Stowarzyszenie Inzynierow Polskich w Kanadzie, Oddzial w Ottawie Stowarzyszenie Inzynierow Polskich w Kanadzie, Oddzial w Ottawie
Wersja z ogonkami

Strona glowna
Kalendarz
Statut
Zarzad Okregu
Zarzad Glowny SIP
Historia Okregu
Zostan czlonkiem SIP
Sprawozdania z imprez
Odnosniki do innych stron
Kolo Pan przy SIP
Wiadomosci SIP Ottawa
Biuletyn
Polonia Ottawska

STOWARZYSZENIE TECHNIKOW POLSKICH W KANADZIE
1941-1991

HISTORIA ODDZIALU OTTAWA

W 50-ta rocznice zalozenia naszego Stowarzyszenia, przekazujemy Panstwu krotki zarys historyczny naszego Oddzialu, wedlug materialow zebranych i opracowanych przez naszego kolege, inz. Antoniego Swiderskiego.


SPIS TRESCI


SLOWO WSTEPNE

Znajac bardzo blisko kol. A. Swiderskiego od momentu swojego przyjazdu do Kanady w 1982 roku, czulem sie bardzo zobowiazany do dokonczenia Jego pracy. Wielu z nas pamieta, jak bardzo zalezalo Mu na ukonczeniu znacznie obszerniejszego opracowania historii calego STP (Stowarzyszenia Technikow Polskich), nad ktorym pracowal jeszcze w szpitalu do ostatnich dni. Skromny, pracowity i rzetelny, z ojcowskim podejsciem i zrozumieniem dla nas wielu, byl ostoja wielu zarzadow i imprez. Zona kol. inz. A. Swiderskiego, Maria, jest od lat zwiazana z Kolem Pan i aktywnie uczestniczy w charytatywnej pomocy na rzecz Polski. Ich dom przy Dows Lake niejednokrotnie goscil wielu z nas, byl miejscem zebran i ognistych dyskusji. Tam sie dowiedzialem o notatkach dotyczacych naszej organizacji, na podstawie ktorych powstawalo to skromne opracowanie.

Nie naruszajac zasadniczej struktury rekopisu, poprosilem kilka osob (nazwiska podalem w odsylaczach) o uzupelnienia historii pewnych imprez, oraz zaktualizowalem opracowanie dotyczace ostatnich kilku lat. Z albumu zdjec Oddzialu, prowadzonego przez panstwa Zielinskich, oraz swoich wlasnych, wybralismy tych pare, ktore uchwycily znane nam sylwetki i nasze spotkania. Uzupelnilem liste ostatnich Zarzadow Oddzialu, Kola Pan, Komitetu Obchodow 50-ciolecia STP, oraz sporzadzilem spis tresci i indeks nazwisk. Dolaczylem rozdzial o Kole Pan, o ktorego opracowanie poprosilem p. Marie Zielinska, oraz historie Kursow Technicznych zredagowana przez ich glownego inicjatora i organizatora, kol. Szczepana Morawskiego.

Dziekuje wszystkim czlonkom mojego Zarzadu w kadencji 1990-1991 za wspolprace i zrozumienie.

Wojciech Remisz, P.Eng.
Przewodniczacy Oddzialu
Ottawa (1990-1991)

Poczatek strony


HISTORIA ODDZIALU OTTAWA
STOWARZYSZENIA TECHNIKOW POLSKICH W KANADZIE

Kolega Przewodniczacy (w kadencji 1988-1989), Bronislaw Szpakowski, prosil mnie abym napisal pare slow o historii naszego Oddzialu, podkreslajac, ze chyba najwazniejsza rzecza winno byc przygotowanie listy Zarzadow, Walnych Zebran oraz wazniejszych wydarzen na terenie Ottawy, czy nawet Kanady, w ktorych bral udzial nasz Oddzial lub jego czlonkowie.

Po przygotowaniu dokladnej listy skladow Zarzadow i dat Walnych Zebran, postanowilem napisac moje wspomnienia, oparte na wlasnej pamieci, przegladaniu materialow Stowarzyszenia Technikow Polskich w Kanadzie w Public Archives oraz na kontaktach z kol. Leonem Mederskim, ktory swoja mrowcza praca zebral bardzo powazne materialy archiwalne odnosnie historii calego Stowarzyszenia Technikow Polskich w Kanadzie (w tekscie bede uzywal STP lub Stowarzyszenie).

We wspomnieniach moich moga sie nie zgadzac pewne daty, gdyz dany fakt, ktory mial miejsce - powiedzmy w 1963 r. - omylkowo umiescilem w 1964 lub 1962 roku. Prosze wiec kolegow, jesli by zauwazyli tego rodzaju bledy, o ich skorygowanie1.

Wspomnienia postanowilem podzielic na tematy, projekty czy osiagniecia, celem ulatwienia dla czytajacych, ktorzy moga byc zainteresowani tylko pewnymi wydarzeniami i faktami dzialalnosci Oddzialu czy tez indywidualnych kolegow. Niestety trudno mi bylo ulozyc te tematy w chronologicznej formie, gdyz czesto sie one zazebialy i pokrywaly.

Przypuszczalnie wielu kolegow bedzie moze razila forma "ja" i "my" w tekscie wspomnien, ale trzeba wziac pod uwage, ze to sa moje wspomnienia i ze bralem mniej lub wiecej czynny udzial w pracach Oddzialu.

Po tak przydlugim wstepie, przystepuje wreszcie do samej "historii".

Antoni A. Swiderski, P.Eng.
Ottawa, maj 1989 r.


1 Sprawdzilem wiekszosc dat i pisownie nazwisk, uzylem tez pelnych imion czlonkow (przyp. W. Remisz)

Poczatek strony


ZALOZENIE I PIERWSZY OKRES DZIALALNOSCI STP

Na poczatku dzialalnosci STP, Oddzial Ottawa byl scisle zwiazany z Zarzadem Glownym. Ale zanim przystapie do dalszego opisu, chcialem wyjasnic skad sie wziela nasza nazwa. Wielu mlodych kolegow pyta sie, dlaczego nasze Stowarzyszenie jest Stowarzyszeniem Technikow a nie Stowarzyszeniem Inzynierow. Otoz jednym z powodow jest tradycja. W Polsce miedzywojennej powstalo Stowarzyszenie Technikow Polskich, ktore skupialo indywidualne stowarzyszenia inzynierskie, jak Stowarzyszenie Inzynierow Mechanikow, Stowarzyszenie Inzynierow Lotniczych, itd. Gdy w roku 1940 rozbitki inzynierskie zebraly sie w Paryzu aby zrzeszyc sie ponownie, wszyscy zebrani postanowili stworzyc Stowarzyszenie i zachowac przedwojenna nazwe. W czasach pozniejszych nazwa ta utrzymala sie chyba na wszystkich kontynentach swiata.

Ale wrocmy do wlasciwego tematu, to jest do Oddzialu STP w Ottawie.

Inzynierowie polscy zaczeli przybywac do Kanady, poczynajac od marca 1940 r. az do czasow dzisiejszych. Wiekszosc z nowo-przybylych znalazla sie w Ottawie, a reszta byla w Toronto i Montrealu. Pierwsze miesiace byly bardzo ciezkie. Kanadyjczycy, przyzwyczajeni do poprzedniej polskiej imigracji, wprost nie mogli sobie wyobrazic, ze moga byc inzynierowie-Polacy. W rezultacie nasi inzynierowie albo byli bez pracy, zdani na pomoc Poselstwa Polskiego, albo szukali pracy w innych zawodach jak szoferzy, kucharze, technicy, itp.

Gdy sytuacja zaczela sie stabilizowac, paru kolegow z Ryszardem Hergetem, Mieczyslawem Kurmanem i Jerzym Meierem na czele, postanowilo zalozyc w kwietniu 1941 r. Stowarzyszenie Technikow Polskich z siedziba w Ottawie, celem niesienia pomocy w ustabilizowaniu sie kolegow, bedacych w Kanadzie, oraz zorganizowaniem akcji sprowadzenia do Kanady inzynierow i technikow rozproszonych doslownie po calym swiecie.

Poczatkowo, z powodu braku ludzi, Zarzad Glowny i Zarzad Oddzialu byl jednym cialem, natomiast w Toronto i Montrealu zostali wybrani "delegaci".

Naplyw technikow do Kanady wzrasta i okazuje sie potrzeba otworzenia Oddzialow w Toronto i Montrealu, gdyz delegaci nie mogli podolac nawalowi pracy. Wynika tez koniecznosc zorganizowania Oddzialu Ottawa. 4-go listopada 1942 r. pietnastu czlonkow STP zbiera sie i konstytuuje Oddzial Ottawa, wybierajac nowe wladze w osobach Przewodniczacego i Sekretarza 2.

Oddzial dziala, ale z powodu "bliskosci" Zarzadu Glownego i repetycji stanowisk w Zarzadzie Glownym i Oddziale, powstaja kwasy i nieporozumienia. W listopadzie 1943 r. zostaje zwolane Nadzwyczajne Walne Zebranie, podczas ktorego Oddzial Ottawa sie rozlatuje. Doszlo do tego, ze formalnie nie mozna bylo nawet rozwiazac Oddzialu z powodu braku quorum, poniewaz wiekszosc czlonkow, protestujac opuscila Zebranie. Wobec takiej trudnej i dziwnej sytuacji, kol. J. Polkowski, Przewodniczacy Zebrania, w marcu 1944 r. wysyla list otwarty do wszystkich czlonkow STP w Kanadzie w ktorym wyjasnia, ze "...faktycznie - nieprawnie Oddzial w Ottawie przestal istniec...".

Tak sie zakonczyl pierwszy rozdzial dzialalnosci naszego Oddzialu.

Minelo pare lat, duzo inzynierow przyjechalo do Ottawy i zaczal sie rodzic pomysl reinkarnacji Oddzialu. Koledzy: Wladyslaw Wrazej, Teodor Blachut, Adam Jaworski i Boleslaw Chrzaszcz-Johns, zaczynaja rozmowy z inzynierami ottawskimi celem wybadania gruntu. Poniewaz wiekszosc kolegow jest przychylna, zostaje zwolane Zebranie Organizacyjne 20 pazdziernika 1952 r. Po dluzszej dyskusji opinia Zebrania jest przychylna utworzeniu Oddzialu.

W tym momencie jeden z Czlonkow-Zalozycieli STP, kol. Jerzy Meier, wystepuje z bardzo ostra krytyka Stowarzyszenia, ktora konczy oswiadczeniem, ze on z STP wystepuje "...poniewaz Stowarzyszenie smierdzi trupem..." i wychodzi z sali. Pozostalych 19 czlonkow wybralo Tymczasowy Zarzad Oddzialu pod kierownictwem dr Teodora Blachuta.

Od tej pory po dzien dzisiejszy mielismy 38 3 Zarzadow i doprawdy mozemy byc dumni z naszych osiagniec.


2 Patrz zalaczona lista Walnych Zebran i skladow Zarzadow
3 Liczac do maja 1991, (przyp. W. Remisz)

Poczatek strony


DRUGI OKRES ODDZIALU OTTAWA

Zarzad kol. Blachuta pracuje glownie nad konsolidacja Oddzialu i werbowaniem nowych czlonkow. Prace nastepnych Zarzadow koncentruja sie na cyklach odczytow wyglaszanych przez roznego rodzaju specjalistow i uczonych, przewaznie z poza Ottawy, w porozumieniu i wspolpracy Uniwersytetu Ottawskiego, na tematy od konstrukcji helikopterow, silnikow odrzutowych, az do szczepionki anty-polio; frekwencja jest zawsze ponad 100 sluchaczy. Zakladamy Grupe Akcji Kulturalnej Polskiej, staramy sie utrzymac kontakt z ministrem Hon. D. Clarence Howe, Czlonkiem Honorowym STP. Ta ostatnia akcja przyniosla jednego razu zupelnie nieoczekiwane owoce. W przeciagu doslownie paru godzin dostalismy helikopter, celem szukania zaginionego na polowaniu kolegi z Montrealu. Staramy sie wprowadzic do CBC muzyke polska, co niezbyt sie udaje. Interweniujemy z powodzeniem w zmianach w hasle "Poles", gdzie na odbitce szczotkowej Encyclopedia Canadiana znajdujemy pewne bledy.

Poczatek strony


KOMITET MLODZIEZOWY

Na walnym Zebraniu w 1956 r. kol. Jerzy Samolewicz postawil wniosek, aby Oddzial Ottawa zainteresowal sie kwestia mlodziezy. Wybrany zostal "staly" Komitet Mlodziezowy, ktory przez kilka lat w roznych skladach zajmowal sie tymi sprawami. Pomagano harcerzom przez wyslanie biednych chlopcow na obozy na Kaszubach, pomagano Szkole Polskiej, Grupie Tanecznej itd. Pamietam, ze Oddzial ze znacznym wysilkiem zakupil duza, specjalna szafe na sprzet mlodziezowy. Szafa ta przez dlugie lata stala w Sali Parafialnej i byla bardzo przydatna jako jedyne miejsce przechowywania ekwipunku harcerzy, harcerek i Grupy Tanecznej.

Poczatek strony


STOWARZYSZENIE PRZYJACIOL KATOLICKIEGO UNIWERSYTETU W LUBLINIE

Istnialo w Montrealu od 1956 r. zarejestrowane (federal charter) Stowarzyszenie Przyjaciol Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie (KUL), ktore po kilku latach ozywionej dzialalnosci, prawie-ze zupelnie zmarlo. Bardzo zywe kontakty z KUL'em utrzymal nasz czlonek Tadeusz Krukowski.

Podczas mojej kadencji w latach 1975/76 koledzy Tadeusz Krukowski i Jan Zielinski zwrocili sie do mnie z propozycja, aby Oddzial nasz sprobowal przejac statut i charter montrealskiego Stowarzyszenia Przyjaciol KUL'u celem uruchomienia go w Ottawie najpierw jako Komitetu Oddzialu STP, a potem gdy to sie okaze mozliwe, jako ponownie zupelnie niezaleznej organizacji. Odwiedzilismy z kol. Krukowskim pare razy Montreal, przeprowadzilismy wszystkie potrzebne rozmowy, przywiezlismy potrzebne dokumenty i uruchomilismy "sekcje KUL'u" pod przewodnictwem kolegow Teodora Blachuta i Tadeusza Josta. Delegatem Zarzadu Oddzialu zostal kolega Jan Zielinski. Musze tu dodac, ze glownym propagatorem i lacznikiem z KUL'em byl niestrudzony Tadeusz Krukowski. Idea pomocy jedynej katolickiej uczelni w imperium sowieckim przyjela sie w Ottawie z wielkim entuzjazmem. "Sekcja" zaczela sie rozwijac, prowadzic propagande, zdobywac nowych czlonkow i zbierac pieniadze. Postanowiono uniezaleznic "Sekcje" od Oddzialu. Koledzy Tadeusz Krukowski, Jerzy Koz-Koziolkowski i Antoni Swiderski zajeli sie zalegalizowaniem Organizacji w Ottawie oraz sprawa zwolnienia od podatkow darow na KUL.

W stosunkowo niedlugim czasie udalo sie zebrac dostateczna ilosc materialow na radiofonie jednego z budynkow KUL'u (centrala telefoniczna, glosniki, sluchawki, druty itd.) oraz prof. Pawel Wyczynski swoimi cudownymi drogami zdolal zebrac dosyc pieniedzy na zakupienie papieru na pierwszy tom Encyklopedii Katolickiej, nad ktora prace posuwaly sie dosyc szybko w Lublinie.

Uniwersytet w Sudbury byl sklonny zaprosic jednego studenta - doktoranta z KUL'u, ale byly trudnosci z zaproszeniem go i gwarancja utrzymania. Zarzad Oddzialu postanowil sam zagwarantowac utrzymanie doktoranta i wystarac mu sie o wize. Powolalismy sie na precedens, ze w latach 40-tych Urzad Imigracyjny udzielil STP w Kanadzie kilkudziesieciu wiz dla inzynierow. Gdy otrzymalismy wize i sprawy rejestracji w Rzadzie Federalnym posuwaly sie pomyslnie, Zarzad Oddzialu postanowil odciac sie od Tow. Przyjaciol KUL'u. Zwolano zebranie organizacyjne, na ktorym zostaly wybrane wladze nowego stowarzyszenia. Pierwszym Prezesem zostal Tadeusz Krukowski.

Obecnie wiemy dobrze, jak skutecznym bylo "odrodzenie" przez nasz Oddzial tej tak waznej placowki, ktora rozwinela sie doslownie od Atlantyku to Pacyfiku. W ostatnich latach, po smierci Tadeusza Krukowskiego, dusza i motorem tej tak waznej organizacji sa nasi koledzy Roman Gapski i Wladyslaw Zawadzinski.

Poczatek strony


KOLO PAN 4

Od poczatku istnienia Oddzialu, zony inzynierow chetnie i czesto pomagaly przygotowywac pikniki, herbatki itp. kol. Wladyslaw Korczynski w 1958 r. postanowil zalozyc oficjalna organizacje pod nazwa "Kolo Pan przy Stowarzyszeniu Technikow Polskich w Ottawie". Kolo to istnieje i dziala do dnia dzisiejszego i rozwija bardzo skuteczna i dobra akcje charytatywna dla sierocincow i domow starcow w Polsce, oprocz tego organizuje herbatki czy podaje kawe na zebraniach Oddzialu.

STP Oddzial Ottawa jest jedynym oddzialem, ktory moze sie poszczycic zorganizowaniem Kola Pan, ktore nie tylko wspolpracuje z Oddzialem ale rozroslo sie w pelnoprawna organizacje kobieca. Idea utworzenia Kola Pan zostala rzucona w 1958 r. przez owczesnego prezesa STP, inz. Wladyslawa Korczynskiego oraz czlonka Zarzadu, inz. Jerzego Rüebenbauera. Zwolali oni na dzien 17-go pazdziernika grupe 10 pan sposrod zon czlonkow STP oraz osob nie zrzeszonych celem poddania projektu pod dyskusje. W wyniku zebrania postanowiono utworzyc Kolo Pan przy STP, ktorego zadaniem byloby ozywienie zycia towarzyskiego w kole rodzin czlonkow miejscowego oddzialu STP, organizowanie imprez, ktore zainteresowalyby szersze grono Polonii ottawskiej oraz praca charytatywno - spoleczna. Wybrano tez zaraz trzy-osobowy zarzad, a pierwsza przewodniczaca zostala p. Barbara Grabowska. Zarzad STP oswiadczyl, ze zyczeniem Oddzialu byloby, aby Kolo Pan skupialo nie tylko zony czlonkow Oddzialu, ale wszystkie panie, ktore by okazaly zainteresowanie programem jego pracy, zas w szczegolnosci zony kolegow w zawodzie inzynierskim, ktorzy nie sa dotad czlonkami Stowarzyszenia. 20-go stycznia 1959 r. odbylo sie pierwsze oficjalne zebranie organizacyjne, a 9-go marca drugie na ktorym rozwiazano szereg kwestii przygotowujac droge do dalszej dyskusji nad Statutem. Statut zostal ostatecznie zatwierdzony na pierwszym walnym zebraniu w dniu 5 maja tegoz roku i obowiazuje w niezmienionej formie po dzien dzisiejszy.

Nowoprzyjety Statut przyznal prawo czlonkostwa w Kole:

  1. zonom czlonkow STP, Oddzial Ottawa
  2. paniom wprowadzonym przez 3 czlonkinie wymienione w punkcie "a"
  3. wszystkim paniom, ktore juz pracuja w Kole od jego zalozenia.

Z biegiem czasu przepisy te zostaly w praktyce jeszcze bardziej rozluznione i obecnie kazda czlonkini Kola ma prawo wprowadzic nowa kandydatke. Zgodnie z oryginalnym zalozeniem Kolo jest organizacja towarzyska, bez wlasnej osobowosci prawnej, a Statut okresla jedynie w sposob ramowy forme organizacyjna oraz sposob dzialania Kola. Wszelkie zmiany organizacyjne musza byc zatwierdzane na dorocznym Walnym Zebraniu, na ktore jest zapraszany zwykle prezes Oddzialu STP. Kolo nie posiada wlasnej Komisji Rewizyjnej a korzysta z uslug Komisji Rewizyjnej STP, ktora corocznie sprawdza przed walnym zebraniem ksiazke kasowa Kola. Pierwsze fundusze w wysokosci $10.00 zostaly przekazane Kolu z kasy STP. Skladki byly i sa raczej symboliczne a fundusze potrzebne na dzialalnosc pochodza badz z doraznych zbiorek badz z corocznie urzadzanych imprez. Pod wzgledem liczebnosci Kolo Pan bylo zawsze organizacja dosc mala, gdyz ilosc czlonkin wahala sie od 18 do 35 osob z tym, ze czynnych czlonkin nie bylo nigdy wiecej niz 20. Tym bardziej mozna podziwiac, ile tak szczuple grono osob potrafilo zdzialac i osiagnac. Jak juz wspomniano, mimo ograniczonej ilosci czlonkin, Kolo Pan bylo i jest bardzo aktywna organizacja dzialajaca, tak na polu kulturalno-towarzyskim jak i spoleczno-charytatywnym.

W pierwszych latach istnienia glowny nacisk polozony byl na urzadzanie odczytow i pogadanek (dla wlasnego grona, dla STP, badz dla calej Polonii ottawskiej) oraz spotkan towarzyskich, potancowek i piknikow. Trzeba pamietac, ze byl okres, w ktorym zycie kulturalne Ottawy bylo bardzo slabo rozwiniete. Brak teatru i koncertow trzeba bylo wypelnic spotkaniami towarzyskimi, odczytami itp. Wiekszosc rodzin polonijnych miala male dzieci, wiec wycieczki i pikniki dawaly rodzicom moznosc wspolnej rozrywki z dziecmi, umozliwiajac rownoczesnie mlodziezy nawiazywanie trwalych wiezow przyjazni. Z czasem wlaczano w program aktywnosci Kola spotkania z wybitnymi Kanadyjczykami ze sfer ekonomicznych i politycznych, pokazy filmowe, wspolne wypady na okazyjne wystepy teatralne itp.

Zebrania polaczone z herbatkami urozmaicano dyskusjami nad ksiazkami, czytaniem wierszy lub dyskusjami nad ciekawymi aktualnymi tematami. Od pierwszej chwili Kolo wlaczylo sie tez w nurt pracy spolecznej. I tak, juz 10 lutego 1959 roku, a wiec zaledwie w trzy tygodnie po oficjalnym zalozeniu Kola, zorganizowano odczyt dr Tuszynskiej, z ktorego dochod przeznaczono na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Trudno wymienic wszystkie akcje podjete przez Kolo, ale objely one pomoc Szkole Polskiej i Harcerstwu, organizacje herbatek w Citizenship Court po ceremoniach nadania obywatelstwa, pomoc przy organizacji bazarow na rzecz parafii polskiej, organizacje akademii z okazji swiat narodowych, pomoc nowoprzybylym do Ottawy rodakom oraz pomoc w rozmaitych zbiorkach i akcjach organizowanych przez KPK, no i oczywiscie scisla wspolprace z STP i pomoc w organizacji imprez sponsorowanych przez Oddzial. Na pewno niejeden z czytelnikow bral udzial w zjezdzie STP w Ottawie w latach 1960 i 1971 oraz w obchodach 25-lecia STP w maju 1967 roku zachowujac mile wspomnienia z tych doskonale zorganizowanych imprez. We wszystkich tych spotkaniach strona gospodarczo - towarzyska spoczywala w rekach Kola Pan. Obecnie Kolo bierze czynny udzial w pracach przygotowawczych do 50-lecia STP. Glowny wysilek Kola jest skierowany od roku 1975go w kierunku pomocy roznym instytucjom charytatywnym w Polsce. Akcje rozpoczeto objeciem patronatu nad Domem Dziecka w Bratoszewie k/Gostynina, a potem w Lucieniu. W ciagu nastepnych lat wlaczono na liste podopiecznych szereg instytucji prowadzonych przez Siostry Szarytki, Serafitki i Albertynki. Sa to domy dla starcow oraz domy dla nieuleczalnie chorych i niedorozwinietych. Przez kilka lat przesylano rowniez pieniadze na pomoc dla rodzin uwiezionych czlonkow Solidarnosci. Prawie co roku otrzymuje tez Kolo listy z rozmaitych szpitali czy zakladow specjalistycznych z prosba o niedostepny w Polsce ekwipunek medyczny czy pomoce terapeutyczne. Glownym zrodlem dochodu jest obecnie tradycyjny juz bazar swiateczny z kawiarenka. Nalezy podkreslic, ze sukcesy w pracy spoleczno-charytatywnej zawdziecza Kolo w duzej mierze poparciu calego spoleczenstwa ottawskiego, ktore entuzjastycznie popiera imprezy Kola. Zebrania polaczone z herbatkami odbywaja sie kolejno co 4-6 tygodni u poszczegolnych czlonkin. Jak kazda organizacja Kolo Pan przezywalo okresy bardzo aktywne i okresy, w ktorych rozne trudnosci zewnetrzne i wewnetrzne obnizaly jego lot. Jednak dzieki entuzjazmowi, poswieceniu sprawie i zdolnosciom organizacyjnym kilku pan nie bylo roku, w ktorym Kolo nie mogloby sie wykazac wkladem w zycie polonijne Kanady i w pomoc krajowi. Jesli chodzi o stosunek do STP to przeszedl on w ciagu lat pewne przeobrazenia. Z organizacji pomocniczej, ktorej dzialalnosc byla inspirowana, a w pewnym sensie nawet dyrygowana przez STP, Kolo Pan przerodzilo sie w organizacje bratnia, ktora sluzy zawsze pomoca Oddzialowi w jego przedsiewzieciach, ale ma tez wlasny program dzialania i partycypuje we wszystkich akcjach polonijnych jako samodzielna organizacja. Kolo Pan jest aktywnym czlonkiem Kongresu Polonii Kanadyjskiej oraz wspolpracuje z innymi organizacjami kobiecymi na terenie Ottawy, a zwlaszcza z ogniwem nr. 8 Federacji Polek. Jest tez czlonkiem Swiatowego Zjednoczenia Polek. Pomimo zmian i przeobrazen w ciagu lat nie ulega watpliwosci, ze jak dlugo istnieje i dziala w Ottawie Oddzial Stowarzyszenia Technikow Polskich w Kanadzie, tak dlugo bedzie on mial pelne poparcie i wspolprace Kola Pan.


4 Uzupelnila i opracowala Maria Zielinska

Poczatek strony


KRYZYSY, OBCHODY JUBILEUSZOWE

W latach szescdziesiatych Oddzial i chyba cale STP zaczyna przechodzic gleboki kryzys braku ludzi. W tym okresie imigracja Polakow do Kanady prawie-ze nie istniala, wiec nie bylo doplywu "nowej krwi", a "starzy" czlonkowie czuli sie juz albo zmeczeni, albo tracili zainteresowanie. Zarzad Glowny w porozumieniu z Oddzialem postanowil stworzyc tymczasowy "referat wizowy", ktory zostaje powierzony koledze Swiderskiemu. Postanowiono tez zorganizowac Zjazdy 20-to i 25-ciolecia STP w stolicy Kanady.

W tym to wlasnie czasie rozwija sie intensywna dyskusja nad przyszloscia Stowarzyszenia. Wylaniaja sie trzy zasadnicze poglady:

  1. zostawic wszystko tak jak jest, doczekac sie 25-ciolecia i wtedy rozwiazac STP;
  2. zmienic nazwe STP na jakas inna, ogolna, i do tej "nowej" organizacji przyjac inteligencje polonijna bez ogladania sie na studia techniczne;
  3. wyjscie kompromisowe, gdzie zatrzymujac oryginalna nazwe STP, zaczac przyjmowac na pelnych czlonkow wszystkie inne zawody.

Ta trzecia droga poszedl Oddzial Ottawa. Zdaje sie, ze na Walnym Zebraniu w 1965 r. "otworzono drzwi" dla ludzi bez technicznego wyksztalcenia, skutkiem czego wstapilo do Oddzialu kilku nowych czlonkow.

W tym miejscu nalezy zlozyc uznanie kol. M. Trojanowskiemu, ktory z uporem twierdzil, ze Stowarzyszenie nie moze upasc, ze musimy przetrwac kryzys. I to on wlasnie przez bardzo trudne trzy lata "pchal taczke" Oddzialu, byle tylko dotrzymac do 25-ciolecia tycia, bo, jak mowil "potem bedzie lepiej".

Akcja wizowa nie dala zbyt dobrych rezultatow. W tym czasie mieszane malzenstwa w Izraelu i Polacy, mieszkajacy w Argentynie, chcieli koniecznie wydostac sie do Kanady. A tutaj prawo mowilo, ze nalezy przyjmowac tylko imigrantow z krajow emigracyjnych. Do tej kategorii ani Izrael, ani Argentyna nie nalezaly. Dodatkowo rzad premiera Diefenbakera byl raczej niechetny imigracji, a w mojej opinii pani Fairclough, minister imigracji, chciala widziec Kanade jak najbardziej anglosaska. Mimo tych trudnosci udalo sie sprowadzic pare osob, ale tego nie mozna nazwac sukcesem. Ze zblizajacym sie rokiem 1961, Oddzial Ottawa zabral sie do organizowania dwudziestolecia. Zalatwiono z Zarzadem Glownym i z Oddzialem kwestie ewentualnego deficytu oraz udzialu Montrealu i Toronto w uroczystosciach. Delegacja STP, zapraszajaca premiera, nie zostala przez niego przyjeta ale uzyskala zapewnienie, ze przedstawiciel premiera wezmie udzial w uroczystosciach i wyglosi okolicznosciowe przemowienie. Bankiet i dancing odbyly sie w Beacon Arms Hotel, na ktore przybyl Hon. Alvin Hamilton. Wyglosil piekne przemowienie, bawil sie swietnie i wyszedl prawie ze z ostatnimi uczestnikami zabawy.

Niestety Oddzialy Montreal i Toronto nie wywiazaly sie zbyt dobrze z przyrzeczonego udzialu tak ludzkiego jak i finansowego. Duzo zabiegow i wysilku zajelo nam, zeby "wydusic" winne nam pieniadze.

Nauczeni smutnym doswiadczeniem, gdy po paru latach przypominano nam, zebysmy podjeli sie organizacji 25-ciolecia, postawilismy bardzo twarde warunki. Zagwarantowalismy sobie powazne zaliczki i uzgodnilismy liczbe delegatow. Nieobecny delegat musial pokryc koszta bankietu. Uzgodniono, ze nalezy ten jubileusz obchodzic "szumnie i dumnie", gdyz przypuszczalnie moze to bedzie ostatnia tego rodzaju uroczystosc. Delegacja Oddzialu zostala przyjeta przez premiera B. L. Pearsona, ktory oswiadczyl, ze sam nie bedzie mogl wziac udzialu, ale zastapi go "wielki przyjaciel Polakow", jak powiedzial, C. M. Drury, owczesny Minister Przemyslu i Handlu. Bankiet i dancing wypadly bardzo dobrze i elegancko. Uroczystosci mialy miejsce w Country Club'ie. Wielka tutaj zasluge oddali dwaj glowni organizatorzy: J. Rudnicki i Z. Nowak, dla ktorych najmniejszy szczegol wart byl wgladu i uwagi.

Przepowiednie kol. Trojanowskiego zaczely sie powoli spelniac: Stowarzyszenie zaczelo powoli odzywac. Ilosc czlonkow zaczela rosnac.

Kol. Jerzy Meier, czlonek - zalozyciel z 1941 r. ponownie wstapil do STP na rok czy dwa przed 25-cioleciem. Powial nowy wiatr i nie tylko przetrwalismy, ale nawet zaczelismy sie rozwijac, o czym najlepiej swiadczy ilosc czlonkow Oddzialu, ktora przed paroma laty przekroczyla setke.

Poczatek strony


ORDERY I ODZNACZENIA

Nie wiem, czy inne Oddzialy moga sie pochwalic tak dostojnymi czlonkami, jak Oddzial Ottawa. Mamy w naszym gronie pelnego czlonka The Royal Society of Canada. Jest nim dr Teodor Blachut, swiatowej slawy naukowiec i specjalista na polu fotogrametrii. Drugim jest dr Andrzej Garlicki, naukowiec na polu mechaniki w National Research Council of Canada, Kawaler Orderu Kanady. Order ten, jak podaje The Canadian Encyclopedia, jest "... centrepiece of the Canadian system of Honors...".

Poczatek strony


ZNACZEK Sir KAZIMIERZA GZOWSKIEGO I WYSTAWA OBRAZOW

W 1960 r. kol. Adam Jaworski wystapil z projektem, aby kanadyjski Urzad Pocztowy wydal znaczek Sir Kazimierza Gzowskiego. Poczatkowe sondy w Urzedzie Pocztowym pokazaly, ze poczta pod zadnym pozorem tego nie zrobi. Sprawa wydawala sie beznadziejna. Jednak, nie tracac nadziei, postanowiono zwrocic sie o wspolprace i pomoc do Towarzystwa Kurkowego, ktorego zalozycielem i dlugoletnim Prezesem byl Sir Kazimierz Gzowski. Po paru wspolnych wizytach u Ministra Poczty, pani Ellen L. Fairclough, pod naszym wspolnym naciskiem, zgodzila sie na wydanie tego znaczka, ale mimo tego, ze mielismy przygotowane pare wersji tego projektu nie zgodzila sie na zadne mozliwosci czy sugestie twierdzac, ze Urzad Pocztowy ma swoich specjalistow. Jak wiemy, znaczek sie ukazal i rozszedl sie doslownie po calym swiecie. Trzeba bylo widziec ilosc znaczkow czy kopert "the first day issue", kupowanych przez agentow filatelistycznych z roznych krajow.

Mniej wiecej w tym samym okresie kol. Roman Stankiewicz, przy wspolpracy z kol. Zygmuntem Leszczynskim i Jerzym Koz-Koziolowskim, zorganizowal wystawe artystow malarzy polskich w sali magistrackiej. Wystawa cieszyla sie duzym powodzeniem i byla powtarzana przez pare lat.


Znaczek mozna kupic za 5$ CAD. Wiecej informacji na ten temat oraz zdjecie znajdziesz tutaj.

Poczatek strony


PARAFIA POLSKA

W poczatku lat piecdziesiatych, spoleczenstwo polskie w Ottawie zdecydowalo sie na wybudowanie wlasnego Kosciola. I na tym polu nie zabraklo wykladu naszego Oddzialu. Czlonkowie nasi biora udzial w pertraktacjach z Kuria Biskupia. kol. Roman Stankiewicz bezinteresownie projektuje kosciol, kol. Czeslaw Paczkowski wykonuje obliczenia wytrzymalosciowe, kol. Waclaw Czerwinski projektuje glowny witraz. W 1963 r. koledzy Adam Jaworski, Zygmunt Nowak, Antoni Smialowski i Antoni Swiderski, przy wybitnej pomocy prof. Pawla Wyczynskiego, wydaja piekna ksiazke z okazji poswiecenia kosciola. Staraniem kol. Adama Jaworskiego parafia otrzymuje relikwie Sw. Jacka Odrowaza, patrona naszego kosciola.

W 1982 r., z okazji 25-ciolecia parafii ukazuje sie druga ksiazka, pt. "Domino Deo Nostro", gdzie przy przygotowaniu materialow, organizowaniu, ilustrowaniu i pisaniu artykulow, glowna role odegralo wielu czlonkow naszego Oddzialu.

Poczatek strony


ODCZYTY Z CZLONKAMI PARLAMENTU

W 1970 r. Przewodniczacy Oddzialu, dr Teodor Blachut, postanowil zblizyc Polonie Ottawska do nurtu zycia politycznego Kanady. Droga, jaka wybral do tego celu wiodla przez nawiazanie kontaktow z parlamentarzystami. Nawiazuje sie kontakty z paroma znajomymi poslami i senatorami, ktorzy przyklaskuja temu projektowi. Zarzad ustala organizacje i schemat spotkan, ktore wygladaly nastepujaco: zaproszony minister czy posel spotykal sie najpierw z czterema czy piecioma parami czlonkow Oddzialu na "drinku" i kolacji w Le Circle Universitaire d'Ottawa, celem omowienia w towarzyskiej atmosferze tematow, na ktorych nam zalezalo. Po kolacji "wybrane kolko" przechodzilo na sale ogolna, gdzie byli juz zebrani sluchacze. Prelegent mowil na wybrany przez siebie temat. Program ten trwal przez - zdaje mi sie - dwie zimy. Ilosc sluchaczy dochodzila chyba do 150 osob, gdy przemawiali Stanfield, Martin czy Lewis. Po dwoch sezonach, gdy frekwencja zaczynala slabnac, Zarzad uznal, ze projekt byl sukcesem i przyniosl zrozumienie tak dla Polonii, jak i dla politykow, wobec tego postanowil go zakonczyc. Chcialbym tutaj nadmienic, ze uczestnicy kolacji z prelegentami zawsze placili za siebie, gdy prelegent i jego zona byli podejmowani przez Oddzial.

Poczatek strony


SYMPOZJUM 50-ciu

Kolega dr Teodor Blachut postanowil zorganizowac dwie powazne imprezy:

  1. Sympozjum 50-ciu, ktore mialo zgromadzic 50-ciu dzialaczy polonijnych z calego swiata, celem dyskusji nad przyszloscia Polonii i kierunkiem w jakim ma isc.
  2. Zorganizowanie na wieksza skale 500-lecia urodzin Kopernika.

Po wyczerpujacej dyskusji, postanowiono zorganizowac Sympozjum przy wspolpracy z Zarzadem Glownym STP, zas co do 500-lecia urodzin Kopernika, to doszlismy do wniosku, ze przy naszej pracy i wspolpracy, znacznie lepiej bedzie zorganizowac uroczystosci pod egida The Royal Society of Canada.

Po dluzszych zabiegach i wysilkach ze strony organizatorow, Sympozjum mialo miejsce na Kaszubach, w Kartuzy Lodge u pp. Zurakowskich, w dniach 19-22 maja 1972 r., przy udziale delegatow z Kanady, Anglii, Francji, Szwajcarii, Stanow Zjednoczonych, Niemiec Zachodnich i Wloch. Wygloszono 12 referatow, ktore byly dyskutowane dlugo i szeroko. Nastepnie zostala wydrukowana ksiazka, ktora redagowal Benedykt Heydenkorn pod egida STP w Kanadzie. Ksiazka ta rozeszla sie po Polonii calego swiata, oraz bibliotekach kanadyjskich.

Poczatek strony


500-lecie URODZIN KOPERNIKA (1473-1973) 5

Uroczystosc 500-lecia urodzin Mikolaja Kopernika zostala zorganizowana przez Royal Society of Canada, pod przewodnictwem dr T. Blachuta. W ramach uroczystosci, zorganizowana zostala wystawa w dniach od 28-go listopada 1973 do 4-go lutego 1974, w gmachu National Library of Canada, obrazujaca dorobek i zycie uczonego. Wystawe otworzyl Hon. Mitchell Sharp, Secretary of State for External Affairs. W czasie sympozjum, wygloszonych zostalo 6 referatow, a wieczorem odbyl sie koncert w National Art Centre ze specjalnym programem, podczas ktorego zostal odegrany po raz pierwszy (premiera swiatowa) utwor "Elegia dla Orkiestry", kompozycji Tadeusza Bairda, ktory specjalnie przyjechal z Polski na ten koncert. Chce tu wspomniec, ze podczas calej uroczystosci polskosc Kopernika byla podkreslana bardzo mocno.

Po zakonczeniu uroczystosci, zostala wydana pieknie opracowana ksiazka po angielsku i francusku, ktora przygotowal graficznie i artystycznie kol. Zygmunt Nowak, pod redakcja dr Pawla Wyczynskiego. Ksiazka ta zawiera 5 referatow wygloszonych przez uczonych z Kanady i Polski, listy premiera Kanady, Right Hon. Pierre Elliott Trudeau i prezydenta The Royal Society of Canada dr Guy Sylvestre, krotki zyciorys Mikolaja Kopernika oraz zdjecia z wystawy.

Niezaleznie od Sympozjum, staraniem dr Blachuta zebrane zostaly znaczne fundusze na zakup spektrografu w darze dla Polski. Na terenie Toronto, duza inicjatywe i pomoc wykazal wtedy dr Zdzislaw Przygoda. Ze strony polskiej, dar odebrala prof. dr Wilhelmina Iwanowska, dyrektor Instytutu Astrofizyki z Uniwersytetu im. Mikolaja Kopernika w Toruniu.


5 Uzupelnil Wojciech Remisz

Poczatek strony


SYMPOZJUM 50-lecia SMIERCI MARII SKLODOWSKIEJ-CURIE 6

Inna impreza na duza skale urzadzona wspolnie z Royal Society, bylo sympozjum dla uczczenia 50-tej rocznicy smierci Marii Sklodowskiej-Curie, w maju 1984 roku. Sympozjum mialo miejsce w audytorium Biblioteki Narodowej. Dzieki staraniom dr Blachuta, na oficjalne zaproszenie Royal Society z Polski przyjechala prof. Ewa Skrzypczak z Wydzialu Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Z Francji przyjechal sponsorowany przez rzad francuski prof. Francis Davoine z Conservatoire National des Arts et Metiers w Paryzu. Kanade reprezentowal prof. Leo Yaffe z uniwersytetu McGill. Przygotowana zostala wystawa znaczkow pocztowych, ksiazek i plakatow oraz innych drobnych pamiatek zwiazanych z osoba naszej wielkiej uczonej. Wieczorem mial miejsce bankiet. Kolo Pan urzadzilo kawe z ciastkami z czasie sympozjum. Wszystkie przemowienia zostaly opublikowane w roczniku Royal Society.


6 Uzupelnila Maria Zielinska

Poczatek strony


KURSY DLA NOWOPRZYBYLYCH 7

STP i Oddzial Ottawa okresowo przezywa kryzys w dzialalnosci z braku zainteresowania "starych" czlonkow a "nowi" nie naplywaja systematycznie, choc kandydatow na czlonkow na pewno nie brakuje. Kol. Trojanowski w 1963 powiedzial, ze niepotrzebnie sie martwimy bo Stowarzyszenie przetrwa te okresowe kryzysy, bo w miare naplywu nowych imigrantow na pewno potrzeby na uslugi lub wewnetrzne do przynaleznosci beda rosly. Zwiekszona fala emigrantow w tym inzynierow z Polski zaczela sie po 1980 kiedy Gen. Wojciech Jaruzelski owczesny premier PRL wypowiedzial wojne wlasnemu narodowi, zeby zahamowac nasilenie wewnetrznych apetytow na wolnosc i poprawe warunkow bytowo ekonomicznych. To spowodowalo wowczas naplyw nowych przybyszy do Kanady, ktorzy powoli zaczeli zjawiac sie w Stowarzyszeniu szukajac pomocy wsrod swojej zawodowej braci.

Nowi imigranci, nie znajacy warunkow rynku pracy w Kanadzie rozpoczeli szukac pomocy w postaci informacji i metod poszukiwania zatrudnienia w swoim zawodzie. Oczywistym zrodlem bylo wlasnie Stowarzyszenie gdzie taka wlasnie pomoc znalezli w szeregach naszego Oddzialu STP. Zeby szybko i sprawnie rozladowac potrzeby zwiekszonej fali przybyszy za przykladem kol. Miroslawa Huryna z Toronto, kol. Szczepan T. Morawski owczesny Vice-Przewodniczacy Oddzialu, przy wspoludziale nowoprzybylych inzynierow 8 kol.: Wojciecha Remisza, Jacka Tarachy, Jozefa Orzechowskiego, Marka Rymszy i Stanislawa Tarczynskiego przygotowal program ogolny potrzeb w listopadzie 1982r.

Z tak zebranych i usystematyzowanych informacji pod haslem "pomagamy sami sobie" kol. S. Morawski przygotowal juz rzeczywisty program pt.:

"KURS JEZYKA TECHNICZNEGO ORAZ ADAPTACJI ZAWODOWEJ W KANADZIE"

Zadaniem kursu bylo przygotowanie nowoprzybylych do kanadyjskiego rynku pracy, poprzez prowadzenie wykladow z roznych dziedzin uzywajac terminologii technicznej w jezyku angielskim na tematy zwiazane z codziennym zyciem zawodowym w Kanadzie. Program kursu obejmowal 108 godzin wykladowych, prowadzonych przez wykladowcow najwiekszego kalibru reprezentujacych szeroki wachlarz zagadnien nauk technicznych z dziedziny 9 komputerow, elektroniki, energetyki, zagadnien ogrzewania i wentylacji, budowy kotlow przemyslowych, konstrukcji stalowych i betonowych oraz wybranych zagadnien z badan naukowych oraz praktycznego zastosowania w tutejszym przemysle i zycia codziennego Kanady, jak prowadzenie zakupow, bankowosci, poszukiwania pracy, przygotowania sie do "interview" itd, itd.

Zgloszenia kandydatow na kurs zbierali: Zarzad Oddzialu STP oraz kol. Wojciech Remisz. Zwerbowaniem wykladowcow zajmowali sie bardziej aktywni czlonkowie Oddzialu oraz kol. S. T. Morawski, ktory takze przygotowal cala korespondencje, listy zapraszajace i podziekowania, wszystkie formularze, ogloszenia informacyjne oraz dokladny harmonogram zajec, zalatwil lokal szkolny, przygotowal program uroczystosci otwarcia kursu. Inaczej mowiac wszystko bylo zapiete na ostatni guzik na dzien otwarcia.

Oficjalne i bardzo uroczyste otwarcie kursu nastapilo w niedziele o godz. 9-tej rano, 19-tego lutego, 1983r. przy udziale: Mayora Miasta Ottawy, przedstawiciela Rzadu Prowincjonalnego Ontario, przedstawiciela Rzadu Federalnego, przedstawiciela Kuratorium Szkolnego szkol Katolickich w Ottawie, Kongresu Polonii Kanadyjskiej Oddzial Ottawa, Zarzadu Glownego i Oddzialu STP oraz Kola Pan, ktore przygotowaly kawe i slodki poczestunek 10. Niezmordowanym zapalem i wkladem od otwarcia az do zakonczenia kursu wykazali sie panstwo Maria i Jan Zielinscy, ktorzy prowadzili calodzienne dyzury kawowe wraz z ciastkami i pomagali przy kazdorazowym otwieraniu i zamykaniu poszczegolnych zajec.

W tym tak uroczystym otwarciu wzielo udzial: 56 sluchaczy kursu (z 82 zgloszen), 14 osob oficjalnych dygnitarzy, oraz 32 innych zaproszonych gosci. Razem w otwarciu kursu wzielo udzial ponad 100 osob. Kurs trwal do konca maja 1983 i ukonczylo go 26 osob. Wykladowcami byli nie tylko czlonkowie Oddzialu, gdyz wiekszosc to byli wybitni przedstawiciele miejscowego przemyslu i nauki. Z posrod wykladowcow, 27-miu bylo polskiego pochodzenia a 24-rech Kanadyjczykami, ktorzy odpowiedzieli swoim udzialem na nasz apel. Wsrod Polakow, kilku odmowilo wziecia udzialu jako wykladowcy, przy czym jedna osoba oswiadczyla wrecz, ze nie wezmie udzialu bo jest aspoleczna. W czasie trwania kursu, kol. Jan Zielinski, niekiedy kol. S. Morawski oraz pare innych osob pelnilo dyzury i sluzylo pomoca w razie potrzeby.

W obecnej chwili Oddzial nasz zostal juz zupelnie "opanowany" przez mlode pokolenie, ktore rowniez boryka sie z podobnymi problemami, byc czy nie byc i co dalej robic zeby przyciagac nowych i utrzymac tych co ciagle watpia w potrzebe istnienia takiej organizacji. Mamy nadzieje, ze teraz oni beda dalej prowadzili owocna prace na niwie spolecznej, ktorej rezultaty doceniaja tylko niektore jednostki zaangazowane w te prace, bo ci co skorzystali wstydza sie do tego przyznac, uwazajac sie za sprytniejszych. Czy na dlugo wystarczy im tego sprytu bez takich organizacji jak STP, czas na pewno pokaze.


7 Opracowal Szczepan T. Morawski
8 Nie wszyscy wstapili do STP
9 W czasie trwania kursu nastapila zmiana przedmiotow
10 Koszt transportu, materialow i robocizny poniesli sami.

Poczatek strony


70-ta ROCZNICA ODZYSKANIA NIEPODLEGLOSCI POLSKI (1918-1988) 11

STP wraz z innymi organizacjami polonijnymi w Ottawie bierze udzial w kolejnym urzadzaniu corocznych akademii 3-cio Majowych i 11-go listopada. 70-ta rocznice odzyskania niepodleglosci, STP wykorzystalo aby polozyc nacisk i wykazac ogromne znaczenie pracy pozytywnej, tak bliskiej inzynierom, nie wojskowej, w rozwoju zarowno zycia kulturalnego, gospodarczego, jak i swiadomosci narodowej oraz w samym odzyskaniu niepodleglosci od czasu Pierwszego Rozbioru do Traktatu Wersalskiego.

Zorganizowanie tej akademii, przy wspoludziale Choru im. Ignacego Paderewskiego, bylo przykladem wzorowej wspolpracy zespolu czlonkow STP pod kierownictwem kol. Jozefa Orzechowskiego. Akademia ta spotkala sie z ogolnym uznaniem, a maszynopis przemowienia kol. Bronislawa Szpakowskiego rozszedl sie w wielu egzemplarzach.


11 Opracowal Bronislaw Szpakowski

Poczatek strony


OSTATNIE PARE LAT 12

W latach 80-tych, na skutek wielu bardzo burzliwych zmian w Polsce, zaczeli masowo przyjezdzac polscy inzynierowie i technicy, dla ktorych Kanada stala sie miejscem osiedlenia i pracy.

Pierwszego kontaktu zawodowego czesto szukali wsrod czlonkow Oddzialu, oczekujac posrednictwa pracy, opinii, pomocy przy tlumaczeniu dyplomow czy pisaniu resume. Wiadomosc o pracy STP siegala rowniez poza Kanade, skad nadchodzily listy z prosbami o informacje i sponsorowanie. Sprawy te wywieraly nieoczekiwana i duza presje na czlonkow dobrze juz ustawionych zawodowo. Pojedyncze spotkania z nowoprzybylymi stawaly sie juz niewystarczajace, stad ogromny wysilek zmobilizowania do wiekszej akcji pomocy zaowocowal wspomnianymi juz kurso - wykladami w 1983 roku. Niestety, liczba czlonkow STP zmienila sie tylko nieznacznie i zaobserwowalismy bardzo duza rotacje. Wychowani w kompletnie odmiennych warunkach socjalnych i spolecznych "nowi" oczekiwali od STP wyzszego prestizu zawodowego, silnego stanowiska w sprawie uznania polskich dyplomow i dopuszczenia do rejestracji w Association of Professional Engineers of Ontario (APEO). Co prawda ZG STP wystepowal w tej sprawie do APEO, ale bez skutku. Trzeba przejsc przez serie egzaminow technicznych co dla wielu jest ponad sily w przeciagu pierwszych kilku lat pobytu. Ci, co przez nie przeszli, pomagaja kolegom w zorientowaniu sie co do stopnia ich trudnosci, tematach i jak sie do tej rejestracji w ogole przygotowac. Od paru lat pomoca w pisaniu pierwszego resume zajmuje sie kol. Czeslaw Piasta, ktory prywatnie sponsorowal tez kilka osob. Informacji o naszym Stowarzyszeniu i sprawach czlonkowskich udziela niestrudzenie kol. Bronislaw Szpakowski, zas kol. Maria Zielinska jest niezastapiona w zbieraniu materialow do naszego Biuletynu i koordynuje kalendarzyk imprez.

Od kilku lat, maja miejsce spotkania miesieczne, odczyty, wizyty w ciekawszych zakladach pracy. Miedzy innymi, w ubieglej i biezacej kadencji: kol. Bogdan Gawronski dzielil sie doswiadczeniami z hodowli kaktusow, kol. Maria i Michal Kepka opowiadali o swoim pobycie w Algierii i swietach spedzonych na Saharze, Wojciech Mazur i Bohdan Dmochowski przedstawili zarys kanadyjskiego prawa patentowego, dr Aleksander Jablonski zaprezentowal przezrocza z wizyty naukowej do San Francisco po trzesieniu ziemi, a dr Kolczycki mowil o podstawach higieny elektro-magnetycznej.

Kol. Kazimierz Stys, dzielil sie z nami wrazeniami z zakladania biznesow i joint ventures w Polsce, kol. Stanislaw Zaborowski o podrozy do Afryki, kol. Wojciech Remisz przedstawil historie rozwoju Ottawy. Odwiedzilismy tez laboratorium akustyczno badawcze APREL, zalozone przez dr Jacka Wojcika.

W styczniu 1991 odbylo sie niezwykle udane spotkanie w polskiej restauracji POLONUS, a w marcu dr Mieczyslaw Szyszkowicz wyglosil odczyt na temat fraktali i rozwiazywania rownan matematycznych wyzszych stopni, bogato ilustrowany przezroczami. Czesc spotkania byla rowniez poswiecona dyskusji nad przyszloscia STP i jego roli wobec zmieniajacych sie wymagan. Bylo to niejako preludium do Sesji roboczo-dyskusyjnych, jakie odbywaja sie w ramach obchodow 50-lecia.

W biezacej kadencji 1990/1991 ulegl zmianie graficznej nasz Biuletyn informacyjny oraz wydalismy na prosbe ZG noworoczny numer New Link'u. Mimo recesji, dzieki pomocy i kontaktom osobistym, udalo sie znalezc prace naszym potencjalnym czlonkom.

Wychodzac naprzeciw zmienionym nieco zadaniom i celom Stowarzyszenia, w maju 1990 roku, Walne Zebranie naszego Oddzialu upowaznilo kol. S. Zaborowskiego do opracowania artykulu dyskusyjnego na temat reformy naszej dzialalnosci. Obszerny, 4 stronicowy dokument, spotkal sie z zimnym przyjeciem kilku, zaciekawieniem niewielu i brakiem reakcji wiekszosci. Sprowokowalo to nas do przeprowadzenia sondazu telefonicznego, aby uzyskac bardziej miarodajne opinie. Zostaly one podsumowane przez kol. S. Zaborowskiego w jego kolejnym artykule, zalaczonym do naszego biuletynu nr 6 (luty/marzec-1991), i beda podstawa do dyskusji na sesjach plenarnych w czasie obchodow 50-lecia w maju.

W lecie 1990, kol. dr Marek Zaremba, nawiazal kontakt ze Stowarzyszeniem Inzynierow i Technikow Polskich w Warszawie, zapraszajac je do blizszych kontaktow.

W sierpniu tegoz roku, kol. kol. Maria i Wojciech Remisz przekazali Politechnice Slaskiej w Gliwicach kilkanascie ksiazek w darze od kol. Jerzego Rüebenbauera oraz od siebie kilkaset przezroczy zwiazanych z budownictwem mostowym.

W odpowiedzi na apele o dostarczanie literatury technicznej dla kraju, kol. Szczepan Morawski przekazal dwadziescia kilka podrecznikow Energy Conservatfon-Design Resource Handbook, ktore zostaly wyslane do roznych biur projektow i uczelni, a od kilku lat, Oddzial oplaca prenumerate roczna Physics Essays dla dwoch uniwersytetow w Polsce.

Od dluzszego juz czasu, nasz Oddzial przygotowuje sie do uczczenia 50-tej rocznicy swojej dzialalnosci. Decyzja Walnego Zebrania z 25 maja 1989 roku, powolany zostal Komitet Organizacyjny obchodow w skladzie: Przewodniczacy Zarzadu Oddzialu z urzedu; tj. w kadencji 1989-1990 Bogdan Gawronski; dr Andrzej Garlicki, Barbara Grabowska, Jozef Orzechowski, Antoni Swiderski, Bronislaw Szpakowski oraz z ramienia Kola Pan Wanda Samolewicz. Komitet mial nastepnie dokooptowac sobie wspolpracownikow. Wedlug przygotowywanego programu, glowne obchody maja sie odbyc pod koniec maja 1991. Planowane jest uroczyste Sympozjum, przeprowadzenie kilku Spotkan Dyskusyjnych w Ottawie, Toronto i Montrealu na temat przyszlej dzialalnosci STP, bankiet, zwiedzanie miasta oraz lunch dla gosci z poza Ottawy, wycieczka statkiem po rzece Ottawie, zwiedzanie Parlamentu, wieczorem zbiorowy udzial w programie Sound and Vision, nadanie czlonkostw honorowych dla Kanadyjczykow wybitnie zasluzonych dla sprawy Polski a dyplomow dla najstarszych czlonkow, oraz wystawa dorobku polskich inzynierow w zycie Kanady, ktora bedzie miala miejsce w hallu National Library przy Wellington Street.

Praca tego Komitetu oraz przebieg samych obchodow objete zostana kolejnym, osobnym, opracowaniem.


12 Opracowal Wojciech Remisz

Poczatek strony