BIULETYN - MAJ 2003

SPIS TRESCI

WALNE ZEBRANIE SIP (WYBORCZE)

DATA: 22 MAJA (czwartek) 2003 r.
GODZ: 19:30 (pierwszy termin) 19:45 (drugi termin)
MIEJSCE: Sala parafialna kosciola sw. Jacka; 201 LeBreton St. N., Ottawa
Msza sw. za zmarlych czlonkow o godz. 19:00

Poczatek strony

MAMY AMBICJE, BY KSZTALCIC ELITY

Rozmowa z prof. Kazimierzem Strzalka, dziekanem nowopowstalego Wydzialu Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellonskiego

W listopadzie 2000 roku Instytut Biologii Molekularnej i Biotechnologii uzyskal status "Centrum Doskonalosci". Czy ten fakt w zasadniczy sposob wplynal na decyzje o wylaczeniu Instytutu ze struktury Wydzialu BiNoZ i przeksztalceniu go w Wydzial Biotechnologii?

To bylo tylko dodatkowym argumentem za, gdyz idea powolania nowego wydzialu zakielkowala dawno temu. Fakt, ze jestesmy znanym osrodkiem naukowym w swiecie, ze mamy ekstra fundusze unijne i mozemy ksztalcic, przyjezdzajacych do nas w ramach "Centrum Doskonalosci" ludzi z zachodu, bylo istotne, ale nie stalo sie warunkiem decydujacym. Juz od jakiegos czasu systematycznie dazylismy do tego, by spelnic wszystkie warunki konieczne do powolania nowego wydzialu. Na przestrzeni ostatnich kilku lat doprowadzilismy m.in. do utworzenia przez Instytut nowego, samodzielnego, bardzo atrakcyjnego kierunku studiow - "biotechnologia", uruchomilismy studia doktoranckie z biochemii i biofizyki (1998 r.), otworzylismy studia podyplomowe z biologii molekularnej (2000 r.), doprowadzilismy do rozpoczecia procedury akredytacji kierunku biotechnologia (styczen 2002 r.), uzyskalismy uprawnienia do nadawania stopni doktora i doktora habilitowanego z zakresu "biochemii" i "biofizyki", podjelismy takze dzialania majace na celu uzyskanie uprawnien do nadawania stopni naukowych doktora i doktora habilitowanego z "biotechnologii". Poprzez zatrudnienie, na drodze konkursu, wybitnych specjalistow z zakresu biologii molekularnej i inzynierii genetycznej znacznie wzmocnilismy potencjal dydaktyczny i naukowy, co w konsekwencji umozliwilo poszerzenie naszej oferty dydaktycznej poprzez uruchomienie kilku nowych specjalnosci jak np. "biotechnologii medycznej" czy "biotechnologii roslin".

Od kiedy zatem dojrzewal pomysl przeksztalcenia Instytutu w wydzial?

Pierwsze rozmowy na ten temat pojawily sie poczatku lat 90., ale pierwsza formalna dyskusja, a po niej decyzja Rady i Dyrekcji Instytutu podjeta zostala dwa lata temu. Kiedy rozpoczalem kadencje jako dyrektor Instytutu uchwalilismy dlugofalowy program rozwoju. Jednym z zalozen tego programu bylo wlasnie utworzenie w przyszlosci wydzialu, ale bez sprecyzowania dat. Od tej pory jednak konsekwentnie pracowalismy nad tym, by spelniac wszystkie kryteria potrzebne do utworzenia wydzialu. Wniosek o przeksztalcenie Instytutu w wydzial wyszedl wiosna tego roku, w kwietniu byla decyzja senatu, 1 pazdziernika br. zainaugurujemy nowy rok akademicki juz jako Wydzial Biotechnologii. Bylismy dobrze przygotowani i dlatego udalo sie tak sprawnie to wszystko przeprowadzic.

Trzeba jednak przyznac, ze ostatnie lata szczegolnie sprzyjaly temu przedsiewzieciu. Niebagatelne znaczenie, we wrzesniu ubieglego roku, miala tez przeprowadzka Instytutu do nowoczesnego budynku na terenie trzeciego Kampusu. Nowy gmach, wybudowany wedlug europejskich standardow, dal szanse na dalszy dynamiczny rozwoj, zarowno naukowy, jak i dydaktyczny, dzialajacego od trzydziestu dwoch lat Instytutu. Wiodace miejsce w dziedzinie biochemii i biofizyki nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim na swiecie zajmujemy od wielu lat, ale dopiero teraz tak naprawde naukowcy zza granicy moga przyjezdzac do nas nie po, by ogladac Krakow czy wyglosic referat, ale przede wszystkim, by pracowac w naszych laboratoriach, korzystac z naszych urzadzen, z naszych doswiadczen. W dawnej siedzibie nie bylo to mozliwe. Teraz pracownikom naukowym, przyjezdzajacym do nas z calego swiata, m.in. ze Szwajcarii czy Belgii, zapewniamy naprawde dobre warunki. W tej chwili chocby w moim macierzystym Zakladzie Fizjologii i Biochemii Roslin pracuja cztery osoby z zagranicy.

Podczas uroczystosci otwarcia nowej siedziby na trzecim Kampusie 12 pazdziernika 2001 roku rektor Franciszek Ziejka powiedzial, ze przed Instytutem Biologii Molekularnej i Biotechnologii ogromne wyzwanie, by sprostac oczekiwaniom spolecznosci akademickiej. Musze przyznac, ze obawialem sie nieco, by przy tej przeprowadzce Instytut nie obnizyl swojej mocnej pozycji. Pracownicy Instytutu byli przeciez na kilka miesiecy oderwani od laboratorium, musieli sie pakowac, a nastepnie w nowym miejscu instalowac aparature itp. Instytut mial kilkumiesieczna przerwe w funkcjonowaniu. Troche balem sie tez, by urzadzanie nowej siedziby nie oderwalo ludzi na dluzej od pracy. Na szczescie przez etap przeprowadzki przebrnelismy dosc szybko. Pierwsze urzadzenia dzialaly juz po dwoch, trzech tygodniach. A o tym, ze jednak utrzymalismy swa wysoka pozycje swiadczy chocby ranking KBN-u, przeprowadzony w kwietniu br. Jesli chodzi o dzialalnosc naukowa, to Instytut wyrabia prawie polowe punktow, ktore maja sumarycznie pozostale instytuty BiNoZ-u, co swiadczy o jego duzym potencjale badawczym i dydaktycznym. Potwierdzeniem wysokiej rangi Instytutu jest takze duza skutecznosc w pozyskiwaniu grantow zarowno krajowych jak i zagranicznych. Tylko w 2001 roku Instytut, realizujac 54 granty badawcze KBN, uzyskal finansowanie w wysokosci prawie 3 mln zlotych, co stanowi 10 procent wszystkich grantow przyznanych pracownikom UJ. Otrzymalismy ponadto liczne granty Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, m.in. grant "Milab", ktory pozwolil na sfinansowanie calkowitego kosztu przeprowadzki Instytutu. Poszczegolni nasi studenci i pracownicy czesto otrzymuja nagrody, a takze wyrozniani sa prestizowymi stypendiami roznych fundacji i organizacji m.in. stypendium Humboldta, Fulbrighta, Marie Curie-Sklodowska Foundation, Tempus, Socrates. Jestesmy zapraszani do roznych gremiow m.in. dyrektor Instytutu wchodzi w sklad czteroosobowego zarzadu Polskiego Konsorcjum Centrow Doskonalosci Genomiki i Biotechnologii Molekularnej, ktore zostalo utworzone przez najlepsze polskie placowki naukowe. Wiele osob z naszego Instytutu zostalo zaproszonych do aktywnego udzialu w 6. Programie Ramowym, ktory bedzie operowal ogromnymi sumami z przeznaczeniem na nauke. Mysle wiec, ze nie zawiedlismy.

Finansowanie Centrum Doskonalosci bylo przewidziane tylko na trzy lata?

Dokladnie do pazdziernika 2003 roku, ale byc moze Unia zmieni zdanie i nie bedzie to akcja jednorazowa. By moze wlasnie w ramach tego 6. Programu Ramowego bedzie mozliwa jakas kontynuacja.

Jak bedzie wygladac struktura nowego wydzialu?

Bedzie podobna do struktury Wydzialu Chemii. Zastanawialismy sie, czy w obrebie nowego wydzialu tworzyc instytuty, np. Instytut Biofizyki czy Instytut Biochemii itd., ale ja osobiscie jestem temu przeciwny, gdyz to spowodowaloby nadmierna biurokratyzacje. Instytuty musialby miec niezalezne dyrekcje, wlasne sekretariaty itd., a to z kolei wiazaloby sie z koniecznoscia tworzenia kolejnych etatow administracyjnych. Mysle, ze to co zrobil Wydzial Chemii bez podzialu na instytuty jest idealnym rozwiazaniem.

Wydzial bedzie pierwszym biotechnologicznym wydzialem uniwersyteckim w Polsce?

Istotnie, wsrod polskich uniwersytetow nie ma jeszcze takiego wydzialu. Jednak wydzialy biotechnologii dzialaja na politechnikach z tym, ze politechniczna biotechnologia ma aspekt bardziej inzynierski. Pracownicy naukowi i studenci zajmuja sie tam bioreaktorami, hoduja tysiace litrow zawiesiny z bakteriami, zajmuja sie mechanizacja i optymalizacja tych procesow. U nas natomiast nacisk jest polozony na bardziej podstawowe elementy biotechnologii, na manipulowanie genami, na uzyskiwanie organizmow transgenicznych, na hodowle tkankowe. Aspekt uniwersytecki rozni sie wiec od politechnicznego.

Mozna zatem powiedziec, ze powstaly wlasnie na naszej uczelni Wydzial Biotechnologii wypelnia luke, jaka zaistniala w strukturze ksztalcenia uniwersyteckiego. Na innych wydzialach funkcjonujacych na polskich uniwersytetach sa zaklady, uprawiajace juz pewne elementy biotechnologii, ale wydzialu poswieconego tej wlasnie dziedzinie, ktora zgodnie z przewidywaniami specjalistow w XXI wieku bedzie najbardziej dynamicznie rozwijajaca sie dyscyplina nauki - do tej pory w Polsce nie bylo. A wprowadzenie technik biotechnologicznych przyczyni sie do szybszego rozwoju wielu sektorow gospodarki, medycyny, a takze rolnictwa. Specjalisci, zajmujacy sie perspektywami rozwoju rynku pracy przewiduja, ze najwieksze szanse na znalezienie zatrudnienia beda mieli wlasnie studenci biotechnologii. Potwierdzeniem tych przewidywan moze byc fakt, ze ponad 80 procent naszych absolwentow pierwszego i drugiego rocznika kierunku "biotechnologia" bez problemu znalazlo prace lub uzyskalo mozliwosc dalszego ksztalcenia za granica.

Jakie korzysci z powolania tego nowego wydzialu wynikaja dla pracownikow, jakie dla studentow?

Pracownicy z pewnoscia odczuja prostsza strukture zarzadzania. Obecna struktura Wydzialu BiNoZ, laczacego w sobie szesc instytutow bardzo zroznicowanych tematycznie, czesto o sprzecznych preferencjach i roznych, specyficznych uwarunkowaniach naukowych i dydaktycznych - jest dosc skomplikowana. Instytut Biologii Molekularnej i Biotechnologii jako wydzial bedzie jednostka samodzielna finansowo, co da mozliwosc bardziej precyzyjnego kierowania pieniedzy tam, gdzie sa one najpotrzebniejsze, np. na dofinansowanie priorytetowych projektow. Umozliwi to lepsze zarzadzanie Wydzialem, ulatwi rozwijanie dzialalnosci gospodarczej. Bedziemy nie tylko mogli ksztaltowac polityke zatrudnienia w oparciu o nasze rzeczywiste potrzeby, ale takze w wiekszej mierze decydowac o tworzeniu kierunkow studiow, warunkach studiowania. Wyodrebnienie da nam samodzielnosc dydaktyczna, do tej pory te same reguly dotyczyly wszystkich studentow biologii, geografii, biotechnologii czy geologii. Pewne zajecia z koniecznosci musialy byc wspolne np. dla biologow i biotechnologow. Zdarzalo sie, ze studenci biotechnologii pomieszani w grupach z osobami z innych kierunkow dawali nam do zrozumienia, ze czuja pewien niedosyt, ze oczekuja czegos wiecej. Teraz zdecydowanie bedziemy mogli podniesc jakosc ksztalcenia, bo mamy ambicje, by ksztalcic elity. O jedno miejsce na kierunku biotechnologia walczy co roku dziesieciu, a nawet pietnastu kandydatow.

Czy te wszystkie aspekty zaowocuja takze w przyszlosci zwiekszeniem liczby przyjmowanych studentow? Jest dyskusja czy zwiekszac znaczaco liczbe studentow biotechnologii, gdyz sa to bardzo kosztowne studia, czy tez utrzymac limit 60 studentow i ksztalcic ich na bardzo wysokim poziomie. Myslimy tez o innych kierunkach; juz od przyszlego roku ruszy biofizyka molekularna, a takze przypuszczalnie biochemia. Sytuacja jest nieco zlozona, bowiem wyodrebniajac sie z wydzialu BiNoZ zobowiazalismy sie jednoczesnie, ze bedziemy nadal ksztalcic studentow z tego wydzialu na tych samych zasadach, co do tej pory, przez piec lat. Musimy wiec dotrzymac obietnic i dalej swiadczyc dla nich uslugi z zakresu biochemii, biofizyki czy innych przedmiotow. To tez nam troche uniemozliwia rozwoj liczby studentow, tym bardziej ze jako instytut mamy juz duzy zapas godzin ponadwymiarowych, a niestety w tej chwili jest tak, ze pieniadze, ktore dostaja uczelnie, wydzialy i instytuty nie sa w zadnej proporcji uzaleznione od liczby studentow. Studenci byli brani pod uwage az do roku ubieglego, w tym roku jest odstepstwo od tego algorytmu, ktory tak promowal wzrost liczby studentow i doktorantow. Obecnie niezaleznie od tego, ilu studentow przyjeloby sie, pieniadze sa takie same. Wydzialy, ktore zwiekszaly limity przyjec jeszcze w ubieglym roku, czuja sie teraz nieco oszukane. Ministerstwo bowiem zupelnie zmienilo sposob podzialu pieniedzy. Liczymy na to, ze ten algorytm wroci, bo przeciez nie moze byc tak, ze uczelnia podejmuje ogromny wysilek wzrostu liczby studentow, za ktorym nie ida pieniadze. Dlatego tez bacznie sledzimy ruchy ministerstwa i od tego rowniez uzalezniamy decyzje dotyczaca zwiekszenia liczby studentow. Na razie bedziemy raczej zachowywac sie bardzo ostroznie.

Czy przyszly rok przyniesie zmiane zasad przyjec na studia na Wydzial Biotechnologii?

Raczej utrzymamy ten sam system naboru, ktory byl w tym roku. Rodzaj egzaminu zostanie bez zmian. Sposrod tak wielu kandydatow (10, 15 osob na jedno miejsce) trudno jest w inny sposob wybrac tych najlepszych.

Czy w takim razie bierze Pan pod uwage zmiane formuly egzaminu?

Mysle, ze ten temat pojawi sie, gdy bedziemy mieli nabor na biofizyke molekularna i dodatkowy nabor na biochemie. Byc moze wtedy okaze sie np., ze najodpowiedniejszy, najbardziej sensowny bylby jakis wspolny test dla wszystkich. Studenci zakreslaliby na nim np. odpowiednia kratke, zgodnie z tym, jaki wybrali kierunek studiow. To z pewnoscia trzeba bedzie zreformowac, ale mamy na to jeszcze troche czasu.

Jakie zadania w najblizszej przyszlosci wyznacza sobie nowy wydzial?

Brakuje nam ciagle badan i dydaktyki z zakresu genetyki molekularnej i inzynierii genetycznej. W najblizszym czasie bedziemy chcieli wiec to uzupelnic. Rok temu podjelismy wysilek, by koncentrowac srodki i preferencyjnie traktowac ten obszar wiedzy, gdyz jest on bardzo istotny nie tylko dla biotechnologii. Utworzylismy juz zaczatek przyszlej pracowni genetyki molekularnej i inzynierii genetycznej. Na drodze konkursu, na ktory zglosilo sie naprawde wielu kandydatow, wybralismy specjaliste z Gdanska. Osoba ta odbyla liczne staze m.in. w Szwajcarii, otrzyma pomieszczenia oraz pewne preferencje w pozyskaniu pieniedzy po to, by rozbudowac potrzebne nam techniki biologii molekularnej. Chcemy pojsc, a takze w kierunku blizszych zwiazkow z przemyslem i gospodarka. Prodziekani elekci (doc. Amalia Guzdek, prof. Adam Dubin) w zakresie spraw, ktorymi beda kierowac beda mieli powierzone wlasnie zajmowanie sie sprawami dotyczacymi powiazan przemyslu z nauka, a takze beda monitorowac sprawy grantow unijnych, wspolpracy w ramach Unii Europejskiej, by zawsze byc na biezaco i korzystac z interesujacych mozliwosci. Zalezy nam na tym, by Wydzial Biotechnologii stal sie dowodem na to, ze najstarsza polska uczelnia moze szczycic sie nie tylko ponad 600-letnia tradycja, ale rowniez smialo podejmuje wyzwania wspolczesnosci.

Dziekuje za rozmowe i zycze dalszych sukcesow.

Rozmowe przeprowadzila
Rita Pagacz-Moczarska
Alma Mater nr 44/02-10

Poczatek strony

NAUKOWCY SZUKAJA SPONSOROW

Firmy zainwestowaly w ubieglym roku w nauke jeszcze mniej niz poprzednio. Naklady na nauke w Polsce naleza do najnizszych w Europie. Rzad liczyl, ze instytuty i uczelnie wspomoga przedsiebiorcy, ktorzy beda inwestowac w badania. Nie udalo sie. W 2002 roku firmy zainwestowaly w nauke jeszcze mniej, niz rok wczesniej.

W 2001 roku badania naukowe, w ktorych swoj udzial mieli przedsiebiorcy, stanowily 37% wszystkich przedsiewziec finansowanych przez Komitet Badan Naukowych. - To znacznie mniej niz w innych krajach europejskich - komentowal takie zaangazowanie przedsiebiorcow minister nauki Michal Kleiber. - Bedziemy podejmowac dzialania, zeby zwiekszyc zaangazowanie firm w finansowanie polskiej nauki.

Mimo to, w ubieglym roku bylo jeszcze mniej niz wczesniej badan, w ktore zdecydowali sie zainwestowac przedsiebiorcy. Stanowily one 24% wszystkich projektow finansowanych przez Komitet Badan Naukowych. Na programy badawcze (finansowane tylko z budzetu) komitet wydal w 2002 roku ponad 413 milionow zlotych. Na programy celowe - takie, w ktore inwestuja takze firmy - komitet wydal 130 milionow.

- Chcemy, zeby zaangazowanie firm w prace naukowcow bylo wieksze - zapewnia Joanna Kulesza z KBN. - A to, ze ich udzial spada, nie wynika z naszej polityki. Po prostu mamy recesje i przedsiebiorcy mniej inwestuja. Dotyczy to takze nauki.

Kulesza przekonuje, ze KBN podjal dzialania, ktore maja sprawic, ze firmy beda chetniej inwestowac w nauke. Jednym z nich ma byc przekazanie Naczelnej Organizacji Technicznej uprawnien do rozdzielania czesci pieniedzy.

- W zeszlym roku mielismy na dofinansowanie okolo 10 milionow - mowi prof. Jozef Suchy, ktory w NOT odpowiada za rozdzielanie grantow. - System okazal sie na tyle skuteczny, ze w tym roku mamy dwa razy wiecej pieniedzy budzetowych do podzialu.

W konkursach organizowanych przez NOT moga uczestniczyc male firmy, a ich udzial w badaniach moze byc nizszy, niz przy innych badaniach celowych. Normalnie z pieniedzy budzetowych finansowane jest do 50% projektu celowego, w przypadku malych firm udzial panstwowych pieniedzy moze siegac trzech czwartych jego wartosci. - Zazwyczaj zglaszaja sie do nas firmy, ktore musza rozwiazac jakis problem, na przyklad zwiazany z utylizacja odpadow czy budowa kombajnu - wyjasnia prof. Suchy. - A my juz szukamy im partnera naukowego, ktory by ten problem rozwiazal.

W zeszlym roku chec wspolfinansowania badan zglosilo 120 malych firm. - Praktycznie wszystkie wnioski, ktore zaakceptowalismy, dostaly pieniadze - dodaje prof. Suchy. W tym roku wnioskow jest wiecej - od poczatku roku zgloszono juz do finansowania ponad 50 projektow.

Z inicjatywa wychodza tez coraz czesciej same uczelnie. - W sredniowieczu naukowcy z Uniwersytetu Jagiellonskiego wspolpracowali z przedsiebiorcami. Wspolnie zastanawiali sie, jak wyprodukowac zloto - mowi Andrzej Rys, szef Centrum Innowacji UJ. - My zaczynamy wspolprace z firmami telekomunikacyjnymi, komputerowymi, chemicznymi i medycznymi. Prywatne firmy wspolfinansuja, na przyklad badania nad telemedycyna. Instytut Kardiologii z jednej strony, a firmy telekomunikacyjne i farmaceutyczne z drugiej, pracuja nad opracowaniem takiego przekazu z operacji, ktory umozliwilby ekspertom z jednego osrodka, konsultowanie operacji prowadzonych w innym szpitalu. - Takich projektow moze byc wiecej - dodaje Rys. - Na przyklad polimery, nad ktorymi pracuja fizycy i chemicy moga byc pozniej wykorzystane przez firmy farmaceutyczne czy chemiczne. Dlatego inwestowanie w badania im sie oplaca.

Komitet Badan Naukowych od kilku lat deklaruje, ze chcialby, by badania prowadzone w Polsce byly jak najbardziej uzyteczne. - Staramy sie przekonywac srodowisko naukowe, zeby szukalo kontaktow z gospodarka - mowi Kulesza. - Ale projektow, wspolfinansowanych przez firmy wplywa do nas wciaz bardzo malo.

Na badania naukowe Polska wydaje 0,35% PKB. W krajach Unii Europejskiej jest to srednio 2%.

Sylwia Szparkowska
Rzeczpospolita nr 73/03

Poczatek strony

POLSKA GONI PIETNASTKE
(bardzo powoli)

Polska osiagnela 42% sredniej rozwoju UE. Mimo trudnosci gospodarczych Polska powoli, ale systematycznie nadrabia zaleglosci w poziomie rozwoju w stosunku do krajow "15" - wynika z opublikowanej analizy Eurostatu.

W 2001 roku dochod narodowy przypadajacy na mieszkanca Polski z uwzglednieniem sily nabywczej zlotego wynosil 41% sredniej Unii. To o jeden punkt procentowy wiecej, niz rok wczesniej. W 1997 roku wskaznik ten wynosil 37% i z kazdym nastepnym rokiem rosl o 1%. Eurostat nie podal ostatecznych danych za ub.r. Szacuje sie, ze Polska osiagnela 42% sredniej europejskiej. Polski dochod narodowy zwiekszyl sie w tym czasie o 1,3% wobec 0,9% w krajach "15". W tym roku Europejski Bank Centralny przewiduje wzrost dochodu narodowego krajow "15" o 1%, a Polski o 2,7%.

Choc od 2000 roku tempo rozwoju Polski gwaltownie sie zmniejszylo, to w przeciwienstwie do wiekszosci pozostalych panstw kandydackich nasz kraj od 10 lat nie przeszedl recesji. Dlatego w ostatnich 4 latach tylko Wegry i Lotwa nadrabialy szybciej dystans do krajow UE (o 6%), a Litwa w takim samym tempie jak my. W tym czasie Czesi "stracili" 5 punktow, a Cypryjczycy az 7.

Zaleglosci Polski sa jednak bardzo duze. W poszerzonej od maja 2004 roku Unii 25 panstw tylko republiki baltyckie beda ubozsze. O 1/3 bogatsze od naszego kraju pozostaja Grecja i Portugalia, ktore pod wzgledem poziomu rozwoju zamykaja obecnie liste krajow "15" (odpowiednio 65 i 69% sredniej europejskiej). Przy obecnym tempie rozwoju naszego kraju potrzeba bedzie pokolenia, aby oba te panstwa dogonic. Polska pozostaje takze ponizej sredniej (46%) rozwoju 10 panstw, przystepujacych w 2004 roku do Unii. W tej grupie tylko Cypr (74%) i Slowenia (70%) sa bogatsze od najubozszych panstw "15". Stosunkowo nieduzy dystans do nadrobienia maja jednak Czechy (59%) i Wegry (53%). Daleko przed Polske wysunela sie takze Slowacja (48%).

W 2001 roku Polska pierwszy raz przekroczyla prog 200 mld euro globalnego dochodu narodowego osiagajac 204,1 mld euro. To daje nam 10. pozycje w poszerzonej Unii. Wkrotce mozemy jednak przegonic Austrie (212 mld euro), a nawet Szwecje (244 mld euro) i Belgie (254 mld euro). Kraje te maja jednak cztery razy mniej ludnosci niz Polska. Dopiero trzy lata temu Polska wyprzedzila liczaca 5 mln mieszkancow Danie (178 mld euro). Majaca podobna liczbe ludnosci, jak Polska, Hiszpania ma dochod narodowy 652 mld euro.

Jedrzej Bielecki
Rzeczpospolita nr 67/2003 r.

Poczatek strony

SIEDEM UCZELNI TECHNICZNYCH POWOLALO WIRTUALNA POLITECHNIKE

Do studentow Politechniki Warszawskiej, od dwoch lat ksztalcacych sie przez Internet, dolacza - w ramach Wirtualnej Politechniki - studenci szesciu kolejnych uczelni - poinformowano w lutym br. podczas konferencji prasowej na PW.

"Wirtualna Politechnika to porozumienie uczelni polskich w sprawie wspolnej pracy nad poszerzeniem oferty edukacyjnej, opartej o nowe technologie teleinformatyczne - Internet, komputer, plyty CD, o nowe typy podrecznikow" - wyjasnil prof. Bogdan Galwas, kierownik Osrodka Ksztalcenia na Odleglosc Politechniki Warszawskiej (PW).

"WP nie jest pomyslana jako oddzielna uczelnia. Uczacy sie na niej beda studentami macierzystych wydzialow na swoich uczelniach, tam tez beda dyplomowani. Natomiast my otworzymy im droge do studiowania przedmiotu poza miejscem zamieszkania" - mowi prof. Galwas. Takze studenci stacjonarni, studiujacy tradycyjnie, dzieki Wirtualnej Politechnice moga uzupelniac studia, uczac sie np. droga internetowa u specjalistow z innych osrodkow - dodal.

Polskim pionierem ksztalcenia na odleglosc jest Politechnika Warszawska, ktorej pracownicy naukowi opracowali model tego rodzaju ksztalcenia, program, zestaw podrecznikow i edukacyjny portal internetowy do obslugi czteroletnich studiow inzynierskich.

Pierwszych studentow takich studiow przyjeto 1,5 roku temu. Obecnie przez Internet ksztalci sie na PW ok. 300 studentow zaocznych, a ok. 3-4 tys. dziennych wspomaga swoja edukacje, biorac np. jeden lub kilka "internetowych" przedmiotow, jak ocenia rektor PW, prof. Stanislaw Mankowski. Zajecia prowadzone sa na trzech wydzialach - mechatronice, elektronice oraz elektronice i technikach informacyjnych. Semestr wirtualnej nauki kosztuje ok. 3,6 tys. zl.

Poczatek strony

Z INFORMATYKA DO KOMORKI

Analiza genomu ludzkiego w polaczeniu z informatyka i elektronika stwarza nadzieje na znalezienie skutecznych sposobow leczenia chorob mozgu, cukrzycy i gruzlicy i wielu innych schorzen - stwierdzili badacze bioracy udzial w dorocznej konferencji w Denver w stanie Kolorado, zorganizowanej przez Amerykanskie Towarzystwo Postepu Badan.

To polaczenie najnowoczesniejszych technologii jest sila napedowa genetyki stosowanej. W genomice, gdzie w gre wchodza miliony cech i miliardy komorek ludzkiego organizmu, a kazda sterowana przez tysiace genow wchodzacych w interakcje miedzy soba i zamiennych rolami - niewiele byloby mozliwe bez zdolnosci obliczeniowych jakie stwarzaja informatyka i elektronika.

Poczatkowo, celem prac zmierzajacych do rozszyfrowania genomu ludzkiego bylo rozpoznanie genow odpowiedzialnych za poszczegolne cechy i funkcje organizmu. Celem nastepnej fazy badawczej jest okreslenie w jaki sposob te geny, i bialka przez nie kodowane, sa wbudowane w komorki. Aby odkryc te zwiazki, naukowcy uzywaja mini-laboratoriow wielkosci znaczka pocztowego. Sa one potocznie nazywane "mikrosieciami DNA", "chipami DNA", "biochipami". Sa one w stanie dostarczyc dowodu tozsamosci kazdego genu zawartego w komorce pobranej od czlowieka. Wlasnie przy pomocy takich biochipow naukowcy usiluja zrozumiec role jaka pelnia niektore geny w chorobach infekcyjnych i degeneratywnych - aby uzyskac skuteczne lekarstwa i terapie.

Chip DNA moze zawierac wiele tysiecy sond molekularnych, ktorych sekwencja nukleotydowa (jadrowa) jest znana. Te sondy umieszczane sa na chipie wykonanym ze szkla, krzemu, polimeru, aby okreslic komplementarne sekwencje nukleotydowe, o ile takie wystepuja, w testowanej probce. Nastepnie, analiza chipu umozliwia badaczom rozpoznanie, ktore geny byly aktywne w tej probce, i jakiego rodzaju byla to aktywnosc.

Podczas konferencji w Denver, zespol zlozony z badaczy fakultetu medycznego Uniwersytetu John Hopkins i Kennedy Krieger Institute poinformowali o zidentyfikowaniu dzieki chipowi DNA - niektorych zjawisk genetycznych zwiazanych z autyzmem, trisomia (nadmiar chromosomow) i innymi chorobami. "Wielkim problemem w przypadku chorob mozgu jest stwierdzenie, dlaczego pacjent cierpi na brak takiego czy innego elementu - wyjasnia profesor. Jonathan Pevsner. - Jesli zdolamy zrozumiec, ktore geny sa anormalne, doprowadzi to nas predzej czy pozniej do udanych dzialan terapeutycznych".

Doktor Eric Hoffman ze szpitala dzieciecego w Waszyngtonie uzywa biochipow do badania tych obszarow w komorce, w ktorych nerw dotyka komorki miesniowej; czyni to w nadziei odkrycia leku na chorobe Lou Gehriga zwana tez choroba Charcota, na amiotrofie grzbietowa czyli zanik, zablokowanie miesni, na skutek czego dochodzi do wstrzymania oddychania, smierci niemowlecia "z niewyjasnionego powodu". Doktor Hoffman bada rowniez grupe osob u ktorych wystepuje duze prawdopodobienstwo rozwoju cukrzycy. Badajac geny zawarte w ich komorkach miesniowych, ma zamiar opracowac terapie prewencyjna skuteczna w takich przypadkach.

Chip DNA pozwolil Garemu Schoolnikowi z Uniwersytetu Stanforda odkryc kluczowe geny bakterii wywolujacej gruzlice; geny te umozliwiaja bakterii adaptowanie sie w ciele czlowieka, a nastepnie infekowanie go. Bakteria ta moze sie ukryc w komorkach ludzkich i trwac niepostrzezenie calymi latami, a nastepnie przebudzic sie i wywolac chorobe.

Teoretycznie, chip DNA, biochip stwarza nieograniczone mozliwosci badawcze. Jednakze - jak stwierdzili uczestnicy konferencji w Denver - w praktyce, eksploatacja, wykorzystanie danych, jakich dostarcza, musi byc jeszcze w bardzo duzym stopniu usprawnione. Trzeba koniecznie poprawic gromadzenie i przechowywanie informacji w ogromnych bankach danych, z ktorych powinni moc korzystac wszyscy bez wyjatku badacze, ze wszystkich krajow. Banki te powinny stac sie czyms w rodzaju bibliotek genetycznych, do ktorych naukowcy mieliby niewiele kosztujacy dostep wedle zyczenia i na zawolanie.

k.k., afp
Rzeczpospolita Nr 46/03

O innych zastosowaniach mikrochipow przeczytaj SILNIKI LILIPUTA w marcowym numerze Biuletynu.

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • Akces do UE. 16 kwietnia 2003 r. mialo miejsce w Atenach uroczyste podpisanie Traktatu Akcesyjnego przez 10. nowych kandydatow do Unii Europejskiej oraz 15 obecnych czlonkow UE. Traktat Akcesyjny to prawna podstawa rozszerzenia UE o 10 nowych czlonkow. Na jego mocy ma dojsc 1 maja 2004 roku do poszerzenia Unii Europejskiej o 10 panstw, w tym o Polske.
    Uroczystosc uwienczyla wieloletnie starania Polski o czlonkostwo UE. Odbyla sie ona w samej kolebce demokracji - na atenskiej Agorze, u stop Akropolu.
    Podpisy pod traktatem zlozyli kolejno najwyzsi przedstawiciele 25 panstw - 15 czlonkowskich i 10 majacych przystapic do Unii w przyszlym roku. W imieniu Polski uczynili to premier Leszek Miller i minister spraw zagranicznych Wlodzimierz Cimoszewicz.
  • Za wejsciem Polski do UE opowiada sie 68% osob deklarujacych uczestnictwo w referendum, 22% chce opowiedziec sie przeciw, a 10% nie ma zdania. W referendum zamierza wziac udzial 75% badanych - wynika z najnowszego sondazu CBOS.
    Jak podaje CBOS, deklaracje udzialu w referendum roznicuje przede wszystkim wyksztalcenie. Do urn wybiera sie 63% badanych z wyksztalceniem podstawowym, 72% - z zasadniczym zawodowym, 81% - ze srednim i 92% majacych wyzsze wyksztalcenie.
  • Poparcie dla SLD spada - wynika z najnowszych sondazy OBOP i CBOS. Oba sondaze wskazuja tez na wzrost popularnosci Samoobrony, PO i PSL. Sprzeczne sa oceny dotyczace PiS - wedlug OBOP popularnosc ugrupowania wzrosla, wedlug CBOS spadla.
  • Az o 7% - z 29 do 22% - spadlo w ciagu ostatniego miesiaca poparcie dla SLD - wynika z sondazu TNS OBOP. Najwiecej zwolennikow przybylo Samoobronie i Platformie Obywatelskiej - poparcie dla kazdej z tych partii wzroslo w stosunku do marca o 4%.
    Na Samoobrone chcialo glosowac w kwietniu 18% badanych (w marcu 14%), a na Platforme 13% (w marcu 9%). Z 15% w marcu do 16% w kwietniu wzroslo poparcie dla Prawa i Sprawiedliwosci. O dwa punkty procentowe (z 8 do 10%) wzroslo poparcie dla PSL, a o 2 punkty spadl odsetek badanych, ktorzy chcieli glosowac na LPR - w kwietniu partie te popieralo 8% respondentow.
    Z kolei wedlug ostatniego sondazu CBOS, gdyby wybory odbyly sie w drugiej polowie kwietnia br., 24% osob deklarujacych w nich udzial zaglosowaloby na SLD, 17% - na Samoobrone, 14% - na PO, 10% - na PiS, 9% - na PSL i 9% - na LPR. W porownaniu z marcowym badaniem, notowania SLD spadly o 2 punkty%, PiS o 6 punktow. Poprawily sie wyniki: Samoobrony i LPR o 3 punkty, PO i PSL o 1 punkt. Udzial w wyborach zadeklarowalo 52% ankietowanych, czyli o 2 punkty procentowe mniej niz w marcu br.
    Gdyby wybory parlamentarne odbywaly sie na poczatku kwietnia, na koalicje SLD-UP glosowaloby 22% pytanych, na PiS 21%, na Samoobrone 20% - wynika z sondazu Ipsos-Demoskop.
    Najbardziej widoczne sa: spadek, w stosunku do marca, notowan SLD-UP - o 11% i wzrost o 9% notowan Samoobrony. Na PO glosowaloby w kwietniu 10%, na LPR 8%, na PSL 8%, na UW 5%, na Krajowa Partie Emerytow i Rencistow 4%.
    Sondaz PSB natomiast wykazal nastepujace preferencje wyborcze: SLD-UP - 29%, PO - 15%, Samoobrona - 13%, PiS - 12%, LPR - 10%, PSL -7%, UW - 6%. PBS przeprowadzil sondaz w polowie kwietnia br.
  • W kwietniu br. 12% respondentow pozytywnie ocenilo dzialalnosc gabinetu Leszka Millera od poczatku jego urzedowania. Zle prace rzadu ocenilo 71% ankietowanych, a 16% badanych nie wyrazilo zdania w tej sprawie - wynika z sondazu CBOS.
    Liczba osob wystawiajacych rzadowi pozytywna ocene spadla w porownaniu do marca dokladnie o polowe - z 24% w poprzednim sondazu. Natomiast o 10% wzrosl w porownaniu do marca odsetek osob zle oceniajacych prace rzadu. O 1% wiecej osob niz poprzednio nie wyrazilo swojej opinii.
    CBOS zauwaza, ze "rownie niekorzystnych recenzji nie mial dotad zaden z poprzednich gabinetow". Wedlug Centrum "tempo pogarszania sie notowan rzadu Leszka Millera jest wyjatkowe - od stycznia tego roku o 20% zmalal odsetek opinii pozytywnych (z poziomu 32% w styczniu), jednoczesnie zas az o 24% wzrosla liczba negatywnych (z poziomu 47% w styczniu)".
    Sondaz CBOS z 4 - 7 kwietnia 2003 r., 1229-osobowa reprezentatywna grupa doroslych mieszkancow Polski.
  • Az 97% Polakow uwaza sytuacje na ogolnopolskim rynku pracy za zla (67%) lub bardzo zla (30%). Zaledwie 2% respondentow uwaza, ze jest ona przecietna, a nikt nie ocenia jej pozytywnie - wynika z sondazu CBOS opublikowanego pod koniec marca br.
  • 53% Polakow uwaza, ze Polska zrobila zle popierajac Ameryke w sprawie wojny w Iraku; przeciwnie sadzi 39% badanych - wynika z sondazu OBOP. 8% nie ma zdania.
    68% ankietowanych uwaza, ze Polska zrobila zle, wysylajac na wojne swoich zolnierzy; 25% badanych sadzi, ze byla to dobra decyzja. 7% nie mialo opinii.
  • 1 kwietnia rozpoczelo dzialalnosc Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, ktore bedzie miec piecze nad Strategia Informatyzacji Rzeczpospolitej Polskiej - e-Polska. Zajmie sie tez nowa polityka naukowa na rzecz rozwoju gospodarki - powiedzial PAP minister nauki i informatyzacji prof. Michal Kleiber.
    Pod koniec marca br. zostal ogloszony program informatyzacji kraju, nazwany Wrotami Polskimi. Program ten sklada sie na Strategie Informatyzacji Rzeczpospolitej Polskiej - e-Polska.
    "Wrota Polski to propozycja przeniesienia podstawowych uslug swiadczonych przez administracje publiczna obywatelom, przedsiebiorcom na platforme cyfrowa" - powiedzial minister Kleiber.
    Za najtrudniejszy punkt realizacji Strategii Informatyzacji Rzeczpospolitej Polskiej minister Kleiber uznal szeroki dostep szkol do Internetu.
  • Jedna czwarta Polakow korzysta z Internetu. Sa to przede wszystkim ludzie mlodzi, z wyzszym i srednim wyksztalceniem oraz mieszkancy duzych miast - poinformowal Ipsos.
    Niemal wszyscy internauci przegladaja strony internetowe, wiekszosc korzysta z poczty elektronicznej. Najbardziej znane portale - to Onet, Wirtualna Polska i Interia.
    Codziennie z Internetu korzysta zaledwie 7% Polakow. Zas 78% internautow laczy sie z siecia przynajmniej raz w tygodniu. Najwiecej zwolennikow Internetu jest wsrod ludzi mlodych (15-19 lat), natomiast po 60-tce korzysta z sieci zaledwie 3% ludzi. Blisko trzy czwarte mieszkancow naszego kraju w ogole nie korzysta z Internetu.
  • W 2002 r. zagraniczne firmy, glownie z Europy i Stanow Zjednoczonych, zainwestowaly w Polsce 6,06 mld dolarow. Jest to o ponad 1 mld USD mniej niz przed rokiem. Inwestorow odstraszaja od naszego kraju m.in. nieprzyjazny system prawny i podatkowy oraz powszechna korupcja.
    W zeszlym roku, zagraniczni inwestorzy najwiecej wydali w Polsce na uruchamianie dzialalnosci produkcyjnej (34,3% lacznej wartosci inwestycji), handlu i napraw (17,4%) oraz posrednictwa finansowego (15,7%) - wynika z danych Panstwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych (PAIZ). Inwestycje te pochodzily glownie z krajow Unii Europejskiej (Wielkiej Brytanii - 1,37 mld USD i Holandii -1,07 mld USD) oraz USA (887 mln USD). Na kolejnych miejscach uplasowaly sie firmy francuskie (742 mln USD) i niemieckie (561 mln USD). W zeszlym roku znacznie wzrosl w Polsce naplyw inwestycji z krajow naszego regionu: Wegier (ok. 50 mln USD), Rosji (ok. 37 mln USD) oraz Czech (4,9 mln USD).
    Liderem pod wzgledem skumulowanych inwestycji zagranicznych w Polsce juz trzeci rok z rzedu pozostaje Francja. Spolki z tego kraju zainwestowaly w sumie 12 mld USD, co stanowi prawie 20% wartosci wszystkich inwestycji zrealizowanych w naszym kraju.
  • Przecietne wynagrodzenie brutto w marcu br. wynioslo w przedsiebiorstwach 2267,57 zl i bylo o 1,4% wyzsze niz w lutym oraz 0,7% wyzsze niz rok temu - podal GUS.
  • Na poczatku drugiego kwartalu 2003 r. cztery piate (80%) polskiego spoleczenstwa bylo niezadowolone z kierunku, w jakim biegna sprawy w naszym kraju - wynika z sondazu OBOP.
    Pozytywnie o zmianach w Polsce mowilo jedynie 10% badanych przez OBOP. To najwyzszy odsetek krytycznych opinii w ciagu minionych 12 miesiecy.
    Uczniowie i studenci (24%) z wiekszym niz inni optymizmem patrza na zmiany dokonujace sie w naszym kraju. W najwiekszym stopniu negatywnie oceniaja bieg spraw rolnicy (89 %).
  • 25 marca br. zespol studentow Uniwersytetu Warszawskiego odniosl ogromne zwyciestwo - wygral w Beverly Hills w Kalifornii swiatowy Kongres programistow Collegiate Programming Contest, wspolorganizowany przez wielkie firmy informatyczne Association of Computing Machinery i Firme IBM.
    W finale wzielo udzial 70 zespolow w 3-osobowym skladzie z calego swiata, wylonionych w eliminacjach regionalnych, do ktorych przystapilo 3850 zespolow z 1329 uniwersytetow z 68 krajow. W sklad zwycieskiej druzyny wchodzili studenci Wydzialu Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego: Tomasz Czajka, Andrzej Gasienica-Samek, Krzysztof Olnak. Merytoryczna opieke na zespolem sprawowali profesorowie Krzysztof Diks i Jan Madey.
  • 10 Najlepszych uczelni w Polsce w/g ocen Rzeczpospolitej i Perspektyw:
    1. Uniwersytet Jagiellonski
    2. Uniwersytet Warszawski
    3. Politechnika Warszawska
    4. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
    5. Szkola Glowna Handlowa w Warszawie
    6. Politechnika Wroclawska
    7. Akademia Gorniczo-Hutnicza im. Stanislawa Staszica w Krakowie
    8. Akademia Medyczna im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
    9. Szkola Glowna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie
    10. Uniwersytet Wroclawski
  • Rzad polski oraz przedstawiciele sil zbrojnych USA i firmy Lockheed Martin w dniu 18 kwietnia br. podpisali umowy na dostawe samolotow wielozadaniowych, F-16, dla polskiej armii wart okolo 6 mld US$.
    Podpisano cztery umowy: umowe glowna na dostarczenie w latach 2006-2008 48 samolotow F-16, umowe finansowa - precyzujaca warunki obslugi finansowej calego kontraktu, umowe dotyczaca pozyczki, jakiej Polsce udzielil rzad amerykanski na realizacje projektu oraz umowe offsetowa, zobowiazujaca strone amerykanska do inwestycji w polska gospodarke. Wartosc off-setu jest wyceniana na - od 4 mld dol. do 12 mld. dol. Oficjalna wartosc off-setu rzad wycenil na 6.028 mld dol.
  • Polacy pesymistycznie wypowiadaja sie o rynku pracy, wynika z kwietniowego sondazu CBOS. Tylko 8% z nas uwaza, ze w ciagu najblizszego roku sytuacja na rynku pracy bedzie lepsza. 42% Polakow sadzi, ze w najblizszym roku sytuacja na rynku pracy pogorszy sie, niemal tyle samo - 43% - ze sie nie zmieni. 42% uwaza, ze trudno jest znalezc jakakolwiek prace, 39% sadzi, iz nie mozna znalezc zadnej pracy. 17% jest zdania, ze prace mozna znalezc, ale trudno o odpowiednie zajecie. Nikt nie uwaza, ze prace mozna znalezc bez problemow.
    Sondaz przeprowadzono miedzy 4 a 7 kwietnia na liczacej 1229 osob reprezentatywnej probie losowo-adresowej doroslych mieszkancow Polski.

Poczatek strony

GRATULACJE

dla

kol. Jerzego Zarzyckiego

z okazji wyboru na

CZLONKA ZAGRANICZNEGO AKADEMII INZYNIERSKIEJ w POLSCE

Kolega Zarzycki jest takze czlonkiem Canadian Academy of Engineering

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na pogadanke

p. Barbary Grabowskiej

Wspomnienia osobiste WAF-ki
Pomocnicza Sluzba Lotnicza Kobiet

Data: 6 maja (wtorek) 2003 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

Po programie Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na pokaz filmu

Festiwal kultury kresowej Mragowo 2002 Cz. I

Data: 15 maja (czwartek) 2003 r
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

J. Janeczek

tel.: (613) 736-1620

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca