane, co w konsekwencji powoduje, że większa część środków jest kierowana na badania poznawcze. W krajach wysoko rozwiniętych jest odwrotnie.

KBN nie podjął dostatecznych działań w obszarze polityki innowacyjnej. Nie preferuje się produkcji o charakterze innowacyjnym oraz high-tech, transferu nowych technologii, tworzenia parków technologicznych.

W krajach wysoko rozwiniętych badania naukowe są finansowane ze środków budżetowych mocno wspartych przez źródła pozabudżetowe. W naszym kraju sytuacja jest odwrotna, co najmniej z dwóch przyczyn:

  • braku mechanizmów i instrumentów ekonomicznych promujących finansowanie badań ze środków przedsiębiorstw, a stosowane w innych krajach. Na przykład w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech wydatki na badania wiążą się z ulgą podatkową w wysokości do 200% kosztów badań,
  • znaczna część przemysłu, przejęta przez koncerny zagraniczne, preferuje prowadzenie badań we własnych ośrodkach, znajdujących się za granicą. Zmiana tego stanu jest możliwa w wyniku współdziałania KBN z ministerstwami, szczególnie Ministerstwem Skarbu i przedsiębiorstwami. Niestety, przy prywatyzacji przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego nie uzgodniono "pakietu badawczego", czyli przejścia odpowiednich instytutów i ośrodków badawczych do struktur nowo utworzonych przedsiębiorstw. Budzącym nadzieję przykładem jest odbudowa OBR Stalowa Wola na nowych zasadach, jako integralnej części Spółki.

Obecny system organizacji i finansowania badań (brak dużych programów) nie sprzyja racjonalnemu wykorzystaniu potencjału, jakim dysponują szkoły wyższe, placówki PAN i jednostki badawczo-rozwojowe.

Niezbędna jest pełniejsza integracja potencjału badawczego prowadzącego do uzyskania wyższej konkurencyjności polskiej gospodarki.

Preferowanie w ocenie jednostek naukowych osiągnięć sformalizowanych, takich jak np. publikacje zagraniczne, szczególnie z tzw. listy filadelfijskiej, powinno być zrównoważone rzeczywistymi osiągnięciami naukowymi i technologicznymi, przekładającymi się na efekty gospodarcze. Większe powiązanie nauki z praktyką jest jednym z głównych warunków, spełnienie których umożliwi Polsce zmniejszenie dystansu do krajów wysoko rozwiniętych.

Zbigniew Śmieszek

Prof. dr inż. Zbigniew Śmieszek jest przewodniczącym Rady Głównej Jednostek Badawczo-Rozwojowych, dyrektorem Instytutu Metali Nieżelaznych w Gliwicach.

Początek strony

WIEŚCI Z KRAJU

  • Spośród instytucji władzy największym zaufaniem pytanych cieszył się prezydent (78%). Największą nieufność wzbudzał Sejm - u 63%, Senat - u 57% i rząd - u 56% ankietowanych - wynika z marcowego sondażu OBOP-u. Sondaż nt. zaufania do instytucji władzy przeprowadzany jest raz do roku. Prezydent budzi nieufność u 18% ankietowanych. Sejmowi ufa 30%, Senatowi 32%, rządowi - 35%. Premier budzi zaufanie u 47% pytanych; nieufność - u 44%.
  • Gdyby wybory do Sejmu i Senatu odbywały się w połowie kwietnia br., 33% respondentów CBOS głosowałoby na SLD. Na PSL i PO - 12%, na PiS - 11%, na Samoobronę - 10% - wynika z badań CBOS prowadzonych od 5 do 8 kwietnia. Na LPR głosowałoby 6%, o 4% mniej niż miesiąc wcześniej.
    W porównaniu z ubiegłym miesiącem poparcie dla SLD nieznacznie spadło (o 2%). Notowania startującej w wyborach razem z partią Leszka Millera Unii Pracy wzrosły o 2% Obecnie chęć głosowania na UP deklaruje 4% wyborców mających wykrystalizowane sympatie polityczne. Łącznie obie partie tej koalicji mają takie samo poparcie jak miesiąc wcześniej - 37% potencjalnych uczestników głosowania poparłoby blok wyborczy SLD-UP. Poprawiły się notowania wchodzącego w skład koalicji rządowej PSL - poparcie dla tego ugrupowania zadeklarowało o 3% więcej respondentów niż przed miesiącem.
  • Rośnie liczna osób negatywnie oceniających działalność rządu Leszka Millera - wynika z kwietniowego sondażu CBOS. Na początku kwietnia, 45% (o 6% więcej niż w marcu) ankietowanych negatywnie oceniło wyniki działalności rządu, a 33% (o 2 punkty więcej niż w marcu) - pozytywnie. W porównaniu z marcem nie zmieniła się ocena polityki gospodarczej rządu. Odsetek osób zadowolonych z tego, że premierem jest Leszek Miller (39%) nadal przeważa nad liczbą niezadowolonych (35%) Tyle samo zwolenników szef rządu miał w marcu.
    Sondaż PBS przeprowadzony dla Rzeczpospolitej w połowie kwietnia br. wykazał, że koalicję SLD-UP popiera 39% wyborców (spadek o 4% w porównaniu z marcem br.). Na drugim miejscu znalazła się Samoobrona (13%)), PO - 12%, PSL - 11%, PiS - 9%, LPR - 8%, UW - 4%, Ruch Społeczny AWS - 4%
  • 52% ankietowanych uważa, że Polska nie jest gospodarczo przygotowana na wejście do Unii Europejskiej - wynika z lutowego sondażu CBOS-u. Większość badanych przez Centrum (57%), w tym 61% zwolenników integracji, uważa ponadto, że Polska powinna przystąpić do Unii dopiero wtedy, kiedy będzie mogła korzystać ze wszystkich możliwości, jakie stwarza członkostwo.
    Do największych przeciwników szybkiej integracji należą rolnicy. Blisko dwie trzecie z nich (62%) uważa, że z wejściem do Unii Europejskiej należy czekać do czasu poprawy stanu polskiej gospodarki. 64% Polaków interesuje się problematyką integracji Polski z UE. Ponad połowa badanych (52%) czuje się słabo poinformowana na ten temat, a 8% twierdzi przeciwnie.
  • Z marcowego sondażu OBOP wynika, że w społeczeństwie dominują negatywne oceny rządu; 63% pytanych ocenia rząd źle, a 25% - dobrze. Ośrodek podaje, że "niezmiennie wysoko oceniana jest działalność prezydenta". 2% pytanych przez OBOP odpowiedziało, że "zdecydowanie dobrze" ocenia rząd; 23% odparło, że "raczej dobrze". "Raczej źle" oceniło gabinet 44% badanych, a 19% oceniło go "zdecydowanie źle"; 12% nie miało zdania. 76% pytanych pozytywnie ocenia sposób, w jaki A. Kwaśniewski wypełnia obowiązki prezydenta. Przeciwnego zdania jest 16% badanych a 8% pytanych nie ma zdania.
  • W marcu 70% badanych źle oceniało sytuację ekonomiczna kraju, a dobrze tylko 6% - wynika z badań Pentora. 24% miało nastawienie neutralne, ani dobre ani złe.
  • OBOP spytał do którego związku zawodowego mają rodacy największe zaufanie. Najbardziej wiarygodnym w opinii Polaków okazała się Samoobrona, której ufa 27% respondentów, 23% zadeklarowało zaufanie do kółek rolniczych, 22% - do OPZZ, a 17% - do "Solidarności". Na pierwszym miejscu pod względem braku zaufania znalazła się natomiast "Solidarność" - niechętną postawę wobec tego związku deklaruje 64% pytanych. Najmniej nieufności budzi z kolei Związek Kółek i Organizacji Rolniczych (34%).
    Sondaż OBOP z 9-11 marca br. na reprezentatywnej grupie 1017 osób od 15. roku życia.
  • Wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce wyniosła w ubiegłym roku 7,15 mld USD. To znacznie gorzej niż w rekordowym 2000 roku, kiedy napłynęło 10,6 mld USD i najmniej od 1997 r. Według danych Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych, łącznie zainwestowano już w Polsce 56,83 mld USD.
    Francja jest liderem wśród zagranicznych inwestorów. Na drugim miejscu są Stany Zjednoczone, a na trzecim Niemcy.
  • Komu ufają Polacy? Zdecydowana większość Polaków ufa mediom - wynika z sondażu TNS OBOP. Najwięcej badanych (79%) deklaruje zaufanie do radia publicznego, najmniej (64%) - do telewizji komercyjnych. Mniejszym od publicznego radia zaufaniem cieszy się publiczna telewizja (TVP). Ufa jej 73% ankietowanych. Nieufność do niej wyraża natomiast 23%, podczas gdy do Polskiego Radia - 9% W porównaniu z początkiem ub. roku opinie zarówno o publicznym radiu jak i publicznej telewizji pogorszyły się. Wtedy o zaufaniu do TVP mówiło 79% badanych, o jego braku - 15% W przypadku Polskiego Radia odsetek ten wynosił odpowiednio - 82 i 8% Wysoki jest też stopień zaufania Polaków do prasy. Deklaruje je 71% respondentów TNS OBOP. O braku zaufania do prasy mówi 15% W ub. roku prasie ufało 73%, nie ufało również 15%.
  • Inflacja w marcu br. wynosiła 3.3%
  • Z sondażu CBOS wynika, że 41% pytanych opowiada się za likwidacją Senatu, przeciwnych jest 35%, a 24% nie ma wyrobionego zdania. CBOS podaje też, ˝że połowa pytanych jest zadowolona z obowiązującej w Polsce konstytucji.
  • Polska Organizacja Narodowa Rzeczypospolitej Polskiej im. mjr. Henryka Dobrzańskiego "Hubala" (P.O.N.R.P.IM.MJR.H.D.H) - tak brzmi najdłuższa nazwa jednej z 87 zarejestrowanych w Polsce partii politycznych. Tyle partii widnieje w rejestrze VII wydziału Sądu Okręgowego w Warszawie, który prowadzi taką ewidencję.

Początek strony

IN MEMORIAM

Zarząd Koła SIP z przykrością donosi, że w dniu 17 kwietnia 2002 r. zmarł nasz Kolega, Henryk Wiśniowski, wieloletni członek SIP.

Zarząd wyraża wyrazy współczucia członkom rodziny zmarłego Kolegi.

Zarząd SIP
Oddział Ottawa

Początek strony

IMPREZY, OGŁOSZENIA

***

Zarząd SIP Oddział Ottawa

zaprasza na projekcję filmu

Gavina Hood

zatytułowanego

"W PUSTYNI I W PUSZCZY"

Data: 14 maja (wtorek) 2002 r.
Godz.: 18:00
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.

Więcej informacji pod adresem: http://www.kpk-ottawa.org/sip/imprezy/020514_film.html

***

ZARZĄD ODDZIAŁU POSZUKUJE

Zarząd Oddziału odebrał od Zarządu Głównego materiały z wystawy 50-ciolecia SIP. W związku z tym zarząd poszukuje osoby, która podjęłaby się przechowania u siebie w domu powyższych materiałów. Chodzi o mniej więcej 7 pudeł różnej wielkości. Jeśli taka osoba się nie znajdzie do Walnego Zebrania członków (23 maja 2002), ze względu na brak miejsca do składowania, zarząd będzie zmuszony materiały z wystawy wyrzucić do śmieci.

Osoby zainteresowane uprzejmie prosimy o kontakt z sekretarzem oddziału, kol. Lidia Zielińska, nr telefonu 721-8238.

Zarząd SIP
Oddział Ottawa

***

SPK KOŁO NR 8 ORAZ PINK ODDZIAŁ OTTAWSKI

zapraszają na pogadankę

dra Andrzeja Wolskiego (pseudo "Jur")

zatytułowanego

"Powolne konanie"

Więzienne przeżycia młodego AK-owca z batalionu "Zośka"

Data: 7 maja (wtorek) 2002 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.

Po programie Koło Pań przy SPK zaprasza na kawę i ciastka.

***

SPK KOŁO NR 8

zapraszają na pokaz filmu

"MAZOWSZE"

Film nakręcono z okazji 50-tego jubileuszu istnienia zespołu wokalno-tanecznego "Mazowsze".

Data: 16 maja (czwartek) 2002 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.

***

KUPNO - SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI
Real Estate Agent
Terry Gleeson B.A.
Prudential Maximum Realty Inc.
Residential, Investment, Industrial,
Commercial (Licenced since 1981)
Tel: 749-7355 Res: 824-3260
E-mail: gleeste@sprint.ca

***

LOENARD SAMEK
Adwokat - Radca prawny - Notariusz
oferuje usługi w zakresie spraw:
* karnych;
* cywilnych;
* notarialnych (nieruchomości, testamenty, etc.);
* porad prawnych.
102-99 Holland Ave., Ottawa ON K1Y 0Y1
Biuro: (613) 725-2424 Fax: (613) 725-0464
Dom: (613) 722-4464

***

Początek strony

Przewodniczący:

J. Janeczek

tel.: (613) 736-1620

Sekretarz:

L. Zielińska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Styś

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca