Piknik pod dachem!

Od dawna zapowiadany piknik Kola nr 8 SPK i SIP z powodu deszczowei pogody zamiast na farmie u panstwa Galkow, odbyl sie pod dachem Domu Polskiego SPK. Decyzja, po uprzedniej wizji lokalnej farmy, ktorej dokonal prezes P. Nawrot, zostala podjeta w piatek, czyli dobe z kawalkiem przed impreza. Zostal uruchomiony system alarmowy i wszyscy uczestnicy zostali zawiadomieni o zmianie miejsca, co dowodzi dobrych zdolnosci organizacyjnych "kombatantow" i "inzynierow". Tym samym udowodnili, ze nie straszna im burza i deszcze! Tradycyjny piknik z polska kielbaska i kotlecikiem odbyl sie ku radosci czlonkow i zaproszonych gosci. O strone gastronomiczna tym razem zadbali panowie Baraniak, Wilk, Bojarski + Baszczynska, a to juz pani.

Zamiast pod grusza, zebrani siedzieli przy stolikach, skad dochodzil gwar i smiech. Wsrod zaproszonych gosci m.in. przybyli: w imieniu ambasadora RP, prof. Urszula Grzelonska (w zastepstwie meza). Krotkie przemowienie wyglosili prezesi organizacji mgr Jan Janeczek (SIP) i dr Piotr Nawrot (SPK). Panie z obydwu kol przygotowaly wysmienite desery! Przy muzyce, o ktora zadbal kol. Stanislaw Kielar, serwowano napoje chlodzace. Impreza uwazana jest przez wszystkich za udana, nawet nieprzyjazna aura nie byla w stanie zmienic atmosfery tego przyjaznego spotkania.

GAZETA OTTAWSKA
21-27 lipca 2000

Poczatek strony