BIULETYN - LUTY 2001

SPIS TRESCI

SPRAWOZDANIE Z ZEBRANIA ZARZADU SIP
W DNIU 17 STYCZNIA 2001 r.

    Obecni: Jan Janeczek, Michal Kepka, Stanislaw Ozorowski, Czeslaw Piasta, Lidia Zielinska.
  1. Przewodniczacy Jan Janeczek otworzyl zebranie i powital obecnych.
  2. Porzadek obrad zostal zatwierdzony bez zmian.
  3. Sprawozdanie z zebrania z 15.11.2000 zostalo zatwierdzone bez zmian.
  4. Korespondencja, komunikaty i sekretariat:
    • nic szczegolnego nie przyszlo w poczcie, zawrocil jeden Biuletyn;
  5. Sprawy finansowe:
    • Skarbnik wysle kwitki za skladki za 2000 rok (do celow podatkowych) wraz z rachunkami na 2001 rok.
    • Wyslanie listow z upomnieniem o zaplacenie zaleglych skladek nic nie dalo, nikt nie przyslal zadnego czeku. Zarzad planuje nie wysylac Biuletynow do osob, ktore nie placa skladek, tak wiec wszyscy ktorzy zalegaja z placeniem sa proszeni o natychmiastowe uregulowanie zaleglosci.
    • Trzeba zaplacic zalegle skladki do ZG SIP, skarbnik ma przygotowac rozliczenie i przeslac pieniadze;
    • Zaplacono nastepujace rachunki: Zwrocono pieniadze kol. Piascie za Oplatek (okolo 300$).
  6. Sprawy organizacyjne:
    • Omawiano obchody 60-tej rocznicy istnienia SIP. Sylwester 2000 w Toronto mial zapoczatkowac te obchody, ale ze wzgledu na mala liczbe chetnych (tylko 45 osob, w tym 5 z Ottawy) zostal odwolany w ostatniej chwili. ZG ma urzadzic specjalna impreze w maju, ale data ani miejsce nie zostalo jeszcze ustalone.
    • Dzieki publikacji Biuletynu na internecie, 21 osob do tej pory zrezygnowalo z jego wysylki poczta. Koszty wydawania i rozsylania biuletynu powinny wiec sie obnizyc o okolo 15-20%. Tak jak zaznaczono powyzej, Zarzad planuje nie wysylac Biuletynow do osob, ktore nie placa skladek w celu dodatkowego ograniczenia kosztow. Zarzad nadal czeka na odpowiedz wielu innych czlonkow odnosnie nie wysylania Biuletynu poczta.
    • Sa 3 wersje Biuletynu, 2 wersje html (z ogonkami i bez ogonkow), oraz wersja *.pdf, czyli Adobe Acrobat.
    • Nikt nowy z czlonkow SIP sie nie zglosil do pracy w KPK Okreg Ottawa.
  7. Dzialalnosc - Zarzad przedyskutowal nastepujace imprezy lub propozycje imprez:
    • 23 styczen 2001 - "Algorytm wynalazku", odczyt dr Tadeusza Rygasa.
    • 27 marzec 2001 - "O sztucznej inteligencji", odczyt prof. Stan Matwin.
    • Kwiecien 2001 (dokladna data do ustalenia) - "Sensory swiatlowodowe w nauce i w przemysle", odczyt prof. Wojciech Bock.
  8. Data i miejsce nastepnego zebrania zostala ustalona na srode, 21 marca 2001 o godz. 19:30 w Domu Polskim SPK.
  9. Zakonczenie zebrania o godz. 21:20.

Sprawozdanie sporzadzila Lidia Zielinska, sekretarz

Poczatek strony

ODCZYT DR TADEUSZA RYGASA

23 stycznia 2001 odbyl sie kolejny odczyt SIP pod intrygujacym tytulem: "Algorytm Wynalazku". Prelegent, dr Tadeusz Rygas jest absolwentem Wydzialu Inzynierii Chemicznej Politechniki Poznanskiej a prace doktorska w dziedzinie chemii polimerow obronil w r.1988 na Uniwersytecie w Waterloo. W Kanadzie przebywa od 1981 roku. Po otrzymaniu doktoratu pracowal najpierw w Ontario Research Foundation w Mississauga, a nastepnie pracowal w Stanach Zjednoczonych, w Buffalo Research Laboratories, gdzie uzyskal kilka patentow. W 1998 przeprowadzil sie do Ottawy i pracuje w Canadian Banknote Company nad rozwojem farb drukarskich uzywanych do drukowania papierow wartosciowych. Tu takze uzyskal w ostanich tygodniach jeden patent.

Do definiowania koncepcji i rozwiazania patentowego oraz do znajdowania rozwiazan problemow technicznych stosuje dr Rygas w swej pracy algorytm wynalazku TRIZ, z ktorym zapoznal sie jeszcze w Polsce jako student. Warto wyjasnic, ze nazwa TRIZ jest akronimem nazwy "teoria wynalazczego rozwiazywania problemow" w jezyku rosyjskim. Bowiem wynalazca tej metody jest Rosjanin Genrich S. Altshuller. Altshuller wraz ze swoimi kolegami przeanalizowal okolo 1,500,000 patentow i opracowal metode rozwiazywania problemow technicznych. Oparta jest ona na pokonaniu przeciwstawnosci parametrow (angielskie okreslenie: "overcoming contradictions"). Metoda ta przyjela sie w calym swiecie naukowym gdyz mozna ja stosowac nie tylko tam, gdzie wymagane sa rozwiazania inzynierskie, ale i w innych dziedzinach np. w biznesie.

Prelegent przedstawil ogolny opis metody i omowil poszczegolne jej elementy. Metoda TRIZ uzywa kilka stopni analizy oraz okolo 40 uogolnionych typowych kierunkow rozwiazan. Dr Rygas przedstawil tez piec poziomow wynalazkow od najprostszego gdzie jedno przeciwienstwo parametrow pozostaje, choc w zmniejszonym stopniu, az do poziomu najwyzszego tj. rozwiazania calkowitego gdzie przedmiot zostaje calkowicie zmieniony, albo nastepuje wynalezienie nowego fundamentalnego efektu.

Liczne zapytania zebranych wykazaly duze zainteresowanie tematem wsrod uczestnikow spotkania. Dalsza ozywiona dyskusja potoczyla sie jak zwykle przy kawie i ciastkach.

Miejmy nadzieje, ze uczestnictwo w wykladzie umozliwi sluchaczom uzycie uproszczonej wersji algorytmu TRIZ bez koniecznosci konczenia kursow oraz posiadania odpowiednich programow komputerowych. Osoby, ktore nie byly na odczycie moga znalezc dokumentacje uproszczonej metody Algorytmu Wynalazku wystarczajaca do samodzielnego uzytkowania tej metody na stronie internetowej www.geocities.com/tpr314/index.htm.

Maria F. Zielinska

Poczatek strony

TAJEMNICZE DETEKTORY
(dokonczenie z poprzedniego numeru Biuletynu)
Przeczytaj poczatek

Rozwinelismy unikalne technologie, ktore byly mozliwe do realizacji przy uzyciu relatywnie prostego sprzetu dostepnego w Polsce, czesto budowanego przez nas. Warto uswiadomic sobie, ze wspolczesna mikroelektronika wymaga urzadzen technologicznych tak bardzo kosztownych, ze znajdujacych sie poza zasiegiem mozliwosci malych firm.

Te mikroczujniki podczerwieni, sa to wyroby wymagajace ogromnej wiedzy, ich produkcja nie poddaje sie automatyzacji ze wzgledu na ograniczona skale zastosowan. Dlatego jeden taki element kosztuje kilkaset USD, a czasem kilkadziesiat tys. Ciekawostka: zuzycie materialow - krancowo male; dla produkcji wartosci ok.2 mln USD zuzywa sie ich pojedyncze kilogramy.

Prof. Jozef Piotrowski: - Zadaja nam czesto pytanie: czy inni nie potrafia zrobic, tego co my? Z chwila kiedy pokazalismy na rynku nasze wyroby i udowodnilismy, ze one dzialaja niezawodnie, swiat zaczal nas gonic. Zostalismy zmuszeni do tego, by utrzymywac bezpieczny dystans przed tym poscigiem. Powstaja u nas nowe koncepcje, nowe przyrzady i produkty bazujace na coraz innych skojarzeniach zasad fizyki. Jest trudniej byc liderem, bo swiatowy postep technologiczny jest coraz bardziej dynamiczny, a nasza mala firma musi byc wlasciwie samowystarczalna.

Dr inz. Miroslaw Grudzien: - Mamy swiadomosc, ze nasze produkty naleza do tzw. "niszowych".

Mimo, ze inwestujemy w badania i rozwoj ok. 50% przychodow, to jako niewielka firma mozemy wygrywac glownie dzieki oryginalnosci idei i realizacji pomyslow.

Nie ma u nas wyraznego podzialu miedzy grupami badawczymi i produkcyjnymi. Wychodzimy z zalozenia, ze zaawansowane produkty mozna wytwarzac tylko wtedy, kiedy uczestnicza w ich produkcji ludzie bedacy tworcami rozwiazan.

Wnikliwi obserwatorzy zjawisk gospodarczych wiedza dokladnie, ze zrodlem postepu technicznego na swiecie nie sa placowki badawcze, a innowacyjnie zorientowane przedsiebiorstwa. Prowadza one we wlasnym zakresie badania i wdrazaja ich wyniki u siebie. My od lat stosujemy wlasnie taka filozofie.

Dyskretne preferencje

Detektory o ktorych mowa byly opracowywane glownie dla przemyslu zwiazanego z produkcja przyrzadow analitycznych. Ich szybkosc dzialania umozliwia rejestracje zachodzacych procesow w czasie rzeczywistym. Inne zastosowania to: spektroskopia, diagnostyka wiazki promieniowania laserowego, komunikacja optyczna (lidary), dalmierze laserowe, analizatory skladu chemicznego gazow cieczy i cial stalych. Moga byc tez stosowane w technice wojskowej, np: inteligentna amunicja, dalmierze laserowe i urzadzenia ostrzegajace o namierzaniu laserowym.

Firma zaistniala najpierw na swiecie, w Polsce brakowalo "otoczenia przemyslowego" dla wykorzystania tego typu nowosci. Historycznie sie zlozylo, ze rynek amerykanski byl i jest najwiekszym odbiorca wyrobow firmy. Dosc powiedziec, ze uzywane sa do badan w laboratoriach Los Alamos, kupuje je NASA, Boeing itd.

16 dealerow na calym swiecie zajmuje sie promocja tych polskich produktow, kupowanych w najbardziej rozwinietych krajach. Ostatnio zarzad firmy poinformowal o kontrakcie na dostawe nowej generacji detektorow podczerwieni, nie wymagajacych chlodzenia cieklym azotem. Beda uzywane do badan nad kontrolowana synteza termonuklearna - do obserwacji promieniowania laserowego i procesow plazmowych.

W Polsce firma jest znana najbardziej ze swiadczenia uslug w zakresie specjalistycznych pokryc cienkowarstwowych na roznych elementach optycznych (np. szkla okularowe). Ostatnio zdobywa krajowy rynek kamera termograficzna V-20, jedna z najbardziej uniwersalnych, ale tez najtanszych, czym zdystansowala zagraniczna konkurencje ( kosztuje tylko ok.4 tys. USD co w stosunku do kilkudziesieciu tys.za podobne urzadzenia zachodnie, daje jej ogromna przewage).

*  *  *

Polska firma prywatna wyspecjalizowana w waskiej dziedzinie "high-tech" wylansowala sie na swiatowym rynku, w kraju jest malo znana, w ostatnim jednak czasie zauwazana przez rozne gremia, ktore przyznaja jej wyroznienia i nagrody.

Firma zostala laureatem I nagrody konkursu Polski Produkt Przyszlosci w 1999 r. (organizowanego przez Agencje Techniki i Technologii) za nowa generacje detektorow podczerwieni nie wymagajacych chlodzenia azotem. Ich tworca prof. Jozef Piotrowski zostal nominowany do Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP.

Dwukrotnie produkty firmy byly nagradzane na Targach Nauki Polskiej ('98 i '99).

Za osiagniecia naukowo-techniczne dwie nagrody przyznal program telewizyjny "Proton" ( 2000 r.).

Zloty medal AUTOMATICON 2000 na VI Miedzynarodowych Targach Automatyki i Pomiarow otrzymala kamera termowizyjna V-20.

Donat Zatonski
Przeglad Techniczny nr 00/25

Poczatek strony

O ZASTOSOWANIU WYNIKOW BADAN NAUKOWYCH

Niepokoi mnie latwosc, z jaka wyniki badan i przemyslen, wykuwane w laboratoriach umyslow i zakladow naukowych, aplikowane sa do rzeczywistosci, w ktorej zyjemy. Niepokoi mnie to, poniewaz od dawna dreczy mnie przeczucie, ze intelektualne modele i rachunki nie sa w tej rzeczywistosci jakims jednoznacznym, teoretycznym kregoslupem. Ze relacja, o ktora tu chodzi, posiada duzo bardziej skomplikowana nature. Aby dac panstwu przyklad tego, co mam na mysli, przytocze dwie opowiesci - jedna znalazlem w wykladach Rudolfa Steinera, druga zas w ksiazce "La Pensee Chinoise" Marcela Graneta.

Bajka murzynskiego plemienia Felatow opowiada o tym, jak pewnego razu lew, wilk i hiena wybrali sie w podroz i spotkali antylope. Zabili ja, a poniewaz byli dobrymi przyjaciolmi, postanowili podzielic zdobycz. Lew zaproponowal, aby uczynila to hiena. Hiena zastanowila sie i powiedziala tak: "Podzielimy antylope na trzy rowne czesci: jedna bedzie dla lwa, jedna dla wilka i jedna dla mnie". Na takie dictum lew zabil hiene i zwrocil sie do wilka: "Bracie wilku, teraz musimy podzielic mieso nieco inaczej. Ty to zrob". Wilk pokiwal lbem: "W rzeczy samej, musimy to zrobic inaczej. Poniewaz to ty uwolniles nas od hieny, pierwsza czesc bedzie dla ciebie. Druga, jak powiedziala juz hiena, i tak byla twoja, trzecia zas rowniez tobie przypadnie w udziale, a to dlatego, ze jestes najmadrzejszym i najodwazniejszym ze wszystkich zwierzat". Lew sapnal zadowolony: "Kto nauczyl cie tak dzielic, wilku?". "Hiena", bez namyslu odpowiedzial wilk.

Prosze zauwazyc, ze wilk i hiena posluzyli sie ta sama matematyka i podzielili antylope na trzy rowne czesci, a tylko w inny sposob zastosowali wyniki swoich rachunkow do rzeczywistosci.

Z kolei Marcel Granet przytacza taka oto chinska legende. Generalowie zastanawiali sie przed bitwa, czy przypuscic atak, czy tez sie wycofac. Nie mogac sie zdecydowac, postanowili glosowac. Okazalo sie, ze trzech z nich opowiada sie za atakiem, osmiu zas za odwrotem. A jednak w wyniku tego glosowania generalowie postanowili zaatakowac, poniewaz liczba "trzy" jest liczba wyrazajaca jednomyslnosc. Jak postanowili, tak uczynili i armia, ktora dowodzili, odniosla chwalebne zwyciestwo.

Tu z kolei mamy do czynienia z metoda zwana glosowaniem, ktorej wyniki odniesiono do rzeczywistosci w sposob calkowicie rozny od tego, jaki znamy z naszego wlasnego kregu kulturowego. Gdyby generalowie posluzyli sie martwa matematyka hieny (lub demokracji), nie odniesliby zwyciestwa.

Jakie z tych przykladow plyna wnioski? Takie, iz z abstrakcyjnymi wynikami mozna zrobic absolutnie wszystko, a pomyslnosc ich zastosowania zalezy od tego, czy uda nam sie znalezc wlasciwa relacje miedzy swiatem zywych ludzi i martwych mysli. Istnieja bowiem zjawiska, ktore sa charakterystyczne dla swiata ludzi (swoiscie ludzkie), wskutek czego abstrakcyjne wyniki naszych obliczen nie opisuja ich w sposob wyczerpujacy. -

ROBERT PUCEK
Rzeczpospolita 01/01/19

Poczatek strony

MOCNE STRONY POLSKI

W chwili, gdy Polska potwierdza swoje miejsce na gospodarczej scenie Europy, trudno przecenic role solidnej bazy inzynierskiej wspieranej przez FEANI (Federation Europenne d'Associations Nationales d'Ingenieurs) oraz WFEO (World Federation of Enfgineering Organizations).

W Polsce pracuje ponad 400 tys. inzynierow i niemal milion technikow. Spolecznosc inzynierska jest w pelni swiadoma swojej tworczej roli i wagi polskiej nauki i techniki w rozwoju wspolczesnego spoleczenstwa i panstwa. Pod wzgledem zawodowych kompetencji oraz umiejetnosci polscy inzynierowie nie ustepuja swoim kolegom z wysoko uprzemyslowionych krajow i kiedy pracuja w porownywalnych warunkach, staja sie ich pelnoprawnymi partnerami. W przeszlosci nasza ekonomia podporzadkowana byla polityce i ideologii, ktore narzucaly wzory sprzeczne z mechanizmami rozwoju wolnego swiata. Polscy inzynierowie i technicy aktywnie wykorzystuja materialny i intelektualny potencjal kraju. Rezultatem ich wysilkow sa liczne wynalazki, nowoczesne konstrukcje, postep w organizacji produkcji.

Federacja i stowarzyszenia inzynierskie w ostatnich latach w istotny sposob zmienily swoje cele, sposob dzialania i polityke ruchu stowarzyszeniowego. Dzisiaj Federacja jest w pelni demokratyczna, pozarzadowa i niezalezna wspolnota 35 dobrowolnie zrzeszonych stowarzyszen. Zachowalismy stary symbol "NOT", by uchronic historyczna ciaglosc nazwy. Stowarzyszenia dzisiaj sa samorzadne, samo finansujace sie i niezalezne.

Dla transformacji doniosle bylo dazenie do wspolpracy miedzynarodowej, czerpalismy zatem z doswiadczen podobnych organizacji, zwlaszcza w Europie Zachodniej. Wielkie mozliwosci otwiera przed nami czlonkostwo w 46 miedzynarodowych stowarzyszeniach inzynierskich i dwustronna wspolpraca z krajami Unii Europejskiej. Jestesmy czlonkiem zalozycielem WFEO.

NOT jest takze pelnym i rownoprawnym czlonkiem FEANI, dzieki czemu polskie uczelnie techniczne uzyskaly akredytacje w rejestrze FEANI. Absolwenci naszych szkol maja prawo ubiegac sie o tytul Euroinzyniera (Eur Ing). Ten certyfikat zawodowy wzbogaca perspektywy pracy, poniewaz FEANI upraszcza miedzynarodowe uznawanie kwalifikacji, dzieki czemu inzynierowie moga latwiej podejmowac zatrudnienie w innych krajach.

Kolejnym waznym krokiem bylo przyjecie Towarzystwa Konsultantow Polskich do Fidic (Federation Internationale des Ingenieurs Consultants), organizacji miedzynarodowej, ktora zbliza do siebie niezaleznych inzynierow-konsultantow zgodnie z praktyka konsultacyjna w stabilnych gospodarkach rynkowych.

Nasze zagraniczne doswiadczenia zaowocowaly powolaniem z inicjatywy Federacji w 1992 r. elitarnej organizacji - Akademii Inzynierskiej. Czlonkow Akademii wybiera sie sposrod najwybitniejszych wynalazcow w dziedzinie techniki i znakomitych przedsiebiorcow. Akademia Inzynierska w Polsce od 1998 r. zostala czlonkiem zwyczajnym CAETS (the international Council for the Academy of Engineering and Technical Sciences) z siedziba w Waszyngtonie. CAETS koordynuje dzialalnosc ponad 20 Akademii Inzynierskich w krajach rozwinietych.

Przyczyniajac sie do realizacji polityki zagranicznej rzadu, przy wspoludziale kapitalu zagranicznego organizujemy m.in. szkolenia zawodowe, konferencje i wystawy. Bierzemy udzial, w zakresie, na jaki pozwalaja nam na to nasze finanse, w kursach, wystawach i roznych wydarzeniach inzynierskich za granica. Jest to wklad stowarzyszen Federacji w przystosowanie polskich inzynierow i menedzerow do pracy w warunkach gospodarki rynkowej.

Chcemy, aby Polska, jako kraj aspirujacy do czlonkostwa w Unii Europejskiej, stawila czola wyzwaniu konkurencji w zakresie produktow, firm i calej gospodarki. Kluczem do tego jest maksymalne wykorzystanie zasobow naukowych i technicznych oraz ich umiejetne przeksztalcenie w produkty i uslugi, ktore moga stac sie przedmiotem wymiany handlowej. To dlatego w dzialalnosci stowarzyszen i Federacji zajelismy sie sprawami zwiazanymi z gospodarka, prawem, zarzadzaniem, a takze nauka jezykow obcych. Wspolpracujemy w tym zakresie z wieloma zagranicznymi organizacjami, instytucjami, miedzy innymi z CDG (Carl Duisberg Gesellschaft w Kolonii), REFA (Verband für Arbeitsstudien und Betriebsorganisation e.V w Darmstadt), brytyjskimi ACCA/CETT, Swiss East Management Foundation, Swedish Federation of Productivity Services, DGQ (Deutsche Gesselschaft für Qualität we Frankfurcie nad Menem) oraz z NIF (Norweskie Stowarzyszenie Inzynierow). Te i inne instytucje pomagaja nam organizowac kursy o wysokim stopniu zaawansowania dla naszych inzynierow i technikow, wspierajac tym samym transformacje w kierunku gospodarki rynkowej. Majac na uwadze spoleczno-ekonomiczne przemiany w Europie uwazamy, ze wazne jest rozwiniecie dwustronnej wspolpracy z organizacjami inzynierskimi w krajach Europy Srodkowej i Wschodniej, a zwlaszcza z krajow sasiadujacych z Polska. Ciekawa forma integrujaca polskie srodowiska inzynierskie rozsiane po calym swiecie sa sympozja pod nazwa "Polacy Razem", ktorych celem jest wymiana doswiadczen wybitnych inzynierow i naukowcow.

Uznalismy, ze nasza najwazniejsza powinnoscia jest wypelnianie obowiazkow zwiazanych z zaspokajaniem zawodowych i osobistych potrzeb inzynierow i technikow. Jest rzecza istotna, aby wlaczyc spolecznosc inzynierska w proces ksztaltowania polskiej gospodarki. Ma to nadzwyczajne znaczenie w trudnym okresie zmian politycznych i systemowych, jakie zachodza w naszym kraju.

Spolecznosc inzynierska aktywnie uczestniczy w transformacji od samego poczatku, otwarcie formulujac swoje opinie, przedstawiajac wazne propozycje, ktore jednak nie zawsze spotykaly sie z oczekiwana odpowiedzia ze strony wladz, do ktorych je kierowano. Uczestniczymy w formulowaniu programow gospodarczych, uwzgledniajacych atuty naszego kraju: jego potencjal materialny i intelektualny, zasoby naturalne, warunki glebowe i klimatyczne oraz sprzyjajace polozenie komunikacyjne w srodku Europy.

Podczas przygotowywania analiz programow restrukturyzacyjnych i wyceny nieruchomosci wiele watpliwosci wzbudza fakt, ze korzysta sie glownie z uslug zagranicznych ekspertow. Udzial polskich inzynierow, nawet tylko w charakterze pomocnikow, audytorow czy konsultantow, znacznie podnosi obiektywnosc i wiarygodnosc tych ocen. Naszym najwazniejszym zadaniem jest nadal rozwoj zawodowej kompetencji kadr inzynierskich i zarzadzajacych. Oprocz tego skupiamy sie na roznych formach pracy edukacyjno-dydaktycznej, szkoleniach i warsztatach prowadzonych podczas konferencji. Jestesmy obecni na sympozjach, wystawach i targach. Oferujemy uslugi informacyjne i wydawnicze.

Na obecnym etapie transformacji koncentrujemy sie na polityce gospodarczej i przemyslowej, procesie prywatyzacji, transferze kapitalu i zagranicznego know-how, promocji polskiej produkcji, ochronie naszej mysli technicznej i srodowiska naturalnego. Popieramy racjonalnie uzasadnione rzadowe i regionalne projekty i przedsiewziecia. Wewnatrz organizacji koncentrujemy nasza uwage na dzialaniach zwiazanych z osobistymi potrzebami i zainteresowaniami inzynierow i technikow, propagowaniu moralnie i spolecznie akceptowanych standardow zachowania i swiadomosci zwiazkow pomiedzy rozwojem technologii a jego wplywem na ludzkosc i ekosystem.

Stowarzyszenia inzynierskie i ich Federacja odgrywaja wazna role w przestrzeganiu narodowego systemu standaryzacji i dostosowuja polskie normy do miedzynarodowych standardow. Jednym z naszych najwazniejszych celow jest harmonizacja polskiego prawa zwiazanego z technika z wymaganiami miedzynarodowymi.

Stojac w obliczu braku rzadowego organu zajmujacego sie sprawami techniki, z naszej inicjatywy powolano Agencje Techniki i Technologii, popierana przez Akademie Inzynierska w Polsce, Polska Akademie Nauk, Komitet Badan Naukowych, jak i przemysl, banki oraz zagraniczne instytucje.

Federacja nawiazala scisla wspolprace z Polskim Towarzystwem Ekonomicznym, Stowarzyszeniem Prawnikow Polskich, Stowarzyszeniem Ksiegowych w Polsce oraz Towarzystwem Organizacji i Kierownictwa.

Federacja i organizacje inzynierskie sa przygotowane do wprowadzania w zycie statutowych zadan ruchu stowarzyszeniowego i odgrywaja aktywna role we wspolpracy z rzadem i organizacjami samorzadowymi, jak rowniez przemyslem, dla dobra gospodarki i spoleczenstwa.

W 2001 roku odbedzie sie kolejny XXIII Kongres Technikow Polskich, na ktorym dokonamy oceny naszego dorobku gospodarczego i technicznego w ostatnich latach i wyznaczymy kierunki i zadania na przyszlosc. Jego wiodacym tematem bedzie budowanie spoleczenstwa informacyjnego w Polsce.

Kazimierz Wawrzyniak
Przeglad Techniczny nr 00/25

Poczatek strony

Z KART HISTORII
Karol Bohdanowicz (1864-1947)
GEOLOG, BADACZ AZJI

Rosyjskie imperium, rozrastajace sie w kierunku Azji, stale odczuwalo potrzebe rozpoznania bogactw mineralnych na terenach kolonizowanych, czyli na Syberii, Dalekim Wschodzie, Azji Centralnej, Mandzurii, Kaukazie i Kraju Zakaspijskim. Wiedza na temat bogactw mineralnych, gleby, klimatu byla warunkiem niezbednym dla opracowywania planow sprawnej, europejskiej kolonizacji tych ziem. W Rosji do polowy XVIII w. nie bylo uczelni ksztalcacych geografow, etnografow, geologow. Uniwersytet Moskiewski zostal otwarty dopiero w 1755 r. zas pierwsza uczelnia techniczna - petersburski Instytut Gorniczy, rozpoczal prace na przelomie lat 1772-73. Profesorami obu uczelni byli na ogol Rosjanie, wyksztalceni na uniwersytetach zachodniej Europy, nie brakowalo rowniez cudzoziemcow. Dopiero w XIX w. ruszyly wielkie wyprawy badawcze na azjatyckie ziemie pod auspicjami Cesarskiej Akademii Nauk, Cesarskiego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego (powst. 1845 r.), Departamentu Gorniczego Instytutu Gorniczego i innych organizacji.

W XIX w. znaczaca role w badaniach odgrywali zeslancy - Rosjanie, Polacy, Litwini... Oprocz zeslancow w badaniach wslawili sie wolni Polacy, o ile wolnym mozna nazwac narod polski pozbawiony wlasnego panstwa.

Wybitnym badaczem Azji byl inz. Karol Bohdanowicz, Polak z krwi i kosci, syn Jana Pawla i Zofii z Konowiczow. Urodzil sie w Lucynie k. Witebska, w rodzinie szlacheckiej, wyznania rzymsko-katolickiego. Byl geologiem, geografem, etnografem, archeologiem, nauczycielem akademickim i sprawnym menadzerem waznych placowek badawczych. Zaslynal jako ojciec rosyjskiej geologii naftowej, mial szczescie do zloz zlota i wszelkich rod. Bohdanowicz byl kontynuatorem dziela wielkich podroznikow i badaczy Azji: S.P. Pllasa, Al. von Humboldta - ktorego przewodnikiem byl Tomasz Zan, Al. Czekanowskiego, J. Czerskiego, B. Dybowskiego.

Starannie wychowany, nauczanie poczatkowe odebral w rodzinnym domu. Juz jako dziecko uczyl sie jezykow obcych, niezbednych w pracy badawczej. Szkole srednia wojskowa (gimnazjum) ukonczyl w Niznym-Nowogrodzie w 1881 r. Majac 17 lat podjal wymarzone studia w Instytucie Gorniczym w Petersburgu. Uczelnia slynela z wysoko kwalifikowanej kadry profesorskiej powiazanej z Cesarska Akademia Nauk, Cesarskim Towarzystwem Mineralogicznym oraz Cesarskim Towarzystwem Geograficznym. Bohdanowicz szybko zwrocil na siebie uwage wymagajacego grona profesorskiego.

Niewatpliwie gimnazjum w Niznym-Nowogrodzie dalo mu ugruntowana wiedze ogolna i swietne przygotowanie fizyczne, niezbedne w pracach terenowych. Wyposazylo go rowniez w umiejetnosci towarzyskie. Byl oczytany, zrownowazony i kulturalny. Znal jezyki obce. Do polityki nie mieszal sie, ale zawsze podkreslal swoje polskie pochodzenie. W czasie studiow pasjonowal sie geologia, mineralogia, geografia, etnografia, archeologia. Szczegolnie chlonal wiedze na wykladach profesorow. Al. Karpinskiego, P. Jeremiejewa i J. Muszkietowa.

Podczas studiow zaprzyjaznil sie z W. Obruczewem, przyszlym naukowcem. Obaj ambitni studenci marzyli o pracy w Komitecie Geologicznym, mieszczacym sie w gmachu Instytutu Gorniczego. Bohdanowicz praktyke studencka (1885 r.) odbyl w kopalni na pld. Uralu, w okolicy Zlatoustu. Opieke nad praktykantem sprawowal tamtejszy inz. gornik Czeslaw Pancerzynski.

Dyplom inz. gornika Bopohdanowicz otrzymal w 1886 r. Oceny wymienione na dyplomie swiadcza o jego niepospolitych zdolnosciach i pracowitosci. Od 1885 r. wspolpracowal z Komitetem Geologicznym. Marzyl o wyprawach badawczych z geologami, geografami, kartografami... czyli z AL Karpinskim, J. Muszkietowem, S. Nikitinem, W. Domgerem, Al. Krasnopolskim, F. Czernyszewem, Al. Michalskim - czlonkami Komitetu Geologicznego.

W towarzystwie takich ludzi narastala wiedza praktyczna i teoretyczna inz. K. Bohdanowicza. Czlowieka, ktory zostal uznany za tworce polskiej geologii gospodarczej oraz wspoltworce podstaw geologicznego poznania Azji Centralnej, Kaukazu, Kraju Zakaspijskiego i Wschodniej Syberii. Przez caly czas pobytu w Rosji zywo interesowal sie losem Polakow zeslancow. Docieral z pomoca zwlaszcza do tych, ktorzy wspoluczestniczyli w odkrywaniu Syberii, Azji Centralnej, Kaukazu. Staral sie zainteresowac ich losem Towarzystwo Geograficzne.

Jego prace w Azji krzyzowaly sie z wyprawami Polaka - St. Grabczewskiego (1855-1926); podroznika, topografa i etnografa, generala w sluzbie rosyjskiej. K. Bohdanowicz podazal szlakiem wypraw Mikolaja Przewalskiego (1839-1888) polskiego szlachcica, rowniez badacza Azji. Bohdanowiczowi nieobce byly slady Hieronima Stebnickiego (1832-1897) i Jozefa Chodzko (1800-1881) na Kaukazie.

Inz. K. Bohdanowicz uczestniczyl w wielu wyprawach naukowych. Powstala z nich, liczaca sie w swiecie nauki, wartosciowa dokumentacja. Polak napisal wiele artykulow, rozpraw i wartosciowych ksiazek. Wyksztalcilo sie niejedno pokolenie zapalencow widzacych sens zycia w wydzieraniu ziemi wszelkich jej tajemnic.

Pierwsza wyprawe odbyl w latach 1886-89 do Kraju Zakaspijskiego i Persji. Obwod Zakaspijski (Turkmenia), utworzony w 1882 r. ze stolica w Aszchabadzie, podlegal wowczas Namiestnictwu Kaukaskiemu. W celu zespolenia tych terenow z imperium rosyjskim, wybudowano (w latach 1880-88) kolej Zakaspijska. Polaczyla ona Krasnowodsk przez Aszchabat, Buchare z Samarykanda. Inz. Bohdanowicz prowadzil badania na tej linii kolejowej. Na wschodnim wybrzezu Morza Kaspijskiego szukal zloz ropy naftowej, gazu ziemnego, soli potasowej i kamiennej. Pracowal nad okresleniem charakteru osadow tego morza.

W latach 1888-89 trafil do Persji. Badal gory Koped-Dag. Kilkakrotnie przeszedl caly masyw gorski, wykonujac pomiary topograficzne, geograficzno-fizyczne oraz obserwacje geologiczne. Okreslil zasoby turkusow w Maadenie kolo Niszapuru - w Persji. Opracowal metode pozyskiwania turkusow ze zloza, ich transport na powierzchnie oraz segregacje.

W latach 1889-91 K. Bohdanowicz odbyl wyprawe wojskowa do Tybetu. Wzial w niej udzial po smierci Mikolaja Przewalskiego, pierwszego jej kierownika.

Na terenie Tybetu od XV w. istnialo teokratyczne panstwo Zoltego Kosciola (odlam lamaizmu), ktore w XVIII w. znalazlo sie w wyniku podbojow w granicach Chin, korzystajac z szeroko zakrojonej autonomii. Rosja byla zywo zainteresowana podbojem Tybetu, zwlaszcza po podporzadkowaniu sobie chamatow: Chiwy, Kakandu, Buchary i bogatego miasta Samarkandy, niegdysiejszej stolicy Timura i jego potomkow.

Mikolaj Przewalski zmarl w 1888 r. nad jeziorem Issyk-Kul, w Karakale (od 1888 r. - Przewalsk). Nastepnym kierownikiem tej samej wyprawy zostal Michal Piewcow (1843-1902), geograf. W asyscie wojska naukowcy ruszyli z Przewalska do Narynu, badali gory Tan-Szan i dalej w trudno dostepne regiony Kaszgarii. W Hotanie, nad Kara-kasz-Daria, na pld. od pustyni Takla Makan, doszlo do spotkania dwoch wybitnych Polakow, inz. Karola Bohdanowicza i gen. Bronislawa Grabczewskiego, geografa, ktory prowadzil badania w Tybecie.

Bohdanowicza nie tylko interesowaly zasoby mineralne, ale i ludzie, czyli gornicy i ich rodziny. Chcial wiedziec, jak mieszkali, co jedli, ile zarabiali. Interesowal sie nefrytami. W Azji Centralnej byl jeszcze pare razy. W dalszym ciagu penetrowal gory Tian-Szan. Opracowal orografie i geologie czesci Tybetu. Zbadal osady w Kaszgarii. Znalazl zloto w gorach Kunlun, odkryl zloza rud zelaza w okolicach Jarkandu.

K. Bohdanowicz przez trzy lata prowadzil badania na Kolei Transsyberyjskiej. Prace geodezyjne prowadzil wraz z inz. Piotrem Jaworowskim, obaj wykonywali badania z ramienia Departamentu Gornictwa, ktory postawil im dwa zadania: odnalezienie slodkiej wody na potrzeby stacji lezacych miedzy Pietropawlowskiem a Omskiem oraz zbadanie zloz kopalin uzytecznych guberni jenisejskiej.

W 1893 r. ukazaly sie trzy publikacje zestawiajace wyniki prac prowadzonych przez Bohgdanowicza i Jaworowskiego na terenach miedzy wschodnim zboczem Uralu i dolina Jeniseju. Okreslili zloza rud, wegla i zlota (Krasnojarsk, Aczynsk, Minusinsk).

Inz. Bohdanowicza przerazila rabunkowa, bezmyslna polityka wyniszczania Syberii. Polak odwaznie krytykowal gospodarke kolonialna Rosji na Syberii. Wystapil w obronie tajgi i eksploatacji bogactw mineralnych, zwlaszcza zlota. Postulowal potrzebe i mozliwosc naraszania pustyn.

W latach 1895-98, Bohdanowicz wzial udzial w ekspedycji nad Morze Ochockie i Kamczatke. Byla to wyprawa po zloto polnocno-wschodniej Azji. W wyprawie wziela udzial zona Bohdanowicza - Pelagia Rozanowa. Wyprawe finansowalo Ministerstwo Rolnictwa i Dobr Panstwowych, ktore bylo zainteresowane okresleniem wielkosci pokladow zlota nad Morzem Ochockim i na Kamczatce. Bohdanowicz, jako naczelnik tej wyprawy, w sprawozdaniu z wyprawy m.in. napisal: Od jesieni 1895 r., w ciagu prawie trzech lat, wyprawa objela badaniami znaczna powierzchnie pobrzeza Morza Ochockiego od Nikolajewska na Amurze do Ochocka, i na polwyspie Kamczatka - od Zatoki Podgagiernej do przyladka lopatka (...). Stwierdzono wystepowanie zlota w dolinach rzecznych miedzy lewym brzegiem rzeki Udy i dawnym portem Ajanem, a takze w gornym biegu niektorych rzek zachodniego brzegu Kamczatki.

Jedna z baz wypadowych tej ekspedycji byla miejscowosc Czumikan lezaca przy ujsciu rzeki Uda. Wyprawa na Kamczatke (zima) byla bardzo trudna. Na Kamczatce prowadzil badania nad wulkanami i lodowcami. W 1901 r. Departament Gorniczy wydal mape, obejmujaca Kamczatke i polnocno-zachodnie wybrzeze Morza Ochockiego, oczywiscie na podstawie badan inz Bohdanowicza i innych naukowcow, czlonkow ekspedycji Ochocko-Kamczackiej. Po roku 1898 inz. Bohdanowicz, na zlecenie Towarzystwa Mineralogicznego, prowadzil badania w okolicy Port Artur w Mandzurii, zabranego Chinom przez Rosje w 1898 r. prowadzil badania na polwyspie Lao-Dun, gdzie znajdowaly sie bogate poklady zlota. W 1900 r. przybyl na Polwysep Czukocki, gdzie bogatszych zloz zlota jednak nie odnalazl. Na tej wyprawie probowal zgromadzic przedmioty kultury materialnej Czukczow, ale wyniki osiagnal nikle. Zbiorami zainteresowana byla Cesarska Akademia Nauk. Wyroby czukockie trafily do czlonkow amerykanskiej wyprawy, ktorzy byli bardziej hojni w zaplacie.

W kregu zainteresowan badacza inz. Bohdanowicza pozostala budowa wschodniego Kaukazu, Kraju Zakaspijskiego, Tybetu, wybrzeza Morza Ochockiego, Kamczatki... Wzbogacil Rosje w nowe poklady zlota, roznorodnych rud, w wegiel, szlachetne kamienie...

Inz. dr K. Bohdanowicz zrobil kariere nie tylko jako inzynier gornik. Byl cenionym czlonkiem Komitetu Geologicznego. Zdobywal kolejne szczeble naukowe w Instytucie Gorniczym. Jako profesor zwyczajny, a nastepnie dziekan Wydzialu Geodezyjnego cieszyl sie uznaniem wsrod naukowcow Europy. Mial w swym dorobku skarby wydarte ziemi azjatyckiej i naniesienie ich na mapy w miejsce bialych plam. Interesowal sie zjawiskiem trzesienia ziemi i budownictwem przemyslowym na tych niebezpiecznych terenach. Byl czlowiekiem wszechstronnym. Polozyl wielkie zaslugi w opracowaniu dobr narodowych w Polsce, gdzie zamieszkal po odzyskaniu przez nia niepodleglosci.

Zofia Lech
Przeglad Techniczny nr 00/31-32

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • Gdyby wybory do Sejmu odbyly sie w polowie stycznia br. 45% Polakow glosowaloby na SLD; 14% poparloby PSL, a 12% - AWS. Na UW chcialo oddac glos 7% osob, a na ROP - 5% - wynika z sondazu OBOP z polowy stycznia. OBOP podal takze wyniki sondazu przeprowadzonego po wyborach prezydenckich, w ktorym Forum Obywatelskie - ewentualna formacja polityczna powolana przez Andrzeja Olechowskiego - otrzymalo 16% poparcie i znalazlo sie na drugim miejscu w rankingu partii politycznych.
    Natomiast sondaz CBOS przeprowadzony w dniach 5-8 stycznia br. wykazal, ze na SLD glosowaloby - 41%, AWS - 13%, PSL -11%, a UW - 8%.
    Ponadto do Sejmu weszlaby tez Unia Pracy. Poparcie dla tej partii wzroslo w styczniu do 7%, z 4% w grudniu.
    Styczniowy sondaz Pentora wykazal, ze SLD moze liczyc na 50% (wzrost o 2%) poparcie wyborcow, AWS - 13% (spadek o 3%), PSL - 12%, UW - 10%.
    Sondaz PBS preferencji wyborcow przeprowadzony w dniach 27-27 stycznia br. w ktorym juz uwzgledniono nowopowstala Platforme Obywatelska dal nastepujace wyniki: SLD - 46%, PO - 17%, AWS - 14%. Natomiast poparcie dla PSL, UP i UW oscyluje okolo 5% co nie gwarantuje reprezentacji w sejmie.
  • Najwiekszym zaufaniem Polacy obdarzaja w dalszym ciagu prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego, ktoremu niezmiennie ufa 76% badanych - wynika z sondazu CBOS z poczatku stycznia br.
    Do politykow cieszacych sie zaufaniem ponad polowy ankietowanych naleza takze Jacek Kuron (64%), Lech Kaczynski (62%), Andrzej Olechowski (61%) i Jaroslaw Kalinowski (53%).
  • Bedzie lepiej. Tak przynajmniej spodziewa sie ponad jedna trzecia Polakow (36%), ze rok 2001 bedzie dla nich lepszy niz ubiegly. Dwa razy mniej (17%) liczy sie z tym, ze moze byc on gorszy - wynika z sondazu przeprowadzonego przez OBOP. Zadnych zmian w rozpoczynajacym sie nowym roku nie spodziewa sie 37% ankietowanych przez OBOP. Bardziej optymistyczni sa ludzie wyksztalceni, mlodzi i bedacy w dobrej sytuacji materialnej. 56% dwudziestolatkow uwaza, ze najblizsze 12 miesiecy bedzie dla nich korzystniejsze. Wsrod osob powyzej 60 roku zycia odsetek ten wynosi 19%.
  • Wiekszosc Polakow (60%) jest ogolnie zadowolona z zycia, a jedna trzecia (33%) srednio zadowolona. Nieliczni (6%) odczuwaja brak zyciowej satysfakcji - wynika z sondazu CBOS.
    Najbardziej satysfakcjonujace jest dla badanych zycie rodzinne - 84% deklaruje zadowolenie z malzenstwa, a 93% z dzieci.
    Zadowolenie z zycia wiaze sie przede wszystkim z ocena warunkow materialnych - satysfakcje odczuwaja niespelna dwie piate badanych negatywnie oceniajacych swe warunki materialne i 87% tych, ktorzy twierdza, ze dobrze im sie powodzi. Optymizm zalezy tez od wieku - z uplywem lat slabnie.
  • Rozdwojenie jazni spolecznej. Tylko niespelna jedna trzecia (31%) badanych w grudniu przez CBOS ma poczucie, ze w Sejmie sa reprezentowane ich interesy. Odczucie to na przestrzeni ostatnich lat systematycznie spada. W listopadzie 1994 roku poczucie, ze poslowie bronia w Sejmie ich interesow mialo 53% respondentow, rok temu 44% a w opublikowanym wlasnie sondazu az 58% nie ma takiego poczucia. Zdania nie ma 11%. Jednak rownoczesnie, przewazajaca wiekszosc pytanych deklaruje, ze wazniejsze jest, aby sklad Sejmu zapewnial sprawne rzadzenie panstwem (68%) niz aby w mozliwie pelny sposob odzwierciedlal rozne, wystepujace w spoleczenstwie interesy (18%).
  • Inflacja w grudniu ub.r. byla mniejsza niz przewidywaly najbardziej optymistyczne prognozy i wyniosla w stosunku do poprzedniego miesiaca 0,2%. W rezultacie roczny wskaznik - w listopadzie 9,3% - zmniejszyl sie do 8,5%.
  • W styczniu grupa zwolennikow obecnego rzadu wzrosla do 23% z 19% w grudniu 2000 r., a liczba jego przeciwnikow zmalala do 43% z 47% podczas poprzedniego badania - wynika z najnowszego sondazu CBOS. Wedlug sondazu wzrosla takze liczba osob pozytywnie oceniajacych wyniki dzialalnosci rzadu Jerzego Buzka od poczatku jego funkcjonowania. W styczniu dobrze ocenilo je 24% ankietowanych - o 3% wiecej niz w grudniu ubieglego roku. Zdaniem 20% badanych - o 3% wiecej niz w grudniu - polityka obecnego rzadu stwarza szanse poprawy sytuacji gospodarczej.
  • Gdyby referendum w sprawie wejscia Polski do Unii Europejskiej odbylo sie w grudniu 2000 r., za przystapieniem Polski do UE opowiedzialoby sie 61% respondentow zdecydowanych wziac w nim udzial - wynika z grudniowego sondazu Demoskopu.
    Z sondazu wynika, ze przeciwko przystapieniu Polski do UE opowiedzialoby sie 29% badanych, czyli o 8% wiecej niz w listopadzie. Zdania w tej sprawie nie mialo 10% badanych, przy 18% w poprzednim badaniu.
  • Zle sie dzieje. 25% badanych przez CBOS w styczniu uwaza, ze sytuacja w Polsce idzie w dobrym kierunku, przeciwnego zdania jest 63% W porownaniu do grudnia wzrosla liczba zadowolonych z sytuacji politycznej i gospodarczej.
    Odpowiadajac na pytanie, jak w ciagu ubieglego roku zmienila sie sytuacja gospodarcza w kraju - 54% pytanych odpowiedzialo, ze sie pogorszyla, 35% uznalo, ze pozostala mniej wiecej taka sama, a 6% stwierdzilo, ze poprawila sie. Jako "dobre" warunki materialne swojego gospodarstwa domowego ocenilo 21% pytanych (w styczniu 2000 r. 22%); 33% sposrod nich uwaza, ze sa one zle (przed rokiem 32%), a 46% - tyle samo co rok temu - okresla je jako "ani dobre, ani zle".
  • W grudniu 2000 roku liczba bezrobotnych zwiekszyla sie o 89,5 tys. osob. Liczba oczekujacych na zatrudnienie wynosila w koncu roku 2702,6 tys. osob, czyli 15% aktywnych zawodowo. Na jedno zglaszane miejsce pracy przypadalo 473 bezrobotnych.
    Sytuacja na rynku pracy pogarsza sie od trzech lat. Zdaniem ekonomistow, jest to przede wszystkim skutek zwolnienia wzrostu gospodarczego oraz najwyzszym w Europie przyrostem liczby osob w wieku produkcyjnym, dla ktorych nalezy przygotowywac nowe miejsca pracy. Tempo to, jak wylicza Rzadowe Centrum Studiow Strategicznych, wynoszace w latach 1995-97 srednio 6,6%, w ostatnich trzech latach zmniejszylo sie do 4,3% Jest to zbyt wolny rozwoj, aby mogly powstawac nowe miejsca pracy. Doswiadczenia okresu transformacji wskazuja, ze bezrobocie przestawalo rosnac, gdy gospodarka rozwijala sie w tempie co najmniej 6% rocznie.
  • W 2000 roku statystyczny Polak wydal na zakup zywnosci 31,3% swoich dochodow. Wedlug "Rzeczpospolitej", ktora publikuje te dane, jest to znacznie mniej niz 10 lat temu, ale nadal prawie dwa razy wiecej niz w Unii Europejskiej. Mimo mniejszych wydatkow, zwiekszylo sie spozycie owocow, miesa i mleka. W latach 1995-99 spozycie owocow w naszym kraju wzroslo o 22%, miesa i jego przetworow -- o 5,4%, a mleka -- o 1,5%. Spadlo natomiast spozycie produktow zbozowych (o 0,8%) i ziemniakow (o 1,5%).
  • Obywatele o reformach. CBOS spytal jak obywatele oceniaja cztery reformy. Najgorzej Polacy oceniaja nowa sluzbe zdrowia, stosunkowo najlepiej - reformy samorzadu i ubezpieczen. W ocenie reformy sluzby zdrowia 62% ankietowanych stwierdzilo, ze opieka zdrowotna funkcjonuje gorzej niz przed reforma. Dobra ocene zreformowanej sluzbie zdrowia wydalo 13% badanych. Wobec reformy szkolnictwa krytycznych pozostaje 37% respondentow. Poprawe dostrzega 14%. 28% badanych wyrazilo negatywna opinie o reformie systemu ubezpieczen emerytalnych, pochwalilo ja 13%. Na podobnym poziomie utrzymuje sie opinia badanych o reformie samorzadowej przywracajacej powiaty; krytycznych bylo 28%, pozytywnie wypowiada sie o niej 13%.

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

***

SPK Kolo Nr 8
zaprasza Polonie na pogadanke
p. inz. Jerzego Sawickiego
"Akcje dywersyjne i migawki z lat okupacji niemieckiej"

Data: 6 lutego (wtorek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa
Po pogadance Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

SPK Kolo Nr 8
zaprasza Polonie na pokaz filmu dokumentalnego pt.
"S. Mikolajczyk Wicepremierem Rzadu PRL"

Data: 15 lutego (czwartek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa

***

KUPNO - SPRZEDAZ NIERUCHOMOSCI
Real Estate Agent
Terry Gleeson B.A.
Prudential Maximum Realty Inc.
Residential, Investment, Industrial,
Commercial (Licenced since 1981)
Tel: 749-7355 Res: 824-3260
E-mail: gleeste@sprint.ca

***

LOENARD SAMEK
Adwokat - Radca prawny - Notariusz
oferuje uslugi w zakresie spraw:
* karnych;
* cywilnych;
* notarialnych (nieruchomosci, testamenty, etc.);
* porad prawnych.
102-99 Holland Ave., Ottawa ON K1Y 0Y1
Biuro: (613) 725-2424 Fax: (613) 725-0464
Dom: (613) 722-4464

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

J. Janeczek

tel.: 736-1620

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: 565-3272; J. Taracha, tel.: 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca