BIULETYN - STYCZEN 2001

SPIS TRESCI

PRZEDSWIATECZNE SPOTKANIE TOWARZYSKIE

Zgodnie z obyczajem wprowadzonym juz od kilku lat, 10 grudnia mial miejsce tradycyjny Oplatek czlonkow SIP w Domu Polskim SPK. Mimo dosc trudnych warunkow atmosferycznych przybyli starsi i mlodsi czlonkowie z rodzinami, nawet mielismy kilku przedstawicieli tych najmlodszych, ktorzy zaledwie stawiaja pierwsze samodzielne kroki. Zebralo sie nas ponad 60 osob a obecnosc kilku "maluchow" podniosla rodzinna atmosfere spotkania.

Z powodu nieobecnosci Przewodniczacego, ktory musial niespodzianie wyjechac, zebranych powital w imieniu Zarzadu kol. Czeslaw Piasta zyczac wszystkim Wesolych Swiat oraz zdrowia i wszelkiej pomyslnosci w Nowym Roku. Lamiac sie oplatkiem wszyscy skladali sobie potem zyczenia indywidualne, przede wszystkim abysmy mogli spotkac sie znowu za rok w zdrowiu i pelni humoru.

Bufet zadowolil najbardziej wybredne gusty wyborem serow, roznych ciast, kilkoma gatunkami wina oraz wyborem innych napoi.

Naturalnie byla i okazja pocwiczenia naszych glosow koledujac pod batuta naszego niezastapionego kolegi Stasia Kielara. W sumie przemilo spedzone popoludnie w cieplej, serdecznej atmosferze.

Szczere podziekowania naleza sie kol. Czesiowi Piascie za podjecie sie przygotowania spotkania w bardzo trudnych warunkach, oraz jego malzonce Grazynce, ktora zajela sie przygotowaniem bufetu oraz bardzo nastrojowym nakryciem stolow. Oboje wlozyli mnostwo pracy i serca, by pomimo niesprzyjajacych warunkow i niespodziewanych problemow, ktore wymagaly szybkich decyzji i zmian w ustalonych planach zorganizowac Oplatek na medal. Dziekujemy Wam serdecznie za prace i wysilek oraz zyczymy dalszych sukcesow w pracy dla naszej organizacji.

Maria F. Zielinska

Poczatek strony

PRZEWODNICZACY O OPLATKU

Podtrzymywanie tradycji jest naszym milym obowiazkiem.

Pomimo znacznych trudnosci jakie mielismy na poczatku grudnia udalo nam sie zorganizowac tradycyjny Oplatek SIP/STP. Oplatek odbyl sie dzieki duzemu zaangazowaniu w sprawy organizacyjne kol. Czeslawa Piasty i jego zony Grazyny. Oboje poswiecili duzo czasu na przygotowanie i sprawne przeprowadzenie calej imprezy mimo, ze w ostatniej chwili wypadly dodatkowe niespodziewane trudnosci organizacyjne. Panstwo Maria i Jan Zielinscy jak zwykle pomagali w przygotowaniach i dekoracji sali, oni tez udostepnili nam niezbedny sprzet w czasie imprezy. W przygotowaniach do uroczystosci pomogli rowniez Panstwo Krystyna i Ryszard Kuzmin.

Oplatek prowadzili Panstwo Elzbieta i Stanislaw Kielar, a przy wspolnie spiewanych koledach akompaniowal pan Franciszek Kuca.

Wszystkim, ktorzy wlaczyli sie w przygotowania do zorganizowania uroczystosci oraz jej prowadzenie pragne bardzo serdecznie podziekowac za poswiecony czas oraz chec pomocy w zorganizowaniu tradycyjnego Oplatka SIP/STP.

Wszystkim czlonkom SIP oraz ich rodzinom zycze Wesolych Swiat Bozego Narodzenia oraz Szczesliwego Nowego Roku 2001, roku pelnego radosci, zdrowia, sukcesow i zadowolenia.

Jan Janeczek
Przewodniczacy

Poczatek strony

POLSKA NAUKA KOPCIUSZKIEM

Nauka z poprzedniej epoki wyszla biedna. Teraz jest jeszcze biedniejsza. Naklady na nia w przyszlym roku moga byc nizsze o 20 %. - tak wynika z zalozen przyszlorocznego budzetu. Naukowcy szacuja, ze tak naprawde spadna o 1/3. Polska nauka, ktora wydala Kopernika i Marie Sklodowska-Curie, dzis przezywa kryzys.

Na spotkaniu z luminarzami nauki wicepremier Janusz Steinhoff powiedzial, ze ilosc srodkow na badania nie zostala jeszcze przesadzona. Obiecal, ze bedzie popieral zwiekszenie kwot z budzetu na nauke i edukacje, pod warunkiem, ze nie beda one marnotrawione.

Zbyt malo, by marnotrawic

Polska w przeliczeniu na jednego mieszkanca wydaje na nauke 40 dolarow US, dla porownania Finlandia - 450. srednio w krajach "15" (UE) wypada 350 dolarow.

Plasujemy sie na jednej z ostatnich pozycji. Rownie dramatycznie jawi sie obraz, gdy porownamy naklady na jednego badacza. Polska i w tej konkurencji zajmuje ostatnie miejsce z nakladami 45 667 USD PPP (w dolarach porownywalnych wg sily nabywczej (Purchasing Power Parity), podczas kiedy dla Finlandii odpowiednia pozycja wynosi 115 194, dla Hiszpanii ponad 90 tys., dla uczonego czeskiego 96 tys., irlandzkiego prawie 93 tys. i dla Portugalczyka ponad 96 tys. USD PPP. (zrodlo OECD).

Swiat nam coraz szybciej ucieka

Pod wzgledem publikacji naukowych w 1985 r. zajmowalismy 17. miejsce, w 1997 - 20. W 1997 r. wyprzedzila nas Korea Poludniowa. Teraz Polska spadla na 21. miejsce (wedlug danych Instytutu Informacji Naukowej (ISI) w Filadelfii. Spadlismy do trzeciej dziesiatki w rankingu swiatowym (pod wzgledem liczby publikacji naukowych).

Pod koniec tego wieku wszystkie kraje uznaly, ze nauka - obok edukacji - decyduje o rozwoju gospodarczym.

Znamienny jest tu przyklad Korei Poludniowej. Wedlug World Science Report opublikowanego przez UNESCO, dochod narodowy w tym kraju w latach 60. wynosil 50 USD na mieszkanca. W ciagu 30 lat wzrosl on 70-krotnie, dzieki strategicznej decyzji powiazania rozwoju kraju z sektorem nauki i techniki.

Brazylia - kraj biedny - zdecydowala, ze kazdego roku przekazuje 2%. od podatkow na rozwoj nauki i techniki. - Brazylia jeszcze kilkanascie lat temu w ogole byla niewidoczna na mapie nauki swiatowej, dzis wyprzedzila Polske - powiedzial prof. Andrzej Kajetan Wroblewski (fizyk).

Nasz Komitet Ratowania Nauki traci racje bytu, bo niedlugo nie bedzie co ratowac, a mlodym bedziemy mogli doradzic, by emigrowali - powiedzial na spotkaniu prof. Henryk Samsonowicz.

Obecne niskie naklady na nauke nie moga zapewnic jej rozwoju, sa niewystarczajace nawet do utrzymania uprzednio zdobytej pozycji - twierdzili naukowcy.

Dwa razy szybciej

Naklady na nauke powinny rosnac wraz z kwadratem wzrostu PKB, czyli dwukrotnie szybciej, co oznacza 12-15 %. Wtedy mozemy mowic o zrownowazonym rozwoju spolecznym, ekologicznym i gospodarczym - powiedzial prof. Andrzej Wiszniewski, przewodniczacy Komitetu Badan Naukowych. W KBN zostal powolany zespol do restrukturyzacji instytutow badawczo-rozwojowych. Przypomnial, ze z kontroli przeprowadzonej przez NIK w IBR, 10 %. z badanych placowek nie prowadzi badan. zyje z wynajmu lokali lub innej dzialalnosci uslugowej niezwiazanej z nauka. Jego zdaniem, dla IBR nalezy wprowadzic ograniczenia finansowania budzetowego. - Mamy nauke panstwowa i najwyzszy czas ja sprywatyzowac - powiedzial prof. Wiszniewski.

Janusz Steinhoff uwaza, ze IBR nie powinny korzystac z funduszy KBN. Nalezy skoncentrowac sie na wybranych dziedzinach nauki - radzil wicepremier.

Przyznal, ze trudny proces transformacji odbil sie na nauce niekorzystnie. Fundusze celowe zostaly zlikwidowane, nie byl to racjonalny sposob wydawania pieniedzy podatnika. W ich miejsce nie powstaly jednak inne mechanizmy dofinansowania placowek badawczych.

Rzad zdecydowal, by 2%. z akcji przyszlych prywatyzowanych przedsiebiorstw skierowac na nauke.

Zdaniem naukowcow, nie zmieni to zasadniczo finansow nauki. Bedzie to kwota ok. 700 mln zl, rozlozona na wiele lat.

Co po nas

Prognoza dla nauki i szkolnictwa wyzszego w Polsce jest zla. W ciagu najblizszego dziesieciolecia objawi sie bardzo wyraznie luka pokoleniowa. Zmniejszy sie liczba pracownikow naukowych i nauczycieli akademickich, i tak juz parokrotnie nizsza (na mieszkanca) niz w krajach OECD. Do 2005 r. odejdzie na emeryture blisko 60 %. obecnych profesorow z uczelni i instytutow naukowych. Tej luki nie da sie zapelnic, tym bardziej ze mlodziez nie garnie sie do kariery naukowej, "bo musza kupic mieszkanie, samochod i zalozyc rodzine".

Wspolczesna walka o dominacje nad swiatem nie rozstrzyga sie na frontach wojennych, jak to bylo przed wiekami. Wojny wprawdzie tocza sie, ale na peryferiach i maja drugorzedne znaczenie. Do prawdziwej konfrontacji dochodzi w edukacji, nauce, w zaciszach laboratoriow. Te walke przegrywamy.

KRYSTYNA FOROWICZ
Rzeczpospolita nr.00/175

Poczatek strony

MIEKKIE LADOWANIE
Wywiad z Janem Winieckim, profesorem Uniwersytetu Europejskiego Viadriana we Frankfurcie przeprowadzony przez Jerzego Szydlewskiego.

(Nota redakcji. W Polsce toczy sie goraca dyskusja o wadach i zaletach czlonkostwa Unii Europejskiej. Ponizej drukujemy wywiad, ktory pomaga w rozumieniu racji zwiazanych z czlonkostwem z UE.)

Od poczatku lat 90. poparcie dla Unii spadlo z 80 procent do niewielu ponad 50...

Duza czesc tego rozczarowania spowodowana jest tym, ze Unie zle sie sprzedaje.

To znaczy...

Nasze rzady prowadza fatalna strategie polityczno-informacyjna. Nie mowi sie o tym, co we wstapieniu do Unii naprawde jest wazne. Ludzie tego nie wiedza i dlatego tylu jest przeciw.

Przeciwnicy Unii mowia, ze otwarcie na konkurencje i nadmiar liberalizmu przyniosa szkody polskiej gospodarce...

No wlasnie. Stolice przeniosa do Brukseli, zostaniemy wynarodowieni i zepchnieci do roli woziwodow. To nieporozumienie, wynikajace z nieznajomosci gospodarki i samej Unii. Bo tak naprawde ci nasi rolnicy, gornicy, hutnicy i wszyscy inni nie dlatego beda musieli dostosowac sie do warunkow wspolczesnej konkurencji, ze wejdziemy do UE, ale dlatego, ze my wchodzimy do swiata. Przez lata bylismy poza swiatem, w zakislym RWPG, gdzie nie istnialy normalne stosunki ekonomiczne. To w zwiazku z wejsciem do swiata zmienia sie struktura tego, co produkujemy, gdyz dopiero teraz odkrywamy, w czym jestesmy dobrzy, a w czym nie. Tego w gospodarce odizolowanej od swiata nie wiedzielismy.

Drugi nurt krytyki glosi: Unia to ugrupowanie interwencjonistyczne, przesocjalizowane, nadmiernie opiekuncze, malo liberalne.

Z radoscia powitalbym na przyklad unie polsko-hawajska, pod warunkiem, ze jakas sila przenioslaby nas w tamte okolice, bardziej przyjazne pod wzgledem klimatycznym. Ale prawdopodobnie to sie nie zdarzy i na zawsze zostaniemy miedzy Europa Zachodnia i Rosja. A wtedy wybor jest przeciez zupelnie oczywisty!

Niedawny kandydat na prezydenta Janusz Korwin-Mikke uwaza, ze zamiast do UE, powinnismy wstapic do NAFTA - polnocnoamerykanskiej strefy wolnego handlu...

Ponad 70% handlu realizujemy z krajami UE. Z USA, Kanada i Meksykiem zaledwie trzy, cztery procent - prawie 20 razy mniej. Wiec to mrzonki.

Zalozmy, ze glosy przeciwnikow jednak przewazyly i do Unii nie wchodzimy...

Pytanie: co dalej? Czy chcemy byc czescia gospodarki swiatowej? Jezeli tak, to spotkamy sie z ostrzejsza konkurencja i koniecznoscia szybszego, bardziej bolesnego dostosowywania. Ci, ktorzy boja sie Unii jako sily liberalnej, ktora moze sprawic, ze nasza gospodarke, w wyniku otwarcia sie na konkurencje, spotka katastrofa, nie rozumieja, ze i tak bedziemy musieli "zmniejszac" rolnictwo, gornictwo, hutnictwo, likwidowac monopole, bo takie sa wymagania konkurencji na rynku swiatowym.

A jesli odpowiemy, ze nie chcemy byc czescia gospodarki swiatowej?

Mozna obrazic sie na swiat, jak w piosence z lat 60.: "Stop the world, I want to get off", i wysiasc ze swiata. Bialorus wysiadla. Ale czy chcemy byc Bialorusia, gdzie przecietna placa jest rowna siedmiu dolarom? Na to pytanie tez trzeba odpowiedziec. Sadze, ze gdyby powstala taka alternatywa, wiekszosc Polakow zareagowalaby: "Zwariowaliscie?". Niemniej jednak, teoretycznie istnieja trzy mozliwosci: wysiasc ze swiata i zostac Bialorusia, zdecydowac sie na pelna otwartosc na wszystkie azymuty, jak mawial de Gaulle, czyli wlaczyc sie do gospodarki swiatowej bez Unii, albo wchodzic do niego za jej posrednictwem.

Co pan by wolal?

Jako liberal wolalbym, bysmy szybciej otworzyli sie na swiat.

A jak byloby lepiej, zwlaszcza dla tych, ktorzy boja sie liberalizmu?

Przez Unie. To droga lagodniejsza, dluzsza i mniej bolesna.

Zewszad slychac: dostosowanie do Unii bedzie bolesne i spowoduje koniecznosc wyrzeczen. A pan mowi, ze to droga lagodniejsza...

Trzeba sensownie odpowiedziec na pytanie: ktora czesc swiata zewnetrznego jest bardziej liberalna i otwarta, w wiekszym stopniu oparta na zasadzie self-reliance, czyli polegania na samym sobie? Rynek swiatowy czy UE? Dla tych, ktorzy cokolwiek o Unii wiedza, jest oczywiste, ze jest ona stowarzyszeniem sytych narodow, ktore przez kilkadziesiat lat zyly w warunkach tego, co liberalowie nazywaja zlosliwie fools paradise, czyli rajem glupcow, ktorym sie wydaje, ze mozna utrzymywac, a nawet poszerzac opiekunczosc panstwa, nie tracac zdolnosci konkurowania ze swiatem. Dlatego Unia jest czesciowo od tego swiata odgrodzona calym zestawem rozmaitych mechanizmow ochronnych. A do tego Unia w miare zyczliwie patrzy na to, ze jakis kraj ma klopoty, na przyklad ze zmniejszeniem rozmiarow pewnego sektora gospodarki. Bo oni juz sami przeszli przez redukowanie gornictwa, hutnictwa i robili to nie na warunkach wolnorynkowych, lecz stopniowo zmniejszajac moce produkcyjne i zatrudnienie, placac zasilki socjalne, przedemerytalne, pomostowe, pomagajac w zalozeniu wlasnej firmy itd.

Twierdzi pan wiec, ze Unia zapewni nam ochrone przed naglym spotkaniem ze swiatem zewnetrznym?

My sie przeciez z tym swiatem codziennie, i to w rosnacym stopniu, spotykamy. Tyle ze przez Unie nasze dalsze otwarcie na swiat dokonywac sie bedzie w warunkach bardziej cieplarnianych. U jej czlonkow bedziemy mogli liczyc na zrozumienie potrzeby wsparc finansowych - oczywiscie wedlug ogolnych regul, ustalonych w UE - pozwalajacych na wolniejsze zmniejszanie jakiegos dzialu gospodarki. A tego od rynku swiatowego oczekiwac nie nalezy, bo tam mechanizmow kompensacyjnych, funduszy strukturalnych i innych podobnych rozwiazan nie ma.

Podobno z chwila, gdy wejdziemy do Unii, dostaniemy od niej mnostwo pieniedzy?

Za znacznie wazniejsze niz unijne fundusze uwazam to, ze przyjmiemy te same reguly gry, sprawdzone i zakodowane w swiadomosci tych, ktorzy zgodnie z nimi graja. Reguly te ewoluowaly przez dziesieciolecia, staly sie zwyczajami i normami, ktore wiadomo jak stosowac i interpretowac. To w biznesie bardzo wazne: pewnosc prawa i regul gry. I dlatego, uwzgledniajac pewnosc w najszerszym rozumieniu tego slowa, mam jeszcze powody pozaekonomiczne, dla ktorych chcialbym widziec Polske w Unii Europejskiej.

Polityczne?

Strategiczne.

Do NATO juz nalezymy. Jestesmy bezpieczni.

Jestem co prawda tylko ekonomista, ale myslacym historycznie i duzo czytajacym. Ciagle pamietam rok 1939, kiedy tez mielismy sojusze. I co z tego? UE i NATO nie sa alternatywa, sa komplementarne. Fakt, ze jestesmy w NATO, sprzyja naplywowi inwestycji zagranicznych, bo to jeszcze jedna gwarancja ich bezpieczenstwa, tym razem przed zawirowaniami mogacymi przyjsc z zewnatrz. Ale owa komplementarnosc dziala i w druga strone. To, ze nalezymy do NATO, wcale nie znaczy, iz nasi sojusznicy przyjda nam rzeczywiscie z pomoca, poniewaz, byc moze, jak w 1939, ich interesy nie beda tu az tak zywotne. Lecz gdy zostaniemy czlonkiem Unii, do Polski moze naplynac i sto miliardow dolarow, a nawet wiecej, inwestycji zagranicznych. A wtedy, jestem przekonany, w razie jakichs zawirowan kraje czlonkowskie NATO, ktore beda tu mialy swoje inwestycje, z daleko wieksza energia, a w kazdym razie z wieksza stanowczoscia, odniosa sie do zagrozen dla Polski.

Skoro wiec przez Unie wiedzie do swiata droga bardziej komfortowa, to dlaczego Unii sie tak nie reklamuje?

Bo kazdy nasz rzad jest slaby. A jak zachowuje sie slaby rzad? Tak jak rzady w krajach Trzeciego Swiata. Gdy juz zrozumialy, ze nie ma wyboru i trzeba udac sie z czapka w reku do Miedzynarodowego Funduszu Walutowego, zaczynaja robic miny do spoleczenstwa: "Wiecie, my bysmy moze i wydrukowali wiecej tych pieniedzy, ale oni mowia: "Nie wolno". Jak nie posluchamy, to nie dadza funduszy oraz glejtu, ze jestesmy przyzwoici i mozna z nami robic interesy. W sposob populistyczny, dla celow doraznej polityki wewnetrznej, wykorzystuje sie tego "niedobrego", zewnetrznego partnera. Tak samo u nas. Nasi decydenci mowia: "Musimy zmniejszyc moce produkcyjne w hutnictwie, bo tego sobie zyczy Unia".

A nie zyczy sobie?

Oczywiscie, ze sobie zyczy. Ale dlatego, ze oni patrza na relacje miedzy mocami produkcyjnymi w calej Unii a popytem unijnym na produkty z zelaza i stali. I mowia: "Sluchajcie, poniewaz relacje sa takie a nie inne, to i wy musicie zmniejszyc swoja czesc". Ale oni zadaja tego, co i tak nastapiloby na rynku swiatowym, gdzie jest nadmiar stali i wegla, zwlaszcza drogiego z Europy. Wiec wszyscy przycinaja. I na nas rynek by to wymusil, tyle tylko, ze znacznie wiekszym kosztem. Trzeba byloby zmniejszyc moce, zwolnic ludzi i koniec. A tak dostajemy te, powiedzmy, 300 mln dolarow na restrukturyzacje, poprawienie jakosci, wczesniejsze emerytury itp. To jest korzysc z przynaleznosci do Unii. Ale tego w taki sposob nasi politycy nie przedstawiaja, zachowujac sie jak kelner w socjalistycznej restauracji, ktory wskazujac palcem za siebie, mowil: "To nie ja, to kolega...".

Ale i w krajach Unii jest ona krytykowana. Srednie dla niej poparcie wynosi ponizej 50 procent.

Bo czesciowo jest tak, jak u nas. Politycy, nie czujac sily politycznej, mowia: "My bysmy moze dali wiecej, ale Unia mowi, ze mozemy tylko tyle".

Unia to dobry chlopiec do bicia?

Tak. Jak kazda biurokracja, czesto zajmuje sie sprawami, ktore wywoluja irytacje. Ma dla mnie, liberala, odpychajace sklonnosci do harmonizacji regul, a Francuzi robia sery w okreslony sposob. Unia ustala norme sanitarna i okazuje sie, ze francuskie sery jej nie spelniaja. Francuzi protestuja: "Jak to, oni nam zakazuja robic sery tak, jak robilismy przez tysiac lat?". I dawaj na Unie...

Nam tez juz zapowiedzieli, ze oscypki bedziemy musieli robic inaczej...

Wlasnie. Ale tak naprawde, gdy porozmawia sie z jakims biurokrata francuskim i unijnym, to ten drugi jest znacznie bardziej otwarty na swiat, lepiej rozumie problemy i potrzebe kompromisu niz ten lokalny. Z tego miedzy innymi powodu Unia nie jest lubiana: bedac stowarzyszeniem wielu panstw, wywiera presje na biurokracje krajowe w strone kompromisu, gdzie kazdy musi troche ustapic. To niewdzieczna rola.

Rzeczpospolita 00/11/10

Poczatek strony

Z KART HISTORII
SYMBOL POLSKI MORSKIEJ

Najbardziej znany polski statek "Dar Pomorza" stoi zacumowany przy nabrzezu Skweru Kosciuszki w Gdyni, gdzie pelni role muzeum, licznie odwiedzanego przez turystow z kraju i zagranicy. W ubieglym roku minela 90. rocznica jego zbudowania i 70. sluzby w polskiej marynarce. Zostal zbudowany w hamburskiej stoczni Blohm-Voss, jako statek szkolny niemieckiej marynarki handlowej, w 1919 r., w ramach reparacji wojennych, zostal przekazany Francji.

Plywajacy ambasador

Po odzyskaniu przez Polske niepodleglosci w 1918 r. Pomorski Komitet Floty Narodowej wystapil z inicjatywa zebrania pieniedzy na zakup nowego statku szkoleniowego. W 1929 r. zakupiono od Francuzow poniemiecka fregate. Statek otrzymal nazwe "Pomorze", po remoncie "Dar Pomorza". W pierwsza podroz szkolna pod polska bandera statek wyszedl 26 lipca 1930 r. pod dowodztwem kpt. z.w. Konstantego Maciejewicza. Oplynal Wyspy Brytyjskie, odwiedzil kilka portow i 30 wrzesnia wrocil do Gdyni. W swoj pierwszy rejs transatlantycki wyruszyl juz nastepnego roku, zawijajac do Cherbourga i Nowego Jorku. Najdluzszy przed wojna byl rejs dookola swiata, od 16 wrzesnia 1934 r. do 4 wrzesnia 1935 r. Trasa prowadzila przez Danie, Wyspy Kanaryjskie, Wyspy Zielonego Przyladka, Martynike i Haiti do Kanalu Panamskiego. Po jego przeplynieciu statek skierowal sie na Galapagos, Hawaje, do Japonii, Chin, Singapuru, na Jawe i do Australii. Przemierzyl Ocean Indyjski i dotarl do Mauritiusa i Durbanu. Na Atlantyk plynal mijajac po drodze Przyladek Dobrej Nadziei, skierowal sie na Wyspe Swietej Heleny, Wyspe Wniebowstapienia, Antwerpie i dotarl do Gdyni. Cala zaloga i szkolacy sie adepci marynarki pamietali potem ten rejs przez cale zycie. Do znamiennych zalicza sie takze rejs wokol Ameryki Poludniowej, od 15 wrzesnia 1936 r. do 2 czerwca 1937 r. Ostatnim przed wojna rejsem (15 wrzesnia 1938 r. do 1 kwietnia 1939 r.) byla wyprawa szlakiem kapitana Blooda - na Morze Karaibskie i z powrotem wzdluz zachodniego brzegu Afryki i Maroka. W czasie wojny statek byl internowany w Szwecji.

Operation Sail 72

Po wojnie "Dar Pomorza" wznowil dzialalnosc szkoleniowa. Pierwszy rejs odbyl w 1946 r. pod dowodztwem kpt. z.w. Stefana Gorazdowskiego, z Gdyni do Marsylii. Od konca listopada komendantem zaglowca zostal kpt. z.w. Kazimierz Jurkiewicz, ktory te funkcje sprawowal do czasu przejscia na emeryture w 1977 r.

Pierwszy powojenny rejs przez Atlantyk na "Expo '67" wiodl do Montrealu. Bodaj najbardziej utkwily w pamieci regaty podczas Operation Sail '72 na trasie z Cowes do Skagen, w czasie ktorych "Dar Pomorza" stoczyl pasjonujaca walke o zwyciestwo z niemieckim barkiem szkolnym "Gorch Fock". Do ksiegi pamiatkowej statku wpisali sie m.in. kmdr Howard, glowny zeglarz i pisarz Alan Viliers, armator zaglowca "Joseph Conrad". Z uznaniem wyrazali sie o umiejetnosciach calej zalogi statku i o jego wysokich walorach. Nie mniej slynne byly "Polska Operacja Zagiel '74", rejs z okazji 200-lecia USA, trwajacy od 16 kwietnia do 4 wrzesnia 1976 r. oraz rejs "Kosciuszkowski" do Savannah i Filadelfii, od 5 maja do 23 sierpnia 1979 r., pod dowodztwem kapitana z.w. Tadeusza Olechnowicza. Ostatnia podroz "Dar Pomorza" odbyl w dniach 15-30 wrzesnia 1981 r. do Kotki. Od tamtej pory stal sie statkiem-legenda, statkiem ktory, jak powiedzial kapitan Kazimierz Jurkiewicz, zrealizowal marzenia Polakow o morzu.

Przez 52 lata "Dar Pomorza" godnie rozslawial polska bandere na morzach i oceanach calego swiata, bedac wizytowka Polski, polskiej marynarki handlowej i polskiego szkolnictwa morskiego. W tym czasie prawie 14 tys. absolwentow WSM w Gdyni zdobylo wiedze morska w corocznych rejsach oceanicznych, aby potem zasilic polska i inne floty handlowe.

Dla potomnosci

Milosnicy bialej fregaty, jeszcze przed wycofaniem jej z eksploatacji, zawiazali Komitet Zalozycielski Muzeum "Dar Pomorza", ktorego celem bylo najpierw uzyskanie decyzji pozostawienia zaglowca w kraju. Tak tez sie stalo i w czerwcu 1981 r. przekazano go Centralnemu Muzeum Morskiemu. W roku nastepnym Komitet Zalozycielski przeksztalcil sie w Obywatelski Komitet Opieki nad "Darem Pomorza" z zamiarem zdobywania srodkow na utrzymanie i konserwacje zaglowca. W 1983 r. komitet przystapil do Towarzystwa Przyjaciol "Daru Pomorza", ktorego glownym celem jest zachowanie zaglowca dla przyszlych pokolen.

Najpilniejsza jest budowa suchego doku.

Po rozmaitych peregrynacjach uzyskano lokalizacje na placu przy Basenie Prezydenta w Gdyni. Ale juz w 1990 r. wladze cofnely zgode na lokalizacje. W marcu 1991 r. wydano nowe wskazania lokalizacyjne, zreszta zgodne z pierwotnym zalozeniem, na koncu Alei Zjednoczenia w Gdyni. w grudniu 1993 r. Towarzystwo przekazalo CMM dokumentacje doku. Kosztorys opiewal na 40 mld zl, w cenach z 1993 r. Jak mowi przedstawiciel Towarzystwa, Boleslaw Mazurkiewicz, opracowanie projektu rozpoczelo ciernista droge ku spelnieniu niezbednych formalnosci. Mimo ich zalatwienia oraz uzyskania srodkow finansowych od Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej, Rady Miasta Gdyni oraz z ofiar spoleczenstwa, nie udalo sie Towarzystwu pokonac zasadniczej przeszkody. Okazalo sie nia Ministerstwo Kultury i Sztuki, ktore nie wprowadzilo budowy doku do swego planu inwestycyjnego. Oznacza to m.in. koniecznosc ograniczenia zbiorki pieniedzy wsrod spoleczenstwa. Dzialacze Towarzystwa nie moga pojac, dlaczego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego tak konsekwentnie odmawia realizacji tej inwestycji. Przeciez, jak powiedzial dyrektor CMM Andrzej Zbierski "Dar Pomorza" to nie tylko wyjatkowy pomnik Polski Morskiej - to takze symbol dla jednoczacej sie Europy. Zachowanie przez 90 lat tylu oryginalnych elementow, swiadczy rowniez o tym, ze budowniczowie statku i ci, ktorzy na nim plywali, stanowili jedna rodzine cywilizowanej Europy.

"Dar Pomorza" to trzymasztowy rejowiec, o powierzchni zagli ok. 1900 m2 Dlugosc z bukszprytem 91 m, dlugosc miedzy pionami 72,6 m, szerokosc 12,6 m, zanurzenie 5,7 m. 28 osob zalogi oraz 150-200 uczniow-praktykantow.

W ciagu 51 lat sluzby pod polska bandera "Dar Pomorza" odbyl 102 rejsy szkolne, przebywajac pol miliona mil morskich. Statek-muzeum odwiedza rocznie ponad 100 tys. osob.

Wojciech Adam Pawlowski
Przeglad Techniczny nr. 00/07

Poczatek strony

TAJEMNICZE DETEKTORY

Byl rok 1996. Nowy typ detektora podczerwieni, produkt malej polskiej firmy, zostal wyrozniony prestizowa nagroda amerykanskiego czasopisma specjalistycznego "Photonics Spectra". W branzy optoelektronicznej oznaczalo to miejsca w czolowce swiatowej. Zycie pokazuje, ze nie byl to przypadek.

W latach 70. powstal w Wojskowej Akademii Technicznej zespol zajmujacy sie badaniami nad detektorami podczerwieni dzialajacymi nie jak dotychczas w temperaturze cieklego azotu ( -196° C), ale w temperaturze pokojowej. Na owe czasy w literaturze fachowej uznawano to za niemozliwe.

Na wyboistej drodze

W 1987 r. trzech pracownikow naukowych WAT, entuzjastow i optymistow, podjelo odwazna decyzje - zalozenia firmy. Mialaby wytwarzac jako podstawowe produkty: detektory podczerwieni i filtry optyczne. Wszystko to przy zastosowaniu nowoczesnych technologii wzrostu warstw polprzewodnikowych w atmosferze super czystego wodoru lub naparowywania w prozni warstewek tlenkow metali na powierzchni elementow optycznych. Grubosc tworzonych w ten sposob struktur jest rzedu mikrometrow. Technologie, to minimum konieczne do realizowania zupelnie nowych wizji mikronowych przestrzennych konstrukcji polprzewodnikowych, ktorych inicjatorem intelektualnym wowczas i dzis jest prof. dr hab. Jozef Piotrowski - fizyk, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i bylego Uniwersytetu Leningradzkiego, pozniej pracownik WAT (tu zdobywal kolejne tytuly naukowe). Jeden z trzech wspoltworcow firmy.

Jako pierwszy na swiecie wykazal, ze fotonowe detektory dalekiej podczerwieni moga dzialac w temperaturze pokojowej. W odroznieniu od wielu uczonych na swiecie nie tylko udowodnil to "na papierze", ale opracowal technologie ich wykonywania. Oznaczalo to absolutny przelom w zastosowaniach detektorow. Powstaja nowe obszary ich wykorzystywania, nowe konstrukcje przyrzadow pomiarowych itp. Ten dorobek stal sie szansa dla dzialalnosci malej firmy.

Podgladanie struktur atomowych

Typowy detektor produkowany przez firme, to okragla, czarna plytka o metalicznym polysku i srednicy 1 mm, pokryta wypukla soczewka. Detektor wtopiony jest w material soczewki i stanowi z nia nierozerwalna calosc. W sumie obiekt ma grubosc kilkumikrometrowa. Zwykle, dla podniesienia parametrow detektora umieszcza sie go na miniaturowej chlodziarce termoelektrycznej (ma powierzchnie dwukrotnie mniejsza niz jednogroszowa moneta). Potrafi oziebic detektor do temperatury -60° C. Chlodzenie detektorow cieklym azotem bylo dotad niezbedne, aby "zamrozic" generowane termicznie elektrony zagluszajace sygnal uzyteczny. Prof. Piotrowski po raz pierwszy udowodnil, ze mozna z tym poradzic innym sposobem. To stalo sie osiagnieciem naukowym na skale swiatowa. Wiele detektorow produkowanych przez firme ma w temp. -60° C takie parametry, jak do niedawna mozna bylo osiagac wylacznie w temperaturze cieklego azotu. Caly zestaw - detektor i chlodziarka miesci sie w obudowie wielkosci kostki cukru! A warto dodac, ze chlodzone azotem detektory o podobnych parametrach maja duza mase, sa klopotliwe w uzyciu, czesto niebezpieczne, zuzywaja wiecej energii i sa kosztowne.

Proces wzrostu krysztalu polprzewodnika, z ktorego powstanie przyszly detektor podczerwieni jest sterowany przez komputer, kontrolujacy przebieg kolejnych etapow epitaksji ("hodowla" w oslonie czystego wodoru cienkich warstw polprzewodnikowych na podlozu krystalicznym). Nastepnie, w skomplikowanym procesie trawienia jonowego, chemicznego i dyfuzji domieszek, buduje sie wewnatrz krysztalu trojwymiarowe obszary (polaczone ze soba) o roznych wlasciwosciach elektrycznych. Czulosc i szybkosc dzialania detektora zalezy od architektury tego strukturalnego ukladu, ktora mozna z gory zaprogramowac, np. dostosowujac sie do zyczenia klienta.

Tajemnica firmy

to wiedza o tym, jak wlasciwosci detektora zaleza od wewnetrznej struktury krysztalu polprzewodnika i jak te pozadana strukture zaprojektowac i zbudowac, by dzialal w temperaturze pokojowej lub lekko zmrozonej. Nie potrafi tego zrobic nikt inny na swiecie. W programie sterujacym hodowla krysztalow zawarta jest gleboka znajomosc procesow fizycznych, zachodzacych w tworzonym materiale. Wiekszosc tych zjawisk zostala odkryta przez prof. Piotrowskiego. Pierwsze lata byly dosc burzliwe dla dzialalnosci firmy. Ludzie swiadomi swojej sily umyslu, wiedzy ukierunkowanej na swiatowe osiagniecia "high-tech", musieli sie zmierzyc z malo przenikliwym gaszczem przepisow gospodarczych, finansowych, skarbowych itd. Mieli w reku "goracy produkt" do sprzedania, ale dookola biurokracje, ktora trzeba bylo oswajac i uczyc sie jej regul gry... Bylo - minelo (ale czy do konca?!). Po kolejnych przeksztalceniach wlasnosciowych, w 1993 r. firma zaistniala jako prywatna, bez kapitalu zagranicznego - VIGO System Ltd. Dzis ma ok. 50 pracownikow. Oprocz Profesora jest w niej siedmiu naukowcow z tytulem doktora, kilkunastu inzynierow itd. W sumie sklad osobowy odpowiadajacy przecietnemu instytutowi w kraju. Sa to specjalisci z dziedziny fizyki, optyki, technologii polprzewodnikowej oraz elektroniki.

Dr inz. Miroslaw Grudzien, wiceprezes zarzadu: - Wielka pomyslowosc Profesora i pracowitosc zespolu powoduja, ze utrzymujemy sie na topie, na szczycie osiagniec swiatowych. Nie mamy konkurencji produkujacej niektore typy detektorow - chodzi tu o te same parametry, warunki pracy: temperatura i dlugosc fali - ktore my umiemy projektowac i budowac. Mamy swoja dziedzine, w ktorej jestesmy najlepsi., Technologia jest calkowicie polska, opracowana w firmie przez zespol pod kierunkiem Profesora.

Dokonczenie w nastepnym numerze Biuletynu
Przeczytaj dokonczenie

Poczatek strony

WIESCI Z KRAJU

  • Rodacy rozdaja laurki. Politycy, ktorzy ciesza sie najwiekszym zaufaniem to A. Kwasniewski, L. Kaczynski, H. Gronkiewicz-Waltz, J. Kuron, A. Olechowski i J. Kalinowski - wynika z najnowszego sondazu CBOS-u. Kwasniewskiemu ufa 73% badanych (spadek o 5% wobec sondazu z listopada); L. Kaczynskiemu - 60% (wzrost o 6%), a H. Gronkiewicz-Waltz - 59% (wzrost o 1%).
    Tytul polityka roku zdobyl takze w corocznym rankingu CBOS prezydent A. Kwasniewski. Juz po raz czwarty zostal on uznany za polityka, ktory najlepiej dzialal i najwiecej zrobil dla kraju. Prezydentowi, ktory od czterech lat otrzymuje coraz wiecej glosow, miano Polityka roku 2000 przyznalo tym razem 31% respondentow CBOS. Druga lokate w rankingu zajal A. Olechowski, ktorego wskazalo 4% osob. Po 2% uzyskali premier J. Buzek, szef UW B. Geremek, minister sprawiedliwosci L. Kaczynski, zona prezydenta J. Kwasniewska, prezes PSL J. Kalinowski i lider AWS M. Krzaklewski. Wedlug 1/4 badanych nie ma takiego polityka, ktoremu nalezy sie miano Polityka roku 2000, a co piaty nie umial odpowiedziec na to pytanie.
  • Gdyby wybory do parlamentu odbyly sie w grudniu ub. r., wygralby je SLD zdobywajac 41% glosow. Na drugim miejscu znalazlaby sie AWS, ktora poparloby 13% ewentualnych wyborcow - wynika z najnowszego sondazu CBOS. Do parlamentu weszloby takze PSL - 10% i UW - 9%.
    Piecioprocentowego progu wyborczego nie przekroczylyby: KPEiR, ROP, UPR - z 2% poparciem oraz ChD III RP, KPEiR RP, PLD, Samoobrona - na ktore glosowaloby po 1% ankietowanych.
    Natomiast sondaz PBS, przeprowadzony pod koniec listopada ub. r., wykazal, ze SLD popiera 49% wyborcow, AWS - 17%, UW - 11%, PSL - 8%. Pozostale partie nie osiagnely wymaganego piecioprocentowego progu, aby wejsc do sejmu.
    Wg sondazu Pentora SLD uzyskalo w grudniu 48% poparcia; AWS - 16% a PSL - 12%, UW - 11%. 69% ankietowanych jest zadowolonych z dzialalnosci prezydenta a 30% z pracy premiera. 22% badanych chwali rzad.
    Sondaz Demoskopu takze wykazal, ze gdyby wybory do parlamentu odbyly sie w grudniu br., wygralby je SLD zdobywajac 38% glosow; na drugim miejscu znalazlaby sie AWS, ktora poparloby 12% ewentualnych wyborcow. Do parlamentu weszlaby takze UW z wynikiem 11%; PSL - 8% i UP z 6% poparciem.
    Zgodnie z sondazem, piecioprocentowego progu wyborczego nie przekroczylyby: ROP z 3-procenowym poparciem, KPEiR i UPR - na ktore glosowaloby po dwa procent wyborcow. Samoobrona uzyskala 1% poparcie.
  • Rzad w dol. W porownaniu z sondazem listopadowym liczba zwolennikow rzadu zmalala z 22 do 19% - wynika z grudniowego sondazu CBOS. Poparcie dla premiera spadlo o 4% i wynosi 22%.
    Prawie polowa badanych (47%) jest przeciwna rzadowi. Grupa przeciwnikow gabinetu powiekszyla sie w porownaniu do ostatniego sondazu o 5%.
    Dwie trzecie respondentow (64%, wzrost o 5%) negatywnie ocenia wyniki dzialalnosci rzadu od chwili jego powolania, natomiast jedna piata (21%, spadek o 4%) ma o nich pozytywna opinie. 69% jest zdania, ze polityka gospodarcza rzadu nie stwarza szans poprawy sytuacji gospodarczej kraju. Zdania przeciwnego jest 17%.
    Zdecydowanie najlepiej oceniono dzialalnosc rzadu w dziedzinie polityki zagranicznej (lacznie 34% ocen dobrych i bardzo dobrych). Tylko 9% respondentow uznalo dzialania rzadu w dziedzinie gospodarki za dobre. 40% wystawilo ocene niedostateczna. 56% uwaza, ze rzad niewlasciwie gospodaruje pieniedzmi publicznymi. Tylko 4% uznalo, ze rzad w dobry sposob gospodaruje tymi srodkami.
  • Prezydent wszystkich Polakow. Prawie dwie trzecie ankietowanych (63%) uwaza, ze Aleksander Kwasniewski jest prezydentem wszystkich Polakow - wynika z ostatniego sondazu CBOS. Przeciwnego zdania jest blisko jedna trzecia badanych (29%). Poglad, ze Kwasniewski zasluzyl sobie na miano prezydenta wszystkich Polakow, wyraza zdecydowana wiekszosc sympatykow SLD(85%), PSL(70%) i UP(76%). Takze wiekszosc sympatykow UW (63%) jest podobnego zdania. Do powyzszego pogladu przychyla sie jedna trzecia ankietowanych zwolennikow AWS. Sympatycy AWS w wiekszosci sa zdania, ze Kwasniewski nie jest prezydentem wszystkich Polakow. Taka opinie wyrazilo 60% zwolennikow tej partii. Podobnie uwaza jedna trzecia sympatykow UW (34%), 27% ankietowanych popierajacych PSL, co piaty respondent sympatyzujacy z UP i troche wiecej niz co dziesiaty(12%) zwolennik SLD. Wg prawie 80% respondentow (78%) Aleksander Kwasniewski dobrze wypelnia swoje obowiazki, tylko 15% jest przeciwnego zdania.
  • Gospodarka tkwi w kryzysie, sprawy kraju ida w zlym kierunku - uwaza wiekszosc respondentow osrodka TNS OBOP. Co drugi przewiduje, ze sytuacja materialna w najblizszych latach sie pogorszy. Dwie trzecie (66%) ankietowanych ocenia, ze sprawy w Polsce ida w zlym kierunku, jedna czwarta (24%) wykazuje optymizm. Gospodarka jest w kryzysie - uwaza blisko trzy czwarte (73%) uczestnikow sondazu. Rozwija sie zdaniem co piatego (22 %). Obawe, ze w ciagu trzech lat materialne warunki zycia w kraju pogorsza sie, wyraza polowa pytanych. Poprawy oczekuje 15%, a blisko jedna trzecia (29%) pytanych nie spodziewa sie zadnych zmian. Nastroje Polakow po "powyborczej euforii" wrocily do normalnego poziomu tego roku - zauwaza TNS OBOP.
  • Przecietne miesieczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiebiorstw w listopadzie br. wynioslo 2.160,45 zl, czyli o 3,4% wiecej niz w pazdzierniku i o 10,2% wiecej, niz przed rokiem.

Poczatek strony

IMPREZY, OGLOSZENIA

***

SPK Kolo Nr 8 oraz PINK
zapraszaja Polonie na pogadanke
dra Jerzego Iwaszkiewicza
"Wiarygodnosc przekazu historycznego
w swietle niektorych istotnych
a powszechnie nieznanych faktow historycznych"

Data: 9 stycznia (wtorek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa
Po pogadance Kolo Pan przy SPK zaprasza na kawe i ciastka.

***

SPK Kolo Nr 8
zaprasza na pokaz filmu Fundacji AK z roku 1999
"AKOWCY"

Data: 18 stycznia (czwartek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa

***

Zarzad SIP
zaprasza na pogadanke
dra Tadeusza Rygasa
"ALGORYTM WYNALAZKU, czyli jak robic wynalazki"

Data: 23 stycznia (wtorek) 2001 r.
Godz.: 19.30
Miejsce: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa
Po pogadance SIP zaprasza na kawe i ciastka.

***

KUPNO - SPRZEDAZ NIERUCHOMOSCI
Real Estate Agent
Terry Gleeson B.A.
Prudential Maximum Realty Inc.
Residential, Investment, Industrial,
Commercial (Licenced since 1981)
Tel: 749-7355 Res: 824-3260
E-mail: gleeste@sprint.ca

***

LOENARD SAMEK
Adwokat - Radca prawny - Notariusz
oferuje uslugi w zakresie spraw:
* karnych;
* cywilnych;
* notarialnych (nieruchomosci, testamenty, etc.);
* porad prawnych.
102-99 Holland Ave., Ottawa ON K1Y 0Y1
Biuro: (613) 725-2424 Fax: (613) 725-0464
Dom: (613) 722-4464

***

Poczatek strony

Przewodniczacy:

J. Janeczek

tel.: 736-1620

Sekretarz:

L. Zielinska

tel.: 721-8238

Skarbnik:

S. Ozorowski

tel.: 225-3948

Redaktor:

K. Stys

tel.: 224-1707

Redakcja Techniczna: K. Lipowski, tel.: 565-3272; J. Taracha, tel.: 225-4678

Association of Polish Engineers in Canada, P.O. Box 8093, STATION "T", Ottawa, Ontario K1G 3H6

SIP Internet: http://www.kpk-ottawa.org/sip/

Redakcja e-mail: af736@ncf.ca