OBYWATEL PANSZCZYZNIANY

Artykul zostal opracowany na sugestie Zarzadu Okregu Ottawa Kongresu Polonii Kanadyjskiej (KPK).

Jesienia ubieglego roku rzad polski przeslal do sejmu projekt nowej ustawy o obywatelstwie. Ustawa okresla zasady, tryb i warunki nabywania obywatelstwa polskiego oraz jego utraty. Jednoczesnie porzadkuje istniejace obecnie ustawodawstwo o obywatelstwie, ktore pochodzi z roznych okresow czasu i nie jest spojne oraz dostosowuje je do regulacji prawnych Unii Europejskiej. Niestety proponowana ustawa podtrzymuje szereg rozwiazan prawnych dotyczacych obywatelstwa z poprzednich ustaw, a ktore rzad III RP zaczal rygorystycznie przestrzegac od dwoch lat. Pewne rozwiazania przywodza na mysl czasy panszczyzniane. I to w dobie coraz wiekszej mobilnosci ludnosci.

Przynaleznosc do danej wspolnoty okreslaja glownie dwa pojecia: obywatelstwo oraz narodowosc. (Pomijam tu inne pojecia takie np. jak religia, klany, rody itp.) Obywatelstwo jest terminem prawnym i ma prawna definicje. Natomiast narodowosc jest pojeciem nalezacym do sfery emocjonalnej i intelektualnej i nie jest latwe do zdefiniowania. Ogolnie, definicja obywatelstwa to przynaleznosc panstwowa osoby fizycznej laczaca sie z uprawnieniami i obowiazkami, z ktorych podstawowe zawarte sa w konstytucji (prawa, wolnosci i obowiazki obywatelskie).

Prawne uregulowanie obywatelstwa jest wewnetrzna sprawa panstwa. Istnieja dwa systemy okreslania obywatelstwa: tzw. prawo ziemi (Ius soli), wg ktorego o obywatelstwie decyduje miejsce urodzenia, i tzw. prawo krwi (Ius sanguinis), wg. ktorego o obywatelstwie osoby decyduje obywatelstwo rodzicow lub jednego z nich. Sa tez systemy mieszane. Wlasnie proponowana ustawa stosuje zarowno prawo krwi jak i tez prawo ziemi. Za polskiego obywatela uwaza sie kazda osobe, ktorej przynajmniej jedno z rodzicow jest polskim obywatelem, bez wzgledu na miejsce urodzenia oraz kazda osobe urodzona na terenie panstwa polskiego, jezeli rodzice sa bezpanstwowcami. Dla scislosci nalezy dodac, ze w pewnych wypadkach istnieje mozliwosc wyboru. Ogolna zasada nowej ustawy jest, ze osoba urodzona na terenie panstwa polskiego nie moze byc bezpanstwowcem.

Artykul 4 stanowi, ze w mysl prawa polskiego obywatel polski nie moze byc rownoczesnie uznawany za obywatela innego panstwa. Czyli projektowane ustawodawstwo nie uznaje podwojnego obywatelstwa. Zasada jest, ze wobec wladz polskich obywatel polski posiadajacy rownoczesnie obce obywatelstwo jest wylacznie polskim obywatelem i nie moze zadac, aby traktowaly go one jako obywatela obcego panstwa. Czyli tak jak dawniej, w feudalnych czasach, chlop panszczyzniany byl przywiazany do roli tak teraz w XXI wieku obywatel polski jest przywiazany jedynie do polskiego obywatelstwa. Znow nalezy tu dodac, ze ustawa daje mozliwosci pozbycia sie polskiego obywatelstwa. Jest to jednak procedura czasochlonna i kosztowna. Ostateczna decyzja o pozbyciu sie obywatelstwa nalezy do arbitralnego uznania prezydenta Polski. Art. 33.3 ustawy stanowi, ze prezydent moze odmowic zezwolenia na zrzeczenie sie obywatelstwa, jezeli za tym przemawiaja wzgledy obronnosci lub bezpieczenstwa panstwa. Do takiego worka mozna wrzucic wszystko. Jest watpliwe, aby przecietny obywatel polski mieszkajacy zagranica chcial korzystac z takiej mozliwosci. Usunieto natomiast mozliwosc pozbawienia obywatelstwa bez zgody zainteresowanej osoby jak to mialo miejsce w czasach PRL.

[wroc na poczatek strony]

Od tej ogolnej zasady sa wyjatki, ale sa one stosowane w szczegolnych okolicznosciach, ktore nie maja znaczenia dla ogolnej zasady stosowanej wzgledem np. obywateli kanadyjskich polskiego pochodzenia. Z tekstu ustawy wynika, ze osoby urodzone na terenie innym niz panstwo polskie sa uwazane za polskich obywateli jezeli jedno z rodzicow jest polskim obywatelem, a nawet jezeli troje z dziadkow sa obywatelami polskimi w mysl ustawy o obywatelstwie (art. 28.1). Nie wiem czy ustawa nie siega dalej w glab rodowodu.

Kuriozalnie brzmi artykul 49 ustawy, ktory glosi: Kto bedac obywatelem polskim i posiadajac jednoczesnie obywatelstwo obce posluguje sie przed polskimi organami dokumentami tozsamosci innymi niz polskie, podlega karze grzywny? Po wejsciu w zycie ustawy kanadyjski obywatel, polskiego pochodzenia, nie posiadajacy polskiego paszportu bedzie mial klopoty w zalatwieniu jakiejkolwiek sprawy wymagajacej stwierdzenia jego tozsamosci w polskim przedstawicielstwie zagranica.

Dla scislosci pragne zaznaczyc, ze skoncentrowalem sie na zagadnieniach poruszonych w projekcie ustawy dotyczacych w szczegolnosci obywateli kanadyjskich polskiego pochodzenia. Nie jest takze jasne jak polskie wladze beda sie odnosily do obywateli innych krajow polskiego pochodzenia po uchwaleniu nowej ustawy. Kilka dni temu polskie wladze konsularne oglosily, ze amerykanscy obywatele polskiego pochodzenia beda musieli legitymowac sie przed polskimi wladzami polskim paszportem.

Jakie sa implikacje projektowanej ustawy? Wynika z niej jasno, ze mozna odwiedzic kraj swojego urodzenia, lub tez kraj pochodzenia swojej rodziny, legitymujac sie jedynie polskim paszportem. Uzyskanie polskiego paszportu to czasochlonna i kosztowna procedura. Tu znow pojawia sie kuriozalna sytuacja. Konsulat nie ma prawa wydac wizy osobie legitymujacej sie kanadyjskim paszportem, poniewaz jest polskiego pochodzenia, a wiec wg polskiego prawa i polskim obywatelem, i jedynym wlasciwym dokumentem dla takiej osoby jest polski paszport. Starajac sie o polski paszport to petent musi udowodnic, ze ma prawo do polskiego paszportu. Pomijam tu fakt, ze dla wielu osob prawna podleglosc dwom panstwom jest dwuznaczna i trudna do przyjecia.

Niejednokrotnie slyszelismy od polskich oficjeli odwiedzajacych Kanade, jak bardzo zalezy Polsce na utrzymaniu wiezi z rodakami rozsianymi po swiecie. A rozsiani zostali nie zawsze ze swej wlasnej woli. Rozsiewalo ich takze i panstwo polskie w czasach PRL. Nalezy pamietac, ze prawnie III RP jest spadkobierczynia PRL. Zapewnienia te sa najczesciej pustymi frazesami z ktorych niewiele wynika. Chyba, ze za troske nalezy uznac zachlannosc nowej ustawy o obywatelstwie, ktora czyni praktycznie z osob polskiego pochodzenia obywateli panszczyznianych nie pytajac ich o zgode. Ustawa w obecnym brzmieniu zamiast przyciagac do macierzy obcych obywateli polskiego pochodzenia zrazi ich. Oficjele zapewniali nas takze o checi wspolpracy, o partnerstwie w budowaniu panstwa przyjaznego obywatelom. Niestety znow okazalo sie, ze biurokracja w Polsce wie lepiej co jest dobre dla Poloni niz sama Polonia. Projekt ustawy zostal przygotowany bez zasiegania opinii Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Z posiadanych informacji wynika, ze nie byl konsultowany z innymi przedstawicielstwami Polonii. Niestety odzywaja sie tu stare nawyki carskiej biurokracji dla ktorych obywatel nie byl podmiotem, lecz jedynie przedmiotem.

[wroc na poczatek strony]

Te nawyczki przetrwaly czasy II RP, PRL i maja sie dobrze w III RP. Pokolenie, ktorego korzenie sa w kraju jest na wymarciu. Zostaja ich dzieci urodzone i wychowane juz poza Polska. Zgodnie z projektem nowej ustawy sa one obywatelami polskim i jezeli beda chcialy odwiedzic kraj swych przodkow moga to zrobic jedynie z polskim paszportem. Nalezy sie zastanowic ilu z nich zada sobie trud uzyskania polskiego paszportu. Obawiam sie, ze raczej zrezygnuja z odwiedzin a Polska straci moze okazje do pozyskania nowego oredownika. Czy wazny jest oredownik, czy tez kawalek papieru, ktorym on sie legitymuje?

Polska jest krajem na dorobku, a prognozy przewiduja, ze jeszcze przez nastepnych kilkadziesiat lat bedzie odrabiala zaleglosci. W interesie Polski jest zdobycie jak najbardziej pozytywnego wizerunku w swiecie, aby zjednac sobie przychylnosc reszty swiata w trudnym, i czesto bolesnym, zadaniu dla polskiego spoleczenstwa przebudowy panstwa i gospodarki. Na trudnym dorobku bylo takze pokolenie rozsiane po swiecie w rezultacie II Wojny Swiatowej. Ich dzieci maja juz normalne zycie, sa wrosniete w spoleczenstwo kraju zamieszkania. Wielu z tych mlodych ludzi zajmuje eksponowane stanowiska w kraju zamieszkania. Czyz wladze polskie nie powinny stworzyc warunkow, aby tym ludziom uczynic Polske jak najbardziej atrakcyjna? Przyjazna, wychodzaca im naprzeciw, i nie straszaca panszczyznianym obywatelstwem. Osobiscie uwazam, ze wladze polskie powinny poczynic specjalny wysilek, aby pozyskac wlasnie to pokolenie jako oredownikow Polski, bez dylematow moralnych zwiazanych z przymusowym polskim obywatelstwem. Dla tego pokolenia Polska to abstrakcja. Aby uczynic ja konkretem wladze polskie winny stworzyc warunki, ktore by przyciagaly to pokolenie do kraju pochodzenia ich przodkow. Proponowana ustawa niestety temu nie sprzyja. Wprost przeciwnie, stwarza przepisy, ktore zamiast przyciagac do Polski odpychaja od niej. Nowe pokolenie nie ma emocjonalnych zwiazkow z Polska, tak jak mieli je ich przodkowie. To sa osoby zwiazane emocjonalnie z krajem swego urodzenia lub wychowania. To tu wchodzimy w niepewne sfery poczucia przynaleznosci do pewnej narodowosci. Definicja narodowosci nie jest jasna i jednoznaczna. Zbyt wiele jest w tym pojeciu emocji, aby mozna narodowosc zdefiniowac jednoznacznie. I tu jest pole gdzie polskie wladze moga apelowac do mlodego pokolenia przywolujac wlasnie emocje. Nowa ustawa wywoluje emocje, ale niestety negatywne. Jakie korzysci moga odniesc polskie wladze zmuszajac osoby urodzone i zamieszkale zagranica do przyjecia polskiego obywatelstwa. Czyz nie wieksza korzyscia bylby obcy obywatel, ale przyjaznie nastawiony do Polski niz nominalnie, w uznaniu polskiego prawodawstwa, polski obywatel nastawiony nieprzychylnie?

Obywatelstwo to rzecz nabyta. Narodowosc to dziedzictwo, ktorego nie latwo sie pozbyc. Szereg panstw, w tym Kanada i szereg krajow Unii Europejskiej, uznaje podwojne obywatelstwo biorac pod uwage wzgledy utylitarne (latwiej sie zyje w kraju mieszkania majac jego obywatelstwo) oraz uznajac wiezi emocjonalne, narodowosciowe, zwiazane z krajem pochodzenia. Jest jeszcze okazja, aby poslowie dokladnie przemysleli implikacje wynikajace z proponowanej ustawy rzadowej o obywatelstwie, zrobili rzetelny rachunek strat i zyskow wynikajacych z ustawy w obecnym brzmieniu i poczynili odpowiednie zmiany w ustawie, ktorych rezultatem beda zyski dla Polski i Polonii.

K. Stys

Powyzszy artykul zostal zamieszczony w BIULETYNIE z czerwca 2000 Stowarzyszenia Inzynierow Polskich, Oddzial Ottawa.

[wroc na poczatek strony]