BIULETYN - STYCZEN 2002

SPIS TRESCI

SPRAWOZDANIE Z ZEBRANIA ZARZADU SIP

w dniu 4 grudnia 2001 r.

Obecni: Jan Janeczek, Michal Kepka, Bogdan Kubicki, Stanislaw Ozorowski, Michal Paduch, Czeslaw Piasta, Mieczyslaw Piraszewski, Lidia Zielinska.

  1. Przewodniczacy Jan Janeczek otworzyl zebranie i powital obecnych.
  2. Porzadek obrad zostal zatwierdzony bez zmian.
  3. Sprawozdanie z zebrania z 9 pazdziernika 2001 zostalo zatwierdzone bez zmian.
  4. Korespondencja, komunikaty i sekretariat:
    • nie bylo zadnej poczty.
  5. Sprawy finansowe:
    • zaplacono biezace rachunki (m.in. za odczyty).
  6. Sprawy organizacyjne:
    • Zrobiono porzadek z materialami archiwalnymi Stowarzyszenia pod kierownictwem kol. Marii Zielinskiej. Materialy zostaly odebrane od kolegow Szpakowskiego, Remisza i Tarachy i posegregowane. Kol. Maria Zielinska jest w trakcie ich przegladania i przygotowania czesci do oddania do archiwum.
    • Kol. Lidia Zielinska zajmuje sie sprowadzeniem materialow z wystawy 50-lecia z Toronto do Ottawy. Skontaktowala sie juz z kol. Janem Cytowskim z Zarzadu Glownego i czeka na ustalenie szczegolow.
    • Praca nad rozbudowa stronicy internetowej posuwa sie do przodu. Historia SIP Ottawa w latach 1991-2001 oraz przyklady zyciorysow i informacje na temat jak przygotowac sie do spotkania o prace zostaly juz dodane. Kol. Lidia Zielinska pracuje nad tlumaczeniami stronic na angielski i francuski.
    • Omawiano sprawe dotacji na zakup pianina do Domu Polskiego. Zarzad wystosowal apel o prywatne donacje czlonkow.
  7. Dzialalnosc - Zarzad przedyskutowal nastepujace imprezy lub propozycje imprez:
    • Oplatek Polonii - 4 stycznia 2002, odpowiedzialny kol. B. Kubicki;
    • 29 styczen 2002 - pokaz filmu polskiego z DVD "Kochaj i rob co chcesz" Roberta Glinskiego;
    • 19 luty 2002 - dr Bogdan Gajewski "Helikoptery na co dzien";
    • Ze wzgledu na brak zainteresowania odczytami technicznymi zarzad nie planuje nic organizowac w grudniu 2001 oraz w styczniu, marcu i kwietniu 2002 r. (na odczycie w listopadzie bylo tylko 12 osob);
    • 23 maja 2002 - Walne Zebranie sprawozdawcze Oddzialu.
  8. Dyskutowano sens istnienia SIP Oddzial Ottawa
    • ocena obecnego stanu spraw w SIP;
    • realna ocena przyszlosci;
    • pomysly na uzdrowienie SIP.
    • Kol. Michal Paduch ma napisac osobne sprawozdanie z tej czesci zebrania.
  9. Data i miejsce nastepnego zebrania nie zostala ustalona (luty 2002 r.).
  10. Zakonczenie zebrania o godz. 21:55.

Sprawozdanie sporzadzila Lidia Zielinska, sekretarz.

Poczatek strony

LAUREACI NAGROD FUNDACJI NA RZECZ NAUKI POLSKIEJ 2001

Nota od redakcji Biuletynu. Ponizszy artykul jest rozwinieciem informacji zamieszczonej w Wiesciach z Kraju w numerze 103 Biuletynu.

Przyznawane co roku juz od dziesieciu lat Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej naleza do najbardziej prestizowych wyroznien za dokonania naukowe w Polsce. Otrzymac je moga polscy uczeni za osiagniecia i odkrycia (z ostatnich czterech lat) bedace istotnym wkladem w zycie duchowe i postep cywilizacyjny naszego kraju oraz zapewniajace Polsce miejsce w nauce swiatowej. Nagrody Fundacji przyznaje sie w dziedzinie nauk humanistycznych i spolecznych, nauk przyrodniczych i medycznych, nauk scislych oraz technicznych. Laureatami Nagrody FNP w 2001 r. zostali:

  • w dziedzinie nauk humanistycznych i spolecznych: prof. dr hab. Stefan SWIEZAWSKI, prof. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego za dzielo "Dzieje europejskiej filozofii klasycznej", bedace donioslym wkladem w badania nad przemianami europejskiej mysli filozoficznej antyku i sredniowiecza;
  • w dziedzinie nauk przyrodniczych i medycznych: prof. dr hab. Zbigniew Maciej GLIWICZ z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Warszawskiego za wykazanie roli drapieznictwa w ksztaltowaniu historii zycia i zachowan zwierzat;
  • w dziedzinie nauk scislych: prof. dr hab. Ludomir NEWELSKI z Instytutu Matematycznego Uniwersytetu Wroclawskiego za prace w dziedzinie logiki matematycznej stanowiace przelom w teorii modeli oraz w algebrze;
  • w dziedzinie nauk technicznych: prof. dr hab. Michal KLEIBER z Instytutu Podstawowych Problemow Techniki PAN za opracowanie nowych metod analizy i optymalizacji w nieliniowej termomechanice cial odksztalcalnych.

Wysokosc tegorocznej nagrody wynosi 60 tys. zl (zwolnionych od podatku dochodowego). Uroczyste wreczenie nagrod odbyla sie 6 grudnia br. na Zamku Krolewskim w Warszawie.

Prof. dr hab. Stefan SWIEZAWSKI (ur.1907 r. w Holubiu) jest swiatowej slawy historykiem filozofii sredniowiecznej.

Studia odbyl w latach 1925-32 na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, u profesorow Kazimierza Twardowskiego, Kazimierza Ajdukiewicza i Jana Ptasnika. Tamze pracowal jako asystent prof. Ajdukiewicza, doktoryzujac sie w 1932 r. Habilitacje, rozpoczeta podczas wojny w podziemnym Uniwersytecie Ziem Zachodnich, ukonczyl w 1946 r. na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a nastepnie objal kierownictwo Katedry Historii Filozofii w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, pozostajac na tym stanowisku do przejscia na emeryture w 1976 r. Byl wykladowca Uniwersytetu Jagiellonskiego, Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i wielu innych uczelni, takze za granica (College de France, Sorbona, uniwersytety we Wloszech). Wspolpracowal m.in. z Etienne Gilsonem. Jest wychowawca i mistrzem calego pokolenia mediewistow polskich.

Glownym przedmiotem badan prof. Swiezawskiego byly dzieje filozofii sredniowiecznej, w szczegolnosci filozofia bytu i antropologia filozoficzna w XV w. Badaniom XIII-wiecznej metafizyki i antropologii poswiecone zostaly dwie monografie: Byt. Zagadnienia metafizyki tomistycznej oraz Traktat o czlowieku. Ogolem oglosil ponad 250 prac, w tym ponad 40 ksiazek. Najwiekszym wkladem w badania nad sredniowieczem jest osmiotomowe dzielo Dzieje filozofii europejskiej XV wieku, najobszerniejsza i najbardziej wyczerpujaca monografia tego okresu w literaturze swiatowej.

Prof. Swiezawski jest doktorem honoris causa Uniwersytetu Jagiellonskiego oraz czlonkiem honorowym i rzeczywistym kilku polskich i zagranicznych towarzystw naukowych.

Ponadto prof. Swiezawski bral udzial, jako swiecki audytor, w pracach Soboru Watykanskiego II.

Dzieje europejskie filozofii klasycznej, wydane w 2000 r., sa wielka synteza tej filozofii obejmujaca czasy greckie od ich poczatkow, okres Ojcow Kosciola i sredniowiecze do konca czternastego wieku, uwzgledniajaca szerokie tlo kulturowo-historyczne. Ksiazka jest spisana wersja wykladow prowadzonych w ciagu 30 lat przez znakomitego filozofa na wielu uniwersytetach, wykladow opartych, zwlaszcza gdy chodzi o sredniowiecze, na wlasnych badaniach autora. Jest praca wyjatkowa w polskiej humanistyce, nie ustepujaca, jezeli chodzi o szczegolowosc zakresu i wnikliwosc badan, klasycznym swiatowym opracowaniom Gilsona, de Wulfa lub Greyera.

Nie jest to tylko dzielo historyczne - autor wyraznie okresla w niej bowiem zalozenia metodologiczne przyjmowane w badaniach i tworzeniu ksiazki, nasyca ja tez refleksja filozoficzna. Ksiazka niesie ze soba wazne i bardzo aktualne przeslanie: przypomina o istnieniu fundamentalnych pytan o czlowieka i o tym, ze juz w przeszlosci, zwlaszcza w wiekach srednich, rozpatrywano je z najwieksza wnikliwoscia.

Prof. dr hab. Zbigniew Maciej GLIWICZ (ur. 1939 r. w Warszawie) jest zwiazany z Uniwersytetem Warszawskim, gdzie ukonczyl studia, uzyskal stopien doktora oraz - w 1988 r. - tytul profesora. Jest kierownikiem Zakladu Hydrobiologii Instytutu Zoologii tej uczelni.

Jest czlonkiem zespolow redakcyjnych trzech miedzynarodowych czasopism ekologicznych, czlonkiem-korespondentem PAN i PAU, czlonkiem honorowym Ecological Society of America oraz czlonkiem innych towarzystw naukowych.

W 1998 r. otrzymal dwie prestizowe nagrody: miedzynarodowego Instytutu Ekologii w Oldenburgu, Niemcy ("Ecology Institute Prize in Limnetic Ecology for 1997") oraz Medal Societas Internationalis Limnologiae im. Einara Naumanna & Augusta Thienemanna ("De limnologia optime merito").

Zajmuje sie ekologia planktonu i ryb oraz ekologia behawioralna i ewolucyjna, od lat badajac zwierzeta wod otwartych, zooplankton i ryby.

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej wyroznila go swoja nagroda za wykazanie roli drapieznictwa w ksztaltowaniu historii zycia i zachowan zwierzat. W poswieconym tej problematyce cyklu publikacji Laureat ukazal, w jaki sposob drapieznictwo i konkurencja o zasoby wspoldecyduja o zachowaniach, liczebnosci i gatunkowej roznorodnosci zwierzat.

Specyfika obserwowanych przez prof. Gliwicza zwierzat oraz prostota ich srodowiska pozbawionego trwalej struktury przestrzennej pozwolila udowodnic, ze pewne prawidlowosci zachowan zwierzecych sa wynikiem kompromisu miedzy koniecznoscia zdobywania niezbednego dla wzrostu i rozrodu pozywienia oraz koniecznoscia zapewnienia sobie przezycia az do chwili wydania na swiat potomstwa.

Obserwowane w terenie i analizowane u zwierzat eksperymentalnych prawidlowosci pozwolily na ustalenie nowego sposobu pojmowania roli drapieznictwa w wodach otwartych, jak rowniez w innych srodowiskach.

Prof. dr hab. Ludomir Newelski (ur. w 1960 r.) ukonczyl studia matematyczne na Uniwersytecie Wroclawskim, nastepnie uzyskal stopien doktora w Instytucie Matematycznym PAN, gdzie pracowal do 1994 r., i habilitowal sie w 1991 r. Od 1994 r. do chwili obecnej pracuje na Uniwersytecie Wroclawskim, gdzie w 1998 r. uzyskal tytul profesora.

Jego zainteresowania badawcze to przede wszystkim teoria modeli, a takze teoria mnogosci, podstawy matematyki, algebra.

Nagrodzone przez Fundacje prace dotycza logicznych podstaw matematyki, a wiaza sie z klasyfikacja modeli teorii pierwszego rzedu. Ich glownym przedmiotem jest hipoteza Vaughta, odnoszaca sie do liczby modeli przeliczalnych teorii matematycznej. Wspolczesna teoria modeli jest scisle zwiazana z takimi klasycznymi dzialami matematyki, jak algebra i analiza. Decydujaca role w powstaniu tej teorii w latach 50. ubieglego wieku odegral jeden z najwybitniejszych logikow na swiecie, Polak Alfred Tarski.

Wyniki prac prof. Newelskiego, jak rowniez rozwiniete przez niego w ich trakcie narzedzia, pozwalaja lepiej zrozumiec nature pewnych podstawowych struktur wystepujacych w matematyce, takich jak np. grupy, ciala i zwiazane z nimi geometrie. Stanowia istotny postep na drodze do dowodu hipotezy Vaughta.

Prof. dr hab. inz. Michal KLEIBER (ur. 1946 r.) jest absolwentem Politechniki Warszawskiej (Wydzial Inzynierii Ladowej) i Uniwersytetu Warszawskiego (Wydzial Matematyki, Informatyki i Mechaniki). W 1972 r. uzyskal doktorat na Politechnice Warszawskiej, habilitowal sie w Instytucie Podstawowych Problemow Techniki PAN w roku 1978. W 1984 r. zostal profesorem nadzwyczajnym, zas w 1989 r.- profesorem zwyczajnym.

Jest czlonkiem-korespondentem PAN, od 1995 r. pelni funkcje dyrektora Instytutu Podstawowych Problemow Techniki PAN. Jest takze sekretarzem generalnym Europejskiego Towarzystwa Metod Komputerowych w Naukach Stosowanych oraz prezesem Srodkowoeuropejskiego Towarzystwa Metod Komputerowych Mechaniki.

W nowym rzadzie objal stanowisko ministra nauki.

Zasiada w radach redakcyjnych kilkunastu miedzynarodowych czasopism naukowych, jest m.in. redaktorem naczelnym prestizowego czasopisma o zasiegu miedzynarodowym - Archives of Computational Methods in Engineering.

Nagrode FNP otrzymal za osiagniecia w zakresie tworzenia modeli matematycznych zjawisk towarzyszacych zachowaniu sie materialow i konstrukcji, poddanych oddzialywaniom mechanicznym i termicznym oraz ich wykorzystywania do precyzyjnej analizy i optymalizacji realnych problemow inzynierskich za pomoca nowoczesnych technik informatycznych.

Opracowane przez niego metody sa szeroko wykorzystywane przy rozwiazywaniu zlozonych zagadnien zwiazanych z projektowaniem w obszarze budowy maszyn, inzynierii ladowej i chemicznej, przemyslu samochodowego, lotniczego, okretowego.

Przeglad Techniczny nr 48-49/01 r.

Poczatek strony

POLSKA SZKOLA LATANIA

Nagrode Prezesa Rady Ministrow I stopnia za wybitne osiagniecie naukowo-techniczne zdobyl Zespol z Politechniki Warszawskiej za opracowanie konstrukcji i wdrozenie do produkcji dwumiejscowego szybowca PW-6.

W uzasadnieniu podkreslono innowacyjny charakter programu budowy szybowca, prowadzony przez zespol pod kierunkiem dr inz. Romana Switkiewicza. PW-6 jest pierwszym od ponad 20 lat nowo certyfikowanym na swiecie dwumiejscowym szybowcem szkolno-treningowym.

W ostatnich latach odkryto ponownie, ze najtansza i najbardziej skuteczna metoda naturalnej selekcji pilotow do lotnictwa zawodowego jest szkolenie i sport szybowcowy. Szybownictwo stanowi bowiem podstawe tzw. piramidy lotniczej, zapewniajac nie tylko rekreacje, ale takze przygotowanie pilotow samolotow komunikacyjnych i wojskowych, a nawet astronautow do wykonywanego zawodu. Tak - astronautow - gdyz na szczycie owej piramidy sa szybowce: wahadlowce kosmiczne, ktore wracaja z orbity na ziemie lotem slizgowym! - powiedzial "Rz" inz. Przemyslaw Plecinski z nagrodzonego zespolu. - Nie byloby dzis konstrukcji PW- 6, gdyby przed 9 laty ten sam zespol nie wygral konkursu na szybowiec klasy swiatowej. Wtedy powstal slynny PW-5 "Smyk". Dzis obie konstrukcje tworza wyjatkowy w skali swiatowej, atrakcyjny i tani zestaw do szkolenia pilotow szybowcowych - dodal inz. Plecinski.

W 1989 roku Miedzynarodowa Federacja Lotnicza FAI oglosila konkurs na szybowiec "klasy swiatowej". Tani, latwy w pilotazu, lekki, o doskonalych wlasciwosciach aerodynamicznych. Zwycieska konstrukcja miala byc skierowana do produkcji, a dokumentacja udostepniona w ramach licencji za niewielka oplata. Do konkursu zgloszono 42 projekty z 22 krajow swiata. W finale, przeprowadzonym na jesieni 1992 roku w Niemczech, zwyciezyl PW-5, wykonany calkowicie z kompozytow. Nowoczesny profil skrzydla zaprojektowal niezyjacy juz prof. Jerzy Ostrowski. W skrzydlach zastosowano strukture przekladkowa i dzwigar zbrojony; metalowe byly jedynie okucia. PW-5 o rozpietosci skrzydel 13,44 m i dlugosci 6,22 m, powierzchni skrzydel -10,16 mkw., wazyl zaledwie 185 kg, a mogl uniesc pilota o maksymalnej wadze 115 kg (wraz ze spadochronem). W roku 1994 otrzymal wymagany certyfikat. W tym samym roku FAI podpisala z Politechnika Warszawska porozumienie gwarantujace uzytkowanie zwycieskiej konstrukcji w zawodach swiatowych co najmniej do roku 2009. Szybowiec produkowany byl przez zaklady PZL Swidnik

W roku 2001 powstala udoskonalona wersja szybowca B1-PW-5 wykonano pod nadzorem FAI. Produkowana jest przez PZL- Bielsko 1 z miejscowosci Gorki Wielkie, kolo Bielska-Bialej. Cena szybowca w roku 2001 wynosi - 66 tys. zl.

Dzieki sukcesom PW-5, ktory jest obecny na wszystkich liczacych sie zawodach szybowcowych swiata, powstal dwumiejscowy PW-6. Jego konstrukcja jest pochodna szybowca jednomiejscowego. Zalozeniem bylo zbudowanie takiej maszyny do nauki latania, ktora bylaby maksymalnie zblizona do wyczynowej, tak aby uczen, ktory wyszkoli sie na PW-6 mogl bez stresu przesiasc sie do PW-5.

PW-6 po raz pierwszy wzbil sie w powietrze w roku 1998, a certyfikat otrzymal w 2000 r. Jest wiekszy od jednomiejscowego: rozpietosc skrzydel wynosi 16 metrow, ich powierzchnia 15,3 m kw., dlugosc 7,85 m. Masa maszyny wynosi 350 kg, maksymalny udzwig 220 kg (dwoch pilotow ze spadochronami). Produkcje szybowcow PW-6 od roku prowadza zaklady PZL Swidnik. Cena - ok. 80 tys. marek (ok. 160 tys. zl).

Warto przypomniec, ze szybowiec PW-6 jest szosta konstrukcja, ktora powstala w ramach edukacyjnego programu ULS (ultralekkie szybowce i motoszybowce), realizowanego od ponad 20 lat na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa. W pracach badawczych oraz w budowie prototypow uczestnicza studenci. Dzieki temu maja oni mozliwosc zapoznania sie z procesem powstawania konstrukcji lotniczych "od pomyslu do przemyslu". Program ULS nawiazuje do najlepszych tradycji z okresu miedzywojennego, gdyz konstruktorzy z Wytworni RWD swoje pierwsze samoloty budowali wlasnie na Politechnice Warszawskiej. W opracowaniu szybowca PW-6 i oprzyrzadowania do jego produkcji oraz w budowie pierwszego prototypu wzielo udzial okolo 20 inzynierow i technikow oraz kilkunastu studentow Wydzialu MEiL, z ktorych kilku pod kierunkiem dr Switkiewicza wykonalo w tym czasie prace dyplomowe.

Krzysztof R. Urbanski
Rzeczpospolita nr 281/2001 r.

Poczatek strony

Z KART HISTORII
INZYNIER PANCER

W dorobku pisarskim Feliksa Kucharzewskiego, pioniera historii techniki w naszym kraju, znajduje sie m.in. rozprawa opublikowana w 1900 r. na lamach Przegladu Technicznego pt. "Inzynier polski Feliks Pancer i jego prace", poswiecona zyciu i osiagnieciom tego wybitnego przedstawiciela swiata techniki, ktory nalezal do pierwszej generacji inzynierskiej, poslugujacej sie w dzialaniach nowymi zasadami, opartymi na wiedzy teoretycznej, przede wszystkim z zakresu mechaniki i matematyki. Wybor bohatera rozprawy wynikal z jego zyciowych dokonan, natomiast tytul akcentujacy polski rodowod Pancera, mial niewatpliwie na celu podkreslenie, ze w Polsce, mimo niesprzyjajacych warunkow, zwlaszcza politycznych, byli juz w pierwszej polowie XIX w. znakomici inzynierowie, pracujacy nowoczesnymi metodami. Rzeczywiscie Feliks Pancer jawi sie jako postac nieprzecietna. Urodzony w 1798 r., a wiec rowiesnik Mickiewicza, byl w pewnym sensie romantykiem, o czym swiadcza jego pelne inzynierskiej fantazji projekty, ale romantykiem trzezwym, dzialajacym pragmatycznie, o imponujacym zakresie prac i jeszcze szerszych zainteresowaniach. Projektowal drogi i wodociagi, prowadzil roboty inzynierskie w Twierdzy Modlin, wykladal budownictwo ladowe i wodne w Szkole Aplikacyjnej Artylerii i Inzynierow, kierowal produkcja broni w czasie Powstania Listopadowego, zajmowal sie teoria wiatrakow, ale w historii techniki zapisal sie przede wszystkim jako projektant i budowniczy mostow oraz innych konstrukcji inzynierskich. Mosty przez Wisle Wsrod prac F. Pancera z dziedziny mostownictwa szczegolne miejsce zajmuja jego projekty mostow przez Wisle. Przygotowal je wobec coraz bardziej odczuwalnej potrzeby zapewnienia w Warszawie stalej przeprawy, zwlaszcza po 1820 r., co wiazalo sie z intensywnym rozwojem miasta. Jeden z tych projektow odznaczal sie wyjatkowym rozmachem konstrukcyjnym. Inz. Pancer zaprojektowal mianowicie most w postaci jednego, zeliwnego luku o rozpietosci 576 m i imponujacej wysokosci 130 m. luk ten, oparty o przyczolki - warszawski i praski - mial podtrzymywac jezdnie o szerokosci 16 m, zawieszona na stalowych pretach. Projekt oceniono wspolczesnie jako wyrozniajace sie dzielo inzynierskie, ale rownoczesnie trudne i kosztowne w realizacji. Autor musial sobie zdawac sprawe z tych warunkow, skoro opracowal rownolegle inny projekt: mostu trojprzeslowego z przeslami lukowymi opartymi o dwa filary, a pozniej projekt mostu piecioprzeslowego, przypominajacego sylwetka dzisiejszy most Poniatowskiego. Niestety, zaden z tych projektow nie zostal zrealizowany, oczywiscie nie z powodu ich niedoskonalosci. Natomiast pod kierunkiem Pancera powstal most przez niego zaprojektowany przez Wieprz pod Kosminem. Byla to drewniana konstrukcja o rozpietosci 76,8 m, zlozona z 3 lukow, z jezdnia o szerokosci 12,6 m. Most ten oceniono jako bardzo udany, poza konstrukcja chwalono jego efektowny wyglad. O szczegolnym zainteresowaniu Pancera budownictwem mostowym swiadczy tez jego udzial w konkursie na projekt mostu przez Ren w Kolonii.

Stosunkowo niedlugie zycie Feliksa Pancera (zmarl w 1851 r.), ale zawodowo bardzo czynne, zostalo niejako uwienczone w sposob, ktorego dostepuja tylko bardzo nieliczni inzynierowie: otoz jedna z najwiekszych budowli w Warszawie, ktora zaprojektowal, i ktorej wykonaniem kierowal, wiadukt prowadzacy z placu Zamkowego ku Wisle zyskal nazwe wiaduktu Pancera. Ta monumentalna budowla o lacznej dlugosci 675 m, rozplanowana na luku, sluzyla miastu az do 1944 r. zapewniajac dogodny dojazd zrazu do mostu lyzwowego na linii ul. Bednarskiej, a nastepnie, od 1864 r. do mostu Kierbedzia. Wiadukt, ktory wspomniany juz Feliks Kucharzewski okreslal jako budowle piekna przy swej powadze i prostocie, stal sie trwalym elementem krajobrazu Warszawy i zostal rozebrany dopiero po II wojnie swiatowej, ustepujac miejsca Trasie W-Z. Feliks Pancer byl rowniez autorem licznych artykulow publikowanych we wspolczesnych mu czasopismach. Niektore z tych artykulow zawieraly mysli nowatorskie, jak np. rozprawa pt. "Wiadomosc o robieniu i uzyciu sztucznego wapna wodotrwalego przy Kanale Augustowskim", czy doniesienie pt. "Nowy sposob uzycia sily wiatru do machin". Pancer zajal trwale miejsce w historii techniki polskiej, gdyz "wzniosl sie na wyzyny niedostepne wielu", jak trafnie pisal, juz z perspektywy czasu, F. Kucharzewski.

Jerzy Jasiuk
Przeglad Techniczny nr 00/34-35

Poczatek strony

OPTYMISTYCZNIE, CHOC BEZ ZLUDZEN

Z prof. Michalem KLEIBEREM, ministrem nauki (w obecnym rzadzie), rozmawia Anna Leszkowska.

Panie Ministrze, dotychczas bylo tak, ze faworyzowanie niesmiertelnych "pionow" nauki w Polsce w pewnej mierze zalezalo od tego, skad wywodzil sie przewodniczacy KBN, minister nauki. Pan jest pierwszym ministrem nauki wywodzacym sie z placowki zajmujacej sie naukami podstawowymi, ale w aspekcie ich stosowania. Jakie srodowiska naukowe powinny sie cieszyc z takiego wyboru?

Czuje sie odpowiedzialny za losy badan naukowych w calym kraju i wszedzie, gdzie sie je uprawia. Fakt przynaleznosci do jakiegokolwiek "pionu" nauki nie oznacza, ze bede kogokolwiek faworyzowac, czy odnosic sie z rezerwa, badz niechecia. To jest po prostu wykluczone. Nawiasem mowiac, gdyz naleze do ludzi, ktorzy reprezentuja wszystkie trzy piony nauki. Jestem bowiem nie tylko dyrektorem Instytutu Podstawowych Problemow Techniki PAN, ktory ma prowadzi szeroka wspolprace z przemyslem i jednostkami badawczo-rozwojowymi, ale rownoczesnie prowadze zajecia na Politechnice Warszawskiej. Sadze, ze daje to dobre podstawy do rownowagi w dzialaniach na rzecz calej polskiej nauki.

Czy uwaza Pan, ze nalezy godzic sie na stale obnizanie srodkow na nauke?

Nauka polska jest niedofinansowana i to jest fakt znany wszystkim, nie tylko naukowcom. Nie jestem pewien, czy nie potrafilaby w rozsadny sposob wykorzystac wiekszych srodkow niz obecnie, ale faktem jest, ze nie tylko finansowi decydenci i stan budzetu decydowal o nakladach na nauke. Niewatpliwie jest tak, ze polska nauka nie jest dostatecznie wyposazona w nowoczesne mechanizmy i struktury, stad z jednej strony trzeba starac sie o wieksze jej dofinansowanie, ale z drugiej - warto tez uderzyc sie w piersi i uznac, ze jest wiele do zrobienia we wszystkich pionach nauki. Wydaje mi sie, ze obie te sprawy sa rownowazne.

Jesli chodzi o finansowanie, nie ukrywam, ze z checia przywitalbym znacznie wiekszy odsetek PKB na nauke ze srodkow budzetowych niz dotad. W obecnej sytuacji budzetowej jednak nawet 0,5% PKB jest raczej abstrakcja. Juz zreszta w propozycji poprzedniego rzadu bylo to znacznie mniej niz w tym roku - ok. 0,40% PKB. A przeciez w 2000 r. srodki budzetowe na nauke wyniosly 0,41% PKB, czyli byly dramatycznie niskie. Oczywiscie bede staral sie o podwyzszenie srodkow na nauke, nie tylko budzetowych. Sytuacja gospodarcza nie jest taka, zeby nie mozna bylo wprowadzic mechanizmow sprzyjajacych poprawie innowacyjnosci gospodarki.

Ma Pan sprzymierzencow w tej walce wsrod ministrow?

To jest o tyle trudne pytanie, ze ministrowie w obecnym rzadzie sa bardzo lojalni w stosunku do premiera i chca w jak najkrotszym czasie doprowadzic finanse publiczne do stanu rownowagi. Trzeba zdawac sobie sprawe z tego, ze potrzeby sluzby zdrowia czy wymiaru sprawiedliwosci sa kolosalne. Takze resortu obrony - wynikajace z zobowiazan wobec NATO. W tej sytuacji glos przedstawiciela nauki nie jest najdonosniejszy. Sadze jednak, ze mam sprzymierzencow w Radzie Ministrow, zwlaszcza ze KBN nie konsumuje tych pieniedzy na wlasny uzytek. Przeciez prowadzimy badania rowniez dla ochrony zdrowia, resortu gospodarki, infrastruktury, rolnictwa.

Jednak niezaleznie od tego, ze 0,41% PKB na nauke to za malo jak na poziom wielu zespolow naukowych i ambicje srodowiska - w krajach o zblizonym do nas dochodzie narodowym jest to dosc typowy wskaznik.

Ale inne gospodarki sa od nas bardziej innowacyjne. Natomiast w Polsce zawodza nawet tak korzystne rozwiazania, jak realizacja projektow celowych. Brakuje i dobrych pomyslow naukowych, i checi przedsiebiorstw do wdrozenia tych, ktore sa.

System grantow celowych - jedno z lepszych rozwiazan dotyczacych powiazania nauki z gospodarka - niestety, nie dziala tak, jak powinien. I jesli uczeni nie zdecyduja sie, aby robic rzeczy bardziej atrakcyjne dla gospodarki, a przedsiebiorstwa nie wykaza zainteresowania wdrozeniami - to nic sie nie da zrobic. Tu musi byc zainteresowanie obu stron. Do rzadu nalezy tylko stworzenie mechanizmow wspomagajacych takie dzialania.

Przeglad Techniczny nr 48-49/01

Poczatek strony

KOMPUTER BIOLOGICZNY

Naukowcy z izraelskiego Instytutu Weizmanna opracowali pierwszy funkcjonujacy komputer skonstruowany z molekul DNA. Moze on przechowywac i przetwarzac dane w podobny sposob, w jaki odbywa sie to w zywych organizmach. To kolejny krok w kierunku skonstruowania calkowicie nowej generacji maszyn przetwarzajacych dane nie opierajacych sie na krzemie, lecz na DNA.

O powodzeniu prac zespolu prof. Ehuda Shapiro z Instytutu Weizmanna informuje pismo "Nature". Na razie, izraelska maszyna, wykorzystujaca czasteczki DNA, jest bardzo prosta - wykonuje tylko kilka nieskomplikowanych zadan. Jest jednak pierwsza, ktora w calosci opiera sie na czasteczkach DNA. Od "urzadzen" wejscia, czyli wprowadzania danych, przez ich przechowywanie i przetwarzanie, a skonczywszy na przekazywaniu wynikow dzialan. Sam "komputer" rowniez nie przypomina wygladem urzadzen, ktorymi zwykle sie poslugujemy. Plyn w probowce potrafi wykonywac miliardy operacji w ciagu sekundy. Dokladnosc dzialan i pewnosc wynikow, w odroznieniu od wynikow zwyklych komputerow, nie jest stuprocentowa - wynosi jak oceniaja izraelscy naukowcy 99,8 proc.

Informacje przechowywane sa dzieki czterem zasadom kwasow nukleinowych - oznaczanych A, T, C i G. "Komorki zywych organizmow zawieraja niesamowite molekularne maszyny, ktore moga przetwarzac dane zawarte W DNA i RNA bardzo podobnie jak maszyny obliczeniowe. Ale poniewaz nie wiemy, w jaki sposob budowac takie maszyny, naszym celem jest odnalezienie istniejacych juz, naturalnych "maszyn", ktore moga wykonac zadane przez nas obliczenia" - tlumaczy prof. Ehud Shapiro.

Naukowcy od lat staraja sie znalezc alternatywe dla obecnie wykorzystywanych metod przechowywania danych i manipulowania nimi. Wiadomo bowiem, ze za kilka - kilkanascie lat technologia wykorzystujaca uklady krzemowe przestanie byc wystarczajaca do konstruowania coraz szybszych i pojemniejszych systemow. Bariera dalszej miniaturyzacji, a co za tym idzie wzrostu wydajnosci, pojemnosci i oszczednosci, beda rozmiary pojedynczych czasteczek. Jednym z alternatywnych pomyslow jest wlasnie komputer biologiczny, ktory moze wykonywac miliardy zadan jednoczesnie, niemal nie zuzywajac przy tym energii. Jak uwazaja naukowcy z Instytutu Weizmanna, jeden centymetr szescienny zawierajacy spirale DNA moze przechowywac wiecej danych niz miliardy plyt CD-ROM.

P.K.
Rzeczpospolita nr 275/01

Poczatek strony

WIESCI z KRAJU

  • Dwadziescia lat pozniej. 13 grudnia 2001 minelo 20 lat od wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Byla to okazja do spojrzenia wstecz. Rzeczpospolita poprosila PBS do zadania Polakom kilka pytan na temat stanu wojennego.
    Na pytanie czy decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego przyniosla Polsce wiecej dobrego niz zlego 53% respondentow pochwalilo decyzje, 33% skrytykowalo ja, a 14% nie mialo opinii. Na pytanie czy wtedy zostalo skrzywdzonych nieslusznie wiele osob 73% odpowiedzialo pozytywnie, 18% negatywnie, a 8% nie mialo zdania. 46% badanych wyrazilo przekonanie, ze wladza dazyla do likwidacji niezaleznego zwiazku zawodowego, w opinii 23% respondentow wladza miala intencje przestrzegania ustalen, 31% nie mialo zdania.
    Sondaz CBOS, przeprowadzony w pierwszej dekadzie listopada ub. r, wykazal, ze 51% popiera decyzje wprowadzenia stany wojennego, a 25% potepia ja.
    49% Polakow uwaza za sluszna decyzje sprzed 20 lat o wprowadzeniu stanu wojennego; za nieuzasadniona uwaza ja 27% badanych - wynika z sondazu OBOP. 61% badanych uwaza, ze stan wojenny uchronil Polske przed zbrojna interwencja Zwiazku Radzieckiego, a 51% - ze przed wojna domowa. Jednoczesnie 57% respondentow OBOP uwaza, ze stan wojenny pozwolil osobom bedacym wowczas na wysokich stanowiskach utrzymac wladze.
    Kapral zwycieza generala. Na pytanie kto bardziej zasluzyl sie Polsce 39% respondentow uwaza, ze L. Walesa, a 27%, ze gen. W. Jaruzelski, wg 12% zaslugi sa rowne, w opinii 13% zaden z nich, a 9% nie bylo pewnymi.
  • 54% Polakow uwaza, ze partie tworzace koalicje rzadowa roznia sie w swoich pogladach na najwazniejsze sprawy kraju. Jednoczesnie 43% badanych z optymizmem patrzy na jej przyszle funkcjonowanie - wynika z sondazu CBOS. Przeciwnego zdania jest 31% badanych, a 26% nie podejmuje sie oceniac, jak bedzie sie ukladalo wspoldzialanie partii tworzacych nowa koalicje rzadowa. 8% badanych jest zdania, ze SLD, UP i PSL zdecydowanie roznia sie w pogladach na najwazniejsze sprawy kraju. 46% uwaza - ze raczej sie roznia.
  • Z sondazu przeprowadzonego przez PBS na zlecenie "Rzeczpospolitej" w pierwszej polowie grudnia br. wynika, ze na koalicje SLD/UP chce glosowac 45% wyborcow. To o 3% wiecej niz przed miesiacem, kiedy koalicja zanotowala najgorszy wynik w swojej historii. Na drugim miejscu jest "Samoobrona" z 13% poparciem. Wynik ten "Samoobrona" uzyskala juz po odwolaniu jej przewodniczacego, A. Leppera, ze stanowiska wice-marszalka sejmu. Znizke notowan - o 2% - zanotowala natomiast PO. Obecnie chce na nia glosowac 11% Polakow. Minimalnie poprawilo notowania PSL - 10%. Na niezmienionym poziomie utrzymaly sie wyniki dwoch pozostalych partii parlamentarnych: PiS oraz LPR - uzyskaly odpowiednio 8 i 7%. W dalszym ciagu slabo wypada opozycja pozaparlamentarna: RS AWS moze liczyc na 3%, UW na 2%. PPChD i ZChN maja poparcie bliskie zeru. Inne partie moga liczyc na nie wiecej niz 1% poparcia.
  • Koniec euforii? Grudzien przyniosl gwaltowne zalamanie sie nastrojow spolecznych. Po lekkiej poprawie po wyborach parlamentarnych (co ujawnilo sie w badaniach w pazdzierniku i listopadzie) obecnie az dwie trzecie badanych (64%) uwaza, ze sytuacja w kraju idzie w zlym kierunku, a tylko jedna piata (19%), ze w dobrym. W ciagu ledwie miesiaca przybylo 14% pesymistow, a liczba optymistow zmalala o 11%.
    Pogorszyla sie tez, choc w mniejszej skali, ocena sytuacji gospodarczej. Tylko 2% badanych jest zdania, ze sytuacja jest dobra. 39% ma krytyczna opinie o przyszlosci zakladu, w ktorym pracuje (wzrost az o 7%). Towarzyszy temu zla ocena sytuacji na rynku pracy (95%). Co ciekawe, utrzymuje sie poczucie zagrozenia utrata pracy, ale odrobine mniejsze niz miesiac wczesniej (52% w grudniu, 56% w listopadzie).
    Pesymistyczne nastroje spoleczenstwa potwierdzil sondaz Demoskopu. "Zle" dzialalnosc rzadu ocenilo 44% badanych (w porownaniu z listopadem - wzrost o 14%), "dobrze" - 32% (w listopadzie - 33%).
    Dzialalnosc premiera "zle" ocenia 29% badanych (w listopadzie - 25%). "Dobrze" prace szefa rzadu ocenilo 45% ankietowanych (w listopadzie - 47%).
    Pogorszyly sie notowania prezydenta: "zle" jego dzialalnosc ocenilo 18% ankietowanych (w listopadzie - 15%). O 8% spadl poziom ocen "dobrych" pracy prezydenta - w grudniu "dobrze" prace glowy panstwa ocenilo 67% uczestnikow sondazu (w listopadzie 75%).
    Poparcie dla SLD i UP spadlo w stosunku do listopada ub. r. Gdyby wybory parlamentarne odbyly sie w grudniu, na SLD glosowaloby 36% badanych przez CBOS Polakow, a na Unie Pracy - 3%. W listopadzie - gdy CBOS analizowal laczne poparcie dla koalicji SLD-UP - chec glosowania na te ugrupowania deklarowalo 45% badanych.
  • Dlaczego jest zle? Wg sondazu przeprowadzonego na poczatku grudnia br. przez PBS dla Rzeczpospolitej dla ponad 68% badanych najistotniejsza przyczyna zlej sytuacji budzetu jest nieudolnosc i bledy rzadzacych: na oszustwa i korupcje wskazuje niewiele mniej, bo 66%. Takze sondaz przeprowadzony 3 miesiace wczesniej wykazal podobne wyniki. Dla 24% uczestnikow sondazu (to nieco wiecej niz w sierpniu) przyczyna klopotow budzetu jest zla sytuacja gospodarcza, przy czym wskazuje na to prawie 38% z wyzszym wyksztalceniem i tylko 17% z podstawowym.
  • Kto chce do Unii Europejskiej? Tylko 54% Polakow jak wykazal sondaz "Eurobarometru" przeprowadzony na zlecenie Komisji Europejskiej. Najwiekszym poparciem akces do UE cieszy sie w Rumunii (85%), a najmniejszym w Estonii (38%).
    Natomiast sondaz PBS przeprowadzony na poczatku grudnia ub. r., na zlecenie "Rzeczpospolitej", wykazal, ze za wstapieniem do UE glosowaloby 75%, 20% przeciw, a 6% nie bylo pewnymi. Wziecie udzialu w referendum zglosilo 66%, zas 19% nie wzieloby udzialu, a 15% wahalo sie.
  • Cena 1 metra kwadratowego powierzchni uzytkowej budynku mieszkalnego w III kwartale 2001 roku zostala ustalona na 2.700 zl - poinformowal Urzad Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast.

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

***

Zarzad KPK Okreg Ottawa

oraz

Zarzad SIP Oddzial Ottawa

zapraszaja czlonkow i ich gosci na

OPLATEK

Data: 4 stycznia (piatek) 2002 r., Godz.: 18.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.
W programie wspolne spiewanie koled oraz okolicznosciowy poczestunek.

***

SPK Kolo Nr 8 oraz PINK

zapraszaja na pogadanke

dra Juliusza Lukasiewicza

DZIENNIK ZOLNIERZA
Pierwsza polska gazeta w Wielkiej Brytanii w 1940 r.

Data: 8 stycznia (wtorek) 2002 r., Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.
Po odczycie Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

Ambasada RP oraz SPK Kolo Nr 8

zapraszaja na pokaz filmu

"Sprawa Andersa"

Jest to odtworzony przebieg, chwilami groteskowego procesu, jaki Gen. W. Anders wytoczyl w 1960 r. przedstawicielom londynskiej emigracji polskiej o znieslawienie.

Data: Data: 17 stycznia (czwartek) 2002 r., Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa.

***

KUPNO - SPRZEDAZ NIERUCHOMOSCI
Real Estate Agent
Terry Gleeson B.A.
Prudential Maximum Realty Inc.
Residential, Investment, Industrial,
Commercial (Licenced since 1981)
Tel: 749-7355 Res: 824-3260
E-mail: gleeste@sprint.ca

***

LOENARD SAMEK
Adwokat - Radca prawny - Notariusz
oferuje uslugi w zakresie spraw:
* karnych;
* cywilnych;
* notarialnych (nieruchomosci, testamenty, etc.);
* porad prawnych.
102-99 Holland Ave., Ottawa ON K1Y 0Y1
Biuro: (613) 725-2424 Fax: (613) 725-0464
Dom: (613) 722-4464

***

WARSAW POLISH DELI
poleca wybor
wedlin, serow, ciasta, pieczywa
747-G Richmond Road
Ottawa, Ontario K2A 0G6
Tel.: (613) 722-5440
Godziny otwarcia:
poniedzialek: zamkniety
wtorek - sroda: godz. 10:00-18:00
czwartek - piatek: godz. 10:00-20:00
sobota: godz. 9:00-14:00
niedziela: godz. 10:00-15:00

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

J. Janeczek

tel.: (613) 736-1620

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: (613) 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: (613) 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: (613) 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: (613) 565-3272; J. Taracha, tel.: (613) 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

ISSN 1496-7251

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca