![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
BIULETYN Nr. 144 - STYCZEN 2006SPIS TRESCI | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||
KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ - KOMUNIKAT PRASOWYNadzwyczajny Walny Zjazd Kongresu Polonii Kanadyjskiej odbyl sie w Toronto, w siedzibie Stowarzyszenia Polskich Kombatantow Kolo nr 20, w dniach 26 i 27 listopada 2005 roku. Ten pierwszy w historii Kongresu Nadzwyczajny Walny Zjazd zwolano na wniosek Rady KPK w celu oceny dzialalnosci Zarzadu Glownego KPK w obecnej kadencji i ewentualnego udzielenia badz nieudzielenia Zarzadowi wotum zaufania. W drugim dniu obrad odbylo sie glosowanie wniosku o wotum nieufnosci dla ZG KPK z jednoczesnym natychmiastowym odwolaniem ZG. Wiekszoscia glosow 84:76 wniosek ten zostal przyjety. Delegaci Nadzwyczajnego Walnego Zjazdu KPK jednoglosnie uchwalili, ze Rada KPK pod przewodnictwem Wladyslawa Lizonia przejmie sprawowanie funkcji Zarzadu Glownego do czasu nastepnego Walnego Zjazdu, ktory odbedzie sie jesienia w roku 2006, w Calgary w Albercie. Rada KPK, liczaca w chwili obecnej 26 czlonkow, skladajaca sie z prezesow okregow KPK, prezesow organizacji centralnych i prezesa Fundacji Millennium, przejmie funkcje Zarzadu Glownego KPK w terminie do 15 grudnia 2005 r. Dotychczasowy Prezes ZG KPK Grzegorz Sobocki zaakceptowal decyzje Nadzwyczajnego Walnego Zjazdu KPK slowami: "Prosze Panstwa, Vox Populi. Chcialem podziekowac calemu mojemu zarzadowi, chcialem podziekowac Panstwu. Jest to decyzja organizacji, ktora akceptujemy. Zyczymy nastepcom, aby dzialali lepiej niz my", oraz podziekowal czlonkom swojego zarzadu za wspolprace. Wladyslaw Lizon |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
WALKA O INZYNIERAPolitechnikom ubylo najwiecej studentow sposrod wszystkich uczelni publicznych. W tym roku przyjely o 4,5 tysiaca osob mniej niz przed rokiem Problemy z naborem maja niemal wszystkie politechniki w kraju. Z danych Ministerstwa Edukacji wynika, ze coraz mniej chetnych jest glownie na studia zaoczne i wieczorowe. - Na studia zaoczne przyjelismy o 17% mniej studentow niz przed rokiem - potwierdza Bohdan Utrysko, pelnomocnik rektora Politechniki Warszawskiej ds. rekrutacji. Na Politechnike Bialostocka w tym roku dostalo sie az o 60% mniej kandydatow niz przed rokiem. Na Politechnice Swietokrzyskiej liczba studentow zaocznych zmniejszyla sie o polowe. Coraz mniej kandydatow wybiera tez studia dzienne. Na warszawska politechnike zglosilo sie w tym roku 9200 osob, w ubieglym - ponad 11 tysiecy. Na Politechnice Bialostockiej zostalo przyjetych 1000 osob mniej niz przed rokiem. Gorzej bylo tez na Politechnice Gdanskiej oraz Wroclawskiej. W Gdansku o jeden indeks walczylo w tym roku niemal dwoch kandydatow (rok wczesniej trzech), we Wroclawiu liczba kandydatow spadla o 20%. Inzynier po korepetycjach Co w tej sytuacji robia politechniki? Zdarza sie, ze kiedy nikt nie interesuje sie niektorymi kierunkami, uczelnia je zamyka. Czasem politechniki przyjmuja uczniow slabiej przygotowanych i proponuja im dodatkowe zajecia z matematyki, zeby mogli nadrobic zaleglosci. W tym roku nie ruszyly m.in. studia na zarzadzaniu i inzynierii produkcji na Politechnice Bialostockiej. Uczelnia przygotowala 60 miejsc, ale zglosilo sie zaledwie 20 chetnych. - Dochodzi do paradoksu: kandydaci nie interesuja sie elektrotechnika czy studiami na wydziale mechanicznym, po ktorych bez problemu dostana prace - mowi prof. Wladyslaw Koc, prorektor do spraw ksztalcenia na Politechnice Gdanskiej. - Przyjmujemy czasami mlodziez gorzej przygotowana z matematyki czy fizyki. Dopiero potem staramy sie nadrabiac ich zaleglosci - dodaje. Trudne studia Dlaczego na politechniki jest coraz mniej chetnych? Przyczyny sa dwie: niz demograficzny (to problem wszystkich polskich szkol wyzszych) i fakt, ze sa to trudne studia, a mlodziez jest do nich zle przygotowana. - Moi koledzy nie chcieli isc na politechnike, bo tu ciezko sie studiuje - tlumaczy Arkadiusz Orczykowski, student V roku Politechniki Warszawskiej. - Wielu z nas dochodzi tylko do drugiego, trzeciego roku, bo nie daje sobie rady. Zdaniem uczelni winne sa szkoly srednie, bo to one zle ucza przedmiotow scislych. - Trafiaja do nas uczniowie fatalnie przygotowywani z matematyki, z fizyki. Szkoly nie potrafia ich zainteresowac tymi przedmiotami. Musimy wyreczac nauczycieli i nadrabiac zaleglosci - mowi prof. Koc. Profesorowie uczelni technicznych od dawna przekonuja ministra edukacji, ze matematyka powinna byc obowiazkowa na maturze. Uczelnie w szkole Jak zachecic mlodych do studiow na politechnice? Uczelnie swoja szanse widza w tym, ze absolwenci scislych kierunkow sa coraz bardziej poszukiwani na rynku pracy. Politechniki organizuja dla kandydatow dni otwarte, prezentuja sie na targach edukacyjnych, proponuja zajecia wyrownawcze z matematyki, odwiedzaja szkoly srednie. - Chcemy uczniom szkol srednich zaproponowac kola zainteresowan na uczelni, zeby oswoili sie z matematyka - mowi prorektor Bazyli Krupicz z Politechniki Bialostockiej. Takie kolo matematyczne prowadzi juz m.in. Politechnika Swietokrzyska. - Mlodziez chetnie przychodzi. Wielu z nich zostaje potem naszymi studentami - tlumaczy prof. Andrzej Kaplon, prorektor ds. studenckich na uczelni. Uczelnie chca kusic nowymi atrakcyjnymi kierunkami (taka jest np. inzynieria biomedyczna w AGH) i wspolpraca z konkretnymi pracodawcami, co gwarantuje ich absolwentom zatrudnienie. - Ciekawie zapowiada sie nasza wspolpraca z firma MAN. Przyjeli pod opieke ponad 20 osob, ktore po praktykach beda miec szanse na prace - dodaje prof. Andrzej Kaplon. ANNA PACIOREK Jak radza sobie europejskie uczelnie Cala Europa narzeka, ze spada zainteresowanie studiami technicznymi. W Wielkiej Brytanii oblegane sa tylko prestizowe uczelnie jak Oxford, Cambridge czy Imperial College. W Niemczech potrzeba o 10 tys. inzynierow wiecej, niz jest absolwentow tych uczelni. Uczelnie techniczne wspolpracuja tu ze szkolami srednimi. Dzieki temu kandydaci na studia sa lepiej przygotowani mowi Jute Werner z Uniwersytetu Technicznego w Hamburgu. Jednak wiele uczelni w pogoni za studentami nie stosuje zadnych wstepnych egzaminow. Poziom nauczania jest za wysoki, studiujacych ubywa z semestru na semestr. Ma temu zapobiec nowy system finansowania uczelni w niektorych krajach zwiazkowych: wysokosc dotacji dla uczelni bedzie zalezala od liczby absolwentow, a nie studentow I roku. Francja stawia na dobre przygotowanie mlodych do studiow. Proponuje tzw. klasy przygotowawcze jeszcze pod patronatem szkol srednich. Nie ma to jednak nic wspolnego z kursami, ktore przygotowuja na studia. Do klas obleganych przez kandydatow do wyzszych szkol technicznych czesto trudniej sie dostac niz na same studia. W Wielkiej Brytanii nauki scisle i studia techniczne promuje brytyjskie Ministerstwo Edukacji juz w szkole sredniej mowi Hanna Sykuska, doktorantka Wydzialu Elektrycznego Imperial College w Londynie. Niektore szkoly wyzsze tworza atrakcyjne kierunki, aby przyciagnac chetnych na studia. Powstaja wiec kierunki interdyscyplinarne, takie jak inzynieria chemiczna. Piotr Jendroszczyk z Berlina, Grzegorz Dobiecki z Paryza, Katarzyna Bany z Londynu Rzeczpospolita nr 256/2005 r. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
POLSKIE RADIO MA 80 LAT1 lutego 1925 r. nadano pierwszy program radiowy na fali 385 metrow ze stacji nadawczej Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego. 80 lat pozniej, 1 lutego punktualnie o godz. 12.00 w Muzeum Techniki otwarto wystawe prezentujaca historie Polskiego Radia, od jego powstania przez rok 1927, kiedy to Polskie Radio pierwsze zainicjowalo miedzynarodowa wymiane programow, az do czasow obecnych. Wystawa wspaniale ilustruje intensywna radiofonizacje kraju w okresie miedzywojennym. Pokazano na niej rowniez produkowane w tym czasie polskie odbiorniki radiowe. Historyczne studio ze stanowiskami pracy owczesnych spikerow wywoluje lezke w oku starych radiowcow. Na poczatku dzialan wojennych, mimo zniszczenia w 1939 roku radiostacji w Raszynie, Warszawa II nadawala przemowienia prezydenta Stefana Starzynskiego oraz komunikaty i odezwy dowodcy obrony Warszawy, generala Waleriana Czumy. Nim radio musialo przejsc do konspiracji, nadawalo informacje i oglaszalo alarmy lotnicze. W 1944 r. dzialalnosc rozpoczela rozglosnia "Pszczolka", nadajaca z bocznicy kolejowej w Lublinie. Pierwsze lata powojenne to okres odbudowy zniszczonych rozglosni, uruchamianie nowych na ziemiach zachodnich, jak rowniez rozwoj radiowezlow. 20 listopada 1944 r. Polskie Radio stalo sie przedsiebiorstwem panstwowym. Od 1948 r. wchodzilo w sklad Centralnego Urzedu Radiofonii, a nastepnie Komitetu ds. Radiofonii "Polskie Radio". Na potrzeby kompozytorow, radia, telewizji i filmu uruchomiono w 1957 r. Studio Eksperymentalne bedace w tym czasie jedna z niewielu na swiecie pracowni dzwieku, muzyki elektronicznej. Wiele osob jeszcze pamieta - a moze ma w domu - odbiorniki produkcji zakladow "Diora" czy zestaw przenosny radia i przystawki radiofonicznej typu "Wanda" zasilanej z sieci badz trzema rodzajami baterii. Do dzis w niektorych domach mozna spotkac jeszcze sporo odbiornikow i telewizorow produkowanych w Zakladach "Kasprzaka" w Warszawie, "Unimorze" w Gdansku czy "Diorze" w Dzierzoniowie. W 1961 r. nadano pierwsza probna audycje stereofoniczna. Dla ludzi mlodych od 1962 r. uruchomiono "Trojke", zas w 2004 r. Radio BIS. Dla melomanow dzialaly trzy orkiestry i Chor Polskiego Radia. W 1974 r. w Konstantynowie postawiono najwyzszy wowczas na swiecie maszt o wysokosci 646 m i uruchomiono nadajnik o mocy 2000 KW. Dzieki temu mozna bylo sluchac PR w Afryce Polnocnej i na ogromnych obszarach Zwiazku Radzieckiego. W 2003 r. rozpoczal sie proces tzw. cyfryzacji radia. Starsi sluchacze i ci, ktorym o przedwojennym programie radiowym wspominali rodzice czy dziadkowie, z rozrzewnieniem wspominaja Wesola Lwowska Fale, Chor Dana, Mieczyslawa Fogga, ktory zreszta spiewal jeszcze wiele lat po wojnie. Potem doszly Filipinki, Czerwone Gitary i wiele, wiele innych zespolow. Radio to nie tylko muzyka, ale i slowo, a moze glownie slowo, i to w teatrze radiowym, jak i reportazu czy w publicystyce. Sluchacze cenia sobie audycje, w ktorych moga nawiazywac kontakt z prowadzacym i goscmi, jak i programy nocne (od 1966 r.). Osobny rozdzial PR prezentowany na wystawie to ludzie, rezyserzy, prezenterzy, pisarze, aktorzy, dyrygenci czy kompozytorzy. To takie nazwiska jak: Jan Parandowski, Zenon Kosidowski, Jaroslaw Iwaszkiewicz, Maria Dabrowska, Grzegorz Fitelberg, Aleksander Zelwerowicz, Zofia Rysiowna, Bronislaw Pawlik, Hanka Bielicka, Irena Kwiatkowska i cala plejada aktorow i kompozytorow mlodego pokolenia. To dzieki zespolowi wybitnych rezyserow, pisarzy i aktorow, takich miedzy innymi jak Jan Mularczyk, Jerzy Janicki, mozna uslyszec najdluzszy serial na swiecie "Matysiakowie" i "W Jezioranach". W Przegladzie Technicznym nie sposob nie wspomniec o audycjach popularnotechnicznych i naukowych, jak i o takich dziennikarzach, jak Krzysztof Michalski, Tadeusz Sznuk - notabene Honorowych "Zlotych Inzynierach PT". Radio to dziennikarze radiowcy, ludzie kultury, ale tez inzynierowie, bez ktorych nawet najwieksze arcydzielo nie dotarloby do milionow sluchaczy. Ryszard Szlasa |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
INTEGRACJA POLONIJNYCH ORGANIZACJI INZYNIERSKICHW PT 25/2004 rozpoczelismy druk materialow z IV Sympozjum "Polacy Razem", ktore odbylo sie 2004 pazdziernika ub.r. w Wilnie. Zaprezentowalismy wowczas relacje z tego inzynierskiego spotkania oraz wystapienia Janusza Ptaka, zastepcy sekretarza Krajowej Rady Federacji Polonii Francuskiej, i prof. Romualda Brazisa, rektora Universitas Studiorum Polona Vilnensis w Wilnie. Obecnie, publikujac wystapienia Bozenny Brooker, sekretarza generalnego Europejskiej Federacji Polonijnych Stowarzyszen Naukowo-Techniczny, oraz Andrzeja Drzewieckiego, przedstawiciela Stowarzyszenia Inzynierow Polskich w Kanadzie, wracamy do wilenskiego spotkania. Przypomnijmy, ze celem, organizowanych z inicjatywy Federacji Stowarzyszen Naukowo-Technicznych NOT, miedzynarodowych sympozjow "Polacy Razem" jest integracja srodowisk inteligencji technicznej polskiego pochodzenia oraz wymiana doswiadczen z dzialalnosci polonijnych stowarzyszen inzynierskich. Kwestie zwiazane z realizacja tej idei w praktyce zajmuja duzo miejsca w prezentowanych dzis wystapieniach. W 2004 r. bylismy swiadkami waznego dla polonijnych srodowisk inzynierskich wydarzenia, jakim bylo powstanie Europejskiej Federacji Polonijnych Stowarzyszen Naukowo-Technicznych (EFPSNT). Jednym z inicjatorow powolania Federacji bylo Stowarzyszenie Technikow Polskich w Wielkiej Brytanii (STPwWB). Oprocz STPwWB w pracach Komitetu Inicjujacego uczestniczyly: Stowarzyszenie Inzynierow i Technikow Polskich w Austrii (VPI), Stowarzyszenie Inzynierow i Technikow Polskich we Francji (SITPF) oraz Zrzeszenie Federalne Polskich Inzynierow i Technikow w Niemczech (ZFPITN). Okazja do rozpowszechnienia tej inicjatywy wsrod istniejacych polonijnych stowarzyszen inzynierskich z krajow Unii Europejskiej byly obchody 85lecia Stowarzyszenia Inzynierow i Technikow Polskich we Francji w roku 2002. Inauguracja dzialalnosci Europejskiej Federacji Polonijnych Stowarzyszen Naukowo-Technicznych odbyla sie na kilka dni przed wstapieniem Polski do Unii Europejskiej, 23 kwietnia 2004 r. w Londynie, w Polskim Osrodku Spoleczno-Kulturalnym. W uroczystosci inauguracyjnej uczestniczyli przedstawiciele zycia spolecznego i politycznego z Polski i Wielkiej Brytanii, m.in.: dr Stanislaw Komorowski - ambasador RP w Wielkiej Brytanii; senator Grzegorz Lipowski - reprezentujacy senacka Komisje ds. Emigracji i Polakow za Granica, wiceprezes FSNT NOT; Ryszard Kaczorowski - byly prezydent RP na Obczyznie; Helena Miziniak - prezydent Europejskiej Federacji Wspolnot Polonijnych, reprezentujaca rowniez Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii; Jacek Gierlinski - dyrektor Departamentu Integracji Europejskiej, reprezentujacy ministra nauki i informatyzacji; Krystyna Milewska - radca ambasady polskiej w Londynie ds. nauki i edukacji; Wojciech Falkowski - rektor Polskiego Uniwersytetu na Obczyznie (PUNO) w Londynie oraz Artur Rynkiewicz - wiceprezes Polskiego Osrodka Spoleczno-Kulturalnego (POSK). W trakcie londynskiego spotkania podpisano statut Federacji, wypracowany przez Komitet Inicjujacy i zatwierdzony przez walne zebrania czterech organizacji zalozycielskich. Odbylo sie tez pierwsze Walne Zgromadzenie Delegatow EFPSNT. Podczas obrad okreslone zostaly cele i zadania Federacji. Celem podstawowym dzialania organizacji jest wspieranie integracji polonijnych srodowisk naukowo-technicznych i techniczno-gospodarczych w Europie, uznajac rownoczesnie ich niezaleznosc i roznorodnosc. Do jej glownych zadan zaliczono miedzy innymi: reprezentowanie wspolnych interesow polonijnych srodowisk naukowo-technicznych i techniczno-gospodarczych wobec wladz polskich, wladz Unii Europejskiej, a takze wobec wladz wszelkich organizacji miedzynarodowych i pozarzadowych, popieranie wspolpracy polonijnych srodowisk naukowo-technicznych i techniczno-gospodarczych ze srodowiskami inzynieryjno-technicznymi w Europie, propagowanie osiagniec polskiej i polonijnej mysli naukowo-technicznej i gospodarczej. Na pierwszym walnym zebraniu delegatow wybrano wladze, siedzibe oraz zatwierdzono oficjalna nazwe Federacji (Europejska Federacja Polonijnych Stowarzyszen Naukowo-Technicznych). Czlonkami zwyczajnymi EFPSNT zostaly: Stowarzyszenie Polskich Inzynierow i Technikow w Austrii, Stowarzyszenie Inzynierow i Technikow Polskich we Francji, Zrzeszenie Federalne Polskich Inzynierow i Technikow w Niemczech oraz Stowarzyszenie Polskich Technikow w Wielkiej Brytanii. Wladze Federacji stanowi zarzad, sprawowany na zasadzie rotacyjnej przez zarzady czlonkow zwyczajnych (kadencja jednoroczna) oraz sekretariat generalny wybierany na trzyletnia kadencje sposrod wszystkich czlonkow stowarzyszen bedacych czlonkami zwyczajnymi EFPSNT. Funkcje zarzadu Federacji pierwszej kadencji pelni Zarzad Stowarzyszenia Technikow Polskich w Wielkiej Brytanii. Natomiast w sklad Sekretariatu Generalnego weszli: Eur. Eng. Bozenna Brooker (STPwWB) - sekretarz generalny, Dipl. Ing. Pawel Raczew (VIP) - zastepca sekretarza oraz mgr inz. Zbigniew Wilimowski - skarbnik (STPwWB). Na siedzibe Federacji wybrano Wieden. Poza oficjalnym programem obrad uczestnicy londynskiego spotkania wzieli udzial w uroczystej Mszy Sw. w kosciele garnizonowym w Londynie, pojechali na wycieczke statkiem po Tamizie z Westminster do Greenwich, a na zakonczenie uczestniczyli w uroczystej kolacji, jaka odbyla sie na zakotwiczonym na Tamizie statku. Bozenna Brooker Eur. Eng. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
PUCHAR ZA WYOBRAZNIEWojtek Jaskowski i Kuba Gogolewski zwyciezyli w organizowanym przez Microsoft najwiekszym miedzynarodowym konkursie technologicznym dla mlodziezy - Imagine Cup World Festival 2005. Stworzyli najlepszy algorytm sztucznej inteligencji, kierujacy poczynaniami bohatera gry strategicznej. W finale Polska reprezentowana byla rowniez przez zespol z Politechniki Lodzkiej, ktory zajal trzecie miejsce. Wojtek Jaskowski i Kuba Gogolewski, studenci IV roku informatyki na Politechnice Poznanskiej, ktorzy startowali w kategorii "Tworzenie Gier", przyznaja, ze programowanie systemow czasu rzeczywistego, a do takich kategorii mozna zaliczyc srodowisko tej gry, jest wyjatkowo trudnym zadaniem. O skomplikowaniu napisanego przez nich algorytmu swiadczyc moze chociazby jego dlugosc - 5 tys. linii kodu. Nagrode (8 tys. USD) odebrali podczas oficjalnego ogloszenia wynikow, ktore odbylo sie w ramach Imagine Cup World Festival w Jokohamie. Trzecie miejsce (3 tys. USD), ustepujac druzynie kanadyjskiej, zajeli Rafal Gliszczynski i Przemyslaw Makosiej, studenci V roku informatyki na Politechniki Lodzkiej. W Imagine Cup 2005 uczestniczylo 535 studentow uczelni technicznych z Polski. - Wspaniale patrzec na mlodych ludzi, z fascynacja i zaangazowaniem tworzacych swoje projekty i rozwiazania. "Imagine Cup" to dla nich mozliwosc stawienia czola ogromnemu wyzwaniu, a jednoczesnie wziecia udzialu w przedsiewzieciu, ktore jest szansa na satysfakcjonujaca rywalizacje i dobra zabawe. Wlasnie ci mlodzi ludzie w przyszlosci zapewnia innowacyjnosc i rozwoj nowym technologiom - powiedzial Bill Gates. Kategoria "Tworzenie Gier" wymagala od uczestnikow nie tylko umiejetnosci algorytmicznych i programistycznych, ale takze wiedzy na temat sztucznej inteligencji i gier strategicznych. Zawodnicy mieli za zadanie zaprojektowanie algorytmu sztucznej inteligencji, kierujacego poczynaniami bohaterow gry. Podrozujac po organizmie profesora Hoshimi i sterujac nanorobotami i bialymi krwinkami, mieli za zadanie uratowac go przed zlosliwymi wirusami. W glownej kategorii konkursu, "Projektowanie Oprogramowania", zwyciezyl zespol z Rosji. Natomiast w kategorii "Krotki Film" wsrod 6. finalistow znalezli sie Julia Gorniewicz i Jacek Barcikowski z Uniwersytetu Warmii i Mazur w Olsztynie. Zadaniem bylo stworzenie animacji, ktora zaprezentuje problem barier miedzy ludzmi. Do konkursu przygotowali 1,5-minutowa animacje Pudelka (Boxes), stworzona w technice 2D. W Jokohamie zmierzyli sie z druzynami z Indii, Kanady, Meksyku, Turcji i USA. Konkurs Imagine Cup powstal z mysla o mlodych tworcach technologii informatycznych. Tegoroczna, trzecia juz edycja konkursu odbyla sie pod haslem "Tworzenie swiata, w ktorym technologie znosza wszelkie bariery miedzy ludzmi". Imagine Cup stale sie rozwija. W pierwszej edycji, w jedynej kategorii (Software Design) rywalizowalo 1 tys. studentow z 25 krajow, a w tegorocznym Imagine Cup juz ponad 16 tys. studentow, reprezentujacych 92 kraje i rywalizujacych w 9 kategoriach konkursowych. Konkurs skladal sie z 4 rund. W pierwszej, przeznaczonej do rejestracji uczestnikow, wzielo udzial ok. 2 tys. druzyn z calego swiata. Druga miala charakter eliminacji krajowych i wylonila po 8 zwycieskich druzyn z kazdego kraju. W trzeciej wzielo udzial 120 zespolow, z ktorych 6 zakwalifikowalo sie do finalu swiatowego. W zakonczonym 1 sierpnia jokohamskim finale wzielo udzial 80 druzyn (212 studentow z 44 krajow). Nastepny Imagine Cup World Festival odbedzie sie w 2006 r. w Delhi i przebiegnie pod haslem "Wyobrazmy sobie swiat, w ktorym technologia pozwala nam wiesc zdrowsze zycie". - Cieszy nas bardzo sukces Polakow, tym bardziej ze tegoroczna rywalizacja przebiegala na bardzo wysokim poziomie. Polscy studenci maja szeroka wiedze w zakresie nowoczesnych technologii i ogromny potencjal tworczy. Jestesmy przekonani, ze beda umieli skorzystac z tych atutow rowniez pozniej, w zyciu zawodowym - powiedzial Karol Wituszynski z polskiego oddzialu Microsoft. Warto dodac, ze miesiac wczesniej Adrian Kaczmarczyk ze Szczytna, 19-letni student I roku informatyki, wygral europejski konkurs Gatekeeper Test, rowniez organizowany przez firme Microsoft. Konkurs ma formule quizu online z pytaniami z zakresu bezpieczenstwa komputerow i systemow informatycznych. Idea przedsiewziecia powstala w Holandii, gdzie gra jest organizowana z sukcesem juz od 2 lat. W pazdzierniku zeszlego roku podobny test, pod nazwa Straznik Systemu, odbyl sie rowniez w Polsce. Duze zainteresowanie inicjatywa sprawilo, iz firma zdecydowala sie rozwinac formule konkursu i zaprosic do udzialu w nim informatykow z 19 krajow Europy, w tym z Polski. Skladajacy sie z 20 pytan Gatekeeper Test nawiazywal do biezacej problematyki bezpieczenstwa. Kazdego dnia konkursu, o godzinie 10 rano, na stronie gry www.gatekeepertest.com, pojawialy sie dwa nowe zadania, na ktore trzeba bylo udzielic odpowiedzi w ciagu kilkudziesieciu sekund od momentu ich wyswietlenia. boj |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
BUDOWNICZY DROGI ZELAZNEJMija 200 lat od narodzin Stanislawa Wysockiego, tworcy drogi zelaznej warszawsko-wiedenskiej, pierwszej, ktora Polacy zbudowali wlasnymi silami i we wlasnym interesie. W trudnej a przelomowej pod wzgledem technicznym epoce, w jakiej przyszlo mu zyc, nalezal do tych nielicznych, ktorzy - na przekor przeciwienstwom zbiorowego polskiego losu - starali sie nadazac za glownym nurtem swiatowego postepu technicznego. To ich dokonania pozwolily odrodzic sie w pelni Polsce, takze w dziedzinie tworczej mysli technicznej, w Dwudziestoleciu Miedzywojennym. Nalezy zatem Wysocki do wyjatkowo zasluzonych "organicznikow" okresu zaborow i zasluguje na wdzieczna pamiec potomnych. INZYNIER W BANKU W 1830 r. rozpoczal prace jako inzynier w Banku Polskim, kierujac budowa skladow i magazynow. Podczas Powstania Listopadowego sluzyl w Gwardii Narodowej w randze porucznika. Po upadku powstania powrocil do pracy w Banku. W ramach jej obowiazkow zapoznawal sie w Gdansku z urzadzeniami magazynow zbozowych. Zaprojektowal magazyn we Wloclawku i nadzorowal jego budowe, zakonczona w 1834 r. W 1835 r. zostal naczelnym inzynierem Banku Polskiego. Po otwarciu 15 IX 1830 r. linii Manchester-Liverpool nastal okres szalonej rozbudowy sieci kolejowej, ktora niebawem miala calkowicie zmienic geografie gospodarcza krajow rozwinietych i przyniosla istotna demokratyzacje, jako pierwszy szeroko spolecznie dostepny srodek komunikacji pasazerskiej na znaczne odleglosci, co mialo okreslone konsekwencje obyczajowe. Nic wiec dziwnego, ze hrabia Henryk Lubienski (1793-1883), inicjator planu rozbudowy krajowego przemyslu rzadowego w Krolestwie Kongresowym, a w tym czasie wiceprezes Banku Polskiego, przedstawil 1 I 1835 r. zarzadowi tej kluczowej dla polskiej gospodarki instytucji memorial zatytulowany "Pierwszy ogolny projekt pobudowania drogi zelaznej miedzy Warszawa a granica poludniowa Krolestwa". Celem tej inwestycji mialo byc zapewnienie dostaw wegla i soli. Sprawe zlecono do rozpatrzenia Wysockiemu, ktory w lutym 1835 r. opracowal raport "Uwagi nad sposobem rozlozenia robot przygotowawczych do projektu drogi szynowej od Niwki do Warszawy". Mial on charakter wstepnego projektu technicznego i zawieral propozycje przebiegu trasy, w celu unikniecia budowy duzych mostow i zminimalizowania robot ziemnych wododzialem Pilicy i Warty przez Skierniewice, Piotrkow i Czestochowe. Tylko nieznacznie roznila sie podobna propozycja, ktora niezaleznie opracowal doswiadczony inzynier Teodor Urbanski (1792-1850). Wydelegowany do Anglii dla zapoznania sie z problematyka kolejnictwa, Wysocki odwiedzil po drodze m.in. Paryz, gdzie zwrocil uwage na inna nowosc techniczna - drogowe nawierzchnie asfaltowe - ktorych stal sie, po powrocie do kraju, goracym propagatorem. W 1838 r. przeprowadzal w Warszawie proby smolowania chodnikow i jezdni na ulicy Elektoralnej, stosujac rozne podloza, a takze pokrywania asfaltem dachow i tarasow (a w sali gieldy warszawskiej ulozyl asfaltowa mozaike wlasnego pomyslu). W tym samym roku zalozyl nad Kanalem Augustowskim wytwornie asfaltu, a w lutym 1839 r. opatentowal sposob nasycania asfaltem rozmaitych materialow budowlanych w celu zapewnienia im nieprzesiakliwosci. Napisal prace "O smolowcu i praktycznych sposobach uzycia tego materialu", wydana w 1840 r. przez Bank Polski, takze w wersji francuskiej. KOLEJOWE PRACE W sierpniu 1838 r. rozpoczal Wysocki trasowanie linii kolejowej zgodnie z zaproponowana przez siebie trasa. Przy udziale rzutkiego finansisty Piotra Steinkellera (1799-1854) organizowano towarzystwo akcyjne majace na celu sfinansowanie jej budowy i wystapiono do wladz o wydanie koncesji na to przedsiewziecie. Towarzystwo zostalo powolane postanowieniem cesarskim 19 I 1839 r., trase podzielono na cztery odcinki i przystapiono do robot niwelacyjnych pod nadzorem "inzynierow dyrygujacych": Franciszka Leszczynskiego, Franciszka de Polliniego, Jakuba Szeffera i Konstantego Kamienskiego. Wysocki zostal w kwietniu tego roku wydelegowany do Londynu, gdzie konsultowal projekt kolei w biurze G. Stephensona, zapoznal sie z angielskimi liniami kolejowymi, a w drodze powrotnej takze belgijskimi, austriackimi i saskimi. Do kraju wrocil jesienia. Mianowany 3 I 1840 r. naczelnym inzynierem budowy, w kwietniu rozpoczal ja, ale w 1841 r. - po wykonaniu 3/4 robot - musial przerwac z braku funduszy. Doprowadzilo to do rozwiazania Towarzystwa 31 V 1842 r., a 4 VII 1843 r. rzad, wypelniajac gwarancje udzielone akcjonariuszom, zdecydowal sie na dokonczenie budowy na wlasny rachunek. W 1844 r. powolano zarzad budowy, w ktorym Wysocki objal stanowisko naczelnika wydzialu technicznego. W tym okresie opublikowal w "Bibliotece Warszawskiej" artykul "O nowym systemie drewnianych brukow" (1846 r.). W 1848 r. zakonczono budowe kolei warszawsko-wiedenskiej, ktorej laczna dlugosc (wraz z odnoga ze Skierniewic do Lowicza) wyniosla 328 km. Planowana trase nieco zmieniono przy granicy galicyjskiej, doprowadzajac ja do stacji Granica przy wsi Macki (obecnie Maczki), gdzie laczyla sie z koleja Krakow-Myslowice, a poprzez nia z Wiedniem. Wysocki pozostal na swoim stanowisku, kierujac m.in. juz od 1850 r. przebudowa mostow, w ktorych drewniane przyczolki i filary wymieniano na kamienne. Po przejeciu tej kolei przez prywatna spolke niemiecka w 1857 r. zostal glownym inspektorem drog zelaznych w Krolestwie Polskim i czuwal nad ich stanem technicznym. Publikowal w prasie warszawskiej artykuly o kolejach warszawsko-wiedenskiej i warszawsko-bydgoskiej (1859-60). Stanislaw Wysocki do konca zycia byl doradca technicznym w zarzadzie kolei warszawsko-terespolskiej. Zmarl w Warszawie 21 V 1868 r. Pochowano go na Cmentarzu Powazkowskim. Boleslaw Orlowski |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
NAWET PLECAK MOZE PRODUKOWAC PRADZa oceanem skonstruowano plecak, ktory podczas wedrowki produkuje energie elektryczna. - Nie spodziewalismy sie, ze bedzie tak wydajny - przyznaja zaskoczeni autorzy niezwyklego wynalazku Kluczowym elementem plecaka jest zaopatrzony w sprezyny stelaz, ktory zamienia energie mechaniczna pionowego ruchu niesionego bagazu na elektryczna - tlumaczy Lawrence Rome z Laboratorium Biologii Morskiej w Woods Hole (USA), szef jednego z dwoch zespolow, ktore pracowaly nad nietypowym plecakiem. Rome na produkcji pradu zna sie slabo, za to ma doskonala wiedze o tym, jak pracuja miesnie. Dlatego plecak, ktory powstal z jego walnym udzialem, doskonale poprawia sposob chodzenia i redukuje zmeczenie. - Produkowana przy okazji elektrycznosc moze uwolnic od ciezaru zapasowych baterii pracujacych w terenie naukowcow, odkrywcow i ratownikow. Tym samym zwiekszy ich mozliwosci podczas wedrowek po bezdrozach - mowi. Eksperci od bioinzynierii od dawna eksperymentowali z systemami pozyskiwania energii elektrycznej dzieki pracy ludzkiego ciala podczas marszu. Prawie caly wysilek, jaki wykonuje piechur, dotyczy jego samego: energia pochodzaca z metabolizmu praktycznie nie opuszcza ciala po zamianie w energie mechaniczna, praca jednej nogi jest po chwili niemal w calosci niwelowana przez druga noge. I tak krok za krokiem. Zeby skonstruowac dynamo dla piechura, rozwazano juz doczepianie na pol zrobotyzowanego zewnetrznego szkieletu lub nawet chirurgiczne wszczepianie roznorakich urzadzen zakonczonych gniazdkiem... Sposrod mniej kontrowersyjnych projektow wyrozniaja sie proby pozyskiwania pradu za pomoca aparatury ukrytej w obcasach. Jednak niewielkie rozmiary takiego buta z ladowarka uniemozliwiaja osiagniecie spektakularnych wynikow, zwlaszcza ze koturny nie maja zastosowania na dlugich dystansach. Dlatego Rome i jego koledzy zwrocili sie w inna strone. Jak w zegarku Pomysl, ktory postanowili wykorzystac, jest z powodzeniem stosowany od dawna w zegarkach kwarcowych ladujacych sie w wyniku najdrobniejszych ruchow reki. Tam malenka pradnica napedzana jest przez ukryte wahadelko. - Zeby jednak naladowac cos wiecej niz zegarek - np. telefon satelitarny, zestaw GPS, laptopa, odtwarzacz MP3 i moze jeszcze troche specjalistycznego sprzetu badawczego - potrzebne jest wieksze wahadlo. Ale nawet niestrudzony wedrowiec nie bedzie nosil na nadgarstku 30 kg - zauwaza Rome. Znaczna masa poruszajaca sie pionowo to niedostrzegane dotad zrodlo energii mechanicznej i szansa na generowanie elektrycznosci - zauwazyli naukowcy. Idacy czlowiek zachowuje sie jak odwrocone wahadlo. Przy kazdym kroku biodra unosza sie kilka centymetrow, by znowu opasc podczas przenoszenia ciezaru na druga noge. To samo dzieje sie z niesionym na plecach ladunkiem. Naukowcy zainteresowali sie przypadkami, gdy plecak jest solidnie zaladowany, a tak wlasnie jest, gdy wyruszamy na dluga wyprawe. Kazdy krok z 36-kilogramowym obciazeniem, ktore unosi sie na 5 cm, to 18 J energii, ktora mozna wykorzystac. I to wlasnie postanowili zrobic badacze. Podwiesili plecak na stelazu za pomoca szyn i sprezyn, dzieki czemu w czasie marszu moze on oscylowac i napedzac zamocowana nieruchomo pradnice. Urzadzenie poddano serii testow, zeby ustalic, ile pradu moze wyprodukowac i jak bardzo meczy niosacych je ludzi. Wyniki przerosly oczekiwania naukowcow. Uzyskiwana moc rosla wraz z tempem marszu i masa plecaka. Ponadto mniejsze, 20-kilogramowe obciazenie sprawdzalo sie lepiej na pochylym terenie. Udalo sie wyprodukowac prad o mocy ponad 7 W (300 razy wiecej od dotychczasowych osiagow zasilaczy umieszczonych w obcasie). Wystarczy to do zasilania wszystkich potrzebnych urzadzen, a nawet do ladowania ich akumulatorow. Okazalo sie jednoczesnie, ze wydatek energetyczny piechura mierzony zuzyciem przez niego tlenu jest tylko nieznacznie wyzszy w porownaniu z dzwiganiem tego samego plecaka z nieruchomym ladunkiem. Rozwazaniom, dlaczego plecak produkuje prad niemal za darmo, poswiecono wnikliwe studia zakonczone dodatkowym artykulem w "Science". Naukowcy przyznaja, ze nadal nie wiedza dokladnie, na czym polega fenomen ich wynalazku, bo przeciez perpetuum mobile nie istnieje i energia nie pojawia sie znikad. Zamiast treningu u Kikujusek Wyglada na to, ze wahania ladunku - o ulamek sekundy opoznione w stosunku do ruchu bioder - tak zmodyfikowaly sposob chodzenia, ze umozliwily znaczna oszczednosc energii zuzywanej na sam marsz z obciazeniem. Zaskoczeni biolodzy przyznaja, ze dokladne zrozumienie tego zjawiska wymaga dalszych wnikliwych testow. Zawiazano tez spolke Lightning Packs, ktora uzyskala odpowiednie patenty, bedzie nadal testowac zdumiewajacy prototyp i rozwijac projekt. Daza do tego, by plecak wazyl tylko kilogram i chlodzil piechura specjalnym systemem wentylacyjnym, ktory zastapilby sprezyny w stelazu. Efekt przywodzi na mysl Afrykanki, ktore przenosza ciezary na glowie, umiejetnie balansujac cialem, tak ze niemal sie przy tym nie mecza. Z punktu widzenia ich metabolizmu ciezar na glowie nie istnieje, co fascynuje badaczy ze wzgledu na brak strat przy naprzemiennej zamianie energii kinetycznej w potencjalna. Teraz - zamiast wieloletniego treningu u Kikujusek - plecak z podwieszonym na sprezynach ladunkiem pomoze zoptymalizowac energetycznie dlugie piesze wyprawy, dostarczajac jednoczesnie zasilanie dzwiganej elektronice. - W miejsce zapasowych baterii trzeba bedzie zabrac troszke wiecej jedzenia. Ale tylko odrobinke - uspokaja Rome. Lukasz Partyka |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
WIESCI Z KRAJU
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
IMPREZY, OGLOSZENIA***Stowarzyszenie Polskich Kombatantow
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||