![]() |
![]() |
Wykleci - Narodowe Sily Zbrojne4 lutego 2003 w Domu Polskim SPK kolo nr 8 - odbyla sie staraniem Polskich Kombatantow i Oddzialu Polskiego Instytutu Naukowego w Ottawie - projekcja filmu: "Wykleci - Narodowe Sily Zbrojne". Po projekcji miala miejsce dyskusja panelowa z udzialem: Waclawa Borowieckiego, Jacka Lelito, Macieja Jablonskiego oraz Jerzego Wojciechowskiego. Kolo Pan SPK przygotowalo na spotkanie ciasto i kawe. Na projekcje przybyli liczni goscie z Ottawy i Montrealu. Ze wzgledu na wiek okreslany duchem i patriotycznym zapalem w zyciu polonijnym naszych zacnych kombatantow - srednia wieku uczestnikow spotkania oszacowalem bardzo mlodo. Prezentowany tekst - przygotowany na mijajace w zeszlym roku - 60 lecie powstania Narodowych Sil Zbrojnych - przedlozylem na spotkaniu jako swoja refleksje. Niech on bedzie moim skromnym wkladem zdejmujacym z tamtych bohaterow - narzucone przez komunistow - pietno zolnierzy wykletych.
Orez modlitwy zolnierskiejPrzytoczony wiersz jako modlitwa - odmawiana w Brygadzie Swietokrzyskiej NSZ, byla zwycieska - przynajmniej w tym sensie, ze pomogla tamtym zolnierzom wydostac sie poza granice, a przez to ocalic ich przed kaznia meczenska - jaka obdarzala wtedy Polska zniewolona komunizmem - swoich najwierniejszych synow. Bardziej powszechna jednak w oddzialach NSZ byla modlitwa zwana "Modlitwa o Wielka Polske". Oto jej tresc:
Mozna by rozwazac w jakim stopniu ta modlitwa zostala wysluchana przez Matke, jednak dla katolikow - ludzi poddanych woli Ojca i gotowych nawet na przyjecie krzyza - rozwazania takie nie sa najwazniejsze. Zreszta zolnierze tamci poprzez swoja wiare - umierajac szli przed oblicze swej Krolowej, Matki - a Wielka Polska czyni sie w naszych sercach poprzez krzyze poleglych. Zmartwychwstanie jej ostateczne jest sprawa nie tylko juz mestwa, lecz nade wszystko zachowania wiary goracej - poswieconej jak na sztandarach Ojczyznie i Bogu. Potwierdzaja to przeslania fatimskie wskazujace na wartosc oreza modlitwy zwycieskiej. Polska substancja narodowa wywodzaca sie z katolicyzmu jest tak obfita w tresci i wazne zdarzenia historyczne, ze w kazdym miesiacu mozna by swiecic rocznice podniosle - zwycieskie - albo bolesne i przez to takze chwalebne na zasadzie krzyza chrystusowego. Takim przykladem najlepszym jest rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Jego kleska jest wykorzystywana czesto cynicznie do negowania sensu zrywow wyzwolenczo-narodowych. Tymczasem tamta ofiara swieta w polaczeniu z martyrologia Zolnierzy Wykletych w okresie komunistycznego zametu nie poszla na marne. Zrodzila bowiem w narodzie polskim naturalna zapore przeciwko calkowitemu jego zniewoleniu. Stworzyla zar patriotyczny - ktory podtrzymywany przez Prymasa Tysiaclecia - rozniecony zostal przez Ojca Swietego w ogien ku wolnosci. Gdyby nie bylo Powstania Warszawskiego i Golgoty Wschodu - nie byloby pozniej Solidarnosci. Rocznica Cudu nad Wisla - obchodzona prawie w tym samym czasie co Powstania Warszawskiego - uczy o wypelnianiu sie rzeczy wprost niemozliwych. Zwyciestwo nad bolszewikami poprzedzone bylo jak wiadomo - powszechnymi, zarliwymi modlami narodu. Modlitwa tamta - zwyciezyla niemal bezposrednio - lecz modlitwa znacznie czesciej zwycieza przez krzyz. Potwierdzil to podczas jednej z pielgrzymek do Polski Ojciec Swiety cytujac slowa sp. ks. Jerzego Popieluszki: "Dzieki smierci i zmartwychwstaniu Chrystusa - symbol hanby i ponizenia stal sie symbolem odwagi, mestwa, pomocy i bohaterstwa. W znaku krzyza ujmujemy dzis to, co najbardziej piekne i wartosciowe w czlowieku. Przez krzyz idzie sie do zmartwychwstania. Innej drogi nie ma. I dlatego krzyze naszej Ojczyzny, krzyze nasze osobiste, naszych rodzin, musza doprowadzic do zwyciestwa, do Zmartwychwstania, jezeli laczymy je z Chrystusem". Im bardziej stroma i dluga jest droga krzyzowa tym wieksza radosc z pozniejszego zwyciestwa... Modlitwa nie jest nigdy modlitwa daremna - nawet ta niespelniona - kazda bowiem jest wysluchiwana przez Pana... Jest przy tym spotkaniem naszym z Ojcem Niebieskim i poddana jest jego woli. Przypominam modlitwe zolnierzy NSZ abysmy mogli lepiej ich poznac. Abysmy wiedzieli, ze byli zwiazani z Maryja. Ze ich ofiara jest juz przyjeta przez Boga jako zaliczka na Wielka Polske obok ofiary Powstania Warszawskiego, Katynia i Golgoty Wschodu. Przywoluje tamta modlitwe, abysmy mogli przelamac w sobie krzywdzace ich stereotypy jakie udalo sie zaszczepic w niektorych z nas poprzez zaklamane komunistyczne piecdziesieciolecie. Abysmy mogli zdjac z nich po latach krzywdzace ich pietno zolnierzy wykletych. Przywoluje modlitwe zolnierzy NSZ abysmy mogli zastanowic sie czy nie jestesmy ich dluznikami... A wreszcie dlatego, ze "Modlitwa o Wielka Polske" - nie stracila nic na aktualnosci swojej... Z tym, ze dzisiejsza Wielka Polska - okreslana jest nade wszystko - w granicach duchowych. Taka jest teraz dla niej racja stanu. Jesli zostanie spelniona - o granice zadba juz sama Krolowa... Wojciech Kozlowski Rodzicom - zolnierzom NSZ - poswiecam w 60 rocznice powstania Narodowych Sil Zbrojnych Wiersze - modlitwy zaczerpnieto ze strony internetowej NSZ. |
|