![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
BIULETYN - LISTOPAD 2002SPIS TRESCI | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||
SPRAWOZDANIE Z DZIALALNOSCI ODDZIALU SIP W OTTAWIEza okres od 28 pazdziernika 2001 r. do 25 pazdziernika 2002 r. przedstawione na Walnym Zjezdzie SIP w Toronto w dniu 26 pazdziernika 2002 r.Stowarzyszenie Inzynierow Polskich w Ottawie ocenia rok obecny jako rok dalszego podtrzymywania dotychczasowej dzialalnosci i tradycji. W minionym okresie sprawozdawczym odbylo sie kolejnych 5 zebran Zarzadu. Glowne cele Stowarzyszenia a tym samym czeste tematy przewijajace sie podczas zebran to:
Na szczegolna uwage zasluguja organizowane odczyty i imprezy, ktore wzbudzily zainteresowanie srodowiska ottawskiego:
Prowadzimy wlasna strone Internetowa (www.kpk-ottawa.org/sip/) oraz strony KPK, SPK i PINK. Jest ona jedna z najlepiej prowadzonych niekomercyjnych witryn internetowych zawsze na biezaco uaktualniana. Obecnie prowadzona jest w jezykach polskim, angielskim i francuskim. W jezyku polskim jest w dwoch wersjach z czcionka polska i bez, zajmuje ona prawie 30.00MB (bez zdjec) i zawiera:
Informacje dotyczace dzialalnosci SIP, komunikacja z czlonkami Stowarzyszenia, reklama organizowanych imprez, odczytow oraz wszelkiego rodzaju akcji z pomoca dla potrzebujacych przekazywane sa wszystkimi mozliwymi srodkami przekazu w Ottawie. W dalszym ciagu Biuletyn Oddzialu Ottawskiego wydawany jest w nakladzie dziesiec razy w roku. Biuletyn jest wysylany do tych czlonkow SIP w Ottawie, ktorzy nie maja dostepu do Internetu oraz umieszczony jest na naszej stronie internetowej. O rosnacym zainteresowaniu dzialalnoscia Zwiazku SIP swiadczy fakt, ze od maja 1999 r. zostalo przyjetych kolejnych 16 osob, a obecnie na wniosek polskiej mlodziezy studiujacej w Ottawie planujemy otworzyc ich sekcje przy SIP'ie. Aktualny stan oddzialu wynosi 88 osob. Czesc czlonkow SIP aktywnie uczestniczy w zebraniach, odczytach, spotkaniach dyskusyjnych, imprezach i akcjach organizowanych przez zarzad, biorac czynny udzial w ich organizowaniu oraz przygotowywaniu sprawozdan do naszego Biuletynu i innych srodkow informacyjnych. Dzialalnosc finansowa Oddzialu SIP w Ottawie przedstawia sie nastepujaco. Na koniec roku finansowego tj. na dzien 15 maja 2002 roku organizacja nie miala zadnych zaleglosci finansowych. Skladki do ZG SIP oraz do KPK byly uregulowane zgodnie z obowiazujacymi zasadami. Za rok biezacy (2002) zalega z oplata skladek czlonkowskich ok. 30 osob (tj. 30%). O nieslabnacej dzialalnosci naszego Stowarzyszenia swiadcza nasze plany na najblizsza przyszlosc. A oto niektore z nich:
Pragniemy popularyzowac wymiane doswiadczen zawodowych w wiekszych kregach oraz podkreslic efekt wspolnych korzysci wynikajacych z komunikatywnosci i wzajemnej pomocy w poszukiwaniu pracy. Jan Janeczek |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
SPRAWOZDANIE Z ZEBRANIA ZARZADU SIPw dniu 30 pazdziernika 2002 r.Obecni: Jan Janeczek, Andrzej Golebiowski, Czeslaw Piasta, Mieczyslaw Piraszewski, Lidia Zielinska.
Sprawozdanie sporzadzila Lidia Zielinska, sekretarz. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
NIE JESTESMY FABRYKAMI ABSOLWENTOWZ profesorem Franciszkiem Ziejka, przewodniczacym Konferencji Rektorow Akademickich Szkol Polskich, rektorem Uniwersytetu Jagiellonskiego, rozmawia Jerzy Sadecki Rz: - Czy publiczne szkoly wyzsze dobrze czuja sie na wolnym rynku? PROFESOR FRANCISZEK ZIEJKA: - W czasie dwunastu lat ustrojowej transformacji uczelnie znakomicie odnalazly sie w nowych realiach rynkowych - trzykrotnie zwiekszyly liczebnosc sluchaczy. Oznacza to, ze znalazly mechanizmy pozwalajace na przyjecie tak wielkiej rzeszy mlodziezy pragnacej studiowac. I zamienily sie w fabryki produkujace dyplomy, tracac atmosfere tworczego, naukowego fermentu? Rzecz jasna trzeba bylo zaplacic za to pewna cene. Doszlo do zwolnienia tempa badan naukowych, gdyz znaczaca grupa nauczycieli akademickich zajela sie dydaktyka. W tym czasie liczebnosc kadry naukowej wzrosla jedynie o siedem procent, a pojawilo sie grubo ponad dwiescie uczeni niepublicznych i w nich tez ktos musial uczyc. Jednak publiczne szkoly wyzsze pozostaly instytucjami wyzszej uzytecznosci, maja osiagniecia naukowe. Nie dalo sie zepchnac nas do rangi przedsiebiorstw produkujacych absolwentow. Choc wiele przepisow ciagle traktuje uczelnie jak fabryki, wiaze nam rece zamowieniami publicznymi, nie ma systemu odliczen podatkowych dla firm i osob wspierajacych nauke. Niektore uczelnie ochoczo zaczely jednak zbijac kase na platnych studiach zaocznych. Nie jest tak zle. Niedawno minister Lybacka podala, ze w uczelniach publicznych 53% osob uczy sie na bezplatnych studiach dziennych. Nie za malo? Troche za malo. Wedlug mnie optymalna jest sytuacja, gdy uczelnia nie ma wiecej niz 30% studentow zaocznych i wieczorowych. Tak wlasnie jest na Uniwersytecie Jagiellonskim. Nie wszystkie studia powinny byc platne? Bylbym za wprowadzeniem czesnego w uczelniach publicznych, ale jedynie pod warunkiem rownoczesnego uruchomienia calego systemu stypendialnego, pozwalajacego mlodziezy niezamoznej na zaplacenie za studia. Inaczej to nie ma sensu. Prezydium Konferencji Rektorow Akademickich Szkol Polskich oglosilo niedawno, ze niezbedne jest wprowadzenie nowych zasad finansowania uczelni. Trzeba utworzyc przejrzysty mechanizm podzialu panstwowej dotacji. Biorac pod uwage wiele czynnikow, m.in. jakosc ksztalcenia i jakosc kadry naukowej. A nie tylko wskaznik liczby studentow i naukowcow, jak to bylo w dotychczas stosowanym algorytmie, od ktorego na dodatek w tym roku calkowicie odstapiono. Powolalismy specjalny zespol pod przewodnictwem rektora Szkoly Glownej Handlowej prof. Marka Rockiego. Przygotuje on alternatywne propozycje nowego algorytmu. Najpozniej w styczniu przedstawimy je ministerstwu. Pojawiaja sie jednak opinie, ze nie warto pompowac w publiczne uczelnie zbyt duzo pieniedzy, bo sa jak worki bez dna. Zarzadzane w starym stylu, nie maja sprawnych menedzerow, nie pojawily sie, obecne na zagranicznych uczelniach, stanowiska kanclerzy odpowiedzialnych za gospodarke szkoly wyzszej. To nieprawda! Powtarza pan opinie niektorych politykow. A ci daza do wprowadzenia w uczelniach tzw. kanclerzy mianowanych z zewnatrz, wlasnie przez politykow, ktorzy chca podporzadkowac sobie szkoly wyzsze. Protestuje przeciwko takiemu ograniczaniu autonomii uczelni! Czy szkoly wyzsze efektywnie wykorzystuja posiadane pieniadze? Zarzuty politykow, jakoby marnotrawione byly u nas pieniadze, sa po prostu wyssane z palca. Prosze spojrzec, ile uczelnie zbudowaly w ostatnich latach obiektow z wypracowanych przez siebie srodkow. Absurdalne sa tez zarzuty Najwyzszej Izby Kontroli przymierzajace szkoly wyzsze do przedsiebiorstw. Uczelnie w wiekszosci przypadkow sa dobrze zarzadzane. Nie jestesmy deficytowi jak huty i kopalnie, kazda zlotowka jest wielokrotnie ogladana przed wydaniem. Wyksztalcilismy sprawnych menedzerow, doprowadzilismy do decentralizacji zarzadzania finansami na uczelniach, dajac prawo do dysponowania pieniedzmi dziekanom, a czesto i dyrektorom instytutow. Jak oszacowac optymalny poziom dotacji budzetowych dla uczelni? Dzialamy na zasadzie calkowitej dowolnosci szacunku potrzeb, od wyborow do wyborow. Ciagle nie mamy koncepcji rozwoju szkolnictwa wyzszego i nauki do roku 2015 czy 2020. Uwazam, ze rzad - wzorem np. Finlandii, Irlandii czy Francji - powinien opracowac wreszcie jasny ponadpartyjny program dla szkol wyzszych. Abysmy wiedzieli, ilu studentow mamy ksztalcic za piec, dziesiec czy za pietnascie lat. Ile uczelni i jakiego typu nam potrzeba, gdzie powinny powstawac. Aby nie decydowal o tym, jak dotychczas, wylacznie partyjny i lokalny lobbing. Taki program bedzie wytyczna dla budzetu, ile pieniedzy faktycznie potrzeba. Sprawdzilo sie to na przyklad we Francji: Lionel Jospin, bedac ministrem edukacji, zalozyl, ze w ciagu 15 lat podwoi liczbe studentow. I tego dokonal. Mysmy tez tego dokonali, bez programu, a liczba studentow wzrosla trzykrotnie. Tylko ze u nas wszystko poszlo na zywiol. Kto jest silniejszy, dobija sie do pieniedzy. Niektore uczelnie i kierunki powstaly bez sensu i potrzeby. Wielu zdolnych absolwentow nie chce zostawac na uczelni, wybieraja prace w dobrze platnym biznesie. Co by im pan zaoferowal, zeby nie porzucali kariery naukowej? Mozliwosc studiow doktoranckich z przyzwoitym stypendium lub umarzalnym kredytem po terminowym zrobieniu doktoratu. Tymczasem dzis tylko 40% doktorantow dostaje stypendia. Jaka jest pensja doktora zaczynajacego prace w uczelni publicznej? Okolo 1500 - 1600 zl. To stanowczo za malo. Ciagle zabiegamy o wyzsze place, dajemy mozliwosc dodatkowego zarobku za prowadzenie zajec na studiach zaocznych. Ostatnio rektorzy wezwali wladze, by wprowadzily II etap podwyzek plac, wstrzymany w ubieglym roku. Skoro znalazlo sie pol miliarda zlotych dla nauczycieli, podwyzka plac w uczelniach wyzszych powinna wejsc w zycie nie we wrzesniu 2003, lecz juz w styczniu. Powstala bowiem paradoksalna sytuacja, ze nauczyciel dyplomowany w szkole podstawowej czy gimnazjum zarabia wiecej niz doktor habilitowany na uniwersytecie. Oczywiscie, jesli pracuje na jednym etacie. Tych etatow niektorzy maja po kilka... Mysle, ze te kwestie uporzadkuje powolana niedawno do zycia Panstwowa Komisja Akredytacyjna oraz utworzenie bazy danych kadry naukowej. Nie bedzie juz mozliwosci sprzedawania swojego nazwiska dla firmowania kierunkow studiow nawet w siedmiu uczelniach jednoczesnie. W tym roku liczba miejsc na wszystkich polskich uczelniach byla wieksza od liczby chetnych do studiowania na I roku. Prognozy przypominaja o nadchodzacym nizu demograficznym. Zapowiada sie wiec ostra rywalizacja uczelni o studenta. Zwlaszcza szkol publicznych z niepublicznymi. Uwazam, ze jest miejsce dla jednych i drugich. Ale jasno powinno byc powiedziane, ze kazda uczelnia dziala na wlasny rachunek. Nie moze byc tak, ze przed poludniem jest sie profesorem UJ, a po poludniu rektorem prywatnej szkoly. Uczelnie niepubliczne winny budowac wlasna kadre, prowadzic wlasne badania naukowe. W nowych szkolach jest to niemozliwe, musza skads pozyskac naukowcow. Wiele z tych szkol dziala od kilku lat i wcale nie mysli o wlasnej kadrze naukowej. Bywa, ze ktos zbierze grupe profesorow, zwykle emerytowanych - ktorzy czesto daja tylko swoje nazwiska - i oglasza, ze zaklada bardzo dobra szkole niepubliczna. Najwyzszy czas, zeby o tym mowic i spojrzec prawdzie w oczy, respektowac zapisy ustawy o Panstwowej Komisji Akredytacyjnej. Na przyklad o tym, ze profesor moze tylko w jednym miejscu firmowac prawo do nadawania doktoratow, w jednym miejscu prowadzic studia magisterskie. Nie mozna udawac, ze sie prowadzi uczelnie, a faktycznie sa to tylko platne kursy dydaktyczne. Szkoly niepubliczne skutecznie uzupelniaja jednak oferte edukacyjna. Czesc z nich prezentuje nawet wyzszy poziom niz uczelnie panstwowe. Doceniajac to, KRASP przyjela do swego grona rektorow kilku uczelni niepublicznych, ktore spelnily kryteria "akademickosci". Chwalac i popierajac te najlepsze, nie mozna przemilczac patologii, jaka pojawila sie przy okazji tworzenia tej galezi szkolnictwa wyzszego. Zalezec nam powinno przeciez na wysokim poziomie kazdej uczelni. Czy po wejsciu Polski do Unii Europejskiej bedziemy umieli konkurowac z zachodnimi uczelniami? Zapewne niektore zagraniczne szkoly wyzsze beda chcialy zakladac u nas swoje filie. Albo dawac u siebie konkurencyjne warunki polskim studentom. Niemieckim uczelniom juz dzis brakuje studentow i probuja robic nabor nawet w krajach Azji Poludniowo-Wschodniej. Taka konkurencja wyjdzie nam tylko na dobre. Nawet marze, aby kazdy nasz student co najmniej rok spedzil na zagranicznym uniwersytecie. Nie boi sie pan, ze opustoszeja polskie uczelnie? Najlepsze uczelnie nie maja sie czego obawiac. Czesto nie doceniamy naszego potencjalu naukowego i intelektualnego. Poziom polskich uniwersytetow jest zwykle wyzszy niz tych we Francji czy Wloszech. Mozna sie wiec spodziewac duzej fali zagranicznych studentow na naszych uczelniach. Juz teraz trzeba sie jednak na to przygotowac. Na przyklad w Uniwersytecie Jagiellonskim, obok istniejacych juz studiow medycznych dla cudzoziemcow, w tym roku uruchamiamy studia anglojezyczne humanistyczne i przyrodnicze. W wiekszosci instytutow wprowadzamy tez kursy w jezyku obcym. Skorzystac z nich beda mogli takze nasi studenci - za egzaminy zdane w obcym jezyku otrzymaja nawet dodatkowe punkty. Rzeczpospolita Nr 226/2002 r. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
"ZAKOCHANI"We wtorek, 15 pazdziernika 2002 r. spotkalismy sie w Domu Polskim SPK na projekcji filmu Piotra Weresniaka zatytulowanego "Zakochani". Frekwencja tym razem nie byla najwyzsza, przyszlo tylko okolo 30 osob. Byc moze spowodowane to bylo faktem, iz znowu w tym samym dniu zorganizowane zostaly 2 imprezy polonijne. Ci ktorzy nie przyszli, niech zaluja, bowiem komedia byla znakomita, rezyserski debiut Piotra Weresniaka, autora scenariusza "Kilera" - polskiego superprzeboju kinowego ostatniego dziesieciolecia. Intryga byla prosta. Glowna bohaterka to dziewczyna, w ktorej wszyscy mezczyzni zakochuja sie od pierwszego wejrzenia. Zosia doskonale zdaje sobie sprawe ze swej magicznej sily. Swiadomie wzbudza namietnosc, milosc. Pozwala przezyc ze soba wspanialy romans, obiecujacy dozgonne szczesliwe zycie i... odchodzi. Az pewnego dnia ta lamaczka meskich serc spotyka czarujacego chlopaka. Pomimo przejmujacego zimna na sali widownia milo spedzila bite prawie 2 godziny filmu, a po projekcji jak zwykle przybylych uraczono znakomitymi kruchymi ciasteczkami i soczkiem. Warto bylo ruszyc sie z domu. Lidia Zielinska |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
PRACA DLA INZYNIERAO rynku pracy dla inzynierow w Polsce Do niedawna ktos, kto mial wyksztalcenie techniczne, zwlaszcza na poziomie inzynierskim, nie musial martwic sie o prace. Dzis sam dyplom nie wystarcza. Konieczne staje sie wlasciwe przygotowanie do zawodu. Oznacza to: wysoka srednia ze studiow, praktyke poparta dobra opinia pracodawcow i znajomosc jezykow obcych. Brak znajomosci angielskiego to rzeczywisty problem. Tylko okolo 25% inzynierow, ktorzy kontaktuja sie z nasza firma, zna angielski w wystarczajacym stopniu - mowi Dariusz Zebrowski, dyrektor ds. rekrutacji w Banku Danych o Inzynierach, agencji rekrutacyjnej od 10 lat specjalizujacej sie w posrednictwie pracy dla inzynierow. Zdaniem Zebrowskiego to, co w tej chwili charakteryzuje rynek pracy dla kadry technicznej, to znacznie mniejsza liczba ofert skierowana do przedstawicieli branzy teleinformatycznej. Najwiekszymi "odbiorcami" specjalistow od informatyki i telekomunikacji byli u nas przez dluzszy czas operatorzy telekomunikacyjni GSM. Teraz, kiedy sieci sa juz zbudowane, potrzeba tam mniej ludzi. Zostaja ci, ktorzy dbaja o utrzymanie ciaglosci pracy sieci i o serwis. Tradycyjni maja lepiej Widoczne jest natomiast wieksze zainteresowanie pracodawcow inzynierami o tradycyjnych specjalnosciach, jak budownictwo czy inzynieria ladowa. Sa oferty dla inzynierow chemikow i inzynierow ochrony srodowiska. Odrebna grupe stanowia tzw. inzynierowie sprzedazy - dla nich zawsze, nawet w ciezkich czasach, znajduja sie ciekawe propozycje. Sa to specjalisci z okreslonej dziedziny technicznej, ktorzy zajmuja sie negocjacjami handlowymi dotyczacymi sprzedazy np. oczyszczalni sciekow, nowoczesnych linii produkcyjnych, nowych technologii, specyficznych rozwiazan konstruktorskich. Musza byc wiarygodnymi rozmowcami dla potencjalnych klientow. Dlatego wlasnie wazne jest, by mieli takze wiedze merytoryczna, a takze predyspozycje, ktore pozwola skutecznie zawierac kontrakty handlowe. Dziedzina, w ktorej sprawdzaja sie zarowno inzynierowie, jak i przedstawiciele innych scislych kierunkow: matematycy, fizycy, a takze absolwenci ekonomii czy finansow, jest bankowosc elektroniczna. Chodzi o osoby, ktore doskonale radza sobie z obsluga technologii informatycznych, a przy tym nie boja sie liczb i matematycznych analiz. Poszukuja ich przede wszystkim banki i instytucje finansowe. Na jakie zarobki mozna liczyc? W Warszawie osoba z wyksztalceniem technicznym bez doswiadczenia zaczyna od 1500 zl, cenieni specjalisci z praktyka zawodowa pobieraja od 6 tys. zl w gore. Na stanowiskach zwiazanych z negocjacjami handlowymi wszystko zalezy od osiaganych wynikow, ale efektywny inzynier sprzedazy moze spodziewac sie ok. 10 tys. zl. Gdzie pracowac Nazwy stanowisk technicznych brzmia czesto dla osob, ktore nie sa specjalistami, zupelnie niezrozumiale: operator na wieloosiowe centra frezarskie z systemem sterowania heidenhain - to przyklad oferty z internetowego portalu z ofertami pracy www.hrk.pl. Kogos takiego (mile widziane wyzsze wyksztalcenie techniczne) szukaja zaklady mechaniczne w Poznaniu. Na tej samej stronie internetowej jest ok. 550 ofert pracy, z czego 20% dotyczy stanowisk, przy ktorych wymagane jest wyksztalcenie techniczne. - Takie osoby moga przede wszystkim liczyc na stanowiska przedstawiciela handlowego. Takich ofert jest najwiecej. Pracodawcy preferuja "scisle umysly" - mowi Joanna Razowska, menedzer z HRK. Reprezentanci kierunkow technicznych moga tez liczyc na zatrudnienie w dzialach marketingu przy pracach zwiazanych z badaniami i analiza rynku. Poszukiwani sa tez jako kierownicy produkcji, projektow, specjalisci ds. zakupow, a takze do prac zwiazanych z automatyka przemyslowa. Sa tez propozycje zatrudnienia dla technologow zywnosci, pojawiaja sie dla biotechnologow. Joanna Razowska jest zdania, ze przedstawiciele branzy teleinformatycznej powinni spodziewac sie coraz wiecej ofert pracy zwiazanych ze sprzedaza okreslonych, gotowych rozwiazan, w mniejszym zas stopniu tych, ktore zwiazane sa np. z projektowaniem systemow informatycznych. GRAZYNA RASZKOWSKA Z tegorocznego raportu placowego przygotowanego dla "Rzeczpospolitej" przez firme doradcza Hewitt-Associates wynika, ze osoby z wyksztalceniem technicznym zatrudnione w dzialach produkcji zarabiaja: w WARSZAWIE
POZA WARSZAWA
G. RA. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
OD PAPY DO SILNIKA- Przekonalem sie, ze miec pomysl to dopiero poczatek drogi. Najwazniejsze jest zdobyc pieniadze na jego realizacje. Wszystko kosztuje - opracowanie patentu, prototyp - mowi Piotr Mezyk, ktory opatentowal silnik, laczacy cechy silnikow czterosuwowego i dwusuwowego. Piotr Mezyk z Tarnowskich Gor jest wlascicielem kilkunastu patentow, glownie z dziedziny ekologii. Na razie nie zapewniaja mu one jednak fortuny, a jedynie finansuja nastepne pomysly. Ekologia interesuje go dlatego, ze zyje na Slasku od urodzenia, i jak kazdy Slazak wie, co to znaczy zanieczyszczone srodowisko. - Mialem w zyciu rozne firmy, jednak zawsze zwiazane z ekologia. Na poczatku lat 90. po raz pierwszy zainteresowalem sie tak na powaznie smieciami. Podczas jednego z wyjazdow zagranicznych zastanowilo mnie, dlaczego na odpadach Niemcy czy Wlosi moga zarobic pieniadze, a my nie - tlumaczy Mezyk. O sobie mowi, ze jest wynalazca-biznesmenem. Dzis szescdziesiecioletni, od prawie 30 lat sam finansuje swoje wynalazki. Staje sie to coraz kosztowniejsze i czasem wywoluje uzasadnione protesty zony. Pierwszym jego wynalazkiem, chronionym patentem, byla folia izolacyjna, wytwarzana z odpadow, ktora z powodzeniem zastepuje pape do pokrywania dachow. Zazielenic Sahare Potem wymyslil material wytwarzany ze smieci. Jego produkcja moglaby sie przyczynic do rekultywacji hald, wysypisk i osadnikow. Ten material, zwany masa Mezyka, to cos w rodzaju sztucznej gleby, powstalej z polaczenia wlokien celulozowych i tekstylnych (czyli makulatury, kartonow i szmat) znajdujacych sie w odpadach komunalnych, z dodatkiem wody, srodkow dezynfekujacych i absorpcyjnych. Tak to wyglada dla laika, ale opracowanie technologii trwalo dlugo. Przewaga "masy Mezyka" polega na tym, ze przylega ona szczelnie do podloza, nie podlega (jak humus) wymywaniu pod wplywem deszczu czy sniegu, nie kruszy sie i nie rozwiewa jej wiatr. - Jest neutralna dla srodowiska, ale dla pelnej efektywnosci wymaga dodatkow, aby stala sie czynna biologicznie, czyli zeby na niej cos wyroslo - tlumaczy wynalazca. W zaleznosci od tego, jaki teren bedzie rekultywowany, do masy dodaje sie odpowiednie nasiona. Inne dla "blota", ktorym pokryje sie tereny poprzemyslowe (np. haldy), inne - na teren, gdzie sa szlamy poflotacyjne. W zaleznosci od potrzeb i zastosowanych skladnikow otrzymuje sie pulpe, ktora sluzyc moze jako material do filtracji i pochlaniania nieprzyjemnych zapachow czy nawet jako material, na ktorym moze rosnac trawa. - Mozna nawet zazielenic w ten sposob Sahare. Preparat wytwarzany jest z materialow wloknistych, ktore do tej pory byly wyrzucane na smietnik. Badania wykazaly, ze sa to najdrozsze odpady, ktore mozna zuzyc w inny sposob. Patrzylem na to marnotrawstwo, i szlag mnie trafial, ze nie ma sposobu na wykorzystanie. Przeciez na calym swiecie zarabia sie na smieciach - twierdzi Piotr Mezyk. Naturalnie swoj system recyklingu zaraz opatentowal jako Izoling. Pomyslem zainteresowalo sie jednak zaledwie kilka osob. Mezyk wydrukowal 1500 kolorowych folderow. Zadzwonilo kilku studentow, ktorzy chcieli napisac prace magisterskie. - Jedyna powazna oferta przyszla ze strony wladz Krakowa, kilka miast bylo zainteresowanych pomyslem, jednak wszystko rozbija sie o to, ze nie ma w kraju systemu segregacji odpadow i na smietnik wszystko trafia wymieszane - ocenia. Folia, na szczescie, sprzedaje sie dobrze. - Przekonalem sie, ze miec pomysl to dopiero poczatek drogi. Najwazniejsze jest zdobyc pieniadze na jego realizacje. Wszystko kosztuje - opracowanie patentu, prototyp. Kilka lat temu wszedlem w spolke z Funduszem Gornoslaskim - nasz zaklad Izoblok mial produkowac absorbery do zderzakow samochodowych z odpadow plastikowych. Wspolpraca z FG kosztowala mnie kilkaset tysiecy zlotych. Ci, pozal sie Boze, ekonomisci nie rozumieli, ze nie mozna mnozyc w nieskonczonosc kosztow. No, bo jak uznac to, ze prezes spolki wyznaczony przez Fundusz mial wysoka pensje i inne apanaze? - z gorycza mowi Mezyk. Dwusuw z czterosuwem Najbardziej kosztowny jest jego ostatni wynalazek - dwutlokowy bezzaworowy silnik spalinowy. Zeby miec pieniadze na budowe prototypu, sprzedal udzialy jednej swojej spolki. Na pomysl wpadl przypadkiem. - Moj samochod ma dosyc duza pojemnosc silnika, ale czasem brakowalo mu mocy i przyspieszenia. Zastanawialem sie, w jaki sposob mozna zwiekszyc obroty silnika i wyeliminowac te nieszczesne zawory - dodaje Mezyk. - Silnik nazwalem M4+2, bo jego koncepcja oparta jest na wykorzystaniu zalet silnikow dwu- i czterosuwowego. Ten pierwszy ma prosta konstrukcje i wiekszy wskaznik mocy, jaki mozna uzyskac z objetosci silnika. W porownaniu z silnikiem czterosuwowym ma tez i wady - na przyklad gorszy jest stopien wymiany ladunku pomiedzy kolejnymi cyklami pracy i niekorzystne wskazniki ekologiczne - wyjasnia wlasciciel patentu. - To taka hybryda, ktora laczy zasade dzialania silnika w fiacie z silnikiem trabanta - mowi o swoim pomysle Mezyk. Silnik moze byc zasilany ropa, olejem napedowym czy rzepakowym, benzyna, alkoholem. Jego najnowsze zgloszenie do Urzedu Patentowego dotyczy projektu silnika spalinowego dwutlokowego M4+2. Dzisiaj wynalazek jest juz chroniony osmioma patentami. - Znane powszechnie silniki czterosuwowe z uwagi na system zaworow, przez ktore wydostaja sie spaliny paliwa, nie moga osiagac wysokich obrotow, i to jest ich zasadnicza wada. Z kolei w silniku dwusuwowym zaworow nie ma, nie ma zatem przeszkod, aby osiagac bardzo wysokie obroty. Koncepcja silnika 4M+2 Mezyka laczy cechy czterosuwu z dwusuwem i ma jeden uklad zasilania paliwem - wyjasnia rzecznik patentowy Ryszard Hadrian. Na razie tylko prototyp Badania naukowe dowiodly, ze wizja wynalazcy nie jest wymyslem i jest zgodna z zasadami fizyki i termodynamiki. Po kilku miesiacach na Politechnice Slaskiej powstal prototyp silnika, ktory dziala. Naukowcy z Zespolu Silnikow Spalinowych Politechniki Slaskiej w Gliwicach byli zaskoczeni, ze silnik Mezyka nie dosc, ze jest ekonomiczny, to osiaga bardzo wysoka sprawnosc. Ich zdziwienie przemieszane z zazdroscia roslo coraz bardziej, az przekonali sie, ze to mozliwe. Silnik dziala, a jego osiagi zgadzaja sie z tymi obliczonymi. A te sa imponujace. - Na poczatku niezbyt wierzylismy w pomysl tego silnika. Amator wpadl na cos, co wydawalo sie do tej pory niemozliwe - mowi dr Adam Ciesiolkiewicz z Politechniki Slaskiej. Z obliczen wynika, ze przy silniku o pojemnosci jednego litra jego moc moze siegnac nawet 200 KM. Mezyk jest teraz gosciem wielu konferencji naukowych, jego silnikiem interesuja sie zagraniczne koncerny. - Na Miedzynarodowej Konferencji Naukowej Silnikow Spalinowych Kones 2002 w Juracie nad moim wynalazkiem dyskutowalo wielu naukowcow. Wreszcie zaistnielismy w swiecie naukowym i nikt juz nie traktuje mojego wynalazku jako mrzonki - uwaza. Jednak od pomyslu i prototypu do wdrozenia do produkcji jeszcze daleka droga. Najlatwiej oczywiscie byloby sprzedac patent zachodnim koncernom. To dla wynalazcy slawa i duze pieniadze. Mezyk deklaruje, ze jednak patentu na razie nie sprzeda. - Bogaty juz bylem i swoje przeszedlem. Chce, aby silnik byl produkowany w Polsce - mowi. Tomasz Szymborski |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
WIESCI Z KRAJU
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
GRATULACJEZloty Krzyz Zaslugidla kol. Marii F. ZielinskiejW czwartek, 19 wrzesnia 2002, odbylo sie w Ambasadzie RP w Ottawie wreczenie kol. Zielinskiej Zlotego Krzyza Zaslugi za ponad 40-letnia prace spoleczna dla dobra Polski i Polonii. Uroczystosc ta zostala wlaczona w program obchodu Swieta Wojska Polskiego, w ktorej brali udzial attachés wojskowi korpusu dyplomatycznego oraz grupa zaproszonych gosci z Polonii. Z tej okazji Zarzad SIP sklada kol. Marii Zielinskiej najlepsze gratulacje i zyczy dalszych wielu lat owocnej pracy spolecznej dla dobra Polonii. Zarzad SIP Sprawozdanie z ceremonii, "Zwiazkowiec", Wiesci Polonijne, 10 pazdziernika 2002. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
IMPREZY, OGLOSZENIA*** Stowarzyszenie Inzynierow Polskich w Kanadzie, Oddzial Ottawaserdecznie zaprasza na "PRZEDWIOSNIE"
Data: 19 listopada 2002 (wtorek) Data premiery: 2001 *** SPK Kolo Nr 8zaprasza na pogadanke dra Tadeusza Grygiera "Naukowiec w dyplomacji i wywiadzie" Data: 5 listopada (wtorek) 2002 r. *** SPK Kolo Nr 8zaprasza na wyswietlenie filmu "Muzeum Polskie w Rappersville, w Szwajcarii" Data: 21 listopada (czwartek) 2002 r. *** KUPNO - SPRZEDAZ NIERUCHOMOSCI *** LOENARD SAMEK *** |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||