BIULETYN - MARZEC 2004

SPIS TRESCI

NADCHODZI CZAS EGZAMINU

Koniec gwaltownego wzrostu liczby uczelni - Trudniej bedzie zalozyc nowa szkole wyzsza - Zle placowki juz sa zamykane

Gwaltowny wzrost liczby uczelni mamy juz za soba - pokazuja dane Glownego Urzedu Statystycznego. Kandydaci na studia powinni zacierac rece. Czemu? Eksperci przewiduja, ze uczelnie czeka coraz ostrzejsza walka o studentow. Przedstawiciele szkol niepanstwowych alarmuja, iz istnienie wielu z nich jest zagrozone.

Liczba chetnych do studiowania w najblizszych latach bedzie mniejsza. Powod jest prosty - kolejne roczniki maturzystow beda coraz mniej liczne. W dodatku po naszym wejsciu do UE czesc mlodziezy bedzie chciala studiowac za granica.

- Mysle, ze w najblizszych latach poprawiac sie bedzie jakosc nauczania - przewiduje Franciszek Ziejka, rektor Uniwersytetu Jagiellonskiego, przewodniczacy Konferencji Rektorow Akademickich Szkol Polskich. - Jesli nie zadbamy o lepszy poziom nauki, mozemy przegrac w konkurencji z uczelniami zagranicznymi - przestrzega.

Jeszcze gorsze nastroje maja przedstawiciele srodowiska uczelni niepanstwowych. - Istnienie bardzo wielu uczelni niepanstwowych jest zagrozone - alarmuje Miroslaw Zdanowski, rektor warszawskiej Wyzszej Szkoly Ubezpieczen i Bankowosci, prezes Stowarzyszenia Rektorow i Zalozycieli Uczelni Niepanstwowych. - Mlodziez jest zainteresowana nie tylko praca, ale i ksztalceniem na Zachodzie. Trzeba przygotowac konkurencyjna oferte edukacyjna. Mysle, ze uczelnie, ktore nie dostosuja sie bardzo szybko do wymogow czasu, nie przetrwaja.

Cztery likwidacje

Od roku 1990, kiedy ustawa zezwolila na zakladanie szkol niepanstwowych, liczba polskich uczelni wzrosla ponad trzykrotnie. Najswiezsze dane resortu edukacji mowia, ze jest juz 287 niepanstwowych szkol wyzszych (na poczatku poprzedniego roku akademickiego bylo ich - wg GUS - 252).

Czy wciaz bedzie ich przybywac? Eksperci twierdza, ze juz tylko nieznacznie. W tym samym czasie czesc szkol zostanie zlikwidowanych. W tej chwili w stanie likwidacji sa cztery uczelnie: Elblaska Wyzsza Szkola Humanistyczna, Wyzsza Szkola Zdrowia i Turystyki z Pucka oraz dwie uczelnie warszawskie: Europejska Wyzsza Szkola Biznesu oraz Wyzsza Praska Szkola Biznesu. Te likwidacje to efekt negatywnej oceny jakosci ksztalcenia dokonanej przez Panstwowa Komisje Akredytacyjna lub decyzji zalozyciela, ktoremu nie udalo sie zgromadzic odpowiedniej liczby studentow.

Niepanstwowe szkoly wyzsze sa zlokalizowane w 99 miejscowosciach. Najwiecej jest ich w Warszawie (65), Poznaniu (14), Lodzi (13), Wroclawiu (12), Szczecinie (11) i Krakowie (10). Posiadaniem wyzszej uczelni moga sie pochwalic tez zupelnie male miejscowosci jak np. Falenty, Jozefow, Nadarzyn, Tyczyn, Kamien Maly, Kludzienko czy Warcino.

- W Polsce w dalszym ciagu sa obszary, gdzie nie ma szkol wyzszych, a mozna byloby studiami na poziomie licencjackim badz inzynierskim objac spora czesc miejscowej mlodziezy - uwaza Tadeusz Szulc, wiceminister edukacji. - Dlatego chcemy powolac panstwowe wyzsze szkoly zawodowe w Lomzy, Walczu, Glogowie, Gnieznie i Karolewie (warminsko-mazurskie).

Ilosc kosztem jakosci

Od kiedy kazdy wniosek o zalozenie uczelni musi najpierw uzyskac akceptacje Panstwowej Komisji Akredytacyjnej wyraznie oslabl zapal zalozycieli. Obecnie w Ministerstwie Edukacji tylko 8 nowych niepanstwowych uczelni czeka na wpis do rejestru. Juz istniejace uczelnie staraja sie natomiast masowo uzyskac zgode na uruchomienie nowych kierunkow studiow. Ale o to tez nie jest latwo. - Z 159 wnioskow, ktore naplynely do ministerstwa w 2003 i 2004 roku, pozytywnie zalatwiono 52, zas 50 spotkalo sie z odmowa. Pozostale sa w rozpatrywaniu - mowi Renata Olbrysz, naczelnik Wydzialu Uczelni Niepanstwowych w resorcie edukacji.

Trudniej tez uzyskac uprawnienia do prowadzenia studiow magisterskich - z 30 wnioskow w ubieglym roku tylko polowa uzyskala akceptacje ministra edukacji. Obecnie takie uprawnienia posiada tylko co czwarta niepanstwowa uczelnia.

- Zlych szkol jest za duzo - uwaza wiceminister Tadeusz Szulc. - Sa w nich kierunki studiow, ktore nie powinny byc prowadzone, bo nie maja odpowiedniej kadry naukowej i zaplecza.

Sposrod 350 kontroli, ktore przeprowadzila do tej pory Panstwowa Komisja Akredytacyjna, co czwarty instytut i wydzial uczelni, prowadzacych oceniane kierunki studiow, otrzymal ocene warunkowa, a 5% - negatywna.

Kolejne podniesienie poprzeczki wobec wyzszych szkol zawodowych nastapi na skutek nowelizacji prawa. Uczelnie prowadzace dotad ksztalcenie w specjalnosciach musza do wrzesnia 2004 "przypisac" swoje specjalnosci do tradycyjnych kierunkow studiow, a w ciagu roku powinny zadbac o odpowiednia kadre. - Sadze, ze czesc uczelni nie bedzie miala kadry, niektore juz zabraniaja pracownikom pracy na kilku etatach - przewiduje wiceminister edukacji Tadeusz Szulc. - To w krotkim czasie doprowadzi do zweryfikowania liczby uczelni.

Piec nowych panstwowych wyzszych szkol zawodowych

W tym roku prawdopodobnie powstanie piec panstwowych wyzszych szkol zawodowych: - W Lomzy bedzie mozna studiowac systemy oprogramowania oraz ekonomie malych i srednich przedsiebiorstw - w Walczu - finanse i bankowosc oraz jezyk niemiecki - w Glogowie - edukacje plastyczna, rachunkowosc i finanse oraz systemy informatyczne - w Karolewie - wychowanie fizyczne - w Gnieznie systemy informatyczne, zarzadzanie i marketing oraz ekotechnologie.

Tesknota za uniwersytetem

Czy zmiany dotkna takze uczelnie panstwowe? W kilku regionalnych osrodkach akademickich, na przyklad w Bydgoszczy czy Kielcach, pojedyncze uczelnie panstwowe chetnie przeksztalcilyby sie w uniwersytety. Lecz odpowiedz ministerstwa jest jasna: polaczcie sie z innymi szkolami z waszego terenu, to bedziemy was wspierac. - Wtedy powstanie srodowisko akademickie - wyjasnia wiceminister Tadeusz Szulc. - W tej chwili w niektorych miastach mamy po kilka katedr fizyki, chemii czy matematyki. Gdyby uczelnie sie polaczyly, powstalyby bardzo silne zespoly naukowe.

Rektor UJ prof. Franciszek Ziejka nie martwi sie nizem demograficznym. Ma na to recepte: - Wielkie wyzwanie czeka nasze szkolnictwo wyzsze w zwiazku z koniecznoscia doksztalcania osob, ktore juz maja wyzsze wyksztalcenie, a ze wzgledu na potrzeby rynku beda musieli zdobyc inny zawod - mowi. - Otwiera sie bardzo wielkie pole dla studiow podyplomowych i uzupelniajacych.

Ale takie studia beda w stanie prowadzic tylko najlepsze, silne uczelnie.

Anna Paciorek
Rzeczpospolita nr 33/04

Poczatek strony

PRZEBOJE NAUKI

Istnieja realne szanse na to, ze choc polskie gornictwo bedzie sie kurczyc, to nauka zwiazana do tej pory z weglem bedzie sie miala coraz lepiej

Nie mozna dzis wykluczyc, ze za kilka, lub kilkanascie lat rozpocznie sie w Polsce budowe elektrowni, ktora energie bedzie czerpala z wodoru, a ten uzyskiwany bedzie z wegla. Na razie sa to jeszcze futurystyczne plany, jednak juz dzisiaj na swiecie, a takze w Polsce, prowadzi sie na ten temat intensywne badania. Zainteresowanie wspolpraca z Polska wykazaly Stany Zjednoczone, gdzie naukowcy prowadza juz w tej dziedzinie proby laboratoryjne. Chca wspolpracowac nad tym problemem ze slaskimi instytutami od lat zwiazanymi z weglem. Uzyskiwaniem energii z wodoru, a wodoru z wegla, zainteresowana jest takze Europa, stad temat ten wpisano w VI Europejski Program Ramowy. Na razie na ten cel przeznaczono 180 tys. euro, mozna jednak przypuszczac, ze w miare postepu prac zainteresowanie tematem bedzie wzrastac

Gaz wtlaczany do skal

Naukowym hitem ostatnich lata staje sie tez problem wtloczenia dwutlenku wegla w skorupe ziemska, aby jego nadmiar w atmosferze nie powodowal dziury ozonowej, co grozi swiatu nadmiernym ociepleniem. Zobowiazuje do tego protokol podpisany w Kioto. W USA odbywaja sie na ten temat konferencje naukowe, bo temat jest goracy. W Kaniowie pod Czechowicami naukowcy z Glownego Instytutu Gornictwa od miesiecy prowadza badania nad wtlaczaniem CO2 (dwutlenku wegla) do pokladow wegla, ktore nie beda wybierane. Mozna miec nadzieje, ze badania te skoncza sie sukcesem, a wtedy Polska nie tylko znacznie moglaby ograniczyc emisje CO2, lecz takze na tym wiele zarobic. Europa zacznie w najblizszych latach stosowac na szeroka skale handel emisjami, ktory stosowany jest juz w Stanach Zjednoczonych. Metoda ta sprowadza sie do przydzielenia kazdemu panstwu okreslonego parytetu dopuszczalnej emisji dwutlenku wegla (podobnie zreszta z innymi gazami cieplarnianymi). Jesli dany kraj emituje do atmosfery mniejsze ilosci, swoje nadwyzki przydzielonej emisji sprzedawac moze innym panstwom, ktore nie sa w stanie wywiazac sie z nalozonych limitow, a ich przekroczenie groziloby wysokimi karami. Oznacza to, ze kazda tona dwutlenku wegla skutecznie wtloczonego w skaly moze przyniesc panstwu okreslone zyski. Gra jest warta zachodu, dlatego warto kibicowac naukowcom i zyczyc im powodzenia. Ostatnio prowadzi sie tez, nie tylko w Polsce, intensywne badania nad mozliwosciami podziemnego magazynowania metanu.

W poszukiwaniu partnerow

Nawet pobiezny tylko przeglad badan, jakie prowadza naukowcy z instytutow zwiazanych kiedys niemal tylko z gornictwem, pokazuje, ze frapujacych tematow badawczych nie brakuje. Dzisiaj zreszta gornictwo stracilo monopol na zlecanie badan. Slaskie instytuty naukowe, zmuszone do samodzielnego trwania, zajmuja sie tematami znacznie wykraczajacymi poza problemy wegla. Przychody Glownego Instytutu Gornictwa juz tylko w 45% zaleza od wegla, choc mozna by powiedziec, ze to wciaz za duzo, wziawszy pod uwage fatalny stan finansow Kompanii Weglowej, najwiekszej w gornictwie spolki. Inne dziedziny gospodarki i samorzady tez maja klopoty finansowe. Jedna trzecia rynkowych przychodow GIG pochodzi z prac na rzecz ekologii i inzynierii srodowiska, blisko 9% z udzielania certyfikatow jakosci, niemal tyle samo z prac na rzecz edukacji. Z badan na rzecz kontrahentow zagranicznych instytut otrzymuje 2,6% przychodow, a wiec wciaz jeszcze stosunkowo niewiele. Jesli jednak dodac do tego udzial w badaniach finansowanych np. z funduszy europejskich proporcje te sa juz zdecydowanie lepsze.

Nasze specjalnosci

Istnieja realne szanse na to, ze choc polskie gornictwo bedzie sie kurczyc (nie mozna nawet wykluczyc, ze znacznie), to jednak nauka zwiazana do tej pory z weglem bedzie sie miala coraz lepiej. O ile wykorzysta pojawiajaca sie szanse. Instytuty zwiazane z gornictwem maja duze doswiadczenie w sprawach zwiazanych z bezpieczenstwem pracy. Mimo ze zdarzaja sie pod ziemia katastrofy, wskazniki wypadkowosci pod ziemia plasuja Polske wsrod najbezpieczniejszych krajow. Nie moga tego o sobie jeszcze powiedziec Chiny, gdzie np. w roku 2001 zginelo ok. 6 tys. gornikow, czyli biorac pod uwage proporcje wydobycia wskaznik wypadkowosci jest kilkanascie razy wiekszy niz w Polsce. Chinczycy sa wiec potencjalnym klientami slaskich instytutow. Wybuchy pylu weglowego, metanu, tapania zdarzaja sie wszedzie, takze w chinskich kopalniach. Tymczasem w slaskich laboratoriach naukowych, takze w jedynej juz w Europie kopalni doswiadczalnej Barbara niedaleko Katowic, prowadzi sie unikalne badania dotyczace wlasnie tapan, wybuchow metanu. GIG dysponuje nowoczesnymi laboratoriami, gdzie bada sie problemy podziemnych pozarow. Slascy naukowcy mierzac poziom weglowodorow wyzszych potrafia np. przewidziec gdzie pod ziemia wystapi pozar. Stosujac metode tomografii sejsmicznej, a wiec przeswietlajac skaly odpowiednia aparatura moga dyrekcje kopalni uprzedzac, ze poklad wegla zbliza sie do uskoku, trzeba wiec przezbroic sciany wydobywcze i probowac je ominac, o czym warto wiedziec wczesniej. Polscy dyrektorzy spolek od dawna korzystaja z tego typu uslug nauki. Gospodarka rynkowa sprawia, ze wszystkie te specjalnosci oferuje sie nie tylko w kraju, lecz takze swiatu, szczegolnie zas krajom gdzie istnieje gornictwo. Chiny sa tu szczegolnie atrakcyjnym partnerem. Warto pamietac, ze Chiny wydobywaja rocznie ok. 1,2 mld ton wegla. Polska, ktora w Europie jest weglowym potentatem, produkuje 100 mln ton, czyli 12 razy mniej, jednak w sferze nauk zwiazanych z gornictwem daleko wyprzedzila azjatyckiego kolosa. Chinskie wladze wykazuja duze zainteresowanie nasza oferta, nasi naukowcy boleja jednak, ze najczesciej na zainteresowaniu sie konczy.

Konkretna wspolpraca zakonczyly sie natomiast rozmowy z Francja, ktora juz w przyszlym roku, czyli o rok wczesniej niz zamierzano, zlikwiduje swe ostatnie kopalnie wegla, nie warto jej wiec utrzymywac placowek naukowych i laboratoriow. Dlatego tez podpisala z GIG umowe na badania zagrozen metanowych, tapniec itd. Dla kopaln czeskich prowadzic sie bedzie badania wytrzymalosci obudow scianowych. Iran zwrocil sie o przeprowadzenie szkolen kadry dla nowo budowanej kopalni. Rzad Wietnamu, gdzie kopalnie nekane sa wybuchami metanu, zamowil kompleksowy system metanometryczny, od pomiarow w kopalniach do nowoczesnego laboratorium, ktore powstalo ostatnio w Hanoi. Na tegorocznych katowickich targach grupa wietnamskich gosci bedzie nalezala do jednej z najliczniejszych. Wszystko wskazuje na to, ze slaskie instytuty, ktore do niedawna zwiazane byly glownie z gornictwem, zajma sie geoinzynieria, ktora laczy wiedze geologiczna, gornicza i geofizyczna, co w dobie wielkich, czesto podziemnych budowli (np. tunele) moze stac sie nowa specjalnoscia naukowcow ze Slaska.

BARBARA CIESZEWSKA
Rzeczpospolita nr 211/03


UDZIAL INSTYTUTOW NAUKOWO-BADAWCZYCH W 5-RAMOWYM PROGRAMIE UNII EUROPEJSKIEJ

RECOPOL - redukcja emisji CO2 przez magazynowanie w pokladach wegla (zarzadzanie emisja gazow cieplarnianych)

TENORMHARM - ocena i redukcja ryzyka oraz skazenia srodowiska w zwiazku z naturalna podwyzszona promieniotworczoscia

AIRPIPE - poduszki powietrzne do zapobiegania wyciekom i przenoszeniu wybuchow w rurociagach

ARAMIS - analiza ryzyka i system zarzadzania bezpieczenstwem dla przemyslow

MASURIN - ekorozwoj regionow przemyslowych - europejski przewodnik

RESCUE - regeneracja europejskich terenow w miastach i ich otoczeniu

ERRICA 2 - europejska siec - radon w budynkach, badanie i zapobieganie, wspolpraca z przemyslem

ENERGY FOREST - rozwoj upraw energetycznych w Europie Srodkowowschodniej

Poczatek strony

ZAPOMNIANY WYNALAZCA

Te postac trzeba i warto przypomniec. Konstruktor-wynalazca, przedsiebiorca, autor podrecznikow z kosmogonii - wszystko w jednej osobie.

Inzynier-mechanik Jan Szal (1899-1942), wychowanek Politechniki Lwowskiej, staz po studiach odbyl we francuskiej wytworni silnikow Lorraine-Dietrich i tak zaczela sie jego kariera w przemysle lotniczym. Po powrocie do kraju pracuje w biurze konstrukcyjnym PZL w Warszawie (1928-32). Rozpoczyna wtedy cala serie oryginalnych opracowan konstruktorskich, zastosowanych nastepnie w polskim lotnictwie wojskowym. Trzy z nich uzyskaly patenty. Sa to: "Urzadzenie do samoczynnej regulacji temperatury i skladu mieszkanki w cylindrach silnikow lotniczych" (1927), "Urzadzenie zaczepowe do mocowania pasow obserwatora" (1931) oraz "Synchronizator karabinu maszynowego pilota" (1934). O tym ostatnim czytamy w ksiazce Adama Popiela "Uzbrojenie lotnictwa polskiego" (Wyd. FSNT NOT Sigma, Warszawa 1991): "... udany, trwaly i niezawodny przyrzad uzgadniajacy (synchronizator) opracowal inz. Jan Szal, uruchamiajac produkcje w wlasnym zakladzie mechanicznym "Motolux" mieszczacym sie poczatkowo przy ul. Huculskiej 6 w Warszawie, przeniesionym nastepnie do miejscowosci Grabow pod Warszawa. Przyrzad ten byl przystosowany do silnika Jupiter i montowany w plaszczyznie prostopadlej do walu smigla. Drugi model zostal przystosowany do silnikow Mercury montowanych w samolotach mysliwskich PZL F-11. Sluzyl do uzgadniania strzalow dwoch karabinow maszynowych pilota, a po zmianie urzadzenia spustowego do karabinu maszynowego Vickers. Pozniej znalazl zastosowanie w silnikach Pegasus w samolotach PZL-23 Karas. Synchronizator uzgadnial dzialanie karabinu maszynowego pilota z obrotami smigla. Zostal tez zastosowany w samolocie RWD-14 Czapla..."

Firma "Motolux" zatrudnia poczatkowo 36 pracownikow, produkujac - oprocz synchronizatora - filtr benzynowy wlasnego pomyslu inzyniera oraz gaznik lotniczy na licencji angielskiej. W wytworni w Grabowie pracuje juz 100 osob obslugujacych obrabiarki sprowadzane z Niemiec. Inzynier Szal wchodzi w 1937 r. w sklad Rady Technicznej i Polskiego Lotu Stratosferycznego. Wspolorganizowal lot balonu, ktory po wzbiciu sie w powietrze mial osiagnac pulap 30 tys. m. Wlascicielowi "Motoluxu" powierzono zaprojektowanie gondoli balonowej, ktora potem w jego wytworni zostala wykonana w rekordowo krotkim czasie. Jak podaje mgr Andrzej Morgala (Skrzydlata Polska nr 47-48/1962), ten najwiekszy wowczas stratostat swiata mial 120 m wysokosci (co odpowiada wysokosci 40-pietrowego budynku), pojemnosc powloki wynosila 124,7 tys. m3, powierzchnia 12,3 tys. m2, a ciezar balonu 1,5 t.

Szczegoly techniczne samej gondoli znajdujemy w opracowaniu "Balonem do stratosfery", wydanym przez Zarzad Glowny Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej w 1938 r.. Autor opracowania, plk Inz. Stanislaw Mazurek, byl kierownikiem Wytworni Balonow i Spadochronow w Legionowie pod Warszawa, zarazem przewodniczacym Komisji Technicznej przygotowujacej lot. Czytamy tam, ze gondola Szala miala automatyczne zamki wlazu wykonane ze stali chromo-niklowej uszczelniajace kapsule. Szybujac w stratosferze, gdzie temperatura siega -60˚C, zaloga (wyznaczeni: kpt. pil. Zbigniew Burzynski i kpt. Franciszek Hynek) wymagala zapewnienia temperatury 0-10˚C. W gondole wmontowano 6 okien - przeziernikow o podwojnych szklach optycznych. Powloka wykonana zostala z blachy stalowej o grubosci 2 mm i wytrzymalosci 35 kg/mm2. Konstrukcja nosna skladala sie z 6 rur duraluminiowych o srednicy 50-60 mm. Gondole wyposazono w sprzet nawigacyjny, fotograficzny, do pomiarow wysokosciowych regeneracji zuzytego powietrza. Zainstalowano nadajnik i odbiornik radiowy.

Sport balonowy wzbudzal przed wojna powszechne zainteresowanie. Wiazalo sie to z sukcesami Polakow w Pucharze Gordon Bennetta. Lot do stratosfery na krajowym sprzecie o rekordowo wielkich rozmiarach zapowiadal sie jako wielkie wydarzenie. Honorowy patronat nad przygotowaniami do lotu objal Prezydent RP prof. Ignacy Moscicki, a protektorem lotu byl inspektor armii, gen. broni Kazimierz Sosnkowski. Inicjatorem i animatorem calego przedsiewziecia byl prof. Politechniki Warszawskiej, dr Mieczyslaw Wolfke.

Start "Gwiazdy Polski", bo taka nazwe otrzymal balon, mial odbyc sie pod koniec lata 1939 r. na Polanie Chocholowskiej w Tatrach, gdzie warunki atmosferyczne uznano za najbardziej odpowiednie. Start, niestety, byl nieudany. Podczas napelnienia balonu wodorem nastapil wybuch. Czesc powloki balonu zostala zniszczona, natomiast gondola pozostala nienaruszona. Rok pozniej przygotowywano sie do po ponownego lotu. Do napelniania powloki sprowadzono z USA zbiorniki z niepalnym helem. Start mial nastapic pod koniec sierpnia lub na poczatku wrzesnia w Gorganach. Tym razem wybuch wojny pokrzyzowal ponowny wzlot balonu.

Sylwetke inzyniera Szala, jego osiagniecia i powiazania ze stolica usilowal przyblizyc na lamach Zycia Warszawy red. Jerzy Kasprzycki. Czynil to kilkakrotnie. Niestety, zadna encyklopedia nie uwzglednila nazwiska znakomitego wynalazcy. Niemniej w stalej rubryce "Warszawskie pozegnania" tak pisal autor w latach 80.: "... inz. Szal wiele czasu poswiecal badaniom naukowym, ktore w tamtych latach mialy charakter pionierski i znalazly praktyczne zastosowanie dopiero w epoce kosmicznej... Wynikom owych badan i przemyslen poswiecil publikacje" "Analogia ukladu sloneczno-planetarnego i ziarenka komorki". Analiza pracy ukladu grawitacyjnego". Ostatnia jego praca naukowa byla "Teoria kosmogeniczna - Uklad miedzyplanetarny wszechswiata", opublikowana z rekopisu autora po wojnie w 1947 r. Jerzy Kasprzycki zauwaza przy sposobnosci, ze "znamy wiele przykladow krajowych i zagranicznych, gdy wybitni technicy, odkrywcy i konstruktorzy zajmuja sie na marginesie swej pracy dociekaniami z zakresu roznych nauk. Byc moze prawdziwa wielkosc umyslu polega na latwosci przechodzenia od nauk scislych do nieuchwytnie egzoterycznych... (ZW, nr 93/1980, 119/1988).

Zasluzony wynalazca trafil we wrzesniu 1939 r./ podobnie jak wielu rodakow, do zaprzyjaznionej Rumunii. Mimo propozycji wladz rumunskich pracy w tamtejszym przemysle lotniczym wraca do kraju. Zastaje wytwornie na warszawskim Grabowie (ul. Poloneza 14) pod zarzadem firmy niemieckiej Luftfahranlagen Ost. G.m.b.w. Odmawia wspolpracy z Niemcami. Przenosi sie wraz z rodzina do Rabki-Zaryte w woj. krakowskim (owczesna Generalna Gubernia). Dziala w ZWZ/AK, przygotowujac dla podziemia ladunki wybuchowe. Po wysadzeniu w powietrze w czerwcu 1942 r. pociagu na trasie Krakow-Zakopane zostaje wraz z innymi aresztowany i po kilku dniach zamordowany. Stalo sie to w zakopianskiej kazni gestapo mieszczacej sie w willi "Falace".

Inz. Szal mial dwie corki. Obie ukonczyly studia. Barbara Szal-Karkowska jest adiunktem neurologii w Centrum Zdrowia Dziecka i cale swe zycie poswieca medycynie. Janina Waligora jako inzynier-chemik spedzila wiele lata w Afryce Poludniowej. Pracujac w tym samym szpitalu w Kapsztadzie, gdzie przed laty prof. Barnard dokonal pierwszego w swiecie przeszczepu serca, zajmowala sie badaniami biochemicznymi na oddziale endokrynologii. Ma na swoim koncie wiele publikacji w fachowych czasopismach wydawanych w Afryce, Anglii, USA. Inz. Janina Waligora przyjezdza niekiedy z Kapsztadu w Warszawy, aby kompletowac rozproszona spuscizne po zmarlym ojcu. Szpera w bibliotekach i czytelniach warszawskich tropiac publikacje dotyczace dzialalnosci ojca. Gromadzi nieliczne, pozostale po wojennej zawierusze pamiatki rodzinne.

Podczas jednego z jej pobytow w stolicy mialem okazje spotkac sie i dowiedziec niektorych szczegolow z zycia inzyniera Szala.

- Ojciec, mowi corka, byl czlowiekiem nieslychanie pracowitym, starannym i bez reszty oddanym swej idei. Pelen pasji, impulsywny, nie tolerowal lenistwa i niedokladnosci, wymagajacy zarowno wobec siebie jak i innych. Przywiazujac duze znaczenie do wyksztalcenia, szkolil pracownikow w specjalnosciach przydatnych w firmie. Jednoczesnie jako czlowiek bezposredni lubil rozmawiac z ludzmi o ich problemach, a jesli zaistniala potrzeba - pomagal im finansowo. Nigdy nie rezygnowal z zasad moralnych i patriotycznej postawy. W rodzinie zawsze troskliwy, kochajacy maz i ojciec. Byl nader skromny, nie lubil reklamy i rozglosu.

Inzynier-wynalazca pochodzil z Krosna, jego ojciec, Michal Szal, byl urzednikiem magistrackim. W malzenstwie z Franciszka z domu Ekiert mial trzech synow i corke. Najmlodszy byl Jan, najstarszy Mieczyslaw (1887-1942), ekonomista, wicekonsul RP w Nowym Jorku w latach 30., powieszony przez okupanta na Pawiaku. Mlodszy od Jana byl tez Zenon, inzynier-lesnik (1893-1938), zmarl na zapalenie pluc.

W mieszkaniu w jednym z blokow przy Trasie Lazienkowskiej pelno afrykanow-suwenirow z Afryki Poludniowej. Obrazy i grafiki autorow murzynskich, hebanowe, czarne jak smola rzezby. Pani Janina jest czlonkiem Towarzystwa Sztuki Dekoracyjnej w Kapsztadzie. - Zamilowanie do sztuki odziedziczylam po matce, wyjasnia, wskazujac na scianach oleje jej autorstwa, przedstawiajace roznobarwne bukiety kwiatow.

Corki inzyniera Szala czynia starania aby odzyskac budynek po bursie "Motolexu" na osiedlu Grabow (ul. Poloneza 14). Budynek opuszczony i zrujnowany nalezy do Gminy Ursynow. Byla bursa pracownicza nadaje sie na muzeum czy tez izbe pamieci po wybitnym konstruktorze-wynalazcy. Rodzinna siedziba przy ulicy Huculskiej na Dolnym Mokotowie, gdzie inzynier Szal uruchomil pierwsza wytwornie sprzetu lotniczego, jest w obcych rekach. Odbudowana po wojnie przez zone inzyniera Janine z Kotyniow, zostala niestety sprzedana w 1988 r. O przeszlosci tego domu swiadczy tylko pamiatkowa tablica umieszczona na ogrodzeniu. Jej tekst: Tutaj zyl i tworzyl inz. Jan SZAL 1899-1942, wynalazca i konstruktor lotniczy, wspoltworca przemyslu lotniczego i balonu stratosferycznego "Gwiazda Polski", wspolpracownik A. Piccarda i M. Wolfkego.

Bogdan Brozda
Przeglad Techniczny nr 42-43/2001 r.

Poczatek strony

RUSZAJA NA MARSA

Polscy uczniowie maja szanse wziecia udzialu w miedzynarodowym konkursie naukowym. Sa pasjonatami badan kosmicznych. Kilkunastoletni polscy uczniowie, ktorzy kierowali robotami wysylanymi na Marsa i fotografowali jego powierzchnie, zachecali wczoraj w Warszawie do probowania sil w badaniach kosmosu.

Wojciech Lukasik z Tarnowa wzial udzial w miedzynarodowym konkursie naukowym. Opisal mozliwe zastosowania robota marsjanskiego i wymyslil zadania dla manipulatora zamontowanego na robocie. Pojechal do Stanow Zjednoczonych.

- W centrum kosmicznym w Pasadenie wybieralismy miejsca do zrobienia szczegolowych fotografii powierzchni Marsa. Pozniej programowalismy zadania i sonda Mars Global Surveyour fotografowala wybrane przez nas lokalizacje - mowi Wojtek Lukasik. - Pozniej szukalismy miejsc nadajacych sie do bezpiecznego ladowania sond kosmicznych.

Daniel Hermanowicz z Olsztyna rowniez wzial udzial w miedzynarodowym konkursie. Opracowal program zadan dla robota podobnego do tych wyslanych na powierzchnie Marsa. Dzieki temu takze pojechal do Stanow. Pod nadzorem naukowcow z Amerykanskiej Agencji Kosmicznej NASA pracowal w zespole uczniow z roznych krajow. Uczniowie planowali prace robotow kosmicznych na polu doswiadczalnym, przypominajacym powierzchnie Marsa.

Jego brat Maciej Hermanowicz jako jedyny z Polski napisal program badawczy dla robota marsjanskiego. W konkursie Amerykanskiego Towarzystwa Planetarnego na najlepszy plan pracy marsjanskiej sondy zajal pierwsze miejsce. - Opracowywalem zdjecia pod katem badania optycznych wlasciwosci pylu marsjanskiego - mowi Maciek Hermanowicz, ktory pracowal z zespolem naukowcow prowadzacych badania za pomoca sondy marsjanskiej Spirit.

Chlopcy podkreslaja, ze dzieki pracy z najlepszymi naukowcami poznali procedury badawcze i nawiazali kontakty.

- Mlodziezy trzeba umozliwiac udzial w badaniach naukowych w kazdej dziedzinie. Dzieki takim konkursom moze miec szanse przezycia wielkiej przygody. To takze naturalna droga do doroslej nauki, ci uczniowie kiedys moga zostac cenionymi naukowcami - uwaza Andrzej Kotarski z Polskiego Towarzystwa Astronautycznego, ktory nadzorowal w Polsce miedzynarodowy konkurs Czerwony Pojazd Rusza na Marsa. Zapowiada, ze program naukowy dla mlodziezy bedzie kontynuowany.

h. k.
Rzeczpospolita nr40/2004 r.

Poczatek strony

SUKCES NAJEZONY ZEBAMI

Zamek blyskawiczny konczy skonczyl wlasnie 110 lat. Rzecz tak wszechobecna i naturalna wrecz, obecna "od zawsze" - bez niej wszystkie dwie czesci bylyby zaledwie jedna. Przesada, ale w wielu wypadkach zrezygnowalismy ochoczo z guzika, haftki, zatrzaski, klamerki i sznurowki.

Prawde powiedziawszy, sam pomysl jest starszy o czterdziesci lat - Elias Howe, wynalazca maszyny do szycia, w 1851 roku opatentowal "automatyczne ciagle zamkniecie ubraniowe". Maszyny sprzedawaly sie jednak nadspodziewanie dobrze, zrozumiale wiec, ze Howe machnal reka na "zamkniecie ubraniowe". Przypomnial o nim w 1893 roku Whitcomb Leonard Judson, ktory zarejestrowal "zamkniecie zaciskowe do butow". Konstrukcja byla skomplikowana, przypominala dwa lancuszki, w ktorych ogniwa wciskaly naprzemiennie haczykowate w ksztalcie zabki. Nic dziwnego, ze Judson nie odniosl poczatkowo sukcesu - pokaz na Swiatowych Targach w Chicago przyniosl mu bardzo niewiele zamowien.

Dopiero nawiazanie wspolpracy z Gideonem Sundbackiem, kanadyjskim inzynierem elektrykiem, pozwolilo znacznie poprawic oryginalny projekt. Do tego stopnia, ze Universal Fastener Company, ktorej wlascicielem byli Judson i Sundback, w 1917 roku zglosila zupelnie nowy patent: "podzielne zamkniecie" mialo znacznie wiecej zabkow, ktorych dwa rzedy spinac i rozpinac mozna bylo suwakiem.

Przez lata jednak bylo uzywane glownie jako zamek do kapciuchow na tyton i wysokich gumowych kaloszy. Dopiero w latach trzydziestych zalety zamka blyskawicznego oficjalnie uznali producenci odziezy - najpierw dzieciecej, gdyz uczyl maluchy samodzielnosci, a od 1937 roku, gdy francuscy projektanci wprowadzili zamek w meskich spodniach, droga "zippera", jak znany jest powszechnie, byla otwarta. Lub zamknieta, w zaleznosci od kierunku ruchu suwaka.

G.S.
Rzeczpospolita 03/08/19

Poczatek strony

OBNAZANIE DUSZY

Odczytywanie mysli bezposrednio z mozgu przestaje byc wymyslem autorow science fiction

Neurobiolodzy znalezli sposob na genialnych klamcow: badajac mozg sa w stanie stwierdzic, kiedy oszukuja, nawet wtedy, gdy zachowuja kamienna twarz. Nowa metoda moze zrewolucjonizowac kryminalistyke i sadownictwo.

Niektore osoby sa tak wytrenowane w klamstwie, ze potrafia kontrolowac nerwy, mimike twarzy i bicie serca. Nie ma jednak sposobu na to, by zapanowac nad wlasnym mozgiem. Przekonuja o tym badania, jakie podczas konferencji neurologow w San Diego przedstawili specjalisci Uniwersytetu Pensylwania w Filadelfii. Kiedy rezonansem magnetycznym (MRI) badali mozg 18 studentow zmuszonych do klamstwa, zauwazyli wyrazna zmiane jego aktywnosci w obszarach zawiadujacych koncentracja uwagi, reakcjami zaprzeczania i monitorowania bledu.

Ochotnicy byli zmuszeni do odgrywania roli oszusta. Otrzymali piec kart do gry i mieli mowic prawde lub zaprzeczac, ze je posiadaja, gdy prezentowano je na ekranie monitora. W obu przypadkach zawsze zmieniala sie aktywnosc okreslonych regionow mozgu. Kiedy studenci obojga plci musieli klamac, byla ona wyraznie wieksza niz wtedy, gdy mowili prawde. Powodem tego jest reakcja hamowania, w tym przypadku przed potwierdzeniem stanu faktycznego. - Zgodne jest to ze slynnym stwierdzeniem sw. Augustyna, ze klamstwo jest zaprzeczeniem prawdy - twierdzi kierujacy eksperymentem dr Daniel Langleben z Filadelfii.

Nigdy wczesniej nikomu nie udalo sie wykryc klamstwa badaniem mozgu. Jesli zatem potwierdza to proby na wiekszej grupie osob, reprezentujacych rozne kultury, pochodzenie oraz status spoleczny, sadownictwo zyska nowego typu wykrywacz klamstw. Byc moze jeszcze bardziej skuteczny od obecnie uzywanych.

W wielu instytucjach na Zachodzie od lat 50. stosowane jest urzadzenie pozwalajace ujawnic stan emocjonalny czlowieka na podstawie pomiaru cisnienia tetniczego krwi, bicia serca i wilgotnosci skory. Jeszcze bardziej wiarogodne sa zapisy wideo odtwarzane w zwolnionym tempie - ukazuja trwajaca ulamek sekundy mikroekspresje twarzy, doskonale ujawniajaca najsilniej przezywane emocje, a takze mysli i intencje rozmowcy. Nawet najbardziej wytrawni politycy i znakomici aktorzy nie sa w stanie calkowicie zapanowac nad swa twarza, a przynajmniej - nie zawsze sie im to udaje. A jesli i to jest niewystarczajace, znakomitym wykrywaczem klamstw jest aparat rejestrujacy tonacje glosu zmieniajaca sie w zaleznosci od napiecia nerwowego. Rozne jej odcienie wyrazaja niemal wszystkie przezywane emocje: wysoka tonacja swiadczy o duzym podnieceniu, niskie zabarwienie glosu zdradza silny stres lub probe oszustwa.

W przyszlosci nawet nasze mysli przestana byc tajemnica dla innych. Naukowcy potrafia juz powiedziec nam nie tylko, czy klamiemy, ale i na co wlasnie patrzymy: na buty, krzeslo czy twarz innego czlowieka. Uczonym Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego (NIMH) w USA udalo sie niedawno wychwycic subtelne roznice w aktywnosci kory wzrokowej, zmieniajace sie w zaleznosci od tego, na czym skupiamy wzrok. Neurobiolodzy Massachusetts Institute of Technology uchwycili tresc marzen sennych szczurow. Wkrotce bedzie mozna sledzic aktywnosc mozgu towarzyszaca wyobrazeniom, a nawet niektorym myslom.

ZBIGNIEW WOJTASINSKI
Rzeczpospolita nr 268/2001 r.

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • Wedlug lutowego sondazu "Rzeczpospolitej" na koalicje SLD-UP chce glosowac jedynie 13% Polakow. Ciagle zyskuje Platforma Obywatelska, ktora moze juz liczyc na 28% glosow, o 2% wiecej niz miesiac temu. Samoobrone popiera 17% Polakow, czyli punkt mniej niz w styczniu br. Na PiS chce glosowac12% (+1%0,LPR 13% (+4%), PSL 5%.
    Sondaz PBS przeprowadzony 7-8 lutego br. na reprezentatywnej 1022 grupie doroslych Polakow.
    Natomiast sondaz TNS OBOP dal nastepujace wyniki: PO 24%, Samoobrona 23%, SLD i LPR po 12%, PiS 10%, PSL 5%, UW 4%, UP 2%. Sondaz przeprowadzono w dniach 6-9 lutego br.
    Takze sondaz CBOS potwierdza Platforme Obywatelska jako partie cieszaca sie najwiekszym poparciem. Chce na nia glosowac 31% wyborcow. Niezagrozone drugie miejsce zajmuje Samoobrona - 18%. Na trzecim miejscu uplasowal sie PiS (10%), LPR -8%, PSL -5%.
    CBOS przeprowadzil swoj sondaz miedzy 6 a 9 lutego na reprezentatywnej probie 1024 doroslych Polakow.
  • Lud sie gniewa na rzad. W porownaniu ze styczniem br. dobre oceny dzialalnosci rzadu spadly z 9 do 6%, zle - wzrosly z 85 do 90% Az o 7% - do 11 - zmniejszyl sie odsetek pozytywnych ocen samego premiera. Zle Leszka Millera ocenia 82% badanych, czyli o 8% wiecej niz jeszcze miesiac temu.
    Zle oceny calej klasy politycznej zaczynaja sie przekladac na poparcie dla Aleksandra Kwasniewskiego, ktory do tej pory pozostawal jedynym politykiem z wysokimi notowaniami. W porownaniu ze styczniem dobre oceny dzialalnosci prezydenta spadly o 10 punktow - do 57%. O 11 - z 26 do 37% - zwiekszyla sie liczba ocen negatywnych.
    Sondaz OBOP zostal przeprowadzony miedzy 5 a 8 lutego br. na reprezentatywnej, 1005-osobowej probie doroslych Polakow.
  • Gdyby referendum odbylo sie na poczatku lutego br., to za przystapieniem do Unii Europejskiej zaglosowaloby 61% Polakow. "Nie" powiedzialoby 28% Jeszcze dwa miesiace temu integracje popieralo 64%, a przeciwnych bylo 25% Dla porownania: tuz po czerwcowym referendum (w ubieglym roku) nastroje byly znacznie lepsze, wowczas integracje popieralo 71% Polakow, przeciw niej opowiadalo sie 22%.
    Sceptycznie podchodza Polacy do korzysci z czlonkostwa. Najliczniejsza grupa badanych, ponad 41%, jest przekonana, ze nasz kraj wiecej na integracji straci, niz zyska. Przeciwnego zdania jest co czwarty Polak (26%).
    Mimo to wiekszosc badanych (53%) sadzi, ze w dluzszej perspektywie przystapienie do UE jest korzystne dla Polski.
    Badanie przeprowadzila Pracownia Badan Spolecznych 7 i 8 lutego na 1022-osobowej reprezentatywnej probie doroslych Polakow.
  • Polacy przygotowuja sie (na razie psychicznie) do wyborow do Parlamentu Europejskiego, ktore maja miec miejsce w czerwcu br., wkrotce po formalnym przyjeciu Polski do UE, ktore ma miec miejsce 1 maja br. Sondaz "Rzeczpospolitej" wskazuje, ze na najwieksza liczbe glosow - 29% - moze liczyc PO. Na drugim - z 14%. poparciem - jest PiS. Dopiero trzecie miejsce - z 13% - zajmuje rzadzaca koalicja. Szanse na podzial "europejskiego tortu" moglyby jeszcze miec Samoobrona z 11% (to wynik o 6% gorszy od poparcia w wyborach krajowych), Liga Polskich Rodzin (10%) oraz balansujace na krawedzi progu PSL (5%). Tuz pod progiem z 4% znalazla sie Unia Wolnosci. W tym przypadku najwiecej mandatow - 19 - dostalaby PO. Po 9 europarlamentarzystow mialaby lewica i PiS.
    Sondaz "Rz" pokazuje takze, ze tylko 29% Polakow odpowiada "zdecydowanie tak" na pytanie, czy wezmie udzial w wyborach do PE, 27 - ze "raczej tak". Socjologowie uwazaja, ze taki wynik oznacza 30-35% frekwencje, a wiec bardzo niska.
    Sondaz "Rzeczpospolitej" przeprowadzila Pracownia Badan Spolecznych 7 i 8 lutego br. na 1022-osobowej, reprezentatywnej probie doroslych Polakow.
  • Bezrobocie. Stopa bezrobocia w styczniu br. roku wzrosla do 20,6% - podal Glowny Urzad Statystyczny. W grudniu ubieglego roku stopa bezrobocia wynosila 20,0%.
    Liczba bezrobotnych wyniosla w styczniu 2004 roku 3,29 mln osob i byla wyzsza o 117,5 tys. osob niz przed miesiacem.
    Najwiekszy wzrost liczby bezrobotnych odnotowano w wojewodztwie podlaskim, lubelskim oraz Slaskim i Swietokrzyskim. Natomiast w wojewodztwach opolskim, warminsko-mazurskim i wielkopolskim przyrost liczby bezrobotnych byl najnizszy.
    Najwyzsza stope bezrobocia odnotowano w wojewodztwach warminsko-mazurskim (31,2%), zachodniopomorskim (28,9%) i lubuskim (28,2%, a najnizsza w mazowieckim (15,6%), malopolskim (16,6%) oraz podlaskim i wielkopolskim (po 17,7 proc).
  • Na statystycznego Polaka przypadalo w 2000 roku 31 euro wydatkow na badania i rozwoj. Mniej od nas wydawaly na ten cel kraje baltyckie (na Lotwie niespelna 16, na Litwie 20 i w Estonii 27 euro) oraz Slowacja - 26 euro. Na Wegrzech te wydatki byly nieco wieksze (40 euro), w Czechach sporo wieksze (72 euro), a w Slowenii wynosily prawie 150 euro na mieszkanca. Co istotne, w tych trzech panstwach relacja wydatkow na badania i rozwoj w latach 1996 - 2000 wzrosla, w Polsce natomiast niemal sie nie zmienila. Z krajow Unii Europejskiej rownie niewielka czesc PKB przeznaczaja na ten cel tylko Grecja (0,67% w 1999 r.) i Portugalia (0,76% w 1999 r.). Kraje skandynawskie, ktore ostatnio zyskuja coraz lepsze oceny w rankingach konkurencyjnosci i innowacyjnosci, od lata bardzo duzo wydaja na badania i rozwoj: w Finlandii w 1991 na ten cel przeznaczano ponad 2% PKB, w 2001 roku - az 3,67%. Rowniez w Szwecji od 1991 do 1999 r. (ostatnie dostepne dane) tego typu wydatki zwiekszyly sie o caly punkt procentowy - do 3,78% PKB.
  • Pytania o polska pamiec. Prawie polowa polskiego spoleczenstwa (48%) twierdzi, ze nalezy powrocic do tematu zwrotu wlascicielom przejetego kiedys przez panstwo mienia. Tyle samo nie chce wznowienia dyskusji o zakazie sprawowania funkcji panstwowych przez bylych dzialaczy PZPR. Napasc i okupacja niemiecka Polski, Katyn, Wolyn - 61% spoleczenstwa uwaza, ze do tych wydarzen wciaz nalezy wracac. Niewiele mniej (51%) widzi potrzebe dyskusji o takich wydarzeniach jak mord w Jedwabnem czy wysiedlenia Niemcow.
    Sondaz TNS OBOP przeprowadzono w dn. 10-12 stycznia br. na 1005-osobowej, ogolnopolskiej probie osob od 15 roku zycia.
  • Zaledwie co czwarty Polak deklaruje, ze w wolnym czasie angazuje sie w dzialalnosc spoleczna. Dla zdecydowanej wiekszosci naszego spoleczenstwa (76%) tego typu zajecie jest obce - wynika z sondazu CBOS. Co wazniejsze, zaangazowanie to, czy tez raczej jego brak, od 1998 roku nie uleglo wiekszym zmianom. Bardziej aktywni (o 26%) sa jedynie pracujacy na wlasny rachunek.
    Zdaniem CBOS spoleczna aktywnosc Polakow blokuja takie problemy, jak brak pracy, niskie wyksztalcenie czy zly stan zdrowia. Najczesciej Polacy angazuja sie w dzialalnosc komitetow rodzicielskich, fundacji szkolnych i uczelnianych, zwiazkow zawodowych i organizacji religijnych.
    Sondaz przeprowadzono w dniach 9 - 12 stycznia br. na liczacej 1057 osob reprezentatywnej probie losowej doroslych mieszkancow Polski.
  • Polska gospodarka rozwijala sie w zeszlym roku w tempie 3,7% oglosil GUS.
  • W polowie 2003 roku bylo w kraju 1268 przedsiebiorstw panstwowych, ktore nie zostaly jeszcze przeksztalcone w spolki. Zatrudniaja ponad 199 tys. osob - podaje GUS. W 54,3% prowadzone jest postepowanie upadlosciowe lub likwidacja. Czesc z nich wdraza programy naprawcze, inne sa pod zarzadem komisarycznym. Jedynie 1,4% przedsiebiorstw znajdowalo sie w polowie roku w trakcie prywatyzacji. W 18% nie podjeto zadnych dzialan prowadzacych do ich zreorganizowania.
  • W styczniu br. inflacja nie zmienila sie: wyniosla 1,7%, czyli tyle samo co w grudniu. Analitycy oczekuja jednak, ze w najblizszych miesiacach jej wskaznik nieco wzrosnie i raczej nie licza na rychle obnizki stop procentowych.
  • W koncu 2003 r. bylo zarejestrowanych 3,581 mln firm, o ponad 3% wiecej niz 2002 r. - wynika z danych Glownego Urzedu Statystycznego. W calym 2003 r. powstalo w Polsce 253,5 tys. nowych firm. Bylo to o 6,4% mniej niz rok wczesniej. Jednak ten spadek byl znacznie mniejszy niz w 2001 roku, gdy wyniosl 22,4%.

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

***

Skarbnik przypomina o skladkach za rok 2004

Czlonek zwykly: $60.00
Czlonek emeryt: $30.00
Malzenstwo: $90.00
Malzenstwo emeryci: $60.00

Prosze takze pamietac o skladkach zaleglych.
Czeki wystawione na: Association of Polish Engineers in Canada prosimy wysylac na adres: P.O. Box 8093, Stn.T, Ottawa ON, K1G 3H6

***

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na pogadanke i panel dyskusyjny

Osrodek Polskich Dziewczat w Ain-Karem, Palestyna 1942-47

Data: 9 marzec (wtorek) 2004 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

W imprezie wezma udzial: Irena Bronglewicz, Aleksandra Gaynor, Irena Winogron, Maryla Znamirowska oraz Jerzy Dobrowolski. Po programie Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na pokaz filmu

"The Struggles for Poland" Czesc II

Data: 18 marca (czwartek) 2004 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

B. Gajewski

tel.: (613) 523-5174

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca