BIULETYN - MARZEC 2002

SPIS TRESCI

CO PRZESZKADZA W SZYBSZYM ROZWOJU
NIEBEZPIECZENSTWO ZBYT MALEJ WIEDZY

Snujac refleksje nad niedoskonalosciami natury ludzkiej, osiemnastowieczny poeta Alexander Pope napisal: "Odrobina nauki jest rzecza niebezpieczna". Niemal cztery wieki pozniej doswiadczenia wskazuja, ze "nauka" - czy raczej jej wspolczesny ekwiwalent - "wiedza" wazniejsza jest dla dobrobytu ludzi niz kapital, sila robocza czy inne czynniki powodujace wzrost gospodarki.

W przededniu rozszerzenia Unii Europejskiej na wschod, wyzwania zwiazane ze zdobywaniem i wykorzystaniem wiedzy oraz nowych technologii informacyjnych sa sprawa kluczowa dla krajow pragnacych przylaczyc sie do Unii, jesli maja one po przylaczeniu osiagnac standard zycia panujacy w obecnych krajach czlonkowskich.

W krajach OECD wiedza miala znaczny wklad w "dywidendy wzrostu" w latach dziewiecdziesiatych, kiedy gospodarki rozwijaly sie dynamicznie w miare wprowadzania na rynek i do miejsc pracy nowych technologii. Mialo to bezposredni wplyw na wyzsza wydajnosc, mniejsze koszty, szybsze reakcje na potrzeby klientow oraz nowe produkty.

Przyklad Irlandii i Finlandii

Irlandia i Finlandia sa dobrymi przykladami krajow, ktore odmienily swoj los dzieki madremu wykorzystaniu wiedzy. Nacisk polozony przez Irlandie na oswiate oraz technologie informatyczne byl kluczowym czynnikiem przeksztalcenia kraju o rolniczej gospodarce w najwiekszego europejskiego eksportera oprogramowania. Finlandia w ciagu jednej dekady zmienila sie z przezywajacego trudnosci eksportera drewna i papieru w gospodarke oparta na wiedzy, ktorej wiodaca firma - producent telefonow Nokia - laczy Finow z miliardem ludzi na calym swiecie.

Znaczna role w niezwyklej odmianie losu Irlandii i Finlandii odegralo umiejetne zastosowanie wiedzy. Z ich przykladu wynikaja wnioski wazne dla krajow Europy Srodkowej znajdujacych sie w "poczekalni" Unii Europejskiej. Obecnie wiekszosc z nich pozostaje w tyle za krajami czlonkowskimi w zakresie kluczowych wskaznikow mierzacych poziom wiedzy, takich jak liczba osob podejmujacych studia wyzsze, dostepnosc komputerow, obecnosc witryn internetowych oraz wydatki na badania i rozwoj.

Wyzwania sa ogromne. Spolki i ich produkty beda musialy konkurowac na europejskim wspolnym rynku i na rynku swiatowym. Aby spelnic oczekiwania mieszkancow krajow srodkowoeuropejskich odnosnie zwiekszenia dochodow i podniesienia standardu zycia tak, by byl on blizszy poziomowi europejskiemu, bedzie konieczna wysoka stopa wzrostu. Borykajac sie z tymi wyzwaniami, kraje oczekujace na wstapienie do UE zwracaja coraz baczniejsza uwage na zastosowanie wiedzy w swoich gospodarkach.

Wiele z nich ma pozycje korzystna, poniewaz posiadaja dobrze wyszkolona sile robocza, znaczny potencjal naukowy i technologiczny, stosunkowo dobrze rozwinieta infrastrukture komunikacyjna, sa tez coraz bardziej otwarte na zagraniczne technologie.

Wiedza i gospodarka

Rozsadne sa w tej sytuacji oczekiwania odnosnie "dogonienia" poziomu zycia innych krajow, o ile zastosowane zostana odpowiednie mechanizmy. Niezbednym ich elementem sa ramy gospodarcze i instytucjonalne promujace efektywne wykorzystanie wiedzy i zachecajace do przedsiebiorczosci. Niska inflacja, dobra polityka fiskalna i monetarna oraz uregulowania sprzyjajace inwestycjom i transferowi technologii sa nieodzownymi cechami gospodarki opartej na wiedzy.

To samo dotyczy systemow wolnego handlu i inwestycji. Swobodny handel tworzy zapotrzebowanie na technologie, natomiast bezposrednie inwestycje zagraniczne sprzyjaja zmianom technologicznym. Skuteczne banki i zdrowy sektor finansowy decyduja o zdolnosci kraju do tworzenia innowacyjnych firm. Jasne prawa wlasnosci intelektualnej stanowia bodzce dla badan i rozwoju, promuja tez udostepnianie wiedzy. Z kolei konkurencja zapewnia nowym firmom, krajowym i zagranicznym, wejscie na rynek i wniesienie wlasnej wiedzy i technologii.

Jak wykazal przyklad Irlandii, dobrze wyksztalcone i posiadajace odpowiednie umiejetnosci spoleczenstwo jest warunkiem niezbednym dla rozbudowy zdolnosci pozwalajacych na tworzenie, udostepnianie i wykorzystywanie w pelni potencjalu wiedzy. Wymaga to funkcjonowania systemu edukacji dostosowanego do potrzeb firm i zdolnego do reagowania na zmieniajace sie potrzeby.

Wazna jest rowniez dynamiczna infrastruktura informacyjna, ulatwiajaca komunikacje, rozpowszechnianie i przetwarzanie informacji. Niezbedne jest poszerzenie dostepu w szczegolnosci do niezawodnych systemow komunikacji bezprzewodowej, Internetu, sieci satelitarnych, osrodkow przechowywania danych oraz urzadzen nadawczych.

Wazna innowacyjnosc

Innym waznym warunkiem jest stymulowanie innowacyjnosci poprzez stymulowanie kontaktow pomiedzy badaczami a przedsiebiorcami tak, by wiedze mozna bylo przeksztalcac w technologie, a technologie w produkty i uslugi. Konieczne jest wspieranie badan zarowno ze zrodel prywatnych, jak i publicznych tak, by wykorzystywac rosnacy globalny potencjal wiedzy i znajdowac nowe sposoby zaspokajania lokalnych potrzeb. Ten rodzaj wspolpracy napedza innowacje i konkurencje, obiecuje tez bardziej zintegrowane spoleczenstwo, w ktorym zmniejszone beda nierownosci i osiagnieta zostanie wieksza spojnosc spoleczna.

Kilka krajow Europy Srodkowej, zachecanych przez UE, Bank Swiatowy i inne instytucje, opracowuje strategie gospodarki narodowej opartej na wiedzy. Jesli maja one przyniesc sukces, musza pojsc dalej niz tylko inwestycje w technologie informatyczne i telekomunikacyjne. Konieczne jest wytworzenie zdolnosci do efektywnego wykorzystania wiedzy, poprzez zastosowanie odpowiednich ram ekonomicznych i instytucjonalnych. Da to ludziom umiejetnosci niezbedne do wykorzystania tych mozliwosci - tworzenie lokalnych osrodkow innowacji zagwarantuje doplyw swiezych pomyslow i idei.

JOHANNES LINN

Johannes Linn jest wiceprezesem Banku Swiatowego na Europe i Azje Srodkowa. Artykul zostal napisany specjalnie dla "Rzeczpospolitej" w zwiazku z konferencja w Paryzu, ktorej Bank Swiatowy jest wspolorganizatorem.

Rzeczpospolita nr 45/2002 r.

Poczatek strony

MUSZE ZDOBYC PIENIADZE SPOZA BUDZETU

Rozmowa z profesorem Michalem Kleiberem, kandydatem na ministra nauki w rzadzie Leszka Millera

Przed kilku laty, w wywiadzie dla "Rz" powiedzial pan: "Potrzebne jest szybkie doprowadzenie wysokosci nakladow na nauke do poziomu swiatowego, gdyz w przeciwnym wypadku Polske czeka zapasc cywilizacyjna". Od tego czasu naklady na nauke jeszcze spadly, a pan ma zamiar zostac ministrem.

W pelni podtrzymuje to, co wtedy powiedzialem. Naklady na nauke sa niewspolmiernie male w stosunku do potrzeb, co powieksza dystans dzielacy nas od panstw Zachodu. Sytuacja jest tym trudniejsza, ze nauka - z czego nie wszyscy zdaja sobie sprawe - moze byc tylko dobra. Ze zlej czy nawet sredniej nie ma zadnego pozytku. Mozna powiedziec, ze jesli mamy wydawac pieniadze wystarczajace jedynie na badawcza wegetacje, to rozsadniej byloby przeznaczyc je na co innego. Powtarzam wiec - albo powaznie zainwestujemy w nauke i wejdziemy do grona panstw rozwinietych, albo nie zrobimy tego, rezygnujac na wiele lat z przynaleznosci Polski do bogatych krajow Zachodu.

W tej samej rozmowie mowil pan: "Reguly demokracji sa oczywiste - dla politykow licza sie glosy wyborcow, a znacznie latwiej jest je zdobyc, obiecujac na przyklad zwiekszenie nakladow na walke z przestepczoscia, niz na nauke".

Nie jestem naiwny. Nie licze na to, ze pojde do ministra Belki, porozmawiamy jak profesor z profesorem i zalatwie sprawe finansowania nauki. Ale nie podjalbym sie obowiazkow ministra, gdybym nie widzial innych sposobow ratowania sytuacji. Moje najwazniejsze zadanie, to stworzenie mechanizmow pozyskiwania srodkow na badania spoza budzetu panstwa. Odsetek produktu krajowego brutto przeznaczany na rozwoj nauki jest niski, ale, prawde mowiac, mozna bez trudu wskazac panstwa, w ktorych sytuacja jest zblizona. Nie to decyduje wiec o naszej zlej sytuacji. Porownanie z innymi krajami przynosi bowiem inne wazne spostrzezenie - u nas niemal calosc nakladow na nauke obciaza budzet, podczas gdy w niektorych panstwach rozwinietych do 70% srodkow pochodzi spoza budzetu, a wiec od przedsiebiorstw zlecajacych potrzebne im badania.

Jak jednak sprawic, by firmy chcialy wydawac na nauke?

Po pierwsze - powtorze poglad, ktory glosze od lat - naukowcy musza aktywniej przekonywac wspolobywateli, ze naklady na nauke nie sa zadna darowizna dla naukowcow, ale po prostu rodzajem wspolnej inwestycji. Priorytety badawcze trzeba formulowac, wychodzac od waznych spolecznie celow, takich jak na przyklad poprawa bezpieczenstwa obywateli. I dopiero wtedy wskazywac, jakie badania naukowe sa niezbedne do osiagniecia takiego celu. Na pewno potrzebne jest takze stworzenie mechanizmow podatkowych zachecajacych do inwestowania w nauke. Nie jest to zadne odkrycie - duze ulgi wprowadzili, na przyklad, Wegrzy i bardzo dobrze na tym wychodza. Kolejna wazna sprawa, to sposob prowadzenia procesow prywatyzacyjnych, szczegolnie przy udziale obcego kapitalu. Popelniono w tej dziedzinie bledy bardzo istotne wlasnie z punktu widzenia polskiej nauki. Nigdy nie naciskalismy, by dzialalnosci produkcyjnej towarzyszyla dzialalnosc naukowo-badawcza, o czym pamietali i Czesi, i Wegrzy. My dosc naiwnie cieszylismy sie tym, ze chca u nas inwestowac w produkcje. Tymczasem trzeba zdawac sobie sprawe, ze - oczywiscie w duzym uproszczeniu - dzialalnosc naukowa jest czysta, proekologiczna i wysoko oplacalna, a produkcja przemyslowa brudna i szkodliwa dla srodowiska. Panstwa rozwiniete chca wiec miec nauke u siebie, a produkcje przesunac gdzies dalej. Inwestycje w laboratoria badawcze sa bardzo cenne, gdyz nawet jesli - w najgorszym wariancie - po dziesieciu latach nie ma juz i firmy, i laboratorium, to pozostaja wysoko wykwalifikowani fachowcy. Konczac ten watek, dodam, ze srodki pozyskane od firm i przedsiebiorstw powinny byc podstawowym zrodlem finansowania dzialalnosci jednostek badawczo-rozwojowych. Pracuja w nich dziesiatki tysiecy ludzi o najwyzszych kwalifikacjach, ktore trzeba koniecznie wykorzystac z pozytkiem dla kraju.

Jakie jeszcze inne zrodla finansowania nauki zamierza pan wykorzystac?

Oczywiscie, srodki unijne. Nie wszyscy zdaja sobie sprawe, ze sektor nauki jest juz wlasciwie w Unii - formalne przystapienie do niej nic w sferze naszej dzialalnosci nie zmieni, bowiem juz dzis dzialamy w strukturach unijnych na dokladnie takich samych zasadach, jak Francja czy Hiszpania.

Wybaczy pan, ale nie jest tajemnica, ze - jak do tej pory - do unijnego koszyka naukowego wkladamy wiecej niz wyjmujemy.

To, w pewnym sensie, prawda. Jest rzecza oczywista, ze musimy to zmienic. Moze najpierw przedstawie, jak cala sprawa dzis wyglada. Otoz wszystkie panstwa uczestniczace w tzw. V Programie Ramowym skladaja do wspolnego koszyka odpowiednia kwote, w wypadku Polski powinno to byc, mniej wiecej, 240 mln euro. Powinno, ale nie jest, gdyz udalo nam sie wynegocjowac, by w poczatkowym okresie kwota byla o jedna trzecia mniejsza. Na tym jednak nie koniec. Z pozostalych dwoch trzecich polowa, a wiec okolo 80 mln euro, pochodzi nie z polskiego budzetu, ale ze srodkow pomocowych PHARE. Realnie placimy wiec okolo 80 mln euro. Tyle wlasnie srodkow polscy naukowcy pozyskaja zapewne ze wspolnej kasy. Tak wiec udalo sie odzyskac to, co naprawde wplacilismy, nie udalo sie natomiast wykorzystac przyslugujacej nam znizki i srodkow pomocowych.

Dlaczego tak sie stalo?

Po pierwsze, decyzja o objeciu panstw stowarzyszonych, w tym Polski, wspolnym programem naukowym, decyzja oczywiscie polityczna, podjeta zostala kilka miesiecy przed uruchomieniem V Programu Ramowego. Mielismy zaledwie kilka miesiecy na to, by zapoznac sie z procedura i wystapic z wnioskami o finansowanie. Nie bylo to latwe. Wiem o tym, bo wlasnie przy kierowanym przeze mnie Instytucie Podstawowych Problemow Techniki PAN stworzony zostal, w najwiekszym pospiechu, tzw. Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Wspolpracy Europejskiej. Musielismy szybko nauczyc sie wielu spraw. Obecnie udaje sie nam uzyskiwac akceptacje okolo jednej szostej polskich wnioskow o finansowanie prac. W przypadku panstw Unii akceptowany jest, srednio, co czwarty wniosek, a wiec jak na debiutantow nie wypadamy wcale tak zle.

Dzis poziom merytoryczny wnioskow skladanych przez polskie placowki naukowe jest juz zupelnie przyzwoity. Opanowalismy procedure, co znacznie zwieksza nasze szanse na pozyskiwanie srodkow w ramach VI Programu Ramowego, ktory ruszy z poczatkiem 2003 roku. Nie da sie tez ukryc, ze kiedy jezdzilem do Brukseli w sprawach Programu Ramowego, w pierwszym roku jego dzialania, bylem tam witany ze zdziwieniem. W drugim roku traktowano nas juz powaznie, a obecnie coraz czesciej spotykam sie z zyczliwoscia. A te pozornie powierzchowne odczucia przekladaja sie na ostateczne wyniki konkursow - decyduja o nich eksperci, ktorych wiara w mozliwosci polskiej nauki jest jednym z elementow sukcesu.

Sa jeszcze inne bariery do pokonania. Polscy naukowcy musza, na przyklad, nauczyc sie smialosci. Jesli Francuz do sprawnej realizacji prac potrzebuje dwoch urzadzen po 100 tys. euro, to po prostu wpisuje je do budzetu. Polski naukowiec wpisuje jedno albo nie wpisuje w ogole, bo przyzwyczail sie, ze w kraju takie "ekstrawagancje" nie maja szans na realizacje. Zmiany wymaga tez system naliczania wynagrodzen. Na razie przeliczane sa one wedlug srednich plac w danym kraju, co sprawia, ze za te sama prace polski naukowiec otrzymuje wielokrotnie mniej niz niemiecki. To takze wplywa na wielkosc otrzymywanych przez nas kwot. Negocjacje w tej sprawie maja spore szanse na sukces.

Zostanie pan ministrem nauki i informatyzacji. Jak wygladac beda dzialania resortu w tej drugiej dziedzinie?

Nie chcialbym wypowiadac sie na ten temat, gdyz byloby to przedwczesne. Pewne jest jedno - przyszly rzad ma program informatyzacji kraju, i jest to program dobry, trzeba go po prostu realizowac. Szczegolowe rozwiazania organizacyjne beda dyskutowane w najblizszych dniach.

Rozmawial
Adam Jamiolkowski
Rzeczpospolita

Nota redakcji. Prof. Kleiber jest obecnie szefem Komitetu Badan Naukowych w randze ministra.

Poczatek strony

HELIKOPTERY NA CO DZIEN

To tytul odczytu kol. dr Bogdana Gajewskiego w dniu 19 lutego 2002 w Domu Polskim SPK. Panstwo Gajewscy sa bodaj "najmlodszymi" czlonkami SIP i dlatego naleza sie im specjalne slowa uznania za aktywne wlaczenie sie od razu do pracy naszego Stowarzyszenia. Kol. Bogdan jest z wyksztalcenia inzynierem mechanikiem konczac Wydzial Budowy Maszyn i Okretow Politechniki Szczecinskiej. Mianowany na asystenta na Wydziale Mechanizacji Rolnictwa zajal sie zastosowaniem sprzetu lotniczego w rolnictwie. W 1979 roku uzyskal tytul doktora nauk rolniczych z zastosowania samolotow i helikopterow w rolnictwie. W 1985 roku przyjechal poprzez Grecje do Kanady i pracuje obecnie w Ministerstwie Transport Canada jako Senior Corrective Action Engineer, Rotorcraft, odpowiedzialny za bezpieczenstwo helikopterow. Oboje panstwo Gajewscy sa bardzo czynni w zyciu kulturalnym Ottawy, prowadzili przez dluzszy czas polska stacje radiowa, a obecnie prowadza z werwa i zapalem Stowarzyszenie "STO", czyli Stowarzyszenie Tworcow Ottawskich (malarzy, pisarzy etc.) i wydaja miesiecznik "Mixer". W "wolnych chwilach" kol. Bogdan pisze rowniez ksiazki, a takze wlasnymi rekami buduje dom w pieknej, miejscowosci Poland niedaleko Ottawy.

Po przedstawieniu naszego prelegenta wracam do tresci i wrazen z odczytu. W pierwszej czesci prelegent przedstawil podstawowe dane statystyczne swiadczace o tym, ze Kanada obecnie zajmuje pierwsze miejsce na swiecie pod wzgledem ilosci helikopterow w przeliczeniu na jednego mieszkanca. Podobnie jest zreszta z samolotami. W Kanadzie jest zarejestrowanych ponad 1600 helikopterow i ponad 25,000 samolotow, a jedna z najwiekszych wytworni helikopterow na swiecie miesci sie niedaleko lotniska Mirabel pod Montrealem. Pierwszymi helikopterami w kanadyjskich silach zbrojnych byly helikoptery firmy Piasecki. Mozna obejrzec jeden, zachowany jako eksponat w Muzeum Lotnictwa w Ottawie.

Wraz z rozwojem gospodarczym i technicznym w ostatnim dwudziestoleciu wzroslo zapotrzebowanie na helikoptery do zadan specjalistycznych takich jak: transport na wieksze odleglosci (platformy wiertnicze, przewozy pasazerskie), przemieszczanie ciezkich ladunkow (wyreby lasow, budowa linii wysokiego napiecia, pomniki) oraz mniejsze jednostki wielozadaniowe (patrole policyjne, transport chorych, akcje ratownicze czy wycieczki narciarskie). Helikoptery sa bezpiecznymi maszynami do latania chocby ze wzgledu na to, ze lataja nisko i powoli. W razie awarii silnika nastepuje samoczynne wysprzeglanie i wirnik silnika obraca sie dalej kosztem uzyskanej wczesniej energii kinetycznej. Daje to pilotowi czas na przygotowanie sie do ladowania. Tuz nad ziemia pilot robi manewr przypominajacy wznoszenie sie do gory, co powoduje zatrzymanie sie helikoptera w miejscu i lagodne opadniecie na ziemie.

Manewr ten jest wielokrotnie cwiczony w trakcie szkolenia pilota. Stad mala ilosc wypadkow helikopterowych. Liczne przezrocza pozwolily uczestnikom zapoznac sie z rozmaitymi typami helikopterow, ktore roznia sie miedzy soba tak pod wzgledem wielkosci, ksztaltu jak i ilosci lopat w rotorze zaleznie od ich przeznaczenia. Po prelekcji nawiazala sie ozywiona dyskusja oraz szereg zapytan odnosnie stanu helikopterow w armii kanadyjskiej, ilosci i budowy lopat oraz w jakim stopniu helikoptery zanieczyszczaja srodowisko naturalne. Poniewaz to ostatnie zagadnienie interesuje na pewno wszystkich czytelnikow podaje wyjasnienie prelegenta. Jezeli chodzi o paliwo lotnicze uzywane do silnikow helikopterowych, to we wszystkich helikopterach dwu i trzysilnikowych, a takze w wiekszosci jednosilnikowych, jedynym uzywanym paliwem jest nafta lotnicza, ktora sama w sobie nie stanowi powaznego zagrozenia dla srodowiska. Problemem sa spaliny, bo w procesie spalania moga wydzielac sie zwiazki niekorzystne dla srodowiska naturalnego. Niestety obecnie nie stosuje sie zadnych urzadzen w celu oczyszczania spalin, gdyz caly nacisk polozono na wydajnosc silnika, a kazde urzadzenie do oczyszczania spalin by ta wydajnosc pomniejszalo Skladamy serdeczne podziekowania kol. Gajewskiemu za ten ciekawy, doskonale przedstawiony i ilustrowany odczyt!

Maria F. Zielinska

Poczatek strony

FULLERENY I NANORURKI

W poprzednim numerze Biuletynu przyrzeklismy, ze zamiescimy wiecej informacji o nanorurkach i fulleronach. Odkrycie tych dwoch zjawisk zostalo uznane jako jedno z najwiekszych osiagniec naukowcow w ubieglym roku.

Do niedawna ze szkolnych podrecznikow mozna sie bylo dowiedziec, ze odmiana wegla jest grafit i diament. Roznice w ich wewnetrznej budowie przejawiaja sie nie tylko w wygladzie, ale i w twardosci. Diament jest niemal rekordzista, grafit zas jest tak miekki, ze zostawia slady nawet na papierze. Wszystkiemu jest winne inne poukladanie atomow. W diamencie kazdy atom jest mocno zwiazany z siecia pozostalych. W graficie plaszczyzny plastrow sa ze soba zwiazane slabo.

Wegiel w pilkach

W 1985 r. prof. Robert F. Curl jr. i prof. Richard E. Smalley z uniwersytetu w Houston, USA, wraz z prof. Haroldem W. Kroto z brytyjskiego uniwersytetu Sussex w Brighton, korzystajac z pomocy dwojki doktorantow, J. R. Heatha i S. C. O'Briena, przez jedenascie dni "katowali" promieniami lasera probke wegla zamknieta w naczyniu z obojetnym helem. Probowali w ten sposob odtworzyc warunki, jakie panuja w przestrzeni kosmicznej. Wybite laserem atomy wegla trafialy do prozniowego naczynia, ochlodzonego niemal do zera bezwzglednego. Tam, stygnac, tworzyly niezwykle twory: laczyly sie w nieznane wczesniej czasteczki, po 60 atomow w kazdej. Potem okazalo sie, ze odpowiednio sterujac warunkami reakcji, mozna otrzymywac takze zwiazki, w ktorych czasteczkach jest coraz wiecej atomow wegla: 70 (przypomina pilke do rugby), 76, 78, 84, a nawet 960. Smalley i Kroto zrozumieli, ze laserowy promien wyrywa z grafitu kawalek weglowego plastra miodu, a on zwija sie i sklebia, tworzac kule zbudowana z szesciokatow. Ale skad wzielo sie akurat 60 atomow; ani mniej, ani wiecej?

- Ukladali modele czasteczek z wykalaczek, sklejali guma do zucia. I nic - opowiada prof. Lucjan Piela z Uniwersytetu Warszawskiego. - Rozwiazanie przyszlo do glowy Smalleyowi wczesnym rankiem w sierpniu 1985 r. Wymyslil, ze atomy wegla, zamykajac sie, tworza czasteczki do zludzenia przypominajace pilki uzywane w futbolu. Podobne do pilki szkielety w architekturze nosza nazwe kopul geodezyjnych, a wymyslil je amerykanski konstruktor Richard Buckminster Fuller, ktory przykrywal takimi azurowymi konstrukcjami pawilony i hale fabryczne. Na jego czesc nowe czasteczki wegla odkrywcy nazwali fullerenami. Inne nazwy, pochodzace od pilki noznej - np. futboleny - nie przyjely sie.

W 1996 Curl, Smalley i Kroto za badania nad fullerenami otrzymali Nagrode Nobla z chemii.

Co jeszcze umie wegiel

Niedawno naukowcy pracujacy nad fullerenami natrafili takze na ich bliskich krewnych - nanorurki. Powstaja one wtedy, kiedy plaster weglowych szesciokatow nie zamknie sie w kule, lecz zaczyna zwijac, tworzac dluga cienka rurke. 15 lat przed eksperymentatorami fullerenami zajmowalo sie takze dwoch japonskich teoretykow - E. Osawa i Z. Yoshida. Jednak ich ksiazki z matematycznymi modelami fullerenow wydane byly tylko po japonsku. Nie znalazly wiekszego odzewu i odkrywcy zarzucili dalsze prace nad pilkami. Udalo im sie nawet dzieki obliczeniom przewidziec kolor fullerenu C60 - jest zolty - opowiada prof. Piela.

I po co nam to

- Od odkrycia tej trojki rozpoczely sie badania nad fullerenem i podobnymi czasteczkami - mowi prof. Lucjan Piela. - Fullereny staly sie surowcem w syntezie nowych zwiazkow organicznych i nieorganicznych oraz zupelnie dotychczas nieznanych, nowych materialow - powiedzial nam prof. Zbigniew Stojek, takze z Wydzialu Chemii UW. Ostatnio z fullerenami wiazane sa ogromne nadzieje na produkcje nadprzewodnikow - substancji przewodzacych prad bez zadnego oporu. Bedzie to prawdopodobnie mozliwe po "nadzianiu" fullerenu atomem metalu, np. itru. Sprzyjaja temu rowniez wiazania pomiedzy weglami w fullerenie (ani pojedyncze, ani podwojne), ktore tworza dla elektronow wygodne autostrady. Juz dzisiaj naukowcy opanowali sztuke wciskania do srodka fullerenow atomow kilku metali i mniejszych zwiazkow chemicznych. Niektore z nich moga w przyszlosci sluzyc jako leki. Zespol prof. F. Wudla z Uniwersytetu Kalifornijskiego polaczyl np. czasteczki fullerenow z grupami karboksylowymi. Dzieki temu otrzymano zwiazki rozpuszczalne w wodzie. Wykryto takze, ze jeden z tych zwiazkow blokuje dzialanie dwoch waznych enzymow wirusa HIV - proteazy i odwrotnej transkryptazy.

Marcin Jamkowski
Gazeta Wyborcza 00-12-11

Poczatek strony

Z KART HISTORII
ZAPOMNIANI

O wyczynach polskich lotnikow podczas ostatniej wojny wiemy prawie wszystko. Znamy nawet pelne sklady zalog polskich dywizjonow mysliwskich i eskadr - bombowych w Anglii. Gorzej z wiedza o udziale naszych inzynierow i konstruktorow lotniczych w wysilku zbrojnym aliantow w tamtym okresie.

Zaczelo sie od Rumunii i to dosc niefortunnie. Jesienia 1939 r. trafili tam, w slad za innymi, pracownicy ewakuowanej z Warszawy Wytworni Balonow i Spadochronow. Majac sprzet i materialy usilowali uruchomic produkcje jednoosobowych balonow jumpingowych do przekraczania granicy i lacznosci z krajem. Do Rumunii trafili tez fachowcy z wytworni platowcow PZL (26 inzynierow z inz. W. Gibalka na czele). Zatrudnieni w wytworni samolotow IAR w Braszowie uruchomili produkcje samolotu mysliwskiego IAR-80. Jesienia 1940 r., pod naciskiem Niemcow, zwolniono jednak polskich inzynierow. Wyprodukowane samoloty przydaly sie armii hitlerowskiej w nalotach na ZSRR, a polskich fachowcow ewakuowano do Francji.

Nad Sekwana...

Polscy technicy dzialali we Francji jedynie przez 8 miesiecy (XI.1939 r. - VI.1940 r.), do chwili kapitulacji tego kraju. W tym czasie zatrudnialy ich wytwornie lotnicze w biurach konstrukcyjnych i przy produkcji. W Wytworni SNCA-SE w Argenteuil kolo Paryza pracowal osmioosobowy zespol konstruktorow kierowany przez inz. J. Jakimiuka. Zajal sie on poprawieniem prototypu dwusilnikowego samolotu mysliwskiego SE-100 o nietypowym ukladzie, z kolami mocowanymi do podwojnych statecznikow pionowych. Trzeba bylo przekonstruowac kadlub, zlikwidowac klopoty z podwoziem, zmienic usterzenie i poprawic instalacje. Gdy w polowie marca 1940 r. zaczely naplywac informacje o usterkach i awariach samolotow bombowych LeO-45, powierzono Polakom uruchomienie drugiej linii produkcyjnej tych bombowcow w wytworni SNCA-SE w Ambrieu kolo Lyonu. Zorganizowal to zespol zlozony z przeszlo 100 naszych pracownikow pod kierunkiem Z. Fabierkiewicza i przy udziale 8 inzynierow. W wytworni SOMUA w Venissieux kolo Lyonu zespol technologow i technikow kierowany przez inz. S. Mielczarka zajmowal sie produkcja skrzydel. Wytwornia SNCA-Nord (Potez) w filii w Casablance w Maroku zatrudnila duza grupe inzynierow i technikow wraz z personelem pomocniczym przy montazu 50 samolotow mysliwskich Curtiss Hawk i bombowych Martin Maryland. Samoloty sprowadzone z USA mialy liczne usterki bedace rezultatem sabotazu uprawnianego w amerykanskich wytworniach przez pracujacych tam Niemcow. W wytworni CAPRA (Bernard) w La Courneuve kolo Paryza nasi inzynierowie konstruktorzy pracowali przy konstrukcji dwusilnikowego mysliwca R-40.

Z pracy polskich specow od lotnictwa korzystaly takze inne liczne wytwornie. W Gnome-Rhone w Paryzu zespol inzynierow pod kierunkiem inz. S. Olszewskiego pracowal przy produkcji silnikow lotniczych, w tej samej wytworni w Le Mans w przygotowaniu i kontroli produkcji zespol inzynierow, technikow i technologow. W Bois des Colombes kolo Paryza w biurze konstrukcyjnym Hispano-Suiza oraz w zakladzie produkcyjnym tej wytworni w Tarbes w Pirenejach bylo zatrudnionych kilkunastu polskich inzynierow i technikow.

Lista fabryk lotniczych zatrudniajacych Polakow byla nadspodziewanie dluga. Polscy specjalisci pracowali takze w biurze konstrukcyjno-technologicznym firmy SIGMA w Paryzu, przygotowujacym licencyjna produkcje angielskich silnikow Bristol, w biurze konstrukcyjnym podwozi i instalacji hydraulicznych fabryki w LA Couronne (produkcja samolotow Olaer), w fabryce smigiel Chauviere, sprezarek Turbomeca oraz w wytworniach sprzetu radiowego, elektrycznego i przyrzadow pokladowych. We francuskim przemysle lotniczym pracowalo lacznie 150 polskich inzynierow, 75 technologow, technikow i studentow politechnik oraz przeszlo 500 rzemieslnikow. Zaangazowanie Polakow bylo duze, jednak krotki okres pracy i kapitulacja Francji nie przyniosly wiekszych rezultatow. Najwiekszy pozytek, jak sie okazalo, wniesli Polacy przy produkcji i montazu samolotow amerykanskich.

...i Tamiza

Jakie byly losy polskich inzynierow po upadku Francji? Wiekszosc z nich wyjechala do Anglii i Kanady. Po drugiej stronie kanalu La Manche spotkali sie jednak z innym przyjeciem niz we Francji. Angielskie wytwornie lotnicze ociagaly sie z zatrudnieniem polskich konstruktorow.

Obawialy sie, ze po wojnie wyspecjalizowani polscy fachowcy stanowic beda duza konkurencje

Dokonczenie w nastepnym Biuletynie

Poczatek strony

APEL O POMOC

Konczymy juz sortowanie dokumentow z dawniejszych lat aby przekazac je do Archiwum Panstwowego. Poniewaz chcemy przekazac dokumentacje jak najbardziej kompletna zwracamy sie do wszystkich Kolezanek i Kolegow, ktorzy byli czlonkami Zarzadu w ostatnich 20 latach o przejrzenie starych dokumentow SIP. Poszukujemy protokolow zebran Zarzadu od czerwca 1988 do stycznia 1989 wlacznie oraz kompletu protokolow z roku 1992-1993. Po zrobieniu fotokopii oryginaly beda zaraz zwrocone.

Poszukujemy rowniez nadal New Link 1985, nr 2 oraz starych biuletynow Oddzialu: 1973/74,nr 2 i3; 1974/75, nr 1 i 4; 1975/76 nr 1,4-8 oraz 1978/79 nr 3. Bedziemy bardzo wdzieczni za pomoc w uzupelnieniu ciagow dokumentacji. Sprawa bardzo pilna! Prosze kontaktowac sie w tej sprawie z kol. Maria F. Zielinska, tel. 237-4517, e-mail: jmziel@alphainter.net.

Poczatek strony

OD REDAKTORA BIULETYNU

W Biuletynie SIP - luty, 2002 r. - ukazalo sie wspomnienie o zmarlym koledze Jerzym A. Dobrodzickim podpisane przez pania Danute Tabaka.

Oryginalny tekst nie mogl byc zamieszczony w Biuletynie ze wzgledu na objetosc. Poprosilem autorke, aby dokonala skrotow. Pani Tabaka zasugerowala, abym ja dokonal skrotow. Co uczynilem starajac sie zachowac wiernie fakty. Autorka wyrazila dezaprobate dla opublikowanej tresci Wspomnien i zazadala wycofania Jej nazwiska z publikacji.

Redaktor

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • Dwie piate Polakow (40%) ma nadzieje na poprawe warunkow materialnych lub przynajmniej utrzymanie obecnego poziomu zycia w tym roku - wynika z sondazu CBOS. Wg CBOS, oczekiwania ankietowanych najczesciej wiaza sie z poprawa sytuacji finansowej i zarobkow (32%), a 8% badanych liczy na utrzymanie obecnego poziomu zycia.
    W ocenie CBOS, teraz znacznie mniej respondentow ma takie nadzieje niz w ubieglym roku (wtedy wyrazalo je 49% badanych). Blisko jedna trzecia (31%) ankietowanych wyrazila swoje oczekiwania zwiazane ze sfera pracy. 17% badanych wiaze swoje nadzieje ze znalezieniem pracy; 6% ze stabilnoscia pracy; 4% ze zmiana pracy; 2% z poprawa kondycji gospodarstw rolnych i wlasnej firmy, a 1% z awansem w pracy i awansem zawodowym. Wg CBOS, oczekiwania zwiazane z praca sa wieksze niz rok temu, kiedy to nadzieje takie mialo 25% ankietowanych. Co trzeci ankietowany (32%) z obawa mysli o sprawach zwiazanych z zatrudnieniem, w tym: 22% z mozliwoscia utraty posiadanej pracy; 7% z niemoznoscia jej znalezienia; 2% z troska o prace dzieci i 1% z kondycja swojego gospodarstwa lub firmy.
  • SLD przed PO i Samoobrona wygralby wybory w lutym - wynika z sondazu CBOS. Dalsze miejsca zajelyby PiS, PSL i LPR. Sposrod 57% uczestnikow sondazu deklarujacych udzial w wyborach, 47% oddaloby glos na SLD (w styczniu - 40%). Koalicjant Sojuszu - UP, moglaby liczyc na 1% glosow (w styczniu - 3%). Na PO glosowaloby 11% ankietowanych (w styczniu - 12%), a na Samoobrone 10% (w styczniu - 8%). Dalsze miejsca zajelyby PiS - 9% poparcia (w styczniu - 11%), PSL - 8% (tyle samo w styczniu) i LPR - 7% poparcia (w styczniu 6%).
  • Wg lutowego sondazu firmy Ipsos-Demoskop najwiekszym poparciem - 41% cieszy sie nadal koalicja SLD-UP. Taki sam wynik odnotowala ona w styczniu. W porownaniu z poprzednim miesiacem najwiecej stracilo PiS. W lutym na PiS glos oddaloby 6% ankietowanych, w styczniu bylo to 10%. Na drugie miejsce z 10% poparciem wrocila PO (w styczniu 8%). Gdyby najblizsze wybory odbywaly sie w lutym, sklad Sejmu pozostalby wlasciwie bez zmian. Piecioprocentowy prog przekroczylyby bowiem rowniez PSL - 6%, Samoobrona - 5% i LPR - 5%.
  • Z najnowszego sondazu przeprowadzonego przez PBS na zlecenie "Rzeczpospolitej" wynika, ze koalicja SLD i Unii ma 42% poparcie spoleczne i utracila 2% w porownaniu ze styczniem. W najnowszym sondazu "Rzeczpospolitej" swoje w miare wysokie notowania utrzymuje PO. Zajmuje ona drugie miejsce z 13% poparciem. "Samoobrona" moze liczyc na 10%, o jeden % wiecej niz miesiac temu. PSL popiera 9% wyborcow, czyli o dwa % wiecej niz w styczniu br. O trzy punkty spadlo natomiast poparcie dla LPR.
  • Z badan wynika, ze pierwszy raz od wielu miesiecy szanse na wejscie do parlamentu mialaby UW - chcialoby na nia glosowac 5% Polakow. Ruch Spoleczny AWS ma poparcie 3% badanych.
  • Wedlug badania Interbus TNS OBOP, przeprowadzonego w grudniu styczniu, dostep do Internetu ma 20,7% Polakow, ale regularnie, przynajmniej raz w miesiacu, korzysta z niego 15% - poinformowal TNS OBOP.
    3,1% respondentow chce uzyskac dostep do Internetu w ciagu najblizszych szesciu miesiecy. Najbardziej znanymi witrynami internetowymi sa: Onet (jego tzw. spontaniczna znajomosc zadeklarowalo 76% badanych, a wspomagana 92% badanych), Wirtualna Polska (odpowiednio: 59% i 88%),Interia (31% i 58%) oraz Wyborcza (24% i 52%).W rankingu witryn, z ktorych internauci najczesciej korzystaja, na pierwszym miejscu jest takze Onet (52,4%), potem Wirtualna Polska(25,1%), Wyborcza (18,8%) i RMF FM (10,4%).
  • Gdyby referendum w sprawie przystapienia do UE odbylo sie na poczatku lutego, do urn poszloby 70% Polakow, a 71% glosujacych poparloby integracje - wynika z najnowszego sondazu "Rzeczpospolitej", przeprowadzonego przez PBS 9 i 10 lutego br. Dwa miesiace temu poparcie deklarowalo 74% badanych, zatem po ogloszeniu przez Komisje Europejska poziomu doplat dla polskich rolnikow nie doszlo do dramatycznego spadku poparcia dla integracji z UE - komentuje "Rz". Przeciwko wstapieniu naszego kraju do Unii, zarowno teraz, jak i w poprzednim sondazu, wypowiedzial sie co piaty ankietowany (20%). Jesli te wyniki przeliczyc na cale spoleczenstwo, to zwolennicy Unii stanowia w Polsce 56% obywateli, przeciwnicy zas - 23% Reszta(21%) to niezdecydowani - podaje dziennik. Tylko wsrod wyborcow LPR i Samoobrony przewazaja przeciwnicy integracji z UE. Elektoraty pozostalych partii sa bardziej proeuropejskie - pisze "Rz".
  • Styczen byl trzecim kolejnym miesiacem spadku produkcji przemyslowej: w porownaniu ze stanem sprzed roku zmalala ona o 2,4% Znacznie bardziej, bo az o 21,3% zmniejszyla sie w tym czasie produkcja budowlano-montazowa. Te mniejsza produkcje przemysl sprzedawal po cenach niemal identycznych jak w styczniu 2001 roku, budownictwo natomiast - o 2% drozej.
  • Ponad dwie trzecie Polakow (68%) jest przekonanych, ze sprawy w kraju ida w zlym kierunku. Przeciwnego zdania jest 17% badanych - wynika z sondazu TNS OBOP. Kierunku biegu spraw w kraju nie potrafi ocenic 15% ankietowanych.
    Niemal polowa Polakow (49%) obawia sie, ze w ciagu najblizszych trzech lat ich materialne warunki zycia pogorsza sie. Poprawy spodziewa sie 18% badanych. Wszyscy oni zaznaczaja jednak, ze nie bedzie to poprawa wyrazna. Kolejne 27% respondentow nie przewiduje zmian warunkow zycia.
  • Bezrobocie w styczniu wzroslo z 17,4 do 18%, co przeklada sie na 3 mil 253 tys. bezrobotnych. Ponadto jest takze 480 tysiecy osob korzystajacych z zasilkow i swiadczen przedemerytalnych.
    Przez miesiac przybylo ponad 138 tysiecy osob bez pracy. Tak wysokiego bezrobocia nie bylo w Polsce od poczatku transformacji. Najtrudniej jest znalezc prace mlodym osobom (15-24 lata). Wsrod nich jest 40% bez pracy. Najwieksze bezrobocie jest w wojewodztwie warminsko-mazurskim, gdzie 29% jest bez pracy. Najmniejsze bezrobocie jest w wojewodztwie mazowieckim gdzie jest 13,4% bez pracy.
  • Wg sondazu OBOP 71% Polakow jest niezadowolonych z obecnego systemu opieki zdrowotnej, przy czym prawie jedna trzecia (31%) sadzi, ze jest on bardzo zly. Pozytywnie na temat systemu opieki zdrowotnej wypowiada sie niespelna jedna czwarta respondentow (24%). Zaledwie jeden na stu ankietowanych jest w pelni zadowolony ze sluzby zdrowia. Co dwudziesty badany (5%) nie ma zdania w tej sprawie.
    Trzy lata temu niezadowolenie z systemu opieki zdrowotnej wyrazalo 64% badanych, pozytywnie o systemie wypowiadalo sie 31%.

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

***

Zarzad SIP Oddzial Ottawa

zaprasza na projekcje filmu

MACIEJA DUTKIEWICZA

zatytulowanego

"FUKS"

Data: 19 marca (wtorek) 2002 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.

Dwa rozbite radiowozy policyjne, zniszczenie mienia przez podpalenie za pomoca ladunku wybuchowego, kradziez samochodu. Niezle, jak na jedna noc! Taki jest bilans osiemnastych urodzin Aleksa - glownego bohatera sensacyjnej komedii romantycznej "Fuks". Wesolym solenizantem zaczyna interesowac sie policja, zwlaszcza doswiadczony inspektor, stosujacy niekonwencjonalne metody sledcze. Potem w zyciu 18-latka pojawia sie piekna dziewczyna.

Wiecej informacji na: http://www.kpk-ottawa.org/sip/imprezy/020319_film.html i w Komunikatach Ottawskich.

***

SPK Kolo Nr 8

zaprasza na pogadanke

p. Tadeusza Duncan

"Aresztowanie w Krakowie i ciag dalszy"

Data: 5 marca (wtorek) 2002 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa
Po programie Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

Ambasada RP oraz SPK Kolo Nr 8

zapraszaja na wyswietlenie filmu pt.

"MODJESKA CANYON"

Jest to fascynujacy, przejmujacy spektakl poruszajacy dusze i serca o Halinie Modrzejewskiej najwiekszej polskiej aktorce, najwiekszej gwiezdzie teatru amerykanskiego. Wyznania, nawet najbardziej intymne, tajemnice swego bogatego zycia ujawnia sama artystka podczas pozegnalnego przyjecia z udzialem licznych gosci.

Data: 21 marca (czwartek) 2002 r.
Godz.: 19:30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa

***

KUPNO - SPRZEDAZ NIERUCHOMOSCI
Real Estate Agent
Terry Gleeson B.A.
Prudential Maximum Realty Inc.
Residential, Investment, Industrial,
Commercial (Licenced since 1981)
Tel: 749-7355 Res: 824-3260
E-mail: gleeste@sprint.ca

***

LOENARD SAMEK
Adwokat - Radca prawny - Notariusz
oferuje uslugi w zakresie spraw:
* karnych;
* cywilnych;
* notarialnych (nieruchomosci, testamenty, etc.);
* porad prawnych.
102-99 Holland Ave., Ottawa ON K1Y 0Y1
Biuro: (613) 725-2424 Fax: (613) 725-0464
Dom: (613) 722-4464

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

J. Janeczek

tel.: (613) 736-1620

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca