BIULETYN - PAZDZIERNIK 2004

SPIS TRESCI

WALNY ZJAZD STOWARZYSZENIA INZYNIEROW POLSKICH W KANADZIE

DATA: 6 listopada 2004 r.
Godz.: 12.00
Miejsce: HAMILTON ON, POLONIA CLUB, 4 SOLIDARNOSC PLACE
Kazdy czlonek SIP ma prawo wziac udzial w Zjezdzie.

Poczatek strony

MOBILNOSC I TRADYCJA

Koniecznosc zmian zycia spolecznego nie oznacza zakwestionowania fundamentalnego porzadku wartosci

Czy mozna uniezaleznic sposob istnienia spoleczenstwa od postepu technologicznego, czyli od form i warunkow pracy? Czy mozna zatrzymac ow postep w imie zachowania tradycyjnych modeli zycia i zakorzenionych w nich wartosci? Na pytania takie odpowiedz jest jedna. Nie jest to mozliwe, a kazda proba narzucenia sila tradycyjnego ladu obrocilaby sie w swoje przeciwienstwo, albowiem musialaby prowadzic do zaprzeczenia wartosci, w obronie ktorych konserwatysci chcieliby wystapic.

Pytania te sa wlasciwa konkluzja niezwykle interesujacego artykulu Piotra Skwiecinskiego "Tradycjonalisci na szlaku nomadow" ("Rzeczpospolita" z 10 sierpnia). Natomiast wnioski autor wydaje sie wyciagac odwrotne. Pokazujac nie bez racji niebezpieczenstwa zwiazane z wymogiem mobilnosci, ktory jest efektem dynamicznych zmian rynku pracy, Skwiecinski przyjmuje, ze nalezy odrzucic imperatywy rynku, czyli konsekwencje modernizacji i za wszelka cene trwac (jak mozna domyslic sie przy pomocy panstwa) w tradycyjnych strukturach spolecznych. Rozwiazanie to jest niebezpieczna utopia. Nie znaczy to, ze musimy pogodzic sie z negatywnymi konsekwencjami postepu technologicznego i wywolanych nim zmian warunkow zycia. Rowniez przyjmujac ich nieuchronnosc mozna dochowywac wiernosci wartosciom i zachowywac tradycyjne cnoty, chociaz w nowych warunkach beda sie one przejawialy nie do konca w tych samych formach.

Czy jestesmy skazani na postep techniczny?

Czlowiek dazy do zwiekszenia swoich mozliwosci. Postep techniczny sluzy podbojowi swiata. Nie tylko poprawia warunki zycia i czyni je przyjaznymi, nie tylko redukuje uzaleznienie od otaczajacej przyrody, ale uwalnia w czlowieku tworcze mozliwosci i pozwala realizowac coraz ambitniejsze projekty.

Biblioteki napisano juz o niebezpieczenstwach zwiazanych z cywilizacja techniczna, z jej wyobcowaniem, polegajacym na tym, ze srodki do dzialania staja sie celami, z pycha, obudzona kolejnymi osiagnieciami, a prowadzaca do samozniszczenia. Rozumni krytycy wspolczesnosci nie postulowali jednak ograniczenia poznawczej i tworczej dzialalnosci czlowieka. Wskazywali tylko na potrzebe pogodzenia jej z tradycyjnymi formami zycia i fundamentalnymi zasadami okreslajacymi ludzki porzadek wartosci. Wspolczesny konserwatyzm, ktory datowany zwykle bywa od "Rozwazan na temat rewolucji we Francji" Edmunda Burke'a z konca osiemnastego wieku, probuje pogodzic pierwiastek zmiany z potrzeba ciaglosci i zachowania tego, co najwazniejsze. Istnial takze radykalny konserwatyzm nazywany niekiedy w sposob uzasadniony reakcjonizmem, ktorego klasykami byli porewolucyjni reakcjonisci francuscy, tacy jak de Maistre i de Bonald i ktory nawolywal do odbudowy minionych porzadkow w ich integralnej formie, choc w rzeczywistosci odwolywal sie raczej do mitycznego o nich wyobrazenia. Jednak ten radykalny, "rewolucyjny" konserwatyzm pozostal ruchem marginalnym, ktory nie potrafil przedstawic zadnej koncepcji odpowiadajacej wyzwaniom wspolczesnosci.

Problem polega bowiem na tym, ze zmiana wpisana jest w nasza zachodnia, judeochrzescijanska kulture. To w Biblii pierwszy raz spotykamy sie z koncepcja czasu linearnego, ktory biegnie od jednoznacznie okreslonego poczatku w kierunku konkretnego celu. Inne kultury poruszaja sie po ustalonych i niezmiennych torach wyznaczanych przez czas cykliczny odtwarzajacy swiety lad. To w Biblii Bog daje czlowiekowi ziemie i wszystko, co na niej zamieszkuje, i pozwala uzytkowac ja dla swoich celow. Daje mu wolnosc. W innych kulturach dzialania ludzkie skrepowane sa przez dany raz na zawsze lad otaczajacego go swiata, ktory czlowiek moze tylko odtwarzac, porzadek wynikajacy z sakralizacji natury.

Dwudziestowieczni antropologowie (i przedstawiciele kontrkultury) zachwycali sie cywilizacja australijskich Aborygenow, ktora byla tak doskonala, ze nie zmienila sie od dziesiatkow tysiecy lat i pozostala na etapie kamienia. Malo jest jednak prawdopodobne, aby sami Aborygeni chcieli do niej powrocic, nie mowiac juz o innych. Mozna slusznie zauwazac, ze zatracilismy kontemplacyjny stosunek do swiata bardziej obecny np. w kulturach Wschodu, ale nie mozemy zanegowac, ze to my wygralismy konkurencje z nimi, a ich przedstawiciele wcale nie chca wracac do swoich tradycyjnych postaw, ktore naprawde funkcjonowaly tylko w waskiej elicie. Mozna z uzasadnieniem narzekac, ze postep niszczy srodowisko naturalne, ale odbudowac moze je jedynie postep wlasnie, a nie jego ograniczenie, postulowane (niekonsekwentnie) przez partie zielonych i dominujacy nurt zabarwionych ideologicznie ekologow. Mozna z niepokojem obserwowac negatywne konsekwencje wspolczesnej dynamiki gospodarczej, ale nie zaradzi im europejska stagnacja panstwa opiekunczego, w ktorym zjawiska te wystepuja ze zdwojona sila.

Uniknac konsekwencji

Przyjecie za naturalne i nieuniknione procesu postepu technologicznego, ktory w warunkach wolnosci prowadzil bedzie do zmian form pracy, nie oznacza, ze nie nalezy dostrzegac zwiazanego z tym ryzyka. Trzeba przyjac, ze fundamentalnym elementem kondycji czlowieka jest ryzyko wlasnie, a rozsadek podpowiada jedynie, jak mozna je ograniczac ze swiadomoscia, ze wyeliminowac go nie sposob. W rzeczywistosci niezwykle szybkich zmian, ktore staly sie nasza codziennoscia, nalezy jak najtroskliwiej pielegnowac tradycyjne cnoty i wartosci. Innymi slowy: kazdy rozumny czlowiek wspolczesnie musi byc konserwatysta. W ciagu ostatnich stu lat warunki zycia czlowieka zmienily sie calkowicie, a czlowiek pozostal taki sam od wielu tysiecy lat. Sytuacja ta stwarza fundamentalny konflikt egzystencjalny, a jego przejawy widzimy dzis zarowno w rozwinietych spoleczenstwach postindustrialnych, jak i w duzo biedniejszych i bardziej tradycyjnych, choc probujacych sie modernizowac. Jego efektem jest zanik norm i zasad wyznaczajacych lad zbiorowy, czyli tak zwany kapital spoleczny, ktory pozwala zachowac spoistosc zbiorowosciom ludzkim. Konsekwencje tego sa zabojcze dla wspolnoty i katastrofalne dla indywiduow, ktore ja utracily, a wiec zatracily poczucie elementarnego bezpieczenstwa.

Trzeba miec rzeczywiscie malo rozsadku i wyobrazni, aby dzis domagac sie jeszcze intensyfikacji przemian spolecznych, ktore maja jakoby wyemancypowac czlowieka z jego tradycyjnych kulturowych, a nawet biologicznych uwarunkowan w kierunku... wlasciwie to nie wiadomo czego, w kazdym razie z pewnoscia czegos bardzo dobrego, kolejnej wersji nadczlowieka czy czlowieka nowego.

Pretensjonalne egzaltacje statusem nomada czy turysty, ktory jakoby ma stac sie zwienczeniem kondycji czlowieka ponowoczesnego, sa niemadre i niebezpieczne. Znani nam nomadzi funkcjonowali w grupach, w ktorych uzaleznienie jednostki od wspolnoty bylo rygorystyczne. Arystoteles zauwazyl, ze samotnie istniec moze tylko Bog lub zwierze. Figura postmodernistycznego, samotnego nomada, ktorego nic nie laczy nie tylko z miejscem, ale i jakakolwiek zbiorowoscia, zyjacego wiec poza wszelka etyka i jakimikolwiek lojalnosciami, a w konsekwencji rowniez poza kultura, przybliza go do tego drugiego gatunku, zreszta o ile zwierzecosc czlowiekowi osiagnac jest wyjatkowo latwo, to z boskoscia jest na odwrot.

Eksperymenty kontrkultury z lat szescdziesiatych i siedemdziesiatych pokazaly swoje oplakane konsekwencje, a ofiarami ich padli zarowno biedni eksperymentatorzy, ktorzy nie wycofali sie na czas, jak i wiele fundamentalnych instytucji spolecznych: rodzina, szkola, wymiar sprawiedliwosci itd., a konsekwencje ich ponosimy do dzis.

Czy jednak sama swiadomosc zagrozenia wystarcza i jakie sa mozliwosci obrony przed niebezpieczenstwami, ktore niesie ze soba swiat gwaltownych zmian?

Rozpad i odbudowa

Francis Fukuyama w "Wielkim wstrzasie" pokazuje, jak odbudowuje sie kapital spoleczny we wspolczesnych Stanach Zjednoczonych. Po okresie niebezpiecznego kryzysu, ktory nastapil zwlaszcza w latach siedemdziesiatych i osiemdziesiatych minionego wieku wspolczesnie mozna obserwowac nawrot tradycyjnych wartosci i postaw. Autor "Konca historii" dowodzi, ze nieomal analogiczna sytuacje moglismy obserwowac w dziewietnastym wieku. Rewolucja przemyslowa byla wielkim wstrzasem, ktory naruszyl tradycyjne struktury spoleczne i m.in. doprowadzil do wielkiej migracji ze wsi do miast. Wiazalo sie to z wszelkimi negatywnymi zjawiskami, jakie niosa za soba tego typu procesy (rozpad rodzin, wzrost przestepczosci, alkoholizm), a wiec zalamaniem sie tradycyjnych norm tworzacych kapital spoleczny. Rygoryzm moralnosci wiktorianskiej (tak wysmiewanej przez licznych postepowcow) byl wlasnie reakcja na ten kryzys i to reakcja zwycieska.

Fukuyama uwaza za Arystotelesem, i demonstruje to na licznych przykladach, ze czlowiek z natury jest istota spoleczna. To znaczy, ze jesli mu w tym nie przeszkadzac, w warunkach wolnosci dazyl bedzie do tworzenia wspolnot rzadzacych sie w miare precyzyjnymi etycznymi zasadami.

Mozna kontynuowac, ze fundamentalnym czynnikiem odbudowujacym kapital spoleczny jest praca. Amerykanski model wolnej konkurencji narzuca rygorystyczne podejscie do pracy. To ten model wykpiwany przez medrkow (i legion ich nasladowcow) jako "wyscig szczurow" i diagnozowany jako choroba ("pracoholizm") generuje dyscypline przekladajaca sie potem na calosc zycia spolecznego i warunkuje niezbedne wspoldzialanie miedzy pracownikami, ktore staje sie wzorcem dla wszelkich zachowan spolecznych. Ten model potrafi tworczo uzytkowac niezbedna czlowiekowi ambicje i chec rywalizacji. Oczywiscie, jak zawsze, rowniez w tym wypadku pozytywne postawy moga prowadzic do skrajnosci, stajac sie swoim zaprzeczeniem. Nie umniejsza to jednak w niczym ich wartosci.

Skwiecinski pisze, ze w Stanach Zjednoczonych wielopokoleniowa rodzina jest rzadsza niz w Europie. Byc moze tak jest, ale warto przyjrzec sie kondycji owych rodzin. Zachodnioeuropejska rodzina Kiepskich od pokolen zyjaca na zasilku i reprodukujaca pasozytnicze obyczaje, nie musi byc godna nasladowania. Panstwo, ktore broni i utrzymuje nierentowne profesje i zbiorowosci odmawiajacych wysilku i ryzyka podjecia nowych wyzwan, nie tyle broni tradycyjnych modeli zycia, ile kreuje ubezwlasnowolniony, a roszczeniowy plebs.

W Polsce i gdzie indziej

Rowniez w Polsce w wielu wypadkach owe wielopokoleniowe rodziny nie sa wcale wcieleniem tradycyjnych cnot. Laczy je wylacznie gnusnosc i brak odwagi. Odmowa podjecia ryzyka poszukiwania pracy nie wynika w wiekszosci z uznania wartosci tradycyjnego modelu zycia, ale z leku przed nieznanym. Mozna przyjac, ze sa to dwie strony tego samego zjawiska, ale warto przyjrzec sie, co w danym momencie decyduje. Trudno lekliwosc podnosic do rangi cnot. Mozna nachylac sie ze wspolczuciem nad poszczegolnymi wypadkami, natomiast uznawanie racji takich postaw jest zasadniczym nieporozumieniem. Przyklad amerykanski pokazuje, ze mobilnosc nie musi prowadzic do kryzysu rodziny ani wspolnoty sasiedzkiej. Jest uderzajace w USA, jak natychmiastowo nowy przybysz wchodzi w struktury sasiedzkie i angazuje sie w rozmaite wspolne przedsiewziecia. I byc moze to jest pozytywna perspektywa wspolczesnego, mobilnego spoleczenstwa. Laczy sie w niej przywiazanie do tradycyjnych wspolnotowych wartosci (w tym rowniez rodzinnych) i otwartosc na nowe wyzwania.

Globalne, cywilizacyjne wstrzasy w Polsce zwielokrotnione sa przez koniecznosc gruntownej przebudowy komunistycznego dziedzictwa. Wymaga to wysilku i podjecia smialych przedsiewziec. Alternatywa tego jest stagnacja i utrwalenie sie patologii, ktore w innym wypadku mozna by duzo predzej przezwyciezyc.

Przyjecie, ze tradycyjne wyznaczajace godnosc ludzkiego istnienia wartosci wiazac sie moga z wylacznie z tradycyjnym, archaicznym modelem zycia, oznaczaloby ogloszenie kleski. Na szczescie nie jest to prawda. Warunki zycia zmieniaja sie radykalnie, a czlowiek pozostaje w swoim fundamentalnym psychofizycznym wymiarze identyczny ze swoim przodkiem sprzed tysiecy lat. Przez ten czas wielokrotnie zmienialy sie modele zycia spolecznego, zmienialy sie formy manifestowania religijnosci i mozliwosci, jakimi czlowiek dysponowal. A jednak w nowych kostiumach odnajdujemy te same wcielenia fundamentalnych ludzkich postaw, w odmiennych okolicznosciach inaczej realizuja sie tradycyjne ludzkie cnoty. Ich obrona nie jest kurczowe trzymanie sie nieadekwatnych do nowych warunkow form zycia spolecznego ani tym bardziej sztuczna ich hodowla. Przyklad amerykanski pokazuje, ze mozna polaczyc dynamizm i kult tworczej innowacji z przywiazaniem do najbardziej tradycyjnych wartosci. A wewnetrzne zagrozenia? Oczywiscie, ze istnieja, tak jak istnieja w kazdym przejawie ludzkiego zycia.

BRONISLAW WILDSTEIN
Rzeczpospolita nr 197/2004 r.

Poczatek strony

NAPRAWIANIE NATURY

Pierwsze eksperymenty z konczynami sterowanymi impulsami ludzkiego mozgu

Jak ulatwic niepelnosprawnym wykonywanie prostych czynnosci? Wystarczy pomyslec - odpowiadaja amerykanscy naukowcy, ktorzy dokladnie zidentyfikowali neurony odpowiedzialne w mozgu czlowieka za ruchy rak. Dzieki ich odkryciu mozliwe bedzie skonstruowanie mechanicznych konczyn sterowanych wylacznie sila woli.

Proby wykorzystania mechanizmow sterowanych samymi tylko impulsami mozgu trwaja juz od kilku lat. Najbardziej oczywistym zastosowaniem takiej technologii sa urzadzenia majace usamodzielnic osoby o duzym stopniu niepelnosprawnosci.

Po eksperymentach na zwierzetach okazalo sie, ze malpy ze wszczepionymi do mozgu elektrodami moga poruszac mechanicznym ramieniem prawie tak, jakby byla to ich wlasna lapa. Elektrody wszczepiono do wybranych czesci kory ruchowej, rejestrowaly one aktywnosc elektryczna mozgu towarzyszaca podnoszeniu reki. Za pomoca komputera wylowiono te sygnaly, a nastepnie korzystajac z nich manipulowano sztucznym ramieniem. - Dokonana przez nas analiza sygnalow wykazala, ze zwierze nauczylo sie traktowac sztuczne ramie jak wlasne, zywe - mowil o swoim eksperymencie dr Miguel Nicolelis, neurolog z Centrum Medycznego Duke University.

Gry na stole

Teraz ten sam naukowiec zaprezentowal pierwsze wyniki badan na ludziach. Do eksperymentu wybrano pacjentow cierpiacych na chorobe Parkinsona, ktorym lekarze postanowili wszczepic do mozgu stymulatory powodujace zlagodzenie oznak choroby. Zespol neurologow skorzystal z okazji - w czasie kazdej z 11 operacji wszczepienia stymulatorow naukowcy dostali "piec minut" na przeprowadzenie testow.

Pacjentom - swiadomym i przytomnym - implantowano zestaw 32 elektrod. Nastepnie operowani przez kilka chwil bawili sie... gra wideo. W tym czasie komputer analizowal impulsy w mozgu zwiazane z ruchami rak - celem bylo odnalezienie neuronow, ktore aktywuja sie, gdy ktos swiadomie mysli o wykonaniu ruchu. To wlasnie one moga sterowac mechanicznymi ramionami poruszanymi "potega mysli". Amerykanski zespol opracowal rowniez bezprzewodowy model elektrod - doskonale nadajacy sie do wszczepienia ludziom. Wykorzystywane w pierwszych eksperymentach zwierzeta mialy bowiem implantowane elektrody z przewodami laczacymi je z komputerem.

Prace dr Nicolelisa sponsorowane sa przez amerykanska wojskowa agencje zaawansowanych projektow badawczych DARPA. Prawdopodobnie technika ta znajdzie zastosowanie w wojskowych urzadzeniach - np. samolotach. Wyniki badan naukowcow z Duke University ukaza sie w pismie "Neurosurgery".

Zdalne sterowanie

Podobne rozwiazanie moze byc wykorzystane do kierowania np. wozkami inwalidzkimi osob sparalizowanych - uwaza dr David Turner - jeden z czlonkow zespolu Centrum Medycznego Duke University. Oprocz sterowanych mysla wozkow i konczyn dr Turner pracuje rowniez nad klawiatura, na ktorej mozna by pisac nie uzywajac rak, a jedynie myslac o nacisnieciu klawisza.

Eksperymenty polegajace na sterowaniu mysla np. kursorem na ekranie komputera sa prowadzone rowniez w Europie. W szwajcarskim Dalle Molle Institute for Perceptual Artificial Intelligence dzieki elektrodom umieszczonym na glowie ludzie moga zdalnie sterowac wozkiem jezdzacym w labiryncie. Jednym z najnowszych pomyslow - informuje o nim BBC - jest gra komputerowa, w ktorej bohaterem kieruje sie wykorzystujac fale mozgowe. W wyprodukowanej przez MIT Media Lab Europe oraz University College Dublin grze Mind Balance uzywa sie specjalnego "helmu" nakladanego na glowe.

Oko kamery

Prace nad technologiami majacymi ulatwic zycie niepelnosprawnym nie koncza sie na likwidowaniu ograniczen ruchowych. Prototypowy system majacy pomoc niewidomym opracowali naukowcy z Wright State College of Engineering and Computer Science oraz Arizona State University pod kierunkiem Nikolaosa Bourbakisa. System Tyflos (Slepiec) sklada sie z zainstalowanej przy okularach miniaturowej kamery przesylajacej dane do laptopa. Komputer interpretuje dane i zamienia je w dzwieki. Jak twierdzi Bourbakis, Tyflos pozwala poruszac sie w nieznanym otoczeniu, a nawet rozpoznawac ludzi. - To wspaniale uczucie dla osob niewidomych moc po raz pierwszy samemu rozpoczac rozmowe - od np. "czesc John" - zamiast czekac, az ktos podejdzie i zacznie mowic - tlumaczy Bourbakis.

Calkowicie sztuczne oko skonstruowali natomiast specjalisci z firmy Dobelle Institute. Zbudowane jest ono z kamery i elektrod przekazujacych impulsy elektryczne bezposrednio do mozgu. Proteze taka otrzymal niewidzacy pacjent, ktory po kilku miesiacach po operacji mogl samodzielnie nawet prowadzic i parkowac samochod. Szansa dla osob z najczesciej wystepujacymi uszkodzeniami wzroku - zwyrodnieniem plamki zoltej i barwnikowym zwyrodnieniem siatkowki - jest wszczepienie tzw. sztucznej siatkowki. Zostala ona opracowana przez dr Alana Chow i firme Optibionics. Uklad przetwarzajacy dane jest mniejszy od lepka od szpilki i ma grubosc kartki papieru. Implanty wszczepiono kilku pacjentom, u wszystkich zanotowano poprawe widzenia.

Jeszcze lepsze rezultaty lekarze osiagaja w usuwaniu wad sluchu. Tzw. implanty slimakowe moga przywrocic sluch osobom ze sprawnym nerwem sluchowym. Tylko w Polsce takim operacjom poddalo sie prawie tysiac osob. Dzieki implantom wszczepianym bezposrednio do pnia mozgu lub w jego okolice mozna pomoc ludziom nawet z uszkodzonym nerwem sluchowym. Z kolei specjalisci NASA znalezli sposob na przechwytywanie sygnalow plynacych z mozgu do... gardla. Wprawdzie NASA zamierza wykorzystac ten pomysl w skafandrach dla astronautow, jednak analiza impulsow elektrycznych pozwoli rowniez pomoc osobom, ktore stracily glos lub nie mowia od urodzenia.

PIOTR KOSCIELNIAK
Rzeczpospolita nr 73/04

Poczatek strony

JAK POLACY OCENIAJA TRANSFORMACJE 1989 - 2004?

Sa dumni z udzialu w Unii Europejskiej, wystawiaja negatywna ocene panstwu

Przystapienie Polski do Unii Europejskiej, wolnosc slowa i swoboda podrozowania - to najwieksze sukcesy pietnastu lat polskiej transformacji. Do najwiekszych porazek zaliczamy wysokie bezrobocie, korupcje i nieuczciwosc politykow. - To bardzo realistyczny obraz swiata - komentuja socjologowie.

Dwunastego wrzesnia 1989 roku rozpoczal sie faktyczny demontaz komunizmu - rzady przejela "Solidarnosc", rozpoczely sie rynkowe reformy, a kraj otworzyl sie na swiat. Pietnascie lat pozniej Polska znalazla sie w Unii Europejskiej, powrocila do zachodniej europejskiej rodziny. Marzenia staly sie faktem. Zapytalismy Polakow, co udalo nam sie zrobic przez ten czas, w jakim miejscu jestesmy.

Unijny sukces

Okazuje sie, ze wlasnie przystapienie do Unii Europejskiej jest wymieniane przez nas jako jeden z kilku najwiekszych sukcesow. Za osiagniecie uznajemy takze wolnosc slowa, przywrocona w 1989 roku, i atrybut wolnego panstwa, jakim jest swoboda podrozowania.

Wsrod najwiekszych sukcesow - wskazywanych przez ponad 25% z nas - znalazly sie jeszcze przystapienie Polski do sojuszu polnocnoatlantyckiego, wprowadzenie demokracji i koniec PRL. Wsrod sukcesow dosc czesto umieszczamy wprowadzenie religii do szkol, a takze podpisanie konkordatu.

Okazuje sie, ze mlode pokolenie w o wiele wiekszym stopniu uznaje za sukces przystapienie do UE niz osoby starsze. Podobnie jest tez z wolnoscia slowa - ma ona wieksze znaczenie dla mlodych.

Socjalna kleska

Nasz sondaz pokazuje, ze o wiele wyrazniej niz sukcesy dostrzegamy porazki - ostatnie 15 lat to naszym zdaniem wielka porazka panstwa w sferze socjalnej, to takze kleska naszej klasy politycznej.

Ponad trzy czwarte Polakow uwaza, ze najwiekszym problemem jest wysokie bezrobocie, ponad polowa dodaje do tego sytuacje w sluzbie zdrowia i zubozenie spoleczenstwa. Wielkie porazki dotycza tez klasy politycznej - uwazamy za takie korupcje i nieuczciwosc politykow. Wskazujemy tez czesto na zagrozenie przestepczoscia, reforme emerytalna i proces prywatyzacji.

Oni zmienili nasz kraj

Kto mial najwiekszy wplyw na wydarzenia pietnastolecia? Bezapelacyjnie Jan Pawel II, ktorego wskazuje ponad trzy czwarte z nas. Druga najbardziej wplywowa osoba to byly lider "Solidarnosci" Lech Walesa. Bardzo wysoka pozycje zajmuje tez Jacek Kuron. Obecnego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego wskazuje prawie jedna trzecia z nas, Tadeusza Mazowieckiego - pierwszego nie komunistycznego premiera - prawie jedna czwarta. W czolowce wplywowych osob znalazl sie tez Leszek Balcerowicz, autor reform rynkowych po 1989 roku.

Lech Walesa

To pokolenie ponosi koszty zmiany systemu, niszczenia wartosci i autorytetow. Nie ma sie wiec co dziwic, ze najwiekszymi porazkami sa bezrobocie, korupcja i nieuczciwosc politykow. A skoro placi, to dlatego jako sukces dopiero na szostym miejscu znalazl sie upadek PRL, a na piatym wprowadzenie demokracji. Trudno! Dopiero nastepne pokolenie doceni i oceni, ze to wlasnie finezyjne zwyciestwo nad komunizmem i upadek PRL uruchomily wszystkie inne procesy. Pierwsze miejsce Ojca Swietego jest oczywiste i nie podlegajace dyskusji. Nie trzeba wyjasniac dlaczego. Jak na tak wielkie koszty zmiany systemu ocena Walesy jest dobra. Zaskakujaco dobra. Moze coraz wiecej ludzi docenia walke narodu pod moim przewodem, zakonczona upadkiem peerelu? Miejsce takich ludzi jak Balcerowicz czy Geremek jest jednak niezasluzenie niskie. Wysoko mamy za to kilku bohaterow jednego sezonu - jak Kwasniewskiego, ktory zmarnowal swoje 5 minut, ale jest zgrabny i ukladny. Wysoko mamy tez Leppera, bohatera sezonu na populizm i demagogie. Za nastepne 15 lat, kiedy bedziemy pytali juz o 30-lecie, z tej listy pozostanie tylko pare nazwisk. Na pewno dwa, moze jeszcze ze trzy. I prosze to zapisac, zeby zostalo na papierze, a za 15 lat bedziemy mogli sie przekonac, czy mialem racje.

Jedenaste miejsce w naszym rankingu zajmuje Adam Michnik (9%), potem sa dwaj byli premierzy - Jozef Oleksy (7%) i Jerzy Buzek (6%). Dalej lista przedstawia sie nastepujaco: prymas Jozef Glemp (5%), premier Marek Belka i o. Tadeusz Rydzyk (po 4), byli premierzy Hanna Suchocka i Wlodzimierz Cimoszewicz (po 3), Jan Olszewski, Waldemar Pawlak i Marian Krzaklewski (po 2), Czeslaw Kiszczak i Jan Krzysztof Bielecki (po 1).

Polski pragmatyzm

- To dosc optymistyczny i realistyczny obraz swiata. Ten realizm objawia sie chocby przez to, ze nie uznajemy za najwiekszy sukces konca PRL - to sygnal, iz pojawily sie nowe problemy, wobec ktorych tamta ulga przestaje byc tak bardzo zauwazalna. Myslimy wiec bardziej pragmatycznie, ustosunkowujemy sie do konkretnych wyzwan, nie do ideologii - komentuje wynik naszego sondazu Pawel Spiewak, socjolog. Nie dziwi go, ze wielu z nas uznaje za sukces wprowadzenie religii do szkol i podpisanie konkordatu, bo wielu Polakow bardzo silnie identyfikuje sie z kosciolem katolickim.

Co oznacza fakt, ze Polacy nie dostrzegaja w zasadzie problemu w takich kwestiach, jak dekomunizacja czy lustracja? - Dla mlodego pokolenia problem lustracji czy dekomunizacji w praktyce nie istnieje. To nie sa sprawy ani pierwszorzedne ani nawet drugorzedne. A tych, ktorych ten problem dotyczy, jest z kazdym rokiem coraz mniej - mowi Spiewak.

Aleksander Kwasniewski

Z wynikami sondazy trudno dyskutowac. Trzeba je po prostu respektowac. Podzielam zreszta wiekszosc ocen zawartych w tym badaniu. Mysle, ze podobnie uszeregowalbym ludzi oraz sukcesy i porazki. Cieszy mnie szczegolnie wysokie miejsce Tadeusza Mazowieckiego, do ktorego odnosze sie z nadzwyczajnym szacunkiem. To niewatpliwie najwybitniejsza postac ocenianego okresu. Pietnascie lat temu podjal sie heroicznego zadania i sprostal mu mimo ogromnych trudnosci. Godne uznania jest rowniez to, ze zachowal swoja aktywnosc przez nastepne lata, juz po ustapieniu z funkcji premiera. Ma niekwestionowany autorytet w kraju i za granica. Zycze mu jak najlepiej.

- Uderza mnie to, ze tak wysoko w zestawieniu znalazl sie Jacek Kuron. To oznacza, ze stal sie ikona wolnej Rzeczypospolitej, z ktora mocno sie identyfikujemy. Nie dziwi mnie tez wysoka pozycja Leszka Millera, bo demontaz najwiekszej formacji lewicowej jest duzym osiagnieciem. Niektorych moze dziwic, iz Aleksander Kwasniewski jest w tym zestawieniu wyzej niz Tadeusz Mazowiecki. Ale tak nakazuje logika, bo obecny prezydent piastuje swoje stanowisko prawie 10 lat, a rzad Mazowieckiego, choc przelomowy, zaczynal wielka przebudowe - uwaza Spiewak.

FILIP GAWRYS
Rzeczpospolita 04/09/11

Poczatek strony

NOWE WYZWANIE DLA BIOMEDYCYNY

Zaledwie przed dwoma laty swietowano najbardziej podniosle wydarzenie w historii nowoczesnej biologii. Dzieki olbrzymiemu miedzynarodowemu wysilkowi udalo sie zsekwencjonowac ludzki genom. - Powstala najwspanialsza mapa, jaka kiedykolwiek stworzyl czlowiek - podsumowal sukces genetykow prezydent Bill Clinton. Zanosi sie jednak na jeszcze wiekszy przelom w biologii. Wszystko bowiem wskazuje na to, ze w 2003 r. dziedzina okreslana mianem proteomiki - zajmujaca sie identyfikowaniem bialek i poznawaniem ich funkcji wewnatrz komorek - wyznaczy nowe granice dla biomedycyny.

Geny sa tylko zestawem instrukcji, na podstawie ktorych odbywa sie syntetyzowanie bialek. Jak juz wiadomo, material genetyczny - czyli nic DNA - jest to bardzo dlugi ciag instrukcji zapisanych za pomoca kodu chemicznego. Instrukcje te dziela sie zas na odcinki zwane genami. Ciag liter w  kazdym genie przeklada sie na ciag aminokwasow budujacych bialka. A to wlasnie bialka spelniaja wszelkie zadania wewnatrz komorek organizmu; na przyklad umozliwiaja uzyskiwanie energii ze spalania cukrow, komunikowanie sie komorki z  innymi komorkami i utrzymywanie integralnosci komorki jako odrebnej calosci.

Niemal wszystkie leki wplywaja na funkcjonowanie bialek, a  nie na geny. Zatem poznanie bialek i  zadan, jakie one wykonuja, stanowi klucz do stworzenia rzeczywiscie skutecznych lekow przyszlosci. O  tym, ze bialka sa tak istotne, swiadczy to, iz pierwsze symptomy uposledzenia wydolnosci narzadow i  tkanek odzwierciedla zmiana skladu bialkowego organizmu. Czyni to bialka najbardziej czulymi wskaznikami diagnostycznymi. Dlatego dla biomedycyny zasadnicze znaczenie ma koncentracja na poznaniu bialek i  ich funkcji, jesli nawet jest to nieporownywalnie trudniejsze niz poznanie genow.

Dlaczego jest trudniejsze? Dlatego, ze bialek jest o  wiele wiecej niz genow. A  dlaczego ma zasadnicze znaczenie? Poniewaz, jesli stworzy sie jakies bialko, to bedzie je mozna modyfikowac na wiele roznych sposobow. W  przypadku czlowieka w gre moze wchodzic zaledwie 35 tys. genow, podczas gdy bialek jest prawdopodobnie az ponad milion. Te ostatnie pelnia zas rozne funkcje i  uaktywniaja sie w  okreslonych okolicznosciach oraz przedzialach czasowych, w  zaleznosci od zadania wykonywanego przez komorke. Rozne rodzaje komorek zawieraja calkiem odmienne bialka - na przyklad komorka watroby spelnia inne funkcje niz komorka krwi i  odpowiednio wykorzystuje do tego inne bialka. Ponadto bialka wywieraja wplyw w glownej mierze poprzez wzajemne oddzialywanie z  innymi bialkami, przez co przyczyniaja sie do olbrzymiej  zlozonosci organizmu.

Spis wszystkich ludzkich genow mozna porownac ze spisem wszystkich mieszkancow niewielkiego miasteczka. Pomimo iz poznamy nazwiska tych wszystkich osob, nie bedziemy wiedziec, co kazda z  nich robi, jak oddzialuja na siebie nawzajem i  na jakiej zasadzie miasteczko to funkcjonuje jako calosc wraz ze swoja gospodarka. Nie bedziemy tez wiedziec, kto w  owym miescie zyje z rozboju - odpowiednik wadliwie funkcjonujacych bialek, z  ktorymi trzeba sobie poradzic, by zatrzymac rozwoj choroby. Dlatego wlasnie pojawila sie potrzeba calosciowego zrozumienia przez biomedycyne  zlozonego, dynamicznego swiata interakcji bialek.

Prawdopodobnie najbardziej ekscytujace osiagniecia beda mialy zwiazek z  mozliwosciami oferowanymi przez mikrouklady przeciwcial. Otoz przeciwciala sa specjalnymi czasteczkami wiazacymi sie z  okreslonymi bialkami. I  kazdy mikrouklad przeciwcial jest w stanie w  jednym czasie rozroznic wiele roznych bialek wystepujacych w  bardzo niewielkich stezeniach, co czyni mozliwym rozpoczecie monitorowania aktywnosci systemow bialek oddzialujacych na siebie.

Waznym sygnalem, ze glownym nurtem badan staja sie te prowadzone w  ramach proteomiki, jest stale poglebiajaca sie miedzynarodowa wspolpraca w  tym zakresie. Swiadczy o  tym powolanie Human Proteomics Organisation (HUPO, odpowiednik Human Genome Organisation - HUGO), ktora zrzesza wiele laboratoriow i  badaczy. Jeden z  projektow ma na celu rozpoznanie wszystkich bialek watroby i  ich funkcji; uczestnicza w  nim kraje azjatyckie, przede wszystkim Chiny - prawdopodobnie obejma one pozycje lidera, po czesci z  powodu duzego rozpowszechnienia tam pozapalnej niewydolnosci watroby. Rozpoczeto tez realizacje projektu, sluzacego rozpoznaniu wszystkich bialek osocza krwi oraz ich funkcji, ktory zdaniem prezesa HUPO Samira Hanasha z Uniwersytetu Stanu Michigan dostarczy podstaw do stworzenia najlepszego narzedzia diagnostycznego. Krew krazy po calym organizmie i  kompletna lista wszystkich zawartych w  osoczu bialek da mozliwosc wnioskowania o  stanie zdrowia wszystkich narzadow i  tkanek.

Rok 2003 bedzie jednak zaledwie poczatkiem rozwoju proteomiki, gdyz pewnego dnia moze udac sie nam stworzyc pelna mape funkcji milionow bialek naszego organizmu. Ale jak wynika z  projektu majacego na celu rozpoznanie skladu bialek osocza krwi i  ich funkcji, wymierne korzysci przyniesie juz nawet sam etap katalogowania bialek. A  jesli beda mogly zostac wykorzystane nieoczekiwane postepy technologiczne, osiagniete w  zacietej rywalizacji o  zdobycie pierwszenstwa w  zsyntetyzowaniu genomu czlowieka, to stanie sie to szybciej, niz przypuszczamy.

ALUN ANDERSON
Polityka nr 49/2002

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • W porownaniu z sierpniem br. Platforma Obywatelska stracila 3%, chce na nia glosowac 24% Polakow. Straty z sierpnia odrabia Liga Polskich Rodzin, ktora popiera 16% Polakow, czyli tyle samo, ile w lipcu. Trzecie miejsce ex aequo zajmuja Samoobrona i Prawo i Sprawiedliwosc - po 15%. Spadkowy trend partii Andrzeja Leppera trwa. Z kolei partia braci Kaczynskich powrocila do swoich srednich notowan. SLD moglby liczyc na 6% glosow, UP znalazlaby sie poza parlamentem z 3% poparciem. W porownaniu z sierpniem minimalnie zyskala trzecia lewicowa partia - Socjaldemokracja Polska, na ktora chce glosowac 5% Polakow. Na taki sam wynik moze liczyc Polskie Stronnictwo Ludowe, ktorego notowania nie ulegly zmianie. Ponizej progu wyborczego znalazly sie Unia Wolnosci oraz Krajowa Partia Emerytow i Rencistow - po 4%.
    Sondaz "Rz" przeprowadzila PBS 4 i 5 wrzesnia na 1029-osobowej reprezentatywnej probie doroslych Polakow.
    Wedlug Pentora gdyby wybory parlamentarne odbywaly sie w pierwszym tygodniu wrzesnia 2004 roku najwiecej miejsc w parlamencie otrzymalaby Platforma Obywatelska, na ktora swoj glos oddaloby 30% badanych. Druga sila w parlamencie byloby Prawo i Sprawiedliwosc (15%). Liga Polskich Rodzin uzyskalaby 14% glosow. Samoobrona zanotowala spadek z drugiej na czwarta pozycje w rankingu z poparciem na poziomie 12%. Prog wyborczy przekroczylby takze Sojusz Lewicy Demokratycznej (6%). Unia Pracy i Unia Wolnosci znalazlyby sie poza parlamentem. W porownaniu z ubieglym miesiacem najwiekszy wzrost poparcia zanotowala Platforma Obywatelska (o 5%). We wrzesniu spadlo poparcie dla Samoobrony (o 3%).
    Badania przeprowadzono w dniach 11 - 13 wrzesnia na tysiacosobowej reprezentatywnej grupie Polakow.
    Sondaz IPSOS. Gdyby wybory do Sejmu odbywaly sie na poczatku wrzesnia, na Platforme Obywatelska glosowaloby 27% Polakow, a na Prawo i Sprawiedliwosc oraz Samoobrone po 14% - wynika z najnowszego sondazu Ipsos.
    W odniesieniu do lipca poparcie dla PO wzroslo o 7%, a dla PiS i Samoobrony spadlo, odpowiednio o 3 i 2%. Czwarte miejsce w rankingu zajela Liga Polskich Rodzin - 13% (spadek o 7% w porownaniu z lipcem), piate - Sojusz Lewicy Demokratycznej - 12% (wzrost o 5%). Prog wyborczy przekroczylyby jeszcze Unia Wolnosci - 6% (wzrost o 1%) i Polskie Stronnictwo Ludowe - 5% (bez zmian). Na Socjaldemokracje Polska chce glosowac 3% badanych (w lipcu 4%), na Krajowa Partie Emerytow i Rencistow - 2% (poprzednio 1%).
    Udzial w wyborach deklarowalo 43% ankietowanych, 3% bylo niezdecydowanych. Az 23% uczestnikow sondazu nie potrafilo wskazac ugrupowania, na ktore chcialoby oddac glos.
    Sondaz przeprowadzono w dniach 6 - 10 wrzesnia na ogolnopolskiej, reprezentatywnej probie 954 doroslych osob.
  • We wrzesniu poparcie dla gabinetu Marka Belki zmalalo do 22% (z 30%, jakie rzad mial w sierpniu) - wynika z najnowszego sondazu CBOS.
    O 3% zmniejszyla sie liczba przeciwnikow rzadu Belki i wynosi obecnie 24% Zwiekszyla sie natomiast liczba osob deklarujacych wobec niego obojetnosc - z 33 w sierpniu do 44% w tym miesiacu.
    We wrzesniu zmniejszyla sie takze akceptacja samego premiera. Niespelna co trzeci Polak (31%, o 4% mniej niz w sierpniu) jest zadowolony, iz stoi on na czele rzadu. Tak samo jak przed miesiacem Belki w roli premiera nie aprobuje 37% badanych.
    Pogorszyly sie rowniez oceny wynikow dzialalnosci rzadu. Efekty pracy gabinetu Belki negatywnie ocenia 37% Polakow (o 4 punkty wiecej niz w sierpniu), pozytywnie zas nieco wiecej niz jedna czwarta (27%)
    Krytycznie oceniana jest takze polityka gospodarcza rzadu. Negatywnie ocenia ja 48% badanych (o 6% wiecej niz w sierpniu). O 5% - do 29% - zmalala we wrzesniu liczba respondentow sadzacych, ze w wyniku polityki rzadu poprawi sie sytuacja gospodarcza.
    Sondaz zrealizowano w dniach 3-6 wrzesnia na reprezentatywnej, losowej, 969-osobowej, ogolnopolskiej probie osob powyzej 18 roku zycia.
  • Bezrobocie spada. Powoli, ale systematycznie, ubywa Polakow bez pracy. W sierpniu br. bezrobotnych bylo 19,1% ludzi aktywnych zawodowo. GUS podal oficjalne dane o sytuacji na rynku pracy w sierpniu. Wtedy niemal 3 mln 6 tysiecy Polakow nie moglo znalezc zatrudnienia. To oznacza, ze przez miesiac ubylo 37 tys. bezrobotnych, a przez rok 93 tys. Bezrobocie zmniejszylo sie we wszystkich wojewodztwach. Niezmiennie najlepsza sytuacje na rynku pracy maja mieszkancy Mazowsza (14,9% bezrobotnych), a najgorsza Warmii i Mazur (29,2%).
    Nieznacznie poprawila sie sytuacja mlodych. W drugim kwartale pracy nie moglo znalezc 42% ludzi w wieku od 15 do 24 lat (43% w pierwszym kwartale). Latwiej tez znalezc zatrudnienie kobietom. Na poczatku 2004 r. bez pracy bylo 21% kobiet, w drugim kwartale 19,8%.
  • Polacy woleliby wybierac parlamentarzystow w wyborach wiekszosciowych niz - jak dotychczas - w systemie proporcjonalnym.
    CBOS zapytal, jaki wariant wolimy: wiekszosciowy, tzn. taki, w ktorym z okregu wyborczego wchodzi tylko ten kandydat, ktory uzyska najwiecej glosow, czy tez proporcjonalny, w ktorym mandaty dzieli sie proporcjonalnie do liczby glosow oddanych na poszczegolne partie.
    43% Polakow opowiada sie za pierwszym rozwiazaniem, za wyborami proporcjonalnymi - tylko 16%. 28% Polakow deklaruje obojetnosc, a 13% nie ma zdania.
    Sondaz CBOS zostal przeprowadzony miedzy 6 a 9 sierpnia na 922-osobowej reprezentatywnej probie doroslych Polakow.
  • Polacy nisko oceniaja swoja pozycje. Przybywa tych, ktorzy uwazaja, ze zajmuja najnizsze miejsce w spoleczenstwie, ubywa tych, ktorzy twierdza, ze odniesli w zyciu sukces i zaliczaja sie do "klasy wyzszej".
    Najwiecej - ponad 59% - Polakow zalicza sie do warstwy sredniej, 35% do klasy najnizszej, a tylko niespelna 3% do klasy najwyzszej. Jednak, przez ostatnie siedem lat przybywa niezadowolonych. Ponad dwa razy wiecej Polakow (6,8%, w 1997 r. 3,1%) uwaza, ze znajduje sie na samym dole spolecznej drabiny. To, jak widzimy siebie w spoleczenstwie zalezy przede wszystkim od wyksztalcenia i sytuacji finansowej. Polowa Polakow twierdzi, ze przez ostatnie 10 lat ich pozycja sie nie zmienila. Tylko jedna piata uwaza, ze awansowala a dwie piate, ze znajduja sie nizej, niz wczesniej. Oceniamy jednak, ze zyje nam sie lepiej niz dziadkom i rodzicom. Co do jednego nie mamy jednak zludzen. Ogromna wiekszosc z nas, 93%, uwaza sie za ludzi nie majacych wplywow czy wladzy, tylko 5% jest przeciwnego zdania.
    Sondaz CBOS z dn. 7 - 10 V 2004 r., na 1006-osobowej, reprezentatywnej probie doroslych Polakow.
  • Inflacja stanela w miejscu: jej sierpniowy poziom, czyli 4,6%, byl taki sam jak w lipcu. Ta stabilizacja to glownie efekt sytuacji na rynku rolnym i spadku cen zywnosci. Prognozy na grudzien zakladaja obnizenie inflacji do 4,0 - 4,3%.
  • We wrzesniu pogorszyly sie opinie o sytuacji w kraju. Wiekszosc ankietowanych nadal zle ocenia sytuacje polityczna, a polowa krytycznie wypowiada sie tez o gospodarczej. Spadla jednak liczba osob negatywnie oceniajacych poziom swojego zycia - wynika z najnowszego sondazu CBOS. Obecnie wiekszosc Polakow (60% - w porownaniu z sierpniem wzrost o 5%) uwaza, ze sytuacja w kraju zmierza w zlym kierunku; ponad jedna czwarta (27%, spadek o 4%) jest przeciwnego zdania.
  • Liczba korzystajacych z Internetu w Polsce w pierwszym polroczu powiekszyla sie o 1 mln, osiagajac prawie 7,5 mln osob. Spedzaja oni w sieci wiecej czasu i wiecej kupuja - wynika z najnowszych badan IAB Polska. Obroty powiekszyly sie ponad trzykrotnie.
    Uzytkownicy Internetu w Polsce spedzaja w sieci prawie 14 godz. miesiecznie, o 1,5 godz. wiecej niz rok wczesniej. Korzystaja z tego medium czesciej - 40% codziennie lub prawie codziennie.
  • Jak podaje Eurostat, w sierpniu w osmiu krajach Unii Europejskiej inflacja wzrosla, w jedenastu - zmalala, a w szesciu nie zmienila sie. Sierpniowy wskaznik inflacji dla Polski (4,9%) jest duzo wyzszy, niz rok wczesniej: w sierpniu 2003 roku wynosil tylko 0,6% Jest tez wyzszy od stopy inflacji podanej przez GUS (4,6%). Wynika to z roznych sposobow obliczen: Eurostat bierze pod uwage srednie ceny z konczacego sie w sierpniu okresu dwunastu miesiecy, w Polsce tradycyjnie porownuje sie ceny np. w sierpniu 2004 roku z cenami z sierpnia 2003.
  • Ponad polowa (52%) Polakow uwaza, ze immunitet prokuratorow i sedziow nalezy ograniczyc do spraw zwiazanych bezposrednio z ich praca. Calkowitego zniesienia ich ochrony chcialoby odpowiednio 37 i 36% z nas.
    Jak pokazuje sondaz, najwiecej Polakow, bo 49%, chce, by immunitet przyslugujacy poslom i senatorom zostal calkowicie zniesiony. 45% z nas chcialoby ograniczenia go jedynie do sytuacji zwiazanych z funkcja parlamentarzysty. Tylko czterech na stu pytanych uwaza, ze parlamentarzysci powinni pozostac chronieni tak jak dotychczas.
    Sondaz "Rz" przeprowadzila PBS 4 i 5 wrzesnia na 1029-osobowej reprezentatywnej probie doroslych Polakow.
  • Wskaznik optymizmu konsumentow (WOK), ktorym te nastroje sie mierzy, zwiekszyl sie o 6 punktow i osiagnal poziom 88 pkt, nie notowany od 1999 roku. Autorzy badania uwazaja, ze to poczatek stalej poprawy nastrojow, co oznacza dobry czas dla rynku. Ich zdaniem mogloby w tym przeszkodzic jedynie gospodarcze czy polityczne trzesienie ziemi.
    Wskaznik optymizmu konsumentow WOK moze przybierac wartosci z przedzialu od 0 do 200 punktow. Podstawa jego obliczania sa odpowiedzi na piec pytan zadawanych w sondazu Ipsos na zlecenie "Rzeczpospolitej". Ostatni pomiar oparty jest na wynikach badania przeprowadzonego miedzy 9 a 14 wrzesnia 2004 roku na reprezentatywnej losowo-kwotowej probie 1012 Polakow, ktorzy ukonczyli 15 lat.
  • Bezrobocie. Pierwszy raz od trzech lat bezrobocie spadlo ponizej bariery 3 milionow osob! W polowie wrzesnia pracy nie mialo 2995 tys. Polakow - podal wicepremier Jerzy Hausner.

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

SPK Kolo nr 8

zaprasza na odczyt mgra Henryka Brzezinskiego

"Powstanie Warszawskie z perspektywy 60. lat"

Data: 5 pazdziernika (wtorek) 2004 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

B. Gajewski

tel.: (613) 259-5015

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca