BIULETYN - MARZEC 2001

SPIS TRESCI

WKLAD POLAKOW W ROZWOJ TECHNIKI
POLSKA w XX WIEKU

Wiek XX byl dla Polski i Polakow okresem wielkich przemian politycznych, spolecznych i gospodarczych. W pierwszych latach tego stulecia kraj nie mial jeszcze samodzielnosci panstwowej, a polskie ziemie od konca XVIII w. podzielone byly miedzy trzy sasiednie mocarstwa: Rosje, Niemcy i Austrie. Wraz z zakonczeniem I wojny swiatowej, ktora spowodowala zreszta ogromne zniszczenia, Polska odzyskala niepodleglosc, ale zaledwie na dwa dziesieciolecia. Nastepnie wybuchla II wojna swiatowa i kraj znalazl sie pod okupacja niemiecka i sowiecka, ktora wraz z dzialaniami wojennymi stala sie przyczyna jeszcze wiekszych zniszczen, a takze wielkich strat wsrod ludnosci. Po II wojnie swiatowej Polska nalezala formalnie do grona zwyciezcow, ale w wyniku porozumienia mocarstw znalazla sie w sferze wplywow Zwiazku Radzieckiego ze wszelkimi tego konsekwencjami, ktore niewatpliwie zaciazyly na zyciu kraju. Zmiana nastapila w 1989 r., kiedy to spoleczenstwo polskie dokonalo zasadniczego przelomu politycznego, w sposob pokojowy przeprowadzajac zmiane ustroju i zapoczatkowujac podobne zmiany w calej Europie Srodkowej i Wschodniej.

Te liczne i wielkie przemiany, ktore przyniosl wiek XX, odbily sie oczywiscie na wszystkich dziedzinach zycia narodowego Polski, takze na postepie technicznym, przy czym nie byl to na pewno wplyw korzystny, a wrecz przeciwnie, w pewnych latach tego mijajacego stulecia nawet katastrofalny.

Rozwoj polskiej mysli technicznej nie mogl odbywac sie w sposob rownomierny: przerwaly go wojny, ktore przyniosly rowniez przedwczesna smierc wielu wybitnych inzynierow, hamowaly zmiany polityczne i migracje ludnosci, ograniczala sytuacja ekonomiczna. Mimo tych zdecydowanie niekorzystnych warunkow polscy naukowcy i inzynierowie dokonali licznych wynalazkow i projektowali nowe, oryginalne rozwiazania konstrukcyjne i technologiczne, ktore stanowily wklad do rozwoju techniki w XX wieku. Oto przyklady:

Most o spawanej konstrukcji przy szosie laczacej Warszawe z Poznaniem, a jeszcze dalej Berlin z Moskwa, w poblizu miasta Lowicz, tuz obok tej ruchliwej trasy, zobaczyc mozna most stalowy zachowany i chroniony jako zabytek techniki, gdyz zostal zbudowany jako pierwszy w Europie tego rodzaju obiekt inzynierski o konstrukcji spawanej.

Ta pionierska konstrukcja powstala w latach 1928-29 z inicjatywy i wedlug projektu Stefana Bryly, profesora Politechniki Lwowskiej, a nastepnie Politechniki Warszawskiej, jednego z najwybitniejszych inzynierow polskich XX w. Wykonal on projekty wielu budowli wyrozniajacych sie nowoczesnymi rozwiazaniami. Poza projektem mostu pod Lowiczem opracowal m.in. projekty konstrukcji obecnego hotelu "Warszawa" w Warszawie (przed II wojna swiatowa najwyzszego budynku w Polsce i jednego z najwyzszych w Europie), gmachu Biblioteki Jagiellonskiej w Krakowie, hali targowej w Katowicach.

Prof. Bryla byl pionierem w dziedzinie spawania konstrukcji stalowych w budownictwie, przy czym rownolegle z pracami projektowymi prowadzil badania teoretyczne i doswiadczalne, ktorych celem bylo ustalenie optymalnych zasad tego nowego wowczas sposobu laczenia konstrukcji. Swoje doswiadczenia upowszechnial w licznych publikacjach oglaszanych w wielu krajach, a takze w czasie miedzynarodowych konferencji fachowych, w ktorych bral udzial, stajac sie osobistoscia znana w swiatowym zyciu srodowiska inzynierskiego.

Most pod Lowiczem, jego konstrukcja i proces budowy zostaly rowniez opisane w calej prawie europejskiej prasie technicznej, budzac duze zainteresowanie. Proces budowy mostu polegal na przygotowaniu konstrukcji czesciowo w warsztacie, dzieki czemu na placu budowy pozostaly do wykonania tylko niektore roboty spawalnicze i oczywiscie roboty montazowe oraz wykonczeniowe.

Wszystkie polaczenia zostaly wykonane za pomoca spawania lukiem elektrycznym, a poniewaz nie istnialy jeszcze normatywne przepisy dotyczace tego rodzaju wykonawstwa, trzeba je bylo na wstepie przygotowac. Przepisy te, zatwierdzone nastepnie przez odpowiednie wladze, staly sie urzedowymi wytycznymi, ktore regulowaly wykonanie za pomoca spawania nastepnych budowli o konstrukcji stalowej.

Ogolny ciezar konstrukcji mostu osiagnal 55 t, podczas gdy przy zastosowaniu polaczen nitowych ciezar ten wynioslby 70 t. Zaoszczedzono zatem ponad 20% materialu, co wplynelo na koszty budowy. Rozpietosc w swietle mostu wynosila 26 metrow, a szerokosc 6,2 metra, nie liczac bocznych chodnikow dla pieszych.

Obecnie most nie pelni juz swych pierwotnych funkcji, gdyz w dobie rozwoju motoryzacji i wynikajacego stad wzmozonego ruchu stal sie zbyt waski i dlatego przesunieto go obok trasy, na linii ktorej sie znajdowal, zastepujac nowym mostem, odpowiednio szerszym.

Reczna kamera filmowa

Kiedy w 1910 r. Kazimierz Proszynski zademonstrowal publicznie swoj wynalazek pierwszej na swiecie recznej kamery filmowej, wywolal szczegolne zainteresowanie, bowiem powodowal doslownie przewrot w technice, a takze sztuce filmowej. Ta reczna kamera pozwalala wykonywac zdjecia filmowe w dowolnym miejscu i czasie, a w dodatku szybko zmieniac miejsca filmowania, co spowodowalo narodziny filmu reportazowego oraz ulatwilo realizacje innych rodzajow filmu.

Zalety kamery, ktora otrzymala nazwe aeroskopu, demonstrowal osobiscie wynalazca filmujac paryskie ulice z jadacej dorozki. Proby te wypadly tak przekonujaco, ze juz w nastepnym roku rozpoczeto w Anglii seryjna produkcje aeroskopow. Wkrotce zaczeto je stosowac w praktyce, przy czym szczegolny egzamin przyszlo zdawac recznym kamerom Proszynskiego na polach bitew I wojny swiatowej, gdzie przy uzyciu tych wlasnie kamer wojskowi operatorzy dokumentowali przebieg bojowych zmagan. Czynili to z wielkim poswieceniem, nawet na pierwszych liniach walki, zapominajac o wlasnym bezpieczenstwie. Zdarzylo sie wiec, ze wykonujac zdjecia gineli, co przysporzylo aeroskopom ponura nazwe kamer smierci. Rownoczesnie jednak skutecznosc wykonywania zdjec filmowych nawet w warunkach frontowych potwierdzala sprawnosc aparatu.

Wynalazek aeroskopu opieral sie w zasadzie na dwu pomyslach: pierwszym bylo zastosowanie w konstrukcji kamery specjalnego stabilizatora, ktory niwelowal drgania rak operatora i dzieki temu zapewnial zdjecia odpowiedniej jakosci, a drugim rozwiazaniem napedu dla przesuwu tasmy filmowej w postaci wykorzystania sprezonego powietrza: operator nie musial juz reka obracac korbki, lecz jedynie prostym ruchem powodowal przeplyw powietrza, napompowanego wczesniej do specjalnych zbiorniczkow znajdujacych sie wewnatrz aparatu.

Powstanie i zastosowanie aeroskopu stalo sie impulsem do szybkiego doskonalenia recznych kamer filmowych, co bylo zasluga wielu konstruktorow. Pionierem pozostal jednak Kazimierz Proszynski.

Samoloty

Polski przemysl lotniczy mogl powstac dopiero po 1918 r., kiedy nastapilo odrodzenie Panstwa Polskiego, ale rozwijal sie bardzo szybko i to w znacznym stopniu dzieki gronu mlodych konstruktorow, ktorzy po studiach juz na krajowych uczelniach rozpoczeli prace. Jednym z najzdolniejszych w tym gronie byl Zygmunt Pulawski, ktory w koncu lat 20-tych opracowal projekt samolotu mysliwskiego o symbolu PZL P-1, odznaczajacego sie doskonalymi cechami konstrukcyjnymi i eksploatacyjnymi. Samolot ten zaprezentowany w Miedzynarodowym konkursie Samolotow Mysliwskich w Bukareszcie w 1930 r. zajal tam pierwsze miejsce, budzac zainteresowanie europejskiej opinii fachowej. W innych miedzynarodowych imprezach lotniczych kolejne wersje tego samolotu rowniez odniosly sukcesy.

To uznanie dla konstrukcji Zygmunta Pulawskiego wynikalo nie tylko ze starannosci zaprojektowania samolotu, ale przede wszystkim z wprowadzonych elementow nowatorskich, takich jak oryginalny uklad skrzydel, ktory zyskal nazwe polskiego oraz podwozie nozycowe z amortyzatorami ukrytymi wewnatrz kadluba. Te pomysly byly nastepnie nasladowane przez konstruktorow zagranicznych.

Samoloty Pulawskiego, produkowano pozniej seryjnie, byly chetnie kupowane przez wiele krajow europejskich.

Nie tylko jednak osiagniecia Zygmunta Pulawskiego wzbogacily lotnicza mysl konstrukcyjna. Jerzy Rudlicki wymyslil juz w 1931 r usterzenie motylkowe, wprowadzone do konstrukcji zarowno samolotow cywilnych jak i wojskowych. Po zakonczeniu II wojny swiatowej usterzenie to zostalo wprowadzone do okreslonych typow francuskich samolotow treningowych oraz amerykanskich samolotow sportowych. Ten sam konstruktor, pracujac juz w USA, przygotowal oryginalna koncepcje samolotu pionowego startu.

Wladyslaw Swiatecki byl autorem konstrukcji bardzo skutecznych wyrzutnikow bombowych, ktore zyskaly uznanie na calym swiecie, m.in. wyrzutnik Swiateckiego zostal zastosowany w amerykanskich bombowcach typu B-17 "Latajaca Forteca".

Pojazd ksiezycowy

Caly swiat z przyslowiowym zapartym tchem obserwowal kolejne misje amerykanskich astronautow na Ksiezyc i ich badania powierzchni Srebrnego Globu m.in. za pomoca pojazdu specjalnie skonstruowanego i przywiezionego w statku kosmicznym. Niewielu jednak obserwatorow, poza srodowiskiem specjalistow, widzialo, ze pojazd ten powstal na podstawie teoretycznych zalozen i wedlug koncepcji polskiego inzyniera, absolwenta Politechniki Warszawskiej, Mieczyslawa Bekkera, ktory w wyniku dzialan II wojny swiatowej znalazl sie poza krajem, w Stanach Zjednoczonych. Tam kontynuujac prace, podjete jeszcze w Polsce, zajal sie teoria transportu kolowego w polaczeniu z praktycznymi eksperymentami w dziedzinie konstrukcji pojazdow. Stal sie w tym zakresie autorytetem, nic wiec dziwnego, ze gdy w 1969 r. NASA oglosila konkurs na projekt pojazdu ksiezycowego, zostal zaproszony do udzialu i w rywalizacji zwyciezyl.

Pojazd, zbudowany wedlug koncepcji Bekkera, wygladal dosc niepozornie, troche przypominal samochod terenowy, ale dzieki zawieszeniu kol i przemyslanemu zespolowi trakcyjno-napedowemu, odpowiadajacym strukturze gruntu ksiezycowego, spelnial postawione wymagania. Sprawnosc pojazdu potwierdzila sie w czasie 3 kolejnych wypraw statkow kosmicznych w ramach realizacji programu Apollo. Pojazd pozwolil znacznie rozszerzyc zakres badan powierzchni Ksiezyca, a takze zgromadzic wieksza liczbe probek gruntu ksiezycowego, ktore zostaly zabrane na Ziemie.

To tylko przyklady

Opisane dokonania to tylko przyklady, i to nieliczne, wkladu Polakow do rozwoju techniki w XX w. Oczywiscie polski dorobek w tej dziedzinie jest bez porownania obszerniejszy.

Mozna go znalezc np. w hydrotechnice dzieki pionierskim projektom elektrowni wodnych, budowanych przez Gabriela Narutowicza w Szwajcarii, Hiszpanii, Wloszech i w innych krajach europejskich. W gornictwie wegla, dzieki wynalazkowi rynien potrzasalnych do transportu wegla w kopalnianych chodnikach, opatentowanemu przez Romana Riegera w 1907 r. (bylo to bodaj pierwsze urzadzenie do mechanicznej odstawy wegla w podziemiach, zastosowane w swiatowym gornictwie), przy wierceniach ropy naftowej, dzieki urzadzeniu nazwanemu taranem hydraulicznym, ktory skonstruowal Waclaw Wolski, w metalurgii za sprawa serii wynalazkow Tadeusza Sendzimira.

Te polskie, techniczne dokonania ulegly jednak jakby zapomnieniu i obecnie, po latach, sa przypominane dzieki badaniom historii techniki.

Jerzy Jasiuk
dyrektor Muzeum Techniki w Warszawie
Przeglad Techniczny nr 00/25

Poczatek strony

DRAPIEZNIKI, SIEC I CIEKLE KRYSZTALY

Trojka Polakow: Katarzyna Zaremba, Zbigniew Pianowski i Marcin Wojnarski bedzie reprezentowac nasz kraj w europejskich finalach XIII Konkursu Prac Mlodych Naukowcow Unii Europejskiej w Bergen we wrzesniu 2001 r.

Pierwsze miejsce w polskich eliminacjach zdobyl Marcin Wojnarski, z I roku studiow miedzywydzialowych na Uniwersytecie Jagiellonskim, za prace "Siec neuronowa do rozwiazywania zadan klasyfikacyjnych". Siec ta, jak tlumaczyl Marcin, przypomina mozg ludzki, bo sama potrafi sie uczyc i rozwiazywac problemy. Mozna wiec z niej korzystac na przyklad przy ocenie ryzyka kredytowego albo do rozpoznawania recznie pisanych cyfr.

Zdobywca drugiego miejsca - Zbigniew Pianowski - pasjonuje sie cieklymi krysztalami i ich wykorzystaniem. Prace "Synteza i zastosowanie cieklych krysztalow opartych na barwnikach azowych" wykonal dzieki wspolpracy z UJ i UW, chociaz jeszcze chodzi do IV klasy Katolickiego LO Ksiezy Pijarow w Krakowie (Marcin Wojnarski tez jest absolwentem tej szkoly). Katarzyna Zaremba, uczennica IV klasy XIV LO im. Stanislawa Staszica w Warszawie, zajela trzecie miejsce za prace "Drapieznik i jego ofiara". Sporzadzila matematyczny model opisujacy interakcje drapieznikow (wilk, rys) i ich ofiar (sarna, jelen) w Puszczy Bialowieskiej, na podstawie danych Zakladu Badan Ssakow PAN. W tych badaniach jest tez mysliwy, czyli superdrapieznik.

Konkurs obejmuje nauki przyrodnicze, scisle i technike. Moga w nim brac udzial uczniowie i studenci, najwyzej po pierwszym roku studiow. Musza oni przedstawic wlasna prace badawcza badz techniczna.

Polacy siodmy raz wezma udzial w europejskich finalach. Jak podkreslal prof. Henryk Szymczak, przewodniczacy polskiego komitetu tego konkursu - w tej dziedzinie jestesmy najlepsi w Europie, gdyz nasza druzyna od kilku lat zwycieza.

A.P.
Rzeczpospolita 01/01/13

Poczatek strony

KONTYNENT ZMIENIL PLEC

Jak - nie wszystkim - wiadomo, zeglarz i kupiec rodem z Florencji Americ Vespuce, Amerigo Vespucci (1451 - 1512), odbyl cztery rejsy do Nowego Swiata odkrytego przez Kolumba. I to wlasnie jego imienia uzyl niemiecki geograf Martin Waldseemuller, gdy w 1507 roku kreslil mape nowego kontynentu. I tak juz pozostalo: America.

Niemiecki uczony jest takze autorem pierwszej sensownej mapy morskiej nowozytnego swiata - "Carta Marina" - wydrukowanej w 1516 roku. Obie mapy sa szczytowymi osiagnieciami renesansowej sztuki drukarskiej. Trzeba je traktowac jako jednosc, jako pierwsze nowozytne, kartograficzne przedstawienie swiata w calosci. I oto teraz amerykanska Library of Congress chce kupic mape, na ktorej po raz pierwszy, przed piecioma wiekami, pojawila sie nazwa "America". Mapa ta znajduje sie w Niemczech.

Martin Waldseemuller byl mnichem. Dzielo jego zycia powstalo na dworze ksiecia Lotaryngii. Na zyczenie diuka, uczony zakonnik podjal sie sporzadzenia nowej, uzupelnionej edycji slynnego starozytnego atlasu Ptolemeusza z II wieku naszej ery. Zmiany, jakie wprowadzil, dotyczyly nowych ziem odkrytych przez zeglarzy.

W napisanym po lacinie wstepie do nowego wydania atlasu - "Cosmographiae Introductio" - niemiecki mnich wyjasnia, ze pierwotnie nazwal nowy kontynent "Americus", od zlatynizowanej formy imienia Amerigo - Americ; jednak rychlo zorientowal sie, ze pozostale czesci swiata - Europa, Azja, Afryka - maja nazwy rodzaju zenskiego, totez przechrzcil Americusa na Americe. Tradycja ta jest zreszta kontynuowana, kolejne odkrywane czesci swiata nosza imiona rodzaju zenskiego: Australia, Oceania, Antarktyda, Antarktyka.

Mapa Waldseemullera prezentuje calkowicie nowa koncepcje swiata, po raz pierwszy widnieja na niej, pomiedzy Europa i Azja, dwa oceany - Atlantyk i Pacyfik. Europa jest na niej dobrze zarysowana, podobnie jak wybrzeza Afryki - ale wnetrze Czarnego Ladu stanowi jeszcze biala plame, w XVI stuleciu noga bialego czlowieka jeszcze tam nie postala.

Kartograf przedstawil odkryty kontynent jako dlugi, waski pas ladu. Napis "America" widnieje w miejscu, gdzie obecnie rozciaga sie Brazylia. Ameryka Polnocna nosi lacinska, w oczywisty sposob prowizoryczna, opisowa nazwe "Terra Ulteri Incognita".

Nie od razu przyjela sie nazwa nowego kontynentu. Poczawszy od 1520 roku w Europie pojawiaja sie reprodukcje mapy Waldseemullera z nazwa "America". Ale nie wszedzie znajdujace uznanie. Hiszpanie wciaz posluguja sie nazwa "Indie", poniewaz Kolumb zapowiedzial, ze plynie do Indii, i oglosil, ze do Indii doplynal. Dopiero okolo 1560 roku Hiszpanie przestaja "zawracac kijem Wisle" i zaczynaja nazywac rzecz po imieniu, czyli America.

W XVI wieku, po smierci Waldseemullera, jego mapa dostala sie w rece astronoma z Norymbergii, Johannesa Schonera, a potem slad po niej zaginal. Odnalazla sie w 1901 roku na zamku niemieckiego rodu arystokratycznego Waldbourg-Wolfegg, gdzie tkwila przez dwa i pol stulecia.

W 1991 roku mapa byla przebojem wystawy zorganizowanej w waszyngtonskiej National Gallery of Art, poswieconej Kolumbowi i 500-leciu odkrycia Ameryki. Juz wtedy Biblioteka Kongresu Stanow Zjednoczonych uzyskala zgode wlascicieli na sprzedaz mapy. Lecz dopiero w 1999 roku zgode taka wyrazil rowniez rzad Niemiec. Aktualnie trwaja negocjacje warunkow sprzedazy, mowi sie o co najmniej 14 milionach dolarow.

Krzysztof Kowalski
Rzeczpospolita nr 00/265

Poczatek strony

Z KART HISTORII
ZASLUZENI DLA GORNICTWA

Z historia odkrycia i eksploatacji jednego z najwiekszych europejskich zloz rudy zelaza w Krzywym Rogu na Ukrainie zwiazana jest dzialalnosc dwoch naszych geologow, absolwentow Instytutu Gorniczego w Petersburgu. Pierwszy z nich, Stanislaw Kontkiewicz (1849-1924), w trakcie badan geologicznych na Uralu odkryl zloza rudy zelaza w poblizu gory Korsak Mogila, przeprowadzil szczegolowe rozpoznanie zloz rud zelaza w Krzywym Rogu, przyczynil sie do rozpoczecia eksploatacji i przerobki tej kopaliny.

Drugim zasluzonym geologiem, i naszym rodakiem, byl inz. Aleksander Michalski (1855-1904), podobnie jak inz. Kontkiewicz pracownik Departamentu Gorniczego w Petersburgu. Wchodzac w sklad Komitetu Geologicznego w tym carskim miescie prowadzil od 1882 r., prace badawcze w rejonach wystepowania zloz manganu w guberni jekatierynoslawskiej, w dorzeczu rzeki Zoltej, w rejonie Jedniny w owczesnej guberni besarabskiej, a takze w okolicach Krzywego Rogu. Rezultat tych poszukiwan to m.in. nowe zloza rudy zelaza w okregu krzyworoskim.

Do wybitnych i zasluzonych inzynierow gorniczych zaliczymy pozniejszego profesora Akademii Gorniczej w Krakowie i czlonka Polskiej Akademii Umiejetnosci, Karola Bohdanowicza (1865-1947), swiatowej slawy specjaliste geologii zloz. Onze zaslynal jako odkrywca zloz zlota nad morzem Ochockim, na Kamczatce i polwyspie Laodunskim, byl badaczem obszarow Tybetu, zloz ropy naftowej na Kaukazie, rud wolframu i cyny w Portugalii i Hiszpanii. W 1917 r. inz. Bohdanowicz zostal prezesem Zwiazku Inzynierow Gorniczych w Rosji. Odznaczony zostal przez wladze carskie Zlotym Medalem Konstantynowskim, najwyzszym odznaczeniem za osiagniecia naukowe (1902 r.).

Innym wybitnym naukowcem krakowskiej Akademii Gorniczej byl profesor Henryk Czeczott (1875-1928), ktory wczesniej jako inzynier gornik prowadzil badania geologiczne w okregach gorniczo-przemyslowych na Uralu, w gorach Altaju, Turkiestanie, a takze w krajach europejskich: w Niemczech, Szwecji, Norwegii i Holandii. Plonem tych prac, oprocz odkryc geologicznych, bylo zbadanie nieznanych przedtem terenow, zwlaszcza w Azji i na Uralu. Pracujac naukowo zajmowal sie praktyka inzynierska. Uczestniczyl w rozwiazywaniu problemow technicznych: w Szwecji opracowal projekt zakladu magnetycznego wzbogacania rud, a w Holandii zaprojektowal sortownie i brykietownie wegla (w Utrechcie).

Zasluzonym wynalazca byl inz. Marian Skup (1886-1969), inzynier gorniczy, absolwent Wyzszej Szkoly Gorniczej w Leoben. Bedac zawiadowca kopalni "Kazimierz" w Zaglebiu Dabrowskim, wynalazl przenosnik hamujacy odstawy wegla w wyrobiskach o duzym nachyleniu. Urzadzenie to znalazlo szerokie zastosowanie w gornictwie weglowym. Marian Skup opracowal takze sposob podsadzania wyrobisk gorniczych podsadzka hydrauliczna, tloczona pod cisnieniem. Ze wzgledu na bezpieczenstwo pracy oraz stopien wykorzystania zloza mialo to zasadnicze znaczenie przy wielowarstwowej eksploatacji grubych pokladow wegla.

Interesujacy jest dorobek naukowy prof. Waclawa Cybulskiego (1901-73), absolwenta wydzialu chemii Politechniki Warszawskiej, ktory pracowal nad zabezpieczeniem przed wybuchami pylu weglowego i metanu, naglymi wyrzutami gazow i skal, zwalczaniem pylow szkodliwych dla zdrowia. Prof. Cybulski jest tworca systemu zapobiegania wybuchom pylu weglowego w kopalniach przez zastosowanie zapor z pylu kamiennego. Metoda ta rozpowszechniona w gornictwie innych krajow przyniosla mu swiatowe uznanie.

Range swiatowa zyskaly dokonania profesora Akademii Gorniczej Witolda Budryka (1891-1958). Autor opublikowal prace szczegolowe dotyczace wentylacji kopaln oraz przyczyn podziemnych pozarow, badal eksploatacje zloz, wystepowanie cisnien i tapniec. Jego nowatorskie sposoby eksploatacji wegla w filarach ochronnych pod miastami i zakladami przemyslowymi zastosowano w wielu krajach. Wyniki badan wentylacji kopaln oraz pozarow podziemnych znalazly odzwierciedlenie w swiatowej literaturze fachowej.

Udzial we wspolczesnych osiagnieciach odkrywczych dokonywanych na rzecz innych krajow ma takze dr Stanislaw Wyrobek (1903-79), inzynier gorniczy i geofizyk, absolwent krakowskiej AG oraz uniwersytetu w Strassburgu. Po uzyskaniu w 1945 r. doktoratu na uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji zostal kierownikiem grupy sejsmicznej firmy British Petroleum, a nastepnie (1950 r.) glownym interpretatorem British Petroleum Research Center i naczelnym inspektorem prac geofizycznych na terenie Wielkiej Brytanii. Kierujac centralnym biurem interpretacji prac sejsmicznych prowadzonych na zamorskich terenach dzialalnosci przedsiebiorstwa, realizowal prace badawcze na Sycylii, w Nowej Gwinei, Papui, Tanzanii, Kenii, Senegalu, Gambii oraz w dawnej Gwinei Portugalskiej. W 1961 r. zostal kierownikiem interpretacji prac morskich British Petroleum na Morzu Polnocnym. Prace zespolu kierowanego przez dr. Wyrobka umozliwily okreslenie struktury geologicznej dna tego morza. W rezultacie rozpoczeto w 1967 r. eksploatacje bogatych zloz ropy naftowej na Morzu Polnocnym za pomoca platform wiertniczych.

Bogdan Brozda
Przeglad Techniczny nr 00/48

Poczatek strony

BRATNIE ORGANIZACJE
Z POLSKIM RODOWODEM
Z Cezarym WOJCIECHOWSKIM, przewodniczacym Zrzeszenia Federalnego Polskich Inzynierow i Technikow, rozmawia Andrzej Kuspiel.

Nazwa Zrzeszenia moze byc nieco mylaca, poniewaz jego czlonkami moga byc obywatele roznych krajow...

To prawda. Zrzeszenie Federalne jest organizacja niemiecka wyzszej uzytecznosci publicznej, zarejestrowana przez sad grodzki w Bonn. Podstawowym kryterium decydujacym o czlonkostwie jest wyksztalcenie. Aby znalezc sie w naszych szeregach trzeba miec srednie lub wyzsze wyksztalcenie techniczne lub byc wlascicielem badz menedzerem firmy o profilu technicznym. Do zrzeszenia moga nalezec tez osoby innych narodowosci, jezeli prowadza np. dzialalnosc gospodarcza na terenie Polski. Sa to rzadkie przypadki, niemniej jednak sie zdarzaja.

Jaki cel przyswiecal idei utworzenia organizacji?

Glownym celem bylo to, aby ludzie, ktorzy osiagneli juz jakis poziom zawodowy lub gospodarczy na rynku niemieckim, stworzyli pro-polskie lobby i zeby mozna bylo w ten sposob realizowac obustronny transfer doswiadczen i technologii z korzyscia dla kraju, z ktorego pochodzimy. W Niemczech mieszka, wedlug szacunkowych danych ok. 50 tys. osob polskiego pochodzenia, legitymujacych sie srednim lub wyzszym wyksztalceniem technicznym. Organizacja nasza dociera do 15 tys., z czego prawie polowa to ludzie prowadzacy samodzielna dzialalnosc gospodarcza na terenie Polski lub Niemiec. Chodzilo nam, m.in. o stworzenie pewnego rodzaju banku informacji, na ktory skladaloby sie doswiadczenie ludzi, ktorzy sa Polsce przychylni, mowia po polsku i w wielu wypadkach maja polskie obywatelstwo. Z praktycznych doswiadczen tych ludzi strona polska moglaby skorzystac chociazby w wypadku prowadzenia rozmow gospodarczych z Niemcami. Temat ten jest podejmowany przez nasze srodowisko od 10 lat, ale niestety bez odzewu ze strony oficjalnych wladz w Warszawie.

Jak przebiega proces integracji zawodowej w Niemczech osob o technicznym profilu wyksztalcenia?

Niewatpliwie integracja zawodowa tej grupy jest najkorzystniejsza, gdyz uznanie wyksztalcenia i jego dopasowanie do warunkow niemieckich jest stosunkowo proste, natomiast pozycja, jaka ludzie ci osiagaja w porownaniu do kolegow, ktorzy ukonczyli takie same studia na uczelniach niemieckich, to druga strona medalu. Pracodawca sam decyduje o tym, czy powierzy komus, kto ukonczyl studia w Polsce i nie ma doswiadczenia zawodowego na terenie Niemiec, od razu kierownicze stanowisko. Sa to wciaz nieliczne przypadki, w granicach 10-15% osob, ktore zajmuja pozycje zawodowa porownywalna z ich niemieckimi kolegami, majacymi takie samo wyksztalcenie i doswiadczenie.

A zwiazana z tym sprawa nostryfikacji dyplomow polskich uczelni technicznych w Niemczech?

Nostryfikacja lezy w gestii poszczegolnych krajow zwiazkowych. Porozumienie polsko-niemieckie z 1991 r. mowi o tym, ze wyksztalcenie techniczne powinno byc obustronnie uznawane na podstawie dopasowania programow nauczania w obu krajach, ale jego realizacja wyglada roznie w poszczegolnych landach. Do tej pory praktyka polega na tym, ze absolwent uczelni technicznej sklada wniosek o uznanie wyksztalcenia w Ministerstwie Kultury kraju zwiazkowego, w ktorym mieszka, i ministerstwo, po sprawdzeniu programu odbytych studiow, wykladanych przedmiotow i egzaminow i porownaniu tego stanu z wymaganiami niemieckimi wydaje odpowiedni niemiecki tytul. Odpowiednikiem np. polskiego magistra inzyniera jest niemiecki inzynier dyplomowany. Mankamentem jest to, ze niektore landy dopisuja jeszcze, gdzie dana osoba ukonczyla studia, stawiajac w nawiasie PL, co przy integracji europejskiej nie powinno miec miejsca.

W ramach Zrzeszenia dziala, kierowana przez Pana, Komisja Techniki Laserowej i Swiatlowodowej. Wraz z Politechnika Lodzka doprowadzila ona do powstania pierwszego w Polsce Centrum Diagnostyki i Terapii Laserowej.

Jest to jeden z najnowszych projektow transferu technologii w branzy techniki laserowo-swiatlowodowej. Po wieloletnich staraniach datujacych sie od 1989 r. i wspoldzialaniu z inicjatorem i pozniejszym pierwszym dyrektorem Centrum, dr. Wolfem z Politechniki Lodzkiej udalo nam sie nie na Akademii Medycznej, ale wlasnie na politechnice otworzyc pierwsze w Polsce najnowoczesniejsze centrum diagnostyki i terapii laserowej. Chodzilo nam o to, aby najnowsze oprzyrzadowanie oraz zdobyte wczesniej doswiadczenie wprowadzic jak najszybciej na rynek polski. Politechnika w Lodzi stala sie bardzo solidnym partnerem oddajac do dyspozycji budynek i wspolfinansujac cale przedsiewziecie. Centrum powstalo w 1995 r., wtedy zostaly zamontowane pierwsze lasery, i od tego czasu rozszerza swoja dzialalnosc we wszystkich dyscyplinach medycznych. Operacje, ktore do tej pory byly tak jak np. operacja prostaty zabiegami szpitalnymi i wiazaly sie z dlugotrwalym okresem rekonwalescencji pacjenta w szpitalu, mozna obecnie wykonywac ambulatoryjnie.

Innym przykladem jest Pracownia Techniki Swiatlowodowej doc. Wojcika przy Politechnice Lubelskiej, gdzie przy wspolpracy naszego zrzeszenia udaje sie udzielac pomocy tak w zakresie materialowym, jak i w zakresie know-how dla tworzenia przyszlosci tej pracowni.

Pelni Pan rowniez funkcje wiceprzewodniczacego Rady Polskiej w Niemczech. Jak ocenia Pan kondycje ekonomiczna Polonii niemieckiej i jej zaangazowanie w dzialalnosc gospodarcza na terenie Polski?

Sytuacja Polonii niemieckiej jest trudna do okreslenia ze wzgledu na jej duze zroznicowanie. Pozycja ekonomiczna tej grupy jest proporcjonalna do procentowego udzialu w spoleczenstwie niemieckim. Malo jest wsrod tych osob duzych, wybijajacych sie, potentatow gospodarczych czy finansowych. Ich domena sa raczej male i srednie przedsiebiorstwa. Jesli natomiast chodzi o dzialalnosc gospodarcza w Polsce, to sa to sprawy bardzo indywidualne, poniewaz rzad polski nie prowadzi zadnych preferencji wobec Polonii, nie tylko niemieckiej, ale i zadnej innej. Oferty, ktore sa kierowane do rzadu polskiego ze strony Polonii niemieckiej o wykorzystanie jej doswiadczenia, chociazby przy negocjacjach z Unia Europejska, czy unifikacji polskich norm, nie sa w ogole brane pod uwage.

Dziekuje za rozmowe.

* * *

Zrzeszenie Federalne Polskich Inzynierow i Technikow w Niemczech dziala od 1 lutego 1997 r. Do zycia zostalo powolane na Zjezdzie Zalozycielskim, ktory odbyl sie w Kolonii, w Biurze Radcy Handlowego Ambasady RP, w trakcie pierwszej konferencji srodowisk techniczno-inzynieryjno-gospodarczych polskiego pochodzenia z terenu RFN. "Polonia '97 - wspolnie dla Europy".

Przeglad Techniczny nr 00/43

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • Prezydent nadal gora. Najwiekszym zaufaniem spolecznym sposrod politykow cieszy sie A. Kwasniewski, najwieksza nieufnosc wzbudza M. Krzaklewski - to wyniki lutowego sondazu CBOS nt. stosunku do politykow.
    Z przeprowadzonych w dniach 2-6 lutego br. badan wynika, ze prezydenta obdarza zaufaniem 78% badanych, a nieufnoscia 12%. W stosunku do stycznia zaufanie wobec Kwasniewskiego wzroslo o 2% i o tyle samo spadla nieufnosc. Drugie miejsce zajmuje minister sprawiedliwosci Lech Kaczynski, ktoremu ufa 67%, a nieufnoscia obdarza 10% Kaczynski jest tym politykiem, wobec ktorego zaufanie w stosunku do stycznia wzroslo najbardziej - az o 5% B. Geremka obdarza zaufaniem 39% badanych, ale lider UW jest rekordzista pod wzgledem utraty zaufania w stosunku do stycznia - spadlo ono az o 11%. Znacznie wzrosla tez nieufnosc do Geremka - o 7% (do 29%). Nowy lider AWS J. Buzek znajduje sie w srodku stawki i nalezy do tych politykow, wobec ktorych nieufnosc przewyzsza zaufanie (32% ufajacych, 49% wyrazajacych nieufnosc). Rekordzista pod wzgledem poziomu nieufnosci jest M. Krzaklewski. Wyraza ja wobec b. lidera AWS 70% badanych (w stosunku do stycznia wzrost o 6%), ufa mu 17%.
  • Komu ufaja Polacy. Najmniejszym zaufaniem sposrod instytucji Polacy obdarzaja rzad i NSZZ "Solidarnosc". Nie ufa im, odpowiednio, 63 i 62% ludzi - wynika ze styczniowego sondazu OBOP. Do Sejmu i premiera zaufania nie ma, odpowiednio, 54 i 53% badanych. Nieufnosc do OPZZ deklaruje 49%. Najlepiej oceniane jest Polskie Radio (82%), Telewizja Polska (79%). Wojsku ufa 77%, policji 66%, sadom i prokuraturze - po 40%. Sadowi Lustracyjnemu ufa zaledwie 32%, a prezydentowi wierzy 77%.
  • Preferencje wyborcze. Sondaz CBOS z poczatku lutego wykazal, ze najwiecej (38%) ankietowanych glosowaloby na SLD; na drugim miejscu z 16% poparciem znalazla sie Platforma Obywatelska (PO) - wynika z sondazu CBOS. Dalsze miejsca zajely: PSL - z 11% poparciem; AWS na ktora chcialo glosowac 9% badanych i UW, ktora poparlo 6% respondentow. Dla pozostalych ugrupowan poparcie w lutym bylo nizsze od 5% progu wyborczego, uprawniajacego do startu w wyborach parlamentarnych.
    SLD moze liczyc na poparcie 37% wyborcow, AWS 16%, a PO 15%. Tyle samo wyborcow deklaruje chec oddania glosow na PSL, na UW chce glosowac 5% badanych - wynika z badan preferencji wyborczych Osrodka Badan Wyborczych (OBW) przeprowadzonych w dniach 5-9 lutego br.
    Z sondazu, przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej" przez sopocka Pracownie Badan Spolecznych (PBS) wynika, ze gdyby wybory parlamentarne odbyly sie w polowie lutego br., SLD moglby samodzielnie stworzyc rzad, a Platforma Obywatelska mialaby drugi co wielkosci klub parlamentarny. Dla SLD zadeklarowalo poparcie 51% wyborcow i 4% dla Unii Pracy, ktora jest w sojuszu z SLD. PO - 17%. Do sejmu weszlyby takze AWS, PSL i UW.
    W/g sondazu Demoskopu z poczatku lutego br. do Sejmu weszlyby: SLD, PO, AWS i PSL; 5-procentowego progu wyborczego nie przekroczylaby natomiast UW - wynika z najnowszego sondazu Demoskopu. Na SLD chcialoby glosowac 36% respondentow - o 1% mniej niz w ostatnim styczniowym badaniu. PO uzyskalaby wynik 15%, AWS dostalaby 9% glosow - o 1% wiecej niz poprzednio. Zas na PSL zaglosowaloby 8% ankietowanych, czyli o 1% mniej niz w ostatnim badaniu. Na UW oddano by 4% glosow; w styczniu na Unie chcialo glosowac 7% ankietowanych.
  • Sejm uchwalil budzet na rok 2001. Ustawe przygotowana przez rzad Jerzego Buzka poparlo 247 poslow, przede wszystkim z UW i AWS. Tegoroczne dochody panstwa wyniosa 161 mld zl, a wydatki - 181,6 mld zl. Deficyt budzetowy nie przekroczy 20,6 mld zl.
  • Polska szybko goni Unie Europejska w korzystaniu z komputerow, Internetu i telefonow komorkowych, ale jeszcze wiele brakuje jej do sredniego poziomu nasycenia tymi osiagnieciami techniki. W tej pogoni za Unia Polska jest daleko z tylu za Estonia i Slowenia, ktore przoduja w tym zakresie wsrod kandydatow do UE z Europy Srodkowej i Wschodniej i juz wlasciwie osiagnely sredni poziom unijny. Spory dystans dzieli tez Polske od Czech i Wegier. Wynika tak z najnowszych porownywalnych danych o rozwoju "spoleczenstwa informacyjnego" w krajach kandydujacych do Unii, zebranych i opublikowanych w Brukseli przez unijne biuro statystyczne Eurostat. W 1999 r. liczba komputerow osobistych w Polsce siegnela 2,4 mln, czyli 6,2 na 100 mieszkancow. Bylo to o jedna czwarta wiecej niz w poprzednim roku. Ale nasycenie komputerami bylo wciaz cztery razy mniejsze niz w Slowenii (25,3/100 wobec sredniej 24,8/100 w UE i 52/100 w USA) i dwukrotnie mniejsze niz w Estonii (13,5/100).
  • Przecietne miesieczne wynagrodzenie w sektorze przedsiebiorstw w 2000 roku wynioslo 2056,80 zl - poinformowal GUS.
  • Bezrobocie. W Polsce rosnie gwaltownie bezrobocie. Ostatnie statystyki GUS wykazuja 15.2% bezrobocia. Prognozy na najblizsze 6 miesiecy przewiduja dalszy wzrost bezrobocia.

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

***

NOWI CZLONKOWIE
mgr inz. Andrzej Jozef Wojtowicz
40 Mark Ave, #9
Ottawa, Ontario, K1L-6A7
Tel. (613) 741-9400
Politechnika Wroclawska
Wydzial mechaniczny
magister inzynier mechanik (3 lipca 1973)

***

Zarzad SIP
zaprasza Polonie na odczyt
prof. Stanislawa Matwina
"SZTUCZNA INTELIGENCJA:
ZAGROZENIE czy ZBAWIENIE"

Data: 27 marca (wtorek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa
Po odczycie SIP zaprasza na kawe i ciastka.

***

SPK Kolo Nr 8
zaprasza na pogadanke
gen. Wladyslawa Saczonka,
Attache Wojskowego Ambasady RP w Ottawie,
"Udzial zolnierzy Wojska Polskiego w misjach pokojowych"

Data: 6 marca (wtorek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa
Po pogadance Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

SPK Kolo Nr 8
zaprasza na pokaz filmu dokumentalnego
"Polska wyprawa na biegun polnocny"

Data: 15 marca (czwartek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa

***

KUPNO - SPRZEDAZ NIERUCHOMOSCI
Real Estate Agent
Terry Gleeson B.A.
Prudential Maximum Realty Inc.
Residential, Investment, Industrial,
Commercial (Licenced since 1981)
Tel: 749-7355 Res: 824-3260
E-mail: gleeste@sprint.ca

***

LOENARD SAMEK
Adwokat - Radca prawny - Notariusz
oferuje uslugi w zakresie spraw:
* karnych;
* cywilnych;
* notarialnych (nieruchomosci, testamenty, etc.);
* porad prawnych.
102-99 Holland Ave., Ottawa ON K1Y 0Y1
Biuro: (613) 725-2424 Fax: (613) 725-0464
Dom: (613) 722-4464

***

Poczatek strony

POWTORKA z ALGEBRY

Jest rzecza ciekawa jak malo wykorzystujemy zwykla wiedze, ktora wynieslismy ze szkoly.

Prosta tozsamosc: (a-b) x (a+b) = a2 - b2

Powyzsza zaleznosc pozwala na bardzo szybkie pomnozenie w pamieci niektorych liczb.

Np.17x23 = (20-3) x (20+3) = 202 - 32 = 400 - 9 = 391

35x45 = (40-5) x (40+5) = 1600 - 25 = 1575

23x27 = (25-2) x (25+2) = 625 - 4 = 621
podal B.S.

Poczatek strony

Przewodniczacy:

J. Janeczek

tel.: 736-1620

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: 565-3272; J. Taracha, tel.: 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca