BIULETYN - MAJ 2004

SPIS TRESCI

POLSKA

czlonkiem

UNII EUROPEJSKIEJ

W dniu 1 maja 2004 r. Polska oficjalnie stala sie czlonkiem Unii Europejskiej.

POLSKA NA SZARYM KONCU

Swiatowe Forum Ekonomiczne. Unia Europejska w tyle za Stanami Zjednoczonymi

W cztery lata po tym, jak europejscy przywodcy zadeklarowali, ze w roku 2010 Unia Europejska bedzie najdynamiczniej rozwijajaca sie i oparta na wiedzy gospodarka, nic nie wskazuje na to, aby rzeczywiscie mialo sie tak stac. Przyczyna spowolnienia tego poscigu za Stanami Zjednoczonymi bedzie rozszerzenie UE.

Tylko 4 kraje obecnej UE sa na wyzszym poziomie rozwoju niz USA. Polska w tym rankingu w poszerzonej Unii znajduje sie na ostatnim miejscu - wynika z raportu opublikowanego przez Swiatowe Forum Ekonomiczne.

Kraje "starej" i "nowej" Unii byly oceniane w takiej samej 6. stopniowej skali. Wyniku idealnego nie osiagnal zaden z nich. Najblizsza idealu jest, jak zwykle, Finlandia.

Przyspieszenie rozwoju zakladala Agenda Lizbonska opublikowana w 2000 roku podczas szczytu UE w Lizbonie. Co cztery lata mial byc dokonywany przeglad spelnienia 8 wyznaczonych kryteriow. WEF oceniajac poszczegolne kraje, jako kryteria przyjelo wiec m.in. stopien liberalizacji zycia gospodarczego, rozmiary gospodarki opartej na wiedzy, wykorzystanie innowacji oraz badan i rozwoju, stan instytucji finansowych, wlaczenia do zycia gospodarczego wszystkich warstw spolecznych, tempo poprawy otoczenia biznesu. Teraz okazuje sie, ze tylko trzy kraje nordyckie - Szwecja, Dania i Finlandia byly w stanie wyprzedzic w rozwoju Stany Zjednoczone. Reszta krajow "15" jest zdecydowanie na nizszym poziomie niz USA. Kiedy jednak zrobimy ranking juz dla calej, poszerzonej UE okazuje sie, ze w tym rozwoju Estonia zdolala wyprzedzic Hiszpanie i Wlochy, zas Slowenia i Lotwa uplasowaly sie przed Portugalia.

Na samym koncu rankingu znajduje sie Polska. W naszym kraju bardzo nisko oceniono budowanie gospodarki opartej na wiedzy, najgorzej ze wszystkich krajow wypadla rowniez ocena otoczenia przedsiebiorstw i liberalizacja zycia gospodarczego, oraz tempo wlaczenia w procesy gospodarcze wszystkich warstw spolecznych. Kiepsko jest u nas z innowacjami oraz wydatkami na badania i rozwoj.

We wnioskach z raportu przygotowanego pod kierunkiem glownego ekonomisty WEF Augusto Lopeza-Clarosa czytamy, ze kilka nowych krajow czlonkowskich jest lepiej przygotowanych do spelnienia lizbonskich kryteriow niz srodziemnomorskie kraje obecnej UE. Szczegolnie wiele pochwal WEF kieruje wobec Estonii, gdzie stworzono niemal idealne otoczenie dla biznesu. Budowa gospodarki opartej na wiedzy Estonczycy ustepuja tylko slynnym juz z tego Finom oraz Szwedom, Dunczykom i Brytyjczykom.

We wnioskach do raportu WEF jednak podkresla, ze nadal jest mozliwe osiagniecie celu wyznaczonego w Lizbonie i zbudowanie najbardziej konkurencyjnej gospodarki na swiecie w roku 2010. Ocena postepu nie jest takze surowa. Stwierdza sie w niej m.in., ze kraje obecnej UE dokonaly od roku 2000 ogromnego postepu, natomiast teraz trzeba bedzie jednak caly wysilek skupic na przyspieszeniu reform. Podkresla sie zwlaszcza konieczne zmiany w otoczeniu biznesu oraz szybsze wprowadzanie innowacji do gospodarki jako niezbedne do zwiekszenia gospodarczej konkurencyjnosci. Zdaniem Augusto Lopeza Unia Europejska powinna teraz zajac sie spelnianiem lizbonskich kryteriow z taka sama uwaga, jak bylo to w przypadku wprowadzania zasad wspolnego rynku w roku 1992.

D.W.
Rzeczpospolita nr 99/2004 r.

Poczatek strony

POLSKIE DOLINY INWESTYCYJNE

Gdy firmy z jednej branzy lokuja sie w tym samym rejonie, spadaja koszty i latwiej znalezc fachowcow

Lodz bedzie wkrotce miastem, w ktorym produkuje sie najwiecej sprzetu gospodarstwa domowego w Europie. W poludniowo-wschodniej Polsce powstaje dolina przemyslu lotniczego. Wroclaw kojarzony jest z uslugami finansowymi, Kielce z budownictwem. Na Slasku rozwija sie motoryzacja. W Polsce powstaja skupiska firm, ktore swiadcza uslugi z tej samej branzy.

Wyspecjalizowana kadra oraz dostepnosc podwykonawcow - to dla duzych przedsiebiorstw najwieksze zalety wynikajace z koncentracji firm tej samej branzy w jednym miejscu. Dla mniejszych spolek, ktore sa poddostawcami potentatow, bliskosc innych firm zapewnia rynek zlecen i sprzedazy.

Ziemia obiecana AGD

Lodz i okolice tego miasta kojarzone byly zawsze z przemyslem tekstylnym. Ta branza przechodzi kryzys, firmy produkujace tkaniny redukuja personel i zamykaja swoje zaklady.

Przed kilkoma laty pod Lodzia pojawily sie dwa swiatowe koncerny z branzy AGD. Firma Bosch Siemens Hausgerate (BSH) produkuje pralki automatyczne i zmywarki do naczyn. Zapowiada takze kolejne inwestycje. Wloski Merloni wytwarza w swoich lodzkich zakladach kuchenki, rozpoczal juz budowe nowej fabryki lodowek. BSH i Merloni zmieniaja przemyslowy wizerunek miasta.

- Za dwa lata Merloni i Bosch Siemens beda produkowac w rejonie Lodzi prawie 4 mln sztuk AGD rocznie. Nie ma takiego drugiego miasta w Europie, w ktorego rejonie powstawaloby tak duzo urzadzen gospodarstwa domowego - mowi Giuseppe Parma, dyrektor generalny polskiego oddzialu Merloniego. Na pytanie, dlaczego koncerny branzy AGD inwestuja w Lodzi, wymienia korzystne polozenie miasta, dostep do wykwalifikowanej sily roboczej i stabilna sytuacje gospodarcza w Polsce.

Drugie, mniejsze od lodzkiego zaglebie producentow AGD znajduje sie we Wroclawiu. Wlascicielem Wrozametu jest hiszpanska grupa Fagor, a Polaru amerykanski koncern Whirlpool. Amerykanie oglosili w piatek, ze zainwestuja 132 mln euro w budowe nowej fabryki kuchenek w okolicach Wroclawia i w rozbudowe linii produkcyjnej chlodziarek i zmywarek.

Dolina lotnicza

Za kilka lat na terenie miedzy Swidnikiem a Bielsko-Biala moze dzialac kilkadziesiat nowych malych firm dostarczajacych czesci polskim i zagranicznym producentom samolotow. Zeby zachecic mieszkancow regionu do tworzenia malych i srednich przedsiebiorstw, powstalo Stowarzyszenie Grupy Przedsiebiorcow Przemyslu Lotniczego "Dolina lotnicza", ktorego prace koordynuje WSK PZL-Rzeszow. - Jesli w jednym regionie dzialaja male, srednie i duze firmy lotnicze, latwiej jest organizowac produkcje i zachecac zagranicznych potentatow z przemyslu lotniczego do skladania w nim zamowien. - Mamy kilka projektow, ktore moga byc realizowane w ramach "Doliny lotniczej". Jest jednak za wczesnie, zeby o nich informowac - mowi Marek Darecki, prezes WSK PZL.

Na fundamentach konkurentow

Niektore centra firm jednej branzy powstaly na bazie likwidowanych zakladow panstwowych. Tak bylo w przypadku zakladow produkujacych farby w rejonie Debicy. Pracownicy panstwowego Polifarbu Debicy na poczatku lat 80. zalozyli konkurencyjny zaklad produkujacy farby, ktory pozniej przeksztalcil sie w spolke Sniezka. W okolicy dzialaja takze niewielkie firmy, ktore zajmuja sie produkcja substancji chemicznych. One takze zatrudniaja osoby, ktore pracowaly kiedys w Polifarbie.

- W okolicy znajduje sie kilka szkol, w ktorych mozna zdobyc wyksztalcenie chemiczne. Byc moze takze za ich sprawa w naszym regionie powstaja firmy z branzy - mowi Tomasz Krzak, czlonek zarzadu Sniezki.

W powiecie krosnienskim dziala okolo 40 firm zajmujacych sie produkcja szkla. - W naszym regionie nie brakuje paliw, ktore sa podstawa do produkcji szkla. Poza tym jako najwiekszy zaklad w branzy zlecamy czesc prac mniejszym firmom. Chodzi np. o reczne zdobienie naszych wyrobow - mowi Jan Kurkus, prezes Krosnienskich Hut Szkla Krosno. W taki sam sposob wokol bylego panstwowego zakladu produkcji plytek ceramicznych w Opocznie powstaly konkurencyjne zaklady specjalizujace sie w podobnej dzialalnosci.

Wazne personalia

Finansowym eldorado jest w Polsce Wroclaw. W tym miescie swoje siedziby ulokowaly EFL, Getin, Lucas Bank, Eurobank oraz firmy sprzedazy ratalnej.

- Jesli chodzi o spolki EFL i Getin lokalizacja tych firm wiaze sie z osoba Leszka Czarneckiego, ktory urodzil sie, studiowal i rozpoczynal dzialalnosc gospodarcza we Wroclawiu - mowi Ewa Michalska, doradca zarzadu firmy Getin Holding.

Takze zalozyciel Eurobanku Mariusz Lukasiewicz pochodzi z Wroclawia, wiec siedziba jego banku znajduje sie w tym miescie. - We Wroclawiu latwiej o stabilna kadre, w Warszawie rotacja pracownikow jest znacznie wieksza - powiedzial "Rz" Mariusz Lukasiewicz.

Podobnie w Kielcach powstawaly firmy budowlane, ktore przejely tradycje i menedzerow z Exbudu. Dodatkowa zaleta byla bliskosc najwiekszego rynku budowlanego w Polsce, czyli Warszawy, oraz niskie koszty pracy. W Kielcach ulokowaly sie takie firmy jak Exbud, a nastepnie Mitex i Echo Investment, spolki produkujace wyposazenie wnetrz, np. Cersanit.

Zaglebie samochodowe

Polska stala sie takze centrum motoryzacyjnym naszego regionu, choc ostatnio przegralismy walke o lokalizacje trzech nowych fabryk samochodow. Nie przeszkadza to jednak innym koncernom w lokowaniu, glownie na poludniu Polski, zakladow dostarczajacych podzespoly samochodowe. Okolice Tych staly sie, jak niegdys Detroit w Stanach Zjednoczonych, stolica polskiego przemyslu motoryzacyjnego. Maja tu swoje fabryki samochodow najwieksze koncerny, czyli Fiat i Opel. Oprocz nich dzialaja wytwornie czesci i podzespolow, w wiekszosci renomowanych marek swiatowych, jak: Delphi, Isuzu, Magneti Marelli czy Teksid. Wedlug danych Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych w regionie tym firmy motoryzacyjne zainwestowaly blisko 4 mld USD. W Tychach, kosztem 400 mln euro, dwa najwieksze koncerny Fiat i General Motors wybudowaly fabryke nowoczesnych silnikow Diesla mogaca wyprodukowac 2,4 tys. jednostek na dobe. Znaczna czesc inwestorow wybrala tereny nalezace do Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Katowicach. Sa wsrod nich niemiecki Mahle i HP-Pelzer, wloski Manuli Rubber, amerykanska Leca i japonski Isuzu Motors. Zbudowany kosztem 200 mln USD zaklad Isuzu ma dostarczac 300 tys. silnikow rocznie do zakladow GM w Europie.

Najwiekszym inwestorem jest na Slasku wloski Fiat, ktory od 1992 r., gdy przejal Fabryke Samochodow Malolitrazowych, wydal w Polsce 1,9 mld USD. Na uruchomienie produkcji nowego modelu Panda Fiat przeznaczyl 570 mln euro.

W Polsce zainwestowaly tez zalezne od Fiata firmy Magneti Marelli oraz Teksid. Fabryka Opla w Gliwicach dziala od 1998 r. Dziennie produkuje okolo 350 aut, z czego 90 proc. trafia na eksport. W 1995 r. nalezaca wowczas do GM firma Delphi Automotive Systems uruchomila wytwornie wiazek elektrycznych w Jelesni kolo Zywca, a nastepnie kupila Fabryke Amortyzatorow w Krosnie. W Krakowie Delphi stworzyla specjalistyczne centrum projektowania czesci samochodowych. Kolejnym krokiem bylo uruchomienie zakladu w Tychach, ktory wytwarza przeguby kierownicze i polosie m.in. dla fabryki Toyoty we Francji.

Mariusz Przybylski, WSP. A.MAC.
Rzeczpospolita nr 81/04

Poczatek strony

GOTOWI DO KONKURENCJI Z UCZELNIAMI EUROPY

Zwyciezcy rankingu szkol wyzszych 2004 "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw" odebrali dyplomy

Prof. Franciszek Ziejka, rektor Uniwersytetu Jagiellonskiego, odebral dyplom dla najlepszej uczelni w kraju. UJ wygral w rankingu szkol wyzszych "Rzeczpospolitej" i miesiecznika "Perspektywy".

- Najwiekszym bogactwem, jaki nowe kraje czlonkowskie wniosa do Unii Europejskiej, beda nasi studenci i naukowcy - mowil prof. Franciszek Ziejka, rektor Uniwersytetu Jagiellonskiego, najlepszej polskiej uczelni.

Uniwersytet Jagiellonski zwyciezyl w rankingu drugi raz z rzedu. - Nie ukrywam wzruszenia z tego, ze kolejny raz przychodzi mi odebrac te piekna nagrode - mowil prof. Ziejka. - Uczynie wszystko, zeby w przyszlym roku takze sie tu pojawic - dodal.

Prof. Ziejka podkreslal szczegolne znaczenie tegorocznego rankingu. - Za dwa tygodnie Polska wejdzie do Unii Europejskiej. Do 12,5 milionow studentow europejskiej "15" dojdzie ponad 3,5 mln studentow z dziesieciu nowych krajow. To chyba najwieksze bogactwo, jakie wniesiemy - mowil. - Stajemy do konkurencji z najwiekszymi i najstarszymi uniwersytetami kontynentu.

Zwyciezcom gratulowal Grzegorz Wojtowicz, przewodniczacy kapituly rankingu. - Codzienna praca uczelni to bieg z przeszkodami, a ranking to jakby skok wzwyz - mowil. Wojtowicz zauwazyl, ze czolowka rankingu nie zmienia sie od lat.

- Naszym celem jest zebranie, uporzadkowanie i przekazanie informacji o polskich szkolach wyzszych - tlumaczyl prof. Marek Rocki, kierownik naukowy rankingu.

Ranking sklada sie z trzech list. Ogolny ranking zawiera 79 najlepszych szkol akademickich, wsrod ktorych znalazlo sie piec niepanstwowych uczelni z uprawnieniami do doktoryzowania.

Druga - to ranking niepanstwowych magisterskich szkol wyzszych. W tym podsumowaniu po raz kolejny zwyciezyla warszawska Wyzsza Szkola Przedsiebiorczosci i Zarzadzania im. Leona Kozminskiego.

Trzecia lista to ranking niepanstwowych szkol wyzszych licencjackich. W tej kategorii zwyciezyla krakowska Wyzsza Szkola Zarzadzania i Bankowosci.

- Ranking jest coraz bardziej ceniony w srodowisku - komentuje prof. Andrzej Kozminski, rektor WSPiZ. - Zwyciestwo wzmacnia pozycje naszej uczelni. Trzeba ciezko pracowac, by tego miejsca nie stracic.

Prof. Kozminski zwraca tez uwage, ze jego uczelnia "sciga sie" juz w ogolnej klasyfikacji, bo ma uprawnienia do doktoryzowania. Plasuje sie tam na 49. pozycji, jako najlepsza z niepanstwowych. Z kolei wsrod najlepszych akademickich uczelni ekonomicznych zajmuje szoste miejsce.

Prof. Wlodzimierz Rozczynialski, rektor krakowskiej Wyzszej Szkoly Zarzadzania i Bankowosci, rowniez nie kryl satysfakcji. - To zwyciestwo jest dla mnie potwierdzeniem przyjetej przez nas filozofii, ze kazde wyksztalcenie musi byc po prostu dobre, takze wyksztalcenie licencjackie - mowil.

Anna Paciorek
Rzeczpospolita Nr 89/04

Poczatek strony

CZYJE HALO BYLO PIERWSZE

10 marca 1876 roku asystent Alexandra Grahama Bella, znajdujacy sie w odleglym pomieszczeniu, uslyszal wyraznie nastepujace slowa: "- Panie Watson, prosze tu przyjsc, jest mi pan potrzebny". Wprawdzie Bell opatentowal swoj pomysl, czyli sluchawke elektromagnetyczna, 14 lutego, ale jednak ten wlasnie moment przyjmuje sie za date wynalezienia telefonu. Ale czy na pewno Bell byl pierwszy?

Owszem, wyprzedzil o kilka godzin w urzedzie patentowym swojego rodaka E. Graya, ktory tego samego dnia zglosil rowniez wynalazek telefonu, lecz nie Gray jest konkurentem do slawy. Kilkanascie lat wczesniej dokonal podobnego wynalazku niemiecki inzynier Philipp Reis. Dokumenty uzasadniajace te teze znajduja sie w archiwum londynskiego Muzeum Nauki.

W roku 1947 brytyjska firma STC - Standard Telephones and Cables - poddala testom aparat skonstruowany w 1861 roku przez P. Reisa, konkluzja byla jednoznaczna: aparat byl w stanie przekazywac dzwiek na odleglosc. Jednak STC byla akurat wtedy w trakcie negocjowania kontraktu z amerykanskim gigantem telekomunikacyjnym ATT - American Telephone and Telegraph. Podwazenie pierwszenstwa Alexandra Grahama Bella w wynalezieniu telefonu byloby niekorzystne z punktu widzenia strategii negocjacyjnej, i dlatego "wsunieto sprawe pod sukno", jednym slowem przemilczano wyniki testu. Zatajenie odbylo sie w prosty sposob: Wladze STC przekazaly sprawozdanie z badan technicznych urzadzenia niemieckiego konstruktora - owczesnemu konserwatorowi w Muzeum techniki, Geraldowi Garratowi, z zastrzezeniem, aby nie przekazywal ich do publicznej wiadomosci bez zgody zarzadu STC. Gerald Garratt milczal wprawdzie jak grob, ale 8 marca 1947 roku sporzadzil notatke nastepujacej tresci: "To przemilczenie spowodowane jest porozumieniem handlowym podjetym w trakcie negocjacji pomiedzy STC i towarzystwem American Telephone and Telegraph".

Prawda wyszla na jaw dopiero teraz, gdy w pazdzierniku 2003 roku jego nastepca John Liffen wydobyl dokumenty z archiwum. Na ich podstawie, z kolei on sporzadzil notatke o nastepujacej tresci: "Philipp Reis jak najbardziej wynalazl aparat "ktory mowi" przed Bellem, oraz zbudowal co najmniej 13 prototypow. Jednak nie posunal swojego wynalazku dalej. Byc moze telefon Reisa pojawil sie zbyt wczesnie, trzy lata przed telegrafem transatlantyckim; nalezy takze brac pod uwage, ze Reis nie trafil na inwestorow zainteresowanych jego wynalazkiem; w przeciwienstwie do Bella - nie mial szczescia".

k.k.
Rzeczpospolita nr 282/03 r.

Poczatek strony

Z KART HISTORII - WITOLD ZLENIECKI

Motto:

"Takie losy Rzeczypospolitych, jakie ich mlodziezy chowanie".

kanclerz koronny Jan Zamojski

Kto liczy na tygodnie, ten sieje trawe,
Kto liczy na lata, sadzi drzewa,
Ale, kto liczy na stulecia,
Ten wychowuje i ksztalci dzieci."

Witold Leon Julian Zglenicki urodzil sie 6 stycznia 1850 r. we wsi Wargawa Stara, w mazowieckiej rodzinie drobnoszlacheckiej. Ochrzczony zostal w kosciele w Witonii dnia 21 lipca tegoz roku.

Rodzice posiadali majatek ziemski o powierzchni 302 morgow i 74 pretow, co wedlug dzisiejszej miary wynosi 169 hektarow i 9 arow.

W latach 1859-66 uczyl sie w plockim Gimnazjum Gubernialnym, a w latach 1866-70 studiowal na wydziale Matematyczno-Fizycznym Szkoly Glownej Warszawskiej. W latach 1870-75 byl studentem Instytutu Gorniczego w Petersburgu. Swoja osoba zwrocil uwage Mendelejewa, lecz postanowil poswiecic sie gornictwu, widzac w przemysle naftowym wazny czynnik rozwoju. W roku 1875 zostal 891 absolwentem Instytutu Gorniczego. Studia ukonczyl z I lokata. Zostal tez - jak i inni inzynierowie gornicy - zwolniony z obowiazku sluzby wojskowej.

W tymze 1875 roku otrzymal skierowanie do Zakladow Gorniczych Okregu Wschodniego Krolestwa Polskiego, a w latach 1876-84 pracowal w Mroczkowie jako kierownik wielkiego pieca. W tych latach modernizowal zaklady, prowadzil prace gorniczo-poszukiwawcze. W roku 1884 zwolniony na podstawie falszywych oskarzen, rozpoczal prace w prywatnych kuznicach. Po szesciu latach upartej walki o swoje dobre imie, zostal przywrocony do sluzby panstwowej.

W 1890 roku zostal powolany do pracy w Zarzadzie Gorniczym, z oddelegowaniem do dyspozycji Urzedu Skarbowego w Rydze, gdzie pracowal przez dwa lata. Zyskal tam bardzo dobra opinie. Zaproponowano mu wiec prace na stanowisku naczelnego inzyniera Donieckiego Okregu Kopalnianego. Zglenicki jednak odmowil - co nie zostalo mile przyjete przez wladze carskie - i za protekcja hrabiego Beckendorffa, rozpoczal prace w Bakinskim Urzedzie Probierczym, gdzie pracowal do konca zycia.

Baku w owym okresie bylo krancem Rosji, miejscem zsylki dla krnabrnych oficerow, matecznikiem hochsztaplerow i wykolejencow. Jednoczesnie powstawal tam najwiekszy na swiecie osrodek rafineryjny. Jesli w 1873 r. bylo tam zaledwie 9 szybow, w 1879 juz 251, a w 1900 r. - 1710. W 1901 r. dostarczalo 50 % swiatowego wydobycia ropy naftowej. Dzialali tam Bracia Alfred, Ludwik i Robert Noblowie, Alfons Rotschild. Miasto rozwijalo sie zywiolowo. Brak w nim bylo kanalizacji, wodociagow, bylo nekane epidemiami dyfterytu, tyfusu, cholery. Z tego tez wzgledu inzynier Zglenicki, wykorzystujac swoja pozycje, przyczynil sie do budowy miejskich wodociagow. Dzieki jego pomocy finansowej w centrum miasta buduje sie polski kosciol.

W dziedzinie zawodowej, jako naczelnik Urzedu Probierczego, byl ceniony za uczciwosc, takze wobec tubylcow, sumiennosc i fachowosc, cechy rzadko spotykane w carskiej Rosji.

Pasja Zglenickiego byly jednak badania geologiczne. Caly swoj wolny czas i prywatne fundusze, poswiecal tej dzialalnosci. W miedzyczasie opracowal i podarowal nafciarzom przyrzad do pomiarow prostopadlosci wiercenia otworow gorniczych. Bledy pomiarow byly wtedy przyczyna wielu awarii, pozarow, eksplozji i ludzkiej smierci. Zaprojektowal tez urzadzenie do podmorskich wiercen i wydobycia ropy naftowej, stajac sie absolutnym, swiatowym pionierem w tej dziedzinie. Dzisiejsze platformy wiertnicze biora swoj poczatek od Baku i osoby inzyniera Zglenickiego. Wyznaczyl podmorskie dzialki naftowe i okreslil ich zasobnosc. W sumie wskazal 31 obszarow roponosnych na ladzie, nie liczac zloz podmorskich, ponadto zloza rud zelaza, pirytu, barytu, kobaltu, molibdenu, wegla, manganu, miedzi, soli kamiennej, zlota, srebra, arsenu.

Upor urzednika, wtedy juz w randze pulkownika, jego fachowosc i znaczenie odkryc, ktore udostepnial calkowicie za darmo, zostaly dostrzezone nie tylko w Baku ale i w Petersburgu. Wladze carskie nadaja mu prawa do dzialek naftowych na ladzie i Morzu Kaspijskim. Niektore z nich kupuje z wlasnych srodkow. I wtedy przychodzi cios. Dowiaduje sie, ze jest smiertelnie chory. Cukrzyca jest nieuleczalna. Zapisuje wiec wiekszosc swojego majatku nauce polskiej, a czesc rosyjskiej, jako dowod wdziecznosci za wyksztalcenie zdobyte w Petersburgu.

W mysl jego zapisu z dochodow fundacji, w kazdej guberni Krolestwa Polskiego ma zostac wybudowany kosciol katolicki i szkola techniczna, w ktorej niezamozni uczniowie beda pobierac nauke za darmo, wsparcie maja otrzymac takze srodowiska naukowe, laboratoria, fundowane maja byc nagrody za wybitne dokonania naukowe. Wszystkie te dziela ma realizowac Kasa im. Mianowskich w Warszawie. W testamencie kategorycznie zakazuje sprzedazy majatku lub praw do niego, a nakazuje korzystac z niego przez nauke polska po wsze czasy. Dochody jednej z dzialek zapisuje na rzecz Bakinskiego Imperatorskiego Rosyjskiego Towarzystwa Technicznego. Dokonuje tez wielu zapisow na rzecz filantropii np. polskiego Katolickiego Towarzystwa Dobroczynnosci i osob fizycznych, nie pomija nawet dozorcy. Witold Zglenicki umiera 6 lipca 1904 roku.

W 1905 r. zapis testamentowy mogl sie wydawac Kasie im. Mianowskich malo realny. Odleglosc Baku od Warszawy, brak specjalistow majacych rzeczywista wiedze na temat nafty, dopiero co rozpoczeta eksploatacja jednej z dzialek ladowych, nafta zalegajaca pod dnem morza? Trzeba pamietac, ze nawet dzisiaj ludzkosc wie wiecej o kosmosie niz o glebinach oceanow, a wtedy minely zaledwie dwa lata, jak bracia Wright po raz pierwszy oderwali sie od ziemi maszyna ciezsza od powietrza.

Postanowienia testamentu realizowal przyjaciel inzyniera i prawnik, ktory m.in. czesc dzialek usilowal - wbrew jego postanowieniom sprzedac, a czesc wydzierzawil Towarzystwu Kaspijsko-Czarnomorskiemu, nalezacemu do rodziny paryskich bankierow Rothschildow. Wedlug rodziny Zglenickich zaledwie 20 % naleznych sum trafialo do Kasy im. Mianowskich. Mimo to byly to sumy tak duze, ze w pewnym okresie przerastaly mozliwosci ich wydatkowania przez Kase. A byl to dopiero poczatek eksploatacji zloz nafty. Prawdziwie wielkie dochody - wedlug przewidywan inzyniera - mialy naplywac pozniej. Z tego powodu pod wplywem polskiej opinii publicznej wytoczono proces o uniewaznienie zawartych umow. Chec eksploatacji zloz nafty wyrazila spolka Rylskich, rodziny polskich przemyslowcow dzialajacych na Kaukazie. Oferowala ona znacznie korzystniejsze warunki finansowe. Byc moze nie starczylo w Rosji woli politycznej lub Rothschildowie mieli lepszych prawnikow, rodzina Zglenickich - ze szkoda dla nauki polskiej - procesu nie wygrala. Niedlugo potem wybuchla I wojna swiatowa i w jej konsekwencji Rewolucja Bolszewicka. Wszelkie przedsiebiorstwa zostaly znacjonalizowane/skonfiskowane przez bolszewikow. Sprawa zapisu inz. Zglenickiego byla nawet omawiana - po wygranej przez nas wojnie 1920 roku - podczas negocjacji pokojowych w Rydze. Rosja Bolszewicka z wlasciwa sobie hipokryzja byla sklonna uszanowac testament, lecz za cene uznania przez Polske prawomocnosci bolszewickich konfiskat kapitalu zachodniego w Rosji. Nasz rzad z oczywistych wzgledow nie mogl tego dokonac. Tak wiec zamknelo to sprawe. Rodzina Zglenickich powtornie w 1944 roku zwrocila sie w tej sprawie do lubelskiego rzadu komunistycznego (PKWN) lecz bezskutecznie.

Po wojnie ostatni pelnomocnik Kasy im. Mianowskich, profesor Politechniki Gdanskiej, Maksymilian Tytus Huber, zostal przemoca zmuszony przez komunistow do przekazania jej aktywow Polskiej Akademii Nauk. Do roku 1989 niemozliwe byly jakiekolwiek starania o odzyskanie majatku. Jednak takze i przez ostatnie 14 lat nic nie uczyniono w tej sprawie. A pamietac nalezy, ze obecnie nie ma juz ZSRR, Azerbejdzan jest niezaleznym krajem i firmy zachodnie odzyskuja tam swoje utracone wczesniej prawa majatkowe.

Jedno jest pewne - choc majatek inz. Witolda Zglenickiego nie mogl rownac sie z majatkiem braci Nobel, to na nauke zapisal on od nich o wiele wiecej. Nigdy tez nauka polska - wliczajac w to fundacje Akademii Krakowskiej przez krola Kazimierza Wielkiego i jej odnowienie przez krolowa Jadwige - nie otrzymala tak hojnego zapisu.

Marek Zawadzki
Na podstawie ksiazki - "Polski Nobel" Andrzeja Chodubskiego i innych zrodel.

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • W przededniu wstapienia do Unii Europejskiej Polacy czuja glownie niepewnosc i strach przed integracja. Nadzieje ma tylko co trzeci badany.
    Niepewna tego, co Polakow czeka, jest niemal polowa badanych (47%). Co piaty czuje strach (20%), sa tez tacy, ktorzy odczuwaja zlosc (5%), a nawet wstyd (2%).
    Zdecydowanie mniej jest Polakow zadowolonych z akcesji. Nadzieje ma co trzeci badany (35%), radosc czuje 8%, a dume - 4%
    Kto zyska, a kto straci na integracji? Zdaniem ogromnej wiekszosci badanych (67%) korzysci odniosa glownie ludzie mlodzi oraz mieszkancy miast (45%). Straca starsi (53%) i mieszkancy wsi (46%).
    Sceptycznie oceniany jest wplyw integracji na te dziedziny zycia, ktore dotycza Polakow bezposrednio. Najwieksza grupa badanych (39%) ocenia, ze nie poprawi sie opieka socjalna. O tym, ze bedzie nawet gorzej, przekonanych jest 26% Polakow, optymistow jest 24%
    Podobnie oceniane sa szanse na poprawe bezpieczenstwa. Niemal polowa badanych (46%) sadzi, ze nic sie nie zmieni. Spadku przestepczosci oczekuje co piaty Polak (24%), ale co czwarty (19%) spodziewa sie zmian na gorsze.
    Integracja wywola wzrost cen. Przekonanych o tym jest az 89% Polakow. Spadku - i to tylko nieznacznego - spodziewa sie zaledwie 1% badanych.
    Zmian na lepsze Polacy spodziewaja sie za dziesiec lat po przystapieniu do UE. O tym, ze w 2014 r. bedzie nam lepiej, jest przekonanych ok. 40% Polakow.
    Mimo wszystko Polacy okazuja sie euroentuzjastami. Wiekszosc (53%) opowiada sie za coraz scislejsza integracja polityczna krajow czlonkowskich. Co trzeci badany wolalby, aby UE pozostala glownie organizacja gospodarcza, a co osmy (12%) zyczy Unii, zeby jak najszybciej sie rozpadla.
    Badanie "Rzeczpospolitej", Polsatu i "Wprost" zostalo przeprowadzone przez Pentor 17 i 18 kwietnia 2004 roku na reprezentatywnej probie 1000 Polakow powyzej 15 roku zycia.
  • Preferencje wyborcze Polakow. Po raz pierwszy liderem zostala Samoobrona, na ktora chce glosowac 29% Polakow, czyli o 5% wiecej niz miesiac temu. Platforma Obywatelska stracila 4% i ma poparcie 22%, Prawo i Sprawiedliwosc popiera co dziesiaty wyborca. To wynik o 3% gorszy niz w zeszlym miesiacu.
    Stabilne sa notowania Ligi Polskich Rodzin - 9% (-1). Do Sejmu nie weszlaby koalicja SLD - UP, na ktora chce glosowac 7% Polakow, czyli o 3% mniej niz miesiac wczesniej (koalicje, by wziac udzial w podziale mandatow, musza uzyskac minimum 8% poparcia). Nowa formacja polityczna powstala z rozlamu w SLD, Socjaldemokracja Polska moglaby liczyc na 5% poparcie.
    Do Sejmu mialoby szanse wejsc - z 5% poparciem - Polskie Stronnictwo Ludowe. Juz od wielu miesiecy ludowcy balansuja wokol 5-proc. progu.
    Jak wygladalby podzial sejmowych mandatow? Najwiecej mialaby ich Samoobrona - 163. PO moglaby liczyc na 126 poslow, PiS - 56, LPR - 52, SdPl - 33, a ludowcy - 30. Przy takim ukladzie glosow teoretycznie mozliwe bylyby tylko dwie koalicje: PO - PiS i LPR (234, z ludowcami 264 glosy) lub Samoobrona - LPR - PSL (245).
    Sondaz "Rzeczpospolitej" przeprowadzila Pracownia Badan Spolecznych 3 i 4 kwietnia br. na 1044-osobowej reprezentatywnej probie doroslych Polakow
    Wedlug opublikowanego sondazu CBOS w ciagu miesiaca poparcie dla PO z 27 do 29%, a wiec do poziomu ze stycznia i lutego. Nie zmienilo sie natomiast poparcie dla partii Leppera - 24%
    Oba sondaze zgodnie przedstawiaja poparcie dla pozostalych partii. W CBOS PiS moze liczyc na 9%, o 6 punktow mniej niz w marcu (w PBS 10%), Socjaldemokracja Polska na 7% (w PBS 6), LPR i SLD na 6% (lewica w PBS miala 7%, Liga - 9). Do Sejmu weszloby jeszcze PSL z 5% (w PBS wynik identyczny).
    Wedlug CBOS poza Sejmem znalazlyby sie m.in. UP z 4% (+1), UW z 2% (bez zmian).
    Sondaz CBOS zostal przeprowadzony miedzy 2 a 5 kwietnia na 933-osobowej reprezentatywnej probie doroslych Polakow
    Sondaz TNS OBOP. Gdyby wybory parlamentarne odbyly sie w kwietniu, 33-procentowe poparcie uzyskalaby Platforma Obywatelska. Na drugiej pozycji znalazlaby sie Samoobrona z 24-procentowym poparciem, a na dalszych miejscach: Socjaldemokracja Polska - 10%, i PiS - 7% SLD nie dostaloby sie do parlamentu, uzyskujac 4-proc. poparcie.
    Z najnowszego sondazu TNS OBOP wynika, ze w stosunku do marca poparcie dla PO wzroslo o 4 pkt %, a dla Samoobrony o 1%. Poparcie zarowno dla PiS, jak i dla SLD spadlo o 5%. Glosowanie na Lige Polskich Rodzin i PSL zadeklarowalo po 5% badanych (LPR - spadek o 3%, PSL spadek o 1%).
    Ponizej 5-proc. progu wyborczego, uprawniajacego do wejscia do Sejmu, oprocz SLD znalazly sie rowniez Unia Pracy, Unia Wolnosci, Krajowa Partia Emerytow i Rencistow oraz Unia Polityki Realnej - po 2%
    Gdyby przeliczyc to na mandaty poselskie, PO zajelaby w przyszlym Sejmie 191 miejsc, Samoobrona - 135, SdPl - 49, PiS - 42, LPR - 21, a PSL - 20.
    Gotowosc udzialu w wyborach zadeklarowalo 57% pytanych przez OBOP.
    Sondaz przeprowadzono w dniach 1-4 kwietnia na reprezentatywnej, losowej ogolnopolskiej probie 943 osob powyzej 18. roku zycia.
    Sondaz IPSOS. Kolejny sondaz potwierdza, ze partia Andrzeja Leppera jest popularniejsza od Platformy Obywatelskiej. IPSOS podal, ze Samoobrona moze liczyc na 25%, PO - na 23. Sondaz IPSOS to kolejne badanie, po sondazu PBS dla "Rzeczpospolitej", wedlug ktorego zmienil sie lider preferencji politycznych Polakow.
    W porownaniu z marcem PO stracila az 7%, Samoobrona zyskala zas 4. Do Sejmu weszloby jeszcze Prawo i Sprawiedliwosc z 15% (bez zmian), LPR i Socjaldemokracja Polska - po 11 (LPR awans 3 punkty, SdPl badana po raz pierwszy). Poza Sejmem znalazlaby sie koalicja SLD - UP z 7% (koalicje musza uzyskac minimum 8% glosow, by wziac udzial w podziale mandatow.), PSL - 4 i UW - 3.
    Sondaz Pentoru. Juz prawie jedna trzecia Polakow (30%) chce glosowac na Samoobrone - wynika z sondazu Instytutu Pentor. Platforma Obywatelska cieszy sie 27% poparciem, na trzecim miejscu jest PiS - 10%.
    Kolejne miejsca - gdyby wybory odbyly sie w polowie kwietnia br. - zajelyby: LPR - 7%, SLD-UP 6%, PSL - 4%. Rowniez wystepujaca po raz pierwszy w badaniu Socjaldemokracja Polska moze liczyc na 4% glosow.
    Wedlug Pentoru, prawie dwie trzecie Polakow (62%) niezadowolona jest ze sposobu sprawowania wladzy przez prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego, a az 94% zle ocenia dzialania premiera Leszka Millera i jego rzadu.
    Sondaz zostal przeprowadzony miedzy 3 i 4 kwietnia na 1000-osobowej reprezentatywnej probie doroslych Polakow.
  • 44% Polakow z zadowoleniem przyjelo zapowiedz rezygnacji Leszka Millera ze stanowiska premiera - wynika z badan CBOS. Niezadowolenie z tego powodu wyrazilo jedynie 4% spoleczenstwa.
    Dwie trzecie Polakow (66%) uwaza, ze najwazniejsza przyczyna spadku poparcia dla gabinetu Leszka Millera byla korupcja i afery kryminalne w Sojuszu. Niemal polowa jest zdania, ze zawinilo duze bezrobocie, a 28% respondentow CBOS ocenia, ze rzad utracil zaufanie, bo nie spelnil obietnic.
    Polacy ponadto upatruja przyczyn niklego poparcia dla gabinetu Millera w aroganckim stylu rzadzenia, braku sukcesow w gospodarce oraz aferze Rywina. Najmniej respondentow CBOS uwaza, ze do utraty autorytetu rzadu przyczynilo sie zaangazowanie militarne Polski w Iraku, a takze niedostatecznie skuteczne negocjacje z UE.
    71% Polakow mowi, ze najlepszym rozwiazaniem sa jak najszybsze wybory parlamentarne.
    Badanie z 2 - 5 kwietnia 2004 r., 993-osobowa reprezentatywna proba doroslych Polakow.
  • W marcu br. ceny towarow i uslug konsumpcyjnych zwiekszyly sie o 0,3%, a wskaznik inflacji wyniosl 1,7% Od listopada ub. r. waha sie on w granicach 1,6 - 1,7%. Na marcowy wzrost cen wplynely w duzym stopniu podwyzki na rynku zywnosci.
  • Inwestycje zagraniczne w Polsce. Po trzech latach spadku w 2003 roku wzrosla wartosc bezposrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. Zagraniczne firmy wydaly 6 mld 420 mln USD, o 356 mln USD wiecej niz w roku 2002. Polowa srodkow zostala przeznaczona na budowe nowych zakladow.

Poczatek strony

ZAWIADOMIENIE O
WALNYM ZEBRANIU CZLONKOW
(sprawozdawczym)

Data: 20 maja 2004 (czwartek)
Godz.: 19:30 (pierwszy termin), 19:45 (drugi termin)
Miejsce: Sala parafialna kosciola Swietego Jacka Odrowaza, 201 LeBreton Street N., Ottawa.

Przed zebraniem, o godz. 19:00 zostanie odprawiona msza swieta za Zmarlych Czlonkow oddzialu.

Porzadek Obrad:

  1. Otwarcie zebrania
  2. Wybor Prezydium (Przewodniczacego i Sekretarza)
  3. Przyjecie porzadku obrad
  4. Przyjecie protokolu z poprzedniego Walnego Zebrania
  5. Sprawozdania:
    • Przewodniczacego
    • Skarbnika
    • Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej
  6. Dyskusja nad sprawozdaniami
  7. Uchwala absolutorium
  8. Przedstawienie Preliminarza budzetowego na kadencje 2004-2005 i dyskusja
  9. Wybory Komisji Nominacyjnej
  10. Wolne wnioski
  11. Zamkniecie zebrania

UPOWAZNIENIE

Niniejszym upowazniam kol.

__________________________________________________

do reprezentowania mnie na Walnym Zebraniu Oddzialu w dniu 20 maja 2004.

Nazwisko _______________________________________

Podpis _________________________________________

Uwaga: Uczestnik zebrania moze reprezentowac nie wiecej niz 5 (piec) osob.

***

IMPREZY, OGLOSZENIA

Stowarzyszenie Inzynierow Polskich w Kanadzie,
oddzial w Ottawie

oraz

Stowarzyszenie Lekarzy

zapraszaja na odczyt

"Nowe metody walki z nalogiem palenia papierosow"

Data: 11 maja (wtorek) 2004 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

Po raz drugi w ciagu 6 lat, cztero-osobowa ekipa z Ottawy wybiera sie do Polski z programem szkoleniowym dla pracownikow sluzby zdrowia, jak pomoc pacjentom przestac palic. Skutki palenia dla indywidualnych osob jak i dla spoleczenstwa i jakim podejsciem fachowcy prowadza skuteczna walke beda omowione przez profesora Andrzeja Wielgosza, szefa ekipy z Uniwersytetu Ottawskiego i profesor Joanne Komorowska z Uniwersytetu Concordia.

***

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na pogadanke H. Jedwab

Wywiady Bukojemskiego z TV Polskiej o komandosach i o hon. obywatelstwie Kalisza

Data: 4 maja 2004 (wtorek)
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

Po programie Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

B. Gajewski

tel.: (613) 523-5174

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca