LINIE RYTMICZNE

22 kwietnia 1997 r. mielismy okazje poszybowac w rzadko odwiedzane rejony wlasnej wyobrazni. Czy mozna zobaczyc melodie kujawiaka?

Waclaw Szpakowski (1883-1973), architekt, teoretyk, filozof, artysta - postac ciekawa, frapujaca, zagadkowa, na pewno malo znana. Z zawodu architekt, lecz pasje i zainteresowania, ktorym oddaje sie przez cale swoje zycie daleko wykraczaja poza zakres typowych wymagan profesji. Eksperymentuje z fotografia, rysunkiem, wykresem, linia, buduje filozofie oparta na tych przemyslaniach. Linia w naturze, linia w tworczosci, linia jako symbol ciaglosci, z ktorej wszakze utkana jest forma z jej rytmem i faktura - wszelka forma.

Wedlug tej teorii, formy roznych dziedzin tworczosci odpowiadaja sobie wzajemnie, sa rownolegle, sa powinowate - skladaja sie przeciez z ciaglosci czyli linii. Najlatwiej jest to uchwycic miedzy grafika i muzyka. Dlatego ogladajac geometryczne wzory o okreslonych rytmach i wyznaczonych akcentach bylismy w stanie zobaczyc smutek, namietnosc, otwarty krajobraz, jesien. Albo moglismy dostrzec rytm i melodie kujawiaka.

Czy patrzac na plaska graficzna forme stworzona z meandrow linii wszyscy odczytali ukryta w niej zasade bytu? Zapewne nie, ale tez nie kazdy, kto patrzy "widzi", a wsrod "widzacych" tyle swiatow ilu patrzacych. Czy "widzenie" Waclawa Szpakowskiego pozwolilo nam zdobyc sie na moment zastanowienia, poruszylo strune?

Na pewno!

Lecz niestety!

Z otchlani uniwersum czas nadszedl wracac na ziemie, gdzie z wielka cierpliwoscia i bez zadnych znakow zapytania czekaly na nas niesmiertelne i bardzo konkretne - KAWA i CIASTECZKA.

Muzyke ogladalo 35 osob, scene swietnie przygotowali i koncert prowadzili pp. Bronislaw Szpakowski i Wojciech Kujawski z techniczna asysta pp. Wieslawy Mazur, Czeslawa Piasty i Jana Rudowskiego, zas uwerture i "cos na bis" zapewnily pp. Maria Kepka i Lidia Zielinska.

W interdyscyplinarnego krytyka sztuki zabawil sie
Krzysztof Szymanowicz

Poczatek strony