Bog sie rodzi, moc truchleje

Dzwieki ukochanych przez nas wszystkich koled stwarzaja nieodmiennie nastroj przyjazni i radosci. Nic wiec dziwnego ze tak tez mozna okreslic atmosfere w czasie Oplatka urzadzonego wspolnie przez SIP i Kolo Pan przy SIP w Domu Polskim w dniu 5go grudnia 1999. Towarzystwo dopisalo, bo zebralo sie blisko 50 osob. Po powitaniu przez kol. Jana Janeczka i p. Danute Tabaka, przelamano sie wspolnie oplatkiem. Gdyby wszystkie zlozone sobie nawzajem zyczenia mogly sie spelnic to chyba bylibysmy grupa najszczesliwszych ludzi w Ottawie! Szczere podziekowania naleza sie naszemu proboszczowi ks. Janowi Wadolowskiemu oraz ks. Janowi Sadowskiemu za wziecie udzialu w naszym spotkaniu. Po winie i serach oraz kawie z doskonalymi ciastami przygotowanymi przez Kolo Pan, wszyscy z zapalem zabrali sie do tradycyjnego spiewu koled pod batuta kol. Stasia Kielara. Nie obeszlo sie bez ingerencji chochlika (nieznanego mi imienia, bo chyba nie byl to powszechnie nam znany chochlik drukarski) ktory sprawil, ze zamiast tekstow koled znalazly sie na stolach teksty piosenek ludowych. Oczywiscie nie zepsulo to w najmniejszym stopniu zapalu do spiewu a raczej dalo okazje do odgrzebania w pamieci slow piesni znanych wszystkim od lat dziecinnych. Wielka niespodzianka byl doskonaly akompaniament kol. Andrzeja Garlickiego. Serdeczne dzieki wszystkim organizatorom za przemile spotkanie.

Maria F. Zielinska
05/12/1999

Poczatek strony