BIULETYN - PAZDZIERNIK 2002

SPIS TRESCI

SPRAWOZDANIE z ZEBRANIA ZARZADU SIP
w dniu 19 wrzesnia 2002 r.

Obecni: Jan Janeczek, Andrzej Golebiowski, Bogdan Kubicki, Stanislaw Ozorowski, Czeslaw Piasta, Mieczyslaw Piraszewski, Lidia Zielinska.

  1. Przewodniczacy Jan Janeczek otworzyl zebranie i powital obecnych.
  2. Porzadek obrad zostal zatwierdzony bez zmian.
  3. Sprawozdanie z zebrania z 9 kwietnia 2002 zostalo zatwierdzone bez zmian.
  4. Korespondencja, komunikaty i sekretariat:
    • Otrzymalismy kilka czekow ze skladkami czlonkowskimi oraz 2 czeki za prenumerate Biuletynu.
  5. Sprawy finansowe:
    • Zaplacono oplate (90$) za prawo do glosu na Walnym Zjezdzie KPK w Winnipeg.
    • W zwiazku z zatwierdzeniem przez Walne Zebranie oddzialu oplaty za wysylke poczta Biuletynu, zarzad przypomina, ze Biuletyn zostanie wyslany po raz ostatni wedlug obecnej listy wysylkowej w pazdzierniku, a nowa lista wysylkowa bedzie obowiazywac od listopada.
  6. Sprawy organizacyjne:
    • Wystawa 50-ciolecia - kol. Michal Kepka posiada zdjecia materialow z wystawy. Kol. Lidia Zielinska podjela sie ich przeskanowania i umieszczenia na naszej stronicy internetowej w ramach pracy nad jej rozbudowa.
    • Kol. Michal Paduch, obecny wice-przewodniczacy, przeslal list z rezygnacja z pracy w zarzadzie z powodow osobistych. Zarzad serdecznie dziekuje kol. Paduchowi za jego wklad pracy do Stowarzyszenia. Na nowego wice-przewodniczacego wybrano Mieczyslawa Piraszewskiego.
  7. Dzialalnosc:
    • Zarzad przedyskutowal nastepujace imprezy lub propozycje imprez:
    • 15 pazdziernika 2002: film Piotra Weresniaka - "ZAKOCHANI".
    • 26 pazdziernika 2002: 45 Walny Zjazd SIP w Toronto. Jest szansa, ze pojedzie 2 czlonkow naszego oddzialu
    • 10 listopada 2002: Akademia 11 Listopada. Kol. Maria Zielinska podjela sie organizacji.
    • 19 listopada 2002: propozycja filmu - "Przedwiosnie".
    • 22 maja 2003: Walne Zebranie oddzialu. Zarezerwowano sale i zamowiono msze sw.
  8. Data i miejsce nastepnego zebrania nie zostala ustalona.
  9. Wolne wnioski:
    • Podsumowanie dzialalnosci od ubieglego zebrania: Piknik, jak co roku, odbyl sie w niedziele, 14 lipca 2002. Piknik zostal urzadzony przez SPK wspolnie dla SPK i SIP. Jak napisala kol. Maria Zielinska w sprawozdaniu, slowo "wspolnie" brzmi w tym wypadku niestety bardzo ironicznie, gdyz z posrod czlonkow SIP'u, nie bedacych rownoczesnie czlonkami SPK, zjawily sie zaledwie trzy osoby. Postanowiono przekazac rekomendacje dla nowego zarzadu, aby sie wycofac z pikniku w przyszlym roku. Promocja ksiazki pana Zurakowskiego byla bardzo udana, frekwencja byla bardzo duza. Pogadanka kol. Wojciecha Remisza byla takze bardzo udana pomimo niezbyt duzej frekwencji (okolo 20 osob).
  10. Zakonczenie zebrania o godz. 21:30.

Sprawozdanie sporzadzila Lidia Zielinska, sekretarz.

Poczatek strony

MOCARSTWO MARGINALNE

(Ponizej zamieszczamy artykul polemizujacy z artykulem Miejsce Polski w Nowej Europie zamieszczonym we wrzesniowym Biuletynie SIP)

Pomysl, aby przy aktywnym wsparciu Waszyngtonu zapewnic Polsce role przywodcy w regionie, jest tyle kuszacy, ile niebezpieczny.

Czy Unia zapewni nam dobrobyt gospodarczy i bezpieczenstwo socjalne, a sojusz z USA bezpieczenstwo militarne i znaczenie polityczne? Zdecydowanie nie, chyba ze w integracji europejskiej nastapi gigantyczny krok wstecz, cofajacy UE do poczatkow EWG, czyli idei wspolnego rynku, pozbawionego nawet wspolnej waluty. Tylko wowczas Polska - wzorem panstw Europy Zachodniej w latach zimnej wojny - moglaby odniesc sukces, opierajac swa strategie polityczna na uczestnictwie w dwoch uzupelniajacych sie organizmach: NATO i EWG.

Posuwajaca sie z trudem, ale jednak konsekwentnie, integracja polityczna Europy nie tylko jednak wyklucza ewentualnosc redukcji Unii do strefy wolnego handlu, ale odwraca logike myslenia o politycznej konstelacji Europy, a zatem miejsca i roli USA na kontynencie. Tym samym miejsce Polski w "nowej Europie" nie bedzie funkcja stosunkow Polski z USA - jak proponuje m.in. prof. Zbigniew Lewicki ("Rz", 24.07.2002) - lecz rezultatem naszych wlasnych dzialan, w ktorych sojusz z Ameryka moze odegrac wazna, ale z pewnoscia nie najwazniejsza role.

Pomysl, aby przy aktywnym wsparciu Waszyngtonu zapewnic Polsce role przywodcy w regionie, jest tyle kuszacy, ile niebezpieczny. Nie ma oczywiscie nic zlego w tym, ze Polska aspiruje do roli mocarstwa regionalnego. Jezeli jednak status ten ma miec rzeczywiste znaczenie polityczne, musimy zapracowac na niego sami, a nie starac sie o namaszczenie zza Atlantyku. W przeciwnym razie, choc dla USA bedziemy przywodca regionalnym, dla calego regionu, a takze pozostalej czesci Europy pozostaniemy jedynie nowym pupilem Ameryki, ktorego znaczenie bedzie wynikac z atrakcyjnosci Waszyngtonu, w zadnej mierze Warszawy.

Zdobycie realnego przywodztwa bedzie mozliwe tylko wtedy, gdy Polska nabierze politycznej wagi w UE. Po pierwsze, to w lonie tej organizacji rozstrzygac sie bedzie przyszlosc naszego regionu, i to nie tylko w aspekcie ekonomicznym, ale politycznym i wymiarze bezpieczenstwa. NATO i sojusz z USA sa niezwykle atrakcyjne, ale ich uzytecznosc w rozwiazywaniu problemow spoleczenstw Europy Srodkowej sa - i trzeba sie z tego cieszyc, pamietajac, co bylo glownym zadaniem NATO - ograniczone.

Jesli Kaliningrad przestanie byc rosyjskim narzedziem szantazu, to tylko ze wzgledu na twarda linie Unii - konkretnie Komisji Europejskiej - a nie NATO, w ktorym nie widac checi, aby na fali nowego otwarcia z Kremlem zajac sie powaznie problemem enklawy. Charakterystyczne, ze obok fatalnego wystapienia prezydenta Chiraca w Soczi postulat wylaczenia Rosjan spod rezimu wizowego UE na tranzyt powtorzyl ambasador USA w Moskwie Aleksander Vershbow. Brak zainteresowania czesto idzie w parze z brakiem wiedzy.

Po drugie, w wewnatrzunijnych sporach o finanse i polityczne profity wspoldzialanie z Polska moze okazac sie dla naszych sasiadow malo oplacalne. Biorac pod uwage, iz w porownaniu z Polska ich problemy beda raczej niewielkie, moga oni nawet ulec pokusie grania przeciwko Warszawie. Czas pokaze, czy i w jakim stopniu spoiwo, jakim jest dzisiaj w regionie chec znalezienia sie w UE i NATO, przetrwa dyskusje o np. przyszlym budzecie Unii.

W takim scenariuszu, znajac polskie skrzywienie w strone Atlantyku, problem "USA - Europa" staje sie prawdziwym dylematem. Politycznym wyjsciem nie jest jednak ignorowanie go. Sposob, w jaki nas postrzegaja, jest czesto wazniejszy niz sama rzeczywistosc. Polityka polska musi wreszcie zdobyc sie na publiczne mowienie Amerykanom, iz takze oni ponosza czesc odpowiedzialnosci za obecny, nie najlepszy, stan relacji z Europa. Powodem jest zarowno stosunek nowej administracji do porozumien miedzynarodowych, jak i podejscie do prawa miedzynarodowego.

W tym kontekscie pojawia sie tez problem Iraku. Czy Polska powinna wesprzec ewentualna operacje militarna i wziac w niej udzial? Czy jest to odpowiednia metoda rozwiazania bliskowschodniej lamiglowki? Czy warto - jak mialo to miejsce w Kosowie - ignorowac mandat Rady Bezpieczenstwa ONZ? Nie jest przeciez tak, ze po 11 wrzesnia reguly miedzynarodowe, a wiec przewidywalnosc dzialan panstw, nie maja znaczenia.

Brak jasno wyartykulowanego stanowiska Polski w tej i innych kwestiach rodzi fatalne dla nas wrazenie, ze z Unii chetnie bierzemy pieniadze, aby z Amerykanami jezdzic na wojny i walczyc z moralnym zaklamaniem Europejczykow. Czas najwyzszy dojrzec i poszerzyc swe horyzonty intelektualne. Bycie krytycznym nie oznacza, ze jest sie gorszym sojusznikiem, lecz partnerem odpowiedzialnym. Coz bowiem z tego, ze Polska jest krajem, w ktorym USA znajduja najwieksze zrozumienie, jezeli w zadnym stopniu nie jestesmy w stanie wplynac na to, aby udzielilo sie ono stolicom zachodnioeuropejskim.

Co z tego, ze w strategii USA mamy do odegrania powazna role, gdy najwazniejsze dla Polski kierunki zaangazowania - Europa Zachodnia i Rosja - sa poza naszym zasiegiem. O tych slabosciach wiedza wszyscy, od ktorych zalezy nasz los - w Waszyngtonie, Brukseli, Berlinie i Paryzu. Nikt nie oczekuje, ze mozemy to zmienic. Zyczliwi nam politycy po obu stronach Atlantyku chca jednak znac nasze stanowisko i wiedziec, z czego ono wynika. Chca tez, aby traktowano ich fair. Tymczasem kolejny raz wszystko wskazuje na to, ze Polska "ugina" sie pod ciezarem oferty USA na zakup samolotow wielozadaniowych.

Przez wlasna nieodpowiedzialnosc i brak zdecydowania znalezlismy sie w sytuacji, w ktorej nikt na swiecie nie uwierzy nam w stosowanie obiektywnych kryteriow wyboru, jezeli kupimy F-16. Glosy zapewniajacych, iz oferta USA powinna byc lepiej traktowana niz pozostale, ze wzgledu na poparcie dla czlonkostwa Polski w NATO i przyszlosc dwustronnych relacji, sa sprzeczne z polska racja stanu. Po pierwsze, jezeli zdecydowano o przetargu - a mozna bylo po prostu wskazac producenta - to kryteria w nim zawarte musza byc rowne dla wszystkich. Po drugie, w ten sposob przez wiele lat oslabialismy swa pozycje: firmy amerykanskie najwyrazniej przekonane o politycznym wyborze bardzo pozno wziely sie za tworzenie propozycji offsetowych.

Pod tym wzgledem producenci europejscy znajduja sie w czolowce. Jest to jednak kontrakt zbyt duzy i, co tu ukrywac, na ktory panstwa polskiego praktycznie nie stac, aby kwestia inwestycji zwrotnych mogla byc zepchnieta na plan dalszy.

Chcac zatem liczyc sie w polityce naszych wszystkich sojusznikow, musimy powaznie traktowac swe zobowiazania. Jesli Polsce uda sie wyrobic pozycje trudnego i twardego partnera, ktory wie, czego i dlaczego chce, i z ktorym nie tylko trzeba - bo moze dzialac destrukcyjnie - ale i warto grac, ponadprzecietne relacje z Ameryka, przywodcza rola w regionie, a wraz z nia polityczne zyski w calej Europie przyjda same. Inaczej staniemy sie "mocarstwem marginalnym": nielubianym przez sasiadow, irytujacym dla partnerow w Unii, ktorego pozycja mierzona bedzie jedynie oprawa kolejnych wizyt w Waszyngtonie.

OLAF OSICA
Rzeczpospolita nr 173/2002 r.

Autor jest politologiem. Pracuje w Centrum Stosunkow Miedzynarodowych w Warszawie.

Poczatek strony

WSPOMOZMY TE INICJATYWE!

Rekord Stanislawa Skarzynskiego i samolotu RWD-5

W maju 1933 roku, w 6 lat po tym jak Charles Lindbergh pokonal polnocny Atlantyk przelatujac z Nowego Yorku do Paryza, polski pilot, Stanislaw Skarzynski dokonal rekordowego przelotu samolotem RWD-5 poprzez poludniowy Atlantyk, na trasie Senegal (Afryka) - Brazylia (Pld. Ameryka). Rekord ustanowiony przez Skarzynskiego polegal na tym, ze RWD-5 byl najmniejszym samolotem jaki do tego czasu przelecial przez Atlantyk.

Warto uzmyslowic sobie jaki byl ten najmniejszy samolot. Oto jego podstawowe dane techniczne: gornoplat o dlugosci 7.2 m i rozpietosci skrzydel 10.3 m wyposazony w 4-cylindrowy silnik rzedowy o mocy 130 KM; ciezar wlasny 450 kg, ciezar uzytkowy 330 kg.

Milo mi jest poinformowac Kolezanki i Kolegow, ze w roku 1995-ym zawiazal sie w Bielsku-Bialej komitet pod nazwa - Akcja odbudowy RWD-5. W planach - Komitetu lezalo od samego poczatku nie tylko zbudowanie samolotu, ale demonstrowanie jego na miedzynarodowych wystawach i pokazach lotniczych, a w perspektywie powtorzenie wyczynu Skarzynskiego. Rozpoczeto gromadzenie funduszow i prace projektowe. Po pieciu latach ofiarnej pracy grupy oddanych tej sprawie ludzi, w dniu 26. sierpnia 2000 r, na lotnisku w Aleksandrowicach kolo Bielska-Bialej odbyl sie wielki piknik i pokazy lotnicze, na ktorym dokonano uroczystego oblotu odbudowanego samolotu RWD-5R (- R oznacza tu - replika).

Od tego momentu minelo dwa lata. Samolot znajduje sie obecnie w fazie poprawek konstrukcyjnych i jakosciowych. Aby mogl byc zarejestrowany musi wylatac 200 godzin i byc poddany badaniom dopuszczeniowym. Wtedy bedzie sie mogl rozpoczac sie cykl rejestracji, po ktorym bedzie juz mogl byc normalnie eksploatowany. Realizacja dalszego ciagu projektu niestety utknela w martwym punkcie z powodu braku funduszow. W ciagu kilku pierwszych lat - Akcji rozprowadzano - cegielki na budowe RWD-5R i wiele tych cegielek zostalo zakupionych zarowno przez rozne instytucje, przedsiebiorstwa jak i osoby prywatne. Niestety strumien ten wysechl i Komitet od 1.5 roku nie ma zadnych wplywow. - Akcja RWD-5 stanela w miejscu.

Gdy dowiedzialem sie o tym pomyslalem, ze cele - Akcji RWD-5 sa z pewnoscia bliskie wielu z posrod nas, czlonkow Stowarzyszenia Inzynierow Polskich w Kanadzie. Akcja ta to przeciez nawiazanie do wspanialych osiagniec polskiego przemyslu lotniczego w okresie miedzywojennym, osiagniec ktorym nalezy sie, aby byly znane szerzej w naszych czasach. Znaczenie - Akcji RWD-5 zarowno dla Polakow mieszkajacych w kraju jak na emigracji zostalo w pelni uznane przez Fundacje Charytatywna Kongresu Polonii Kanadyjskiej, do ktorej zwrocilem sie o otwarcie konta na donacje przeznaczone na ten cel. Konto takie zostalo uruchomione i osoby dokonujace wplaty w wysokosci 20.00 $ CND( no i oczywiscie wiecej...) beda otrzymywaly pokwitowania dla Revenue Canada, uprawniajace do odpisow podatkowych.

Czeki nalezy wystawiac na Fundacje Charytatywna KPK (Charitable Foundation of Canadian Polish Congress), koniecznie z dopiskiem - RWD-5 i albo przesylac na adres Fundacji: 288 Roncesvalles Av., Toronto, On., M6R 2M4) albo skladac w Zarzadzie macierzystego Oddzialu SIP. Zbiorka pieniedzy prowadzona bedzie do dnia 26. pazdziernika b.r., t.j do Walnego Zjazdu Stowarzyszenia - na ktorym zostana ogloszone jej wyniki.

Kolezanki i Koledzy ! Goraco apeluje o wsparcie finansowe - Akcji RWD-5. Dolozmy nasza cegielke do tego tak godnego poparcia i zbieznego z naszymi celami przedsiewziecia. Niech nasze Stowarzyszenie ma swoj udzial w tym, ze RWD-5R bedzie latal i slawil wspaniale osiagniecia polskich konstruktorow i pilotow. Licze na Wasze zrozumienie i poparcie (rowniez finansowe...).

Zalaczam kolezenskie pozdrowienia,

Jerzy Bulik, Przewodniczacy Oddzialu Kitchener SIP
Waterloo, On., 21 wrzesnia 2002.

Poczatek strony

ROZPOCZYNAMY NOWY SEZON

SIP, Oddzial Ottawa zainaugurowal 17 wrzesnia 2002 nowy sezon 2002/03 doskonalym odczytem kol. Wojciecha Remisza pt. "Rola inzyniera kontroli jakosci na przykladzie budowy najwiekszych mostow w okolicy Ottawy".

Kol. Wojtek Remisz pochodzi z Katowic i ukonczyl Wydzial Budownictwa i Architektury Politechniki Slaskiej w Gliwicach ze specjalizacja w mostownictwie. W 1982 r. przyjezdza do Kanady i przez osiem lat pracuje W Regional Municipality of Ottawa-Carleton, teraz City of Ottawa w dziale mostowym. W 1991 r. otwiera wlasne biuro inzynierskie. Zostaje tez uznany przez Ontaryjskie Ministerstwo Transportu (MTO) jako 'Quality Verification Engineer'. W tym charakterze nadzorowal budowe niemal wszystkich mostow wzdluz trasy Hwy 416 z Ottawy do Hwy 401.

W ciagu ostatnich kilku lat nadzorowal jako QVE caly cykl budowy dwoch mostow w Ontario, gdzie pewne niedociagniecia projektowe zmusily go do zatrzymania budowy. Mowa tu o mostach na rzece Mississippi (Hwy 417 W) oraz Hwy 416 kolo Kemptville.

Oba mosty o dlugosci 375.4m kazdy, budowane byly na stalowych palach glebokich na 55m , na terenach bagien podlegajacych ochronie srodowiska, w strefie potencjalnych trzesien ziemi. Kol. Remisz zatrudniony jako konsultant wykryl szereg powaznych bledow w ocenie stanu geologicznego podloza, wytyczeniu punktow kontrolnych, w mylnej interpretacji zjawiska rozszerzania i kurczenia sie materialow pod wplywem zmian zewnetrznej temperatury oraz nieprawidlowej interpretacji tolerancji i zasady zaokraglania liczb. Sytuacje weryfikatora, pomimo przekonania o bledach, popelnionych przez projektanta komplikowal fakt, ze projektant byl pracownikiem ministerstwa, a weryfikator nie byl zatrudniony bezposrednio przez ministerstwo, tylko jako konsultant przez wykonawce. W osiagniecie wstrzymania budowy wchodzily wiec nie tylko elementy fachowe ale i polityczno-psychologiczne. Prelegent przedstawil cale zagadnienie z duza werwa i w sposob interesujacy dla kazdego sluchacza. O zainteresowaniu jakie wzbudzila pogadanka moze swiadczyc fakt ze jeszcze o godz. 22-giej prelegent stal otoczony gronem sluchaczy z zapalem rysujac na tablicy i odpowiadajac na pytania. Dziekujemy za bardzo interesujacy wieczor!

mgr inz. Maria F. Zielinska

Poczatek strony

MIEJSCE W SZEREGU

Haslo zrownowazonego wzrostu gospodarczego, pod ktorym obradowal Szczyt Ziemi w Johannesburgu i ktory ma doprowadzic do poprawy warunkow zycia w calym swiecie, sklania do roznych refleksji. Jakie jest miejsce Polski w tym swiecie dzisiaj? Niektore dane o produkcji lokuja nas w czolowce. Zajmujemy miejsca w pierwszej dziesiatce pod wzgledem produkcji zyta, ziemniakow, burakow cukrowych i poglowia trzody chlewnej oraz produkcji siarki rodzimej, wegla brunatnego, wegla kamiennego i miedzi rafinowanej. Ale sytuacja jest bardziej wyrafinowana. O ogolnej pozycji decyduje caly produkt krajowy brutto, a ten - liczony wedlug sily nabywczej - daje nam 24. miejsce w swiecie albo 7. miejsce w powiekszonej Unii Europejskiej.

Analiza wielu wskaznikow, ktorych dostarcza dostepna statystyka miedzynarodowa, wywoluje troche przyjemnych wrazen i sporo, niestety, przykrych rozczarowan. W poprzedniej dekadzie osiagnelismy wysokie roczne tempo wzrostu dochodu na osobe: 4,5%. Pod tym wzgledem wyprzedzilo nas tylko dwanascie krajow, w tym Irlandia jako jedyna w Europie. W ten sposob dochod na osobe, liczony wedlug sily nabywczej, siegnal w Polsce 9 tysiecy dolarow. Zapewnilo nam to jednak dopiero 74. miejsce wsrod 207 krajow tego swiata. W rozszerzonej Unii bedziemy plasowac sie w koncowce wraz z krajami baltyckimi.

Warto przypomniec, ze lata 90. zaczelismy od glebokiego spadku produkcji i radykalnych zmian w strukturze produkcji. Potem tempo wzrostu bylo szybkie, choc dbalosc o rownowage wymagala w koncu wolniejszej dynamiki. Te dekade zaczynamy w powolnym tempie, co nie musi oznaczac, ze bedzie ona gorsza od poprzedniej.

Rownowaga gospodarcza pod kilkoma wzgledami poprawila sie. W poprzednim dziesiecioleciu roczny wzrost cen w Polsce przekraczal 23% Inflacja zepchnela nas na 136. miejsce w swiecie. Teraz mamy bardzo niska inflacje. Ozywil sie handel zagraniczny, ale ciagle jego relacja do produktu krajowego (wynoszaca 51%) jest wzglednie niska, plasujac Polske na 118. miejscu.

Przezylismy trudny okres glebokiego deficytu w biezacych platnosciach z zagranica. W 2000 roku deficyt siegajacy 6,3% PKB dawal nam 110. miejsce w klasyfikacji krajow wedlug stopnia zrownowazenia obrotow z reszta swiata. Teraz nizszy deficyt przesunal nas do srodka europejskiej listy. Nie mielismy problemow z finansowaniem, bo spory doplyw zagranicznych inwestycji bezposrednich, wynoszacy ostatnio 5,9% PKB, lokowal nas na 40. miejscu w swiecie, zas na 13.-14. miejscu w Europie, biorac pod uwage kraje Unii i panstwa do niej zmierzajace.

Jako kraj otwarty goscilismy ponad 17 milionow turystow, co wywindowalo nas na 12. miejsce w swiecie. Gorzej bylo z dochodami z tego tytulu. Turysci zostawili u nas nieco ponad 6 miliardow dolarow, a to dalo nam 22. pozycje na swiatowej liscie.

Przekonalismy sie bez cienia watpliwosci, ze wzrost gospodarczy wymaga dobrej infrastruktury. Stan polskich drog znamy dobrze. Lepsze drogi sygnalizuje statystyka z 58 krajow. Wykonujac telekomunikacyjny skok w ostatnich latach doszlismy do 456 telefonow na 1000 obywateli. Lepiej jest w 60 krajach. W kazdym kraju Unii Europejskiej przypada na osobe nawet wiecej niz jeden telefon. Mamy 69 komputerow na tysiac obywateli. Lepszym wynikiem moze pochwalic sie 56 krajow. W Unii wypada miec przynajmniej 300 komputerow na 1000 osob.

Rozwoj nie moze niszczyc srodowiska. Udalo nam sie uchowac lasy na wiecej niz 30% powierzchni kraju. To mniej wiecej srednia europejska. Nie mozemy natomiast zapominac, ze zasoby wody nie sa u nas duze: wypada 1630 m szesc. na osobe. Daje to dopiero 134. miejsce w swiecie i 20. miejsce w powiekszajacej sie Europie. Wyscig w uprzemyslowieniu zrobil swoje. Emisja dwutlenku wegla na osobe siega u nas 8,3 tony. Bylo gorzej. Postep nie zmienia faktu, ze jest to nadal duzo, choc 33 kraje maja z tym wieksze problemy.

Jakkolwiek jednak szperac po statystykach, zawsze wyjdzie na to, ze najwazniejsze sa dane o zyciu, i to doslownie. W swiecie sa jeszcze kraje, gdzie liczba zgonow niemowlat na tysiac zywych urodzen jest przerazajaco wysoka - siega nawet 163. W Polsce umiera 9 niemowlat na tysiac, ale w Szwecji liczbe ich zgonow udalo sie ograniczyc do 3 na tysiac. Najdluzej na swiecie zyja Japonczycy - srednio 81 lat. Na tej liscie Polske, gdzie srednia wynosi 73 lata, wyprzedza 58 krajow.

Moim zdaniem, w szybko zmieniajacym sie swiecie zajmujemy bardzo zroznicowane miejsca w zaleznosci od przyjmowanych kryteriow, co przede wszystkim wskazuje na duze mozliwosci dalszej poprawy. Liczne nowe wyzwania niesie czlonkostwo w Unii Europejskiej. Jako najwiekszy kraj z grona 10 kandydatow mamy jeszcze bardzo duzo do zrobienia pod wzgledem warunkow zycia, stanu srodowiska i infrastruktury oraz struktury i rownowagi gospodarki. Sa to zadania niekiedy na wiele lat, a zatem proces dalszej transformacji, czyli glebokich strukturalnych przeksztalcen, musi byc kontynuowany bez zbednej zwloki. Zamiast tak czesto sluchac, ze Polak potrafi, chcialoby sie po prostu uslyszec, ze Polak potrafil.

GRZEGORZ WOJTOWICZ
Rzeczpospolita nr 215/2002 r.

Nota redakcji Biuletynu: Artykul powyzszy ukazal sie w Rzeczpospolitej pod tytulem: Daleko, choc blizej.

Poczatek strony

BADANIA DO PRYWATYZACJI

Polska gospodarka jest zbyt malo innowacyjna, co wiaze sie z archaicznymi zasadami organizacji i finansowania prac rozwojowych

Intensywnosc wydatkow na badania i rozwoj jest w polskim przemysle pieciokrotnie nizsza anizeli w krajach Unii Europejskiej. Rownoczesnie struktura przemyslu wykazuje przewage dziedzin "dojrzalych" o niskiej stopie wzrostu. W sumie stanowi to jedno z glownych zagrozen rozwoju i efektywnosci wykorzystania szans, jakie stwarza powiekszenie UE. Istotnym sposobem przeciwdzialania tej sytuacji moze byc prywatyzacja jednostek badawczo-rozwojowych.

Choc przemysl w przewazajacym stopniu przeszedl juz restrukturyzacje, to organizacja tworzenia i przeksztalcania zasobow wiedzy i umiejetnosci w wartosc rynkowa pozostala w zasadzie niezmieniona. Czesto spotykamy sie z teza (zawarta m.in. w artykule Katarzyny Dudko w "Rz" z 1 wrzesnia), ze brakuje srodkow na inwestowanie w nowe technologie. Mysle, ze jeszcze wiekszy problem istnieje po stronie tworzenia wartosci przemyslowej i ze wynika on z archaicznej struktury badan, a takze niedostosowania w Polsce instrumentow polityki gospodarczej do mechanizmow wspolczesnej gospodarki.

Relikty centralnego planowania

Istnienie branzowych jednostek badawczo-rozwojowych to jeden z ostatnich reliktow gospodarki centralnie planowanej. Jest ich ponad dwiescie, w przewazajacej czesci maja nie zmieniona strukture organizacyjna i materialna. Finansowane w czesci ze srodkow budzetu, w czesci ze sprzedazy uslug badz wyrobow, a takze z wynajmu nieruchomosci, trwaja w niepewnosci, choc przynajmniej niektore z nich moglyby byc zrodlem nowej przedsiebiorczosci. Te, ktore sa nieefektywne, stanowia tylko niepotrzebne obciazenie.

Spadek nakladow na nauke (w ostatnim budzecie - o 20%), niepelne wykorzystanie osiagalnych srodkow V programu ramowego UE, odplyw kadry naukowej wskazuja na potrzebe radykalnej zmiany modelu finansowania badan, zwlaszcza na plaszczyznie wspolpracy miedzy osrodkami naukowymi i szkolnictwem wyzszym a przemyslem polskim i zagranicznym.

Oceniajac podjete w przemysle procesy restrukturyzacji mozna dostrzec wiele przykladow swiadczacych, iz konczy sie pierwszy cykl inwestycyjny i proces wprowadzania technologii przeniesionych z zagranicy. Ale zapotrzebowanie na nowe technologie i wykwalifikowane kadry rosnie - i bedzie rosnac nadal. Z kolei przyklady wspolpracy, jaka z osrodkami uniwersyteckimi w Polsce podjely takie firmy jak Intel, ABB, Philips czy Siemens wskazuja, ze rodzi sie nowe zjawisko, ktore nalezy wesprzec zmianami strukturalnymi.

Uwazam tez, ze dostepnosc kapitalu do rozwoju innowacyjnych malych i srednich przedsiebiorstw jest wystarczajaca, i to pomimo slabosci polskiego rynku finansowego. Warunkiem jest potencjal samych projektow inwestycyjnych i ich zawartosc, a takze zakres ochrony wlasnosci intelektualnej. Pieniadze zawsze przychodza tam, gdzie jest realny potencjal przyszlych zyskow, a taka mozliwosc tworzy zgromadzony kapital patentowy.

Program jest, ale niewystarczajacy

Problem innowacyjnosci i slabosci strukturalnej polskiej gospodarki dostrzegano od poczatku transformacji. Zwlaszcza koniec lat 90. przyniosl nowe wyzwania i zwiekszenie wagi problemu wskutek wzrastajacej konkurencji (takze miedzy krajami naszego regionu) w przyciaganiu inwestycji w dziedzinach najnowoczesniejszych technologii. Wegry, Czechy czy Estonia maja pod tym wzgledem duzo lepsze rezultaty niz Polska. Problem ten byl podnoszony w okresie 1999-2001 w Ministerstwie Gospodarki, w srodowiskach naukowych i w prezydenckiej kampanii wyborczej. Istniejacy program poprawy innowacyjnosci polskiej gospodarki (przyjety w 2000 roku) jest wprawdzie wdrazamy, ale idzie to zbyt wolno jak na potrzeby gospodarki, zwlaszcza wobec wyzwan, jakie przed nami stoja.

W programie tym nie podjeto tez do konca zagadnien strukturalnych. Wedlug ocen zawartych w raporcie UE z jesieni 2001 r., program powinien byc poglebiony i poszerzony miedzy innymi o doswiadczenia krajow Unii w waloryzacji kapitalu ludzkiego (Finlandia, Irlandia, Francja). W kazdym z panstw "15" istnieje zespol gorszych lub lepszych rozwiazan strukturalnych, ktorych zadaniem jest zwiekszanie innowacyjnosci gospodarki. W porownaniu z sytuacja w UE polskie struktury badawczo-rozwojowe, a takze instrumenty wspierania badan nadal sa niekonkurencyjne. Wymagaja one jakosciowej zmiany, zwlaszcza jesli chcemy - chocby w niektorych sektorach gospodarki - wziac udzial w tworzeniu nowych dziedzin przemyslu.

Trzy kierunki

Sytuacje moze poprawic przyjecie trzech kierunkow kompleksowych zmian strukturalnych, ktore umozliwia wystapienie sie jakosciowo nowych zjawisk. Te trzy kierunki zmian obejmuja:

  • prywatyzacje branzowych jednostek badawczo-rozwojowych
  • wprowadzanie instrumentow motywujacych do zwiekszenia dzialalnosci patentowej
  • prowadzenie ciaglych badan prognostycznych w celu formulowania spojnych oczekiwan w dziedzinie nowych potrzeb i mozliwosci rozwoju technologii.

Podjecie programu stopniowej prywatyzacji jednostek badawczo-rozwojowych (jbr) bedzie mialo pozytywne skutki. Umozliwi to ich lepsze rozpoznanie i dowartosciowanie tych, ktore rzeczywiscie tworza wartosc rynkowa. Prywatyzacja spowoduje takze uwolnienie budzetu panstwa od koniecznosci wyplaty dotacji.

Czesc osrodkow ulegnie likwidacji, czesc kupia przedsiebiorstwa polskie lub zagraniczne (jezeli beda one stanowily dla nich element strategii wzrostu), czesc zas przeksztalci sie w samodzielne firmy badawczo-rozwojowe lub produkcyjne. Proces ten wyzwoli nowa przedsiebiorczosc, spowoduje takze zwolnienie wyksztalconych kadr, ktore - jesli w przemysle odrodza sie potrzeby badawczo-rozwojowe - z latwoscia znajda zajecie. Prywatyzacja jbr nie powinna byc jednak rozumiana jako zanik zaangazowania panstwa w badania naukowe. Powinny byc one nadal finansowane przez panstwo, ale pod wzgledem organizacyjnym powinno sie to odbywac w centralnych osrodkach naukowych i akademickich. Takie badania powinny skupiac sie wokol nauk podstawowych, a takze glownych wyzwan technologicznych i cywilizacyjnych (ale nie o charakterze branzowym).

Co trzeba zrobic

Glowne przychody z prywatyzacji jednostek badawczo-rozwojowych i dotychczasowe subwencje z budzetu powinny byc skierowane na dwa podstawowe elementy programu. Pierwszy z nich to wprowadzanie takich instrumentow prawnych i finansowych, ktore stworza finansowa motywacje do prowadzenia badan naukowych i dzialalnosci B+R juz w przedsiebiorstwach, zaleznie od ich potencjalu patentowego.

Te same instrumenty dofinansowania patentow (badz zwolnien podatkowych od dochodow uzyskanych z patentow i licencji powstalych w kraju) stworza rownoczesnie motywacje dla firm polskich i zagranicznych do podejmowania dzialalnosci B+R - i do lokowania jej w Polsce. Rozszerzenie zakresu dzialalnosci patentowej zwiekszy zainteresowanie inwestowaniem w polskie firmy ze strony funduszy venture capital, ktorych zaangazowanie opiera sie w duzej mierze wlasnie na istnieniu oraz na gromadzeniu wartosci intelektualnej i przemyslowej. Uzyskane efekty beda rowniez mogly stanowic podstawe kreowania nowego wizerunku Polski i promocji kraju. Nastapi to prawie automatycznie, bo zwiekszenie skali dzialalnosci patentowej jest zauwazalne dla przedsiebiorstw i w Polsce, i za granica.

Drugim elementem, na ktory powinny zostac uzyte wspomniane srodki, jest tworzenie bazy (a tym bardziej - stalego procesu) prognozowania naukowo-technologicznego. Taka baza stanowilaby podstawe do staran o uzyskanie srodkow na rozwoj badan podstawowych i wlaczanie sie polskiej nauki w programy europejskie. Prognozowanie prowadzone za pomoca metody partycypacyjnej ma tez te zalete, ze prowadzi do powstania spojnych oczekiwan co do rzeczywistych potrzeb i mozliwosci, a takze pomaga przy koncentracji srodkow. Warto dodac, ze dofinansowanie stalego procesu prognostycznego wydaje sie mozliwe przy wykorzystaniu juz dostepnych, a takze spodziewanych w przyszlosci srodkow z Unii Europejskiej. Wymaga to jednak wysilku organizacyjnego i odpowiednich rozwiazan instytucjonalnych, ktore sie dotychczas nie pojawily.

Zarysowane tu ramy programowe przeksztalcen dzialalnosci badawczo-rozwojowej maja charakter wstepny: nadanie im odpowiedniego ksztaltu praktycznego i okreslenie tempa wprowadzania wymaga dalszej pracy przy udziale specjalistow. Ta propozycja - jak kazda propozycja zmian - wywola zapewne krytyke i opor. Zeby je wprowadzic, potrzeba bedzie woli politycznej, wspartej wiedza o zarzadzaniu zmianami oraz przygotowania odpowiedniego planu informacji o celach i oczekiwanych korzysciach.

STEFAN DUNIN-WASOWICZ
Rzeczpospolita nr 215/2002 r.

Autor przez wiele lat pracowal w firmie Hewlett-Packard w Europie i USA, a obecnie jest dyrektorem finansowym w firmie Philips w Szwajcarii. Wspolpracuje tez z CASE.

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • Gdyby wybory parlamentarne odbywaly sie we wrzesniu br., koalicja SLD-UP uzyskalaby 35% poparcia. Na PiS zaglosowaloby 14% respondentow, a na LPR 13% - wynika z ostatniego sondazu OBOP. W porownaniu z sondazem z konca sierpnia br., koalicja stracila 4%. Poprawily sie notowania PiS (o 5%) i LPR (zyskala 4% PO i Samoobrona uzyskaly po 10%. Do parlamentu weszloby jeszcze PSL z 8% poparcia.
  • Ceny towarow i uslug konsumpcyjnych w sierpniu spadly o 0,4% w stosunku do lipca, a inflacja rok do roku spadla do 1,2%, z 1,3 % w lipcu.
  • 70% osob, ktore zapowiadaja udzial w referendum, glosowaloby we wrzesniu za wejsciem Polski do UE. To o 3% wiecej niz w sierpniu. 19% (o 4% mniej niz poprzednio) glosowaloby przeciwko - podaje CBOS.
  • We wrzesniu br. 60% Polakow uwazalo, ze sprawy w kraju ida w zlym kierunku. To o 4% mniej niz w sierpniu. Poprawily sie tez nieco oceny sytuacji politycznej i gospodarczej Nadal dominuje jednak pesymizm - wynika z sondazu CBOS.
    We wrzesniu br., o tym, ze sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku przekonanych jest 24% respondentow CBOS. W sierpniu odsetek ten wynosil 19%. O 3% zmalal w porownaniu sierpniem odsetek Polakow zle oceniajacych sytuacje polityczna i wynosi on 39%. Dobrze o sytuacji politycznej mowi 10% badanych. Ponad jedna trzecia (38%) respondentow natomiast okresla ja jako przecietna. Kolejne 13% nie ma zdania w tej sprawie.
  • We wrzesniu poprawily sie - w porownaniu z sierpniem - oceny dzialalnosci prezydenta, premiera i rzadu - wynika z sondazu Ipsos-Demoskop. Mimo wzrostu poparcia dla rzadu i premiera negatywne oceny ich dzialan nadal przewazaja nad ocenami pozytywnymi. Dzialalnosc premiera Leszka Millera we wrzesniu pozytywnie ocenilo 33% badanych (przed miesiacem 27%). O 5% wzroslo poparcie dla prezydenta A. Kwasniewskiego. Dobrze dzialalnosc glowy panstwa ocenilo we wrzesniu 67% badanych (62%). We wrzesniu dobrze dzialalnosc rzadu ocenilo 22% badanych (miesiac temu 16%). Natomiast 68% respondentow dzialania rzadu ocenia zle (70%).
  • Prawie polowa zatrudnionych (47%) liczy sie z mozliwoscia utraty pracy - wynika z sondazu CBOS. Niemal wszyscy (95%) ankietowani sytuacje na rynku pracy okreslili jako zla, lub bardzo zla.
  • Ceny towarow i uslug konsumpcyjnych w sierpniu spadly o 0,4% w stosunku do lipca, a inflacja rok do roku spadla do 1,2%, z 1,3 % w lipcu.
  • 70% osob, ktore zapowiadaja udzial w referendum, glosowaloby we wrzesniu za wejsciem Polski do UE. To o 3% wiecej niz w sierpniu. 19% (o 4% mniej niz poprzednio) glosowaloby przeciwko - podaje CBOS.
  • We wrzesniu br. 60% Polakow uwazalo, ze sprawy w kraju ida w zlym kierunku. To o 4% mniej niz w sierpniu. Poprawily sie tez nieco oceny sytuacji politycznej i gospodarczej. Nadal dominuje jednak pesymizm - wynika z sondazu CBOS.

Poczatek strony

GRATULACJE

dla

kol. Jerzego Zarzyckiego

ktory w dniu 11 kwietnia 2002 r. zostal wybrany na czlonka zagranicznego Akademii Inzynierskiej w Polsce. Celem Akademii jest dzialalnosc na rzecz kojarzenia i zespalania wybitnej tworczosci inzynierskiej i wynalazczej w dziedzinie techniki z szeroko pojeta przedsiebiorczoscia. Kol. J. Zarzycki jest takze Fellow of the Canadian Academy of Engineering.

Zarzad SIP
Oddzial Ottawa

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

***

ST0WARZYSZENIE INZYNIEROW POLSKICH w KANADZIE

PROGRAM 45. WALNEGO ZJAZDU SIP

w domu SPK w Toronto, 206 Beverley Street
26 pazdziernika (sobota) 2002 r., o godz 12:45

PROPONOWANY PORZADEK DZIENNY

12:45 Otwarcie Zjazdu w 1. terminie, rejestracja i sprawdzanie pelnomocnictw
13:15 Otwarcie Zjazdu w 2. terminie, slowo wstepne (kol. A. Drzewiecki)
13:20 Przywitanie gosci: dr Wojciech Ratynski, prezes NOT'u
        inz. Janusz Zastocki, prezes Polonia Technica
13:30 Wybor prezydium Zjazdu
13:35 Przyjecie protokolu z 44. Walnego Zjazdu z roku 2000 oraz ze Zjazdu Prezesow w roku 2001
13:40 Sprawozdania: prezesa Zarzadu Glownego
        przewodniczacych Oddzialow
        skarbnika Zarzadu Glownego
14:20 Dyskusja nad sprawozdaniami
14:45 Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej i udzielenie absolutorium
14:50 Proponowany budzet na rok 2003
15:00 Nadanie czlonkostwa honorowego
15:10 Wybor nowego Zarzadu Glownego i Komisji Rewizyjnej
15:20 Wystapienie Konsula Generalnego RP w Toronto
15:35 Przerwa
15:55 Dyskusja. Proponowane tematy:
  • Czlonkowie korespondenci
  • Sprawy KPK
  • Zasady wspolpracy z NOT'em
  • Komisja Funduszu Stypendialnego SIP
17:30 Wolne wnioski
18:00 Zamkniecie Zjazdu

***

Stowarzyszenie Inzynierow Polskich w Kanadzie, Oddzial Ottawa

serdecznie zaprasza na
PROJEKCJE FILMU PIOTRA WERESNIAKA
zatytulowanego

"ZAKOCHANI"

Zosia posiada pewien niezwykly dar. Jest to dar rozkochiwania w sobie absolutnie kazdego mezczyzny. Wszyscy oni sa gotowi porzucic dla niej caly porzadek dotychczasowego zycia by oddac sie temu uczuciu i zdobyc serce Zosi. A Zosia...? Zosia swietnie wykorzystuje slepe zauroczenie nieszczesnych adoratorow. I wlasciwie wszystko toczyloby sie w ten sposob dalej gdyby nie dzien w ktorym poznala Mateusza...

Data: 15 pazdziernika 2002 (wtorek)
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK
Adres: 379 Waverley Street, Ottawa

Data premiery: 1999
Produkcja: Polska
Czas trwania: 100 min.
Dozwolony od 15 lat.

Jest kolejny film prezentowany przez Stowarzyszenie Inzynierow Polskich w Kanadzie dla Polonii Ottawskiej. Tak jak poprzednio, prezentacja bedzie z DVD, co zapewni odpowiednia jakosc zarowno obrazu jak i dzwieku. Serdecznie wszystkich zapraszam.

Mieczyslaw Piraszewski

***

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na pogadanke dra Wladyslawa Pajora

"Moj pobyt w Hiszpanii po 2-giej Wojnie Swiatowej"

Data: 1 pazdziernika (wtorek) 2002 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.
Po programie Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na wyswietlenie filmu

"Pielgrzymka Ojca Swietego do Polski w 2002 r."

Data: 17 pazdziernika (czwartek) 2002 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.

***

KUPNO - SPRZEDAZ NIERUCHOMOSCI
Real Estate Agent
Terry Gleeson B.A.
Prudential Maximum Realty Inc.
Residential, Investment, Industrial,
Commercial (Licenced since 1981)
Tel: 749-7355 Res: 824-3260
E-mail: gleeste@sprint.ca

***

LOENARD SAMEK
Adwokat - Radca prawny - Notariusz
oferuje uslugi w zakresie spraw:
* karnych;
* cywilnych;
* notarialnych (nieruchomosci, testamenty, etc.);
* porad prawnych.
102-99 Holland Ave., Ottawa ON K1Y 0Y1
Biuro: (613) 725-2424 Fax: (613) 725-0464
Dom: (613) 722-4464

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

J. Janeczek

tel.: (613) 736-1620

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca