Federacja Polek w Kanadzie, Ogniwo nr 8 w Ottawie

FEDERACJA POLEK
W KANADZIE
OGNIWO NR 8 OTTAWA


WEEKEND NA ONTARYJSKICH KASZUBACH

Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia.

Jak ten czas nam szybko i pracowicie minął! Aż trudno uwierzyć, że zrobiła się nam okrągła rocznica... Przed czterdziestu laty cztery panie: Ewa Konopacka, Weronika Ramik, Renia Forester i Józefa Czerwinska założyły Ogniwo ottawskie #8 Federacji Polek w Kanadzie. Szybko dołączyły inne panie i zrobiła się liczna organizacja kobiet. Organizacja samych kobiet? A czemu nie! Widziały one potrzebę "siostrzanej przyjaźni", szczególnie tu na obczyźnie, gdzie często bez rodzin, bez tych najbliższych... Kobiety, same będąc matkami, w naturalny sposób reagowały na potrzeby innych... Czuły, gdzie mogą pomóc - czy to w odwiedzaniu przewlekle chorych czy organizowaniu spektakularnych bali na rzecz.

Tak też przez te 40 lat wiele zdziałały, zawsze chętne do pomocy, porady, zawsze w trosce o innych.

Zaczęły się więc konkursy recytatorskie dla dzieci i młodzieży (niezastąpiona Jadwiga Domańska), różne przedstawienia, okolicznościowe akademie, koncerty charytatywne, wystawy na cel... Nie tylko, panie miały ambicje by uczyć. Nie dosłownie same, ale za ich działaniem powstały w Ottawie kursy języka polskiego (ukończenie dawało kredyt na wyższe uczelnie!) Panie są też fundatorkami stypendium dla najlepszego studenta wydziału słowiańskiego Uniwersytetu Ottawskiego. Więcej informacji na temat działalności Federacji znajdziecie państwo na stronie www.kpk-ottawa.org/fpk

Czterdziesta rocznica pracy, czyli tzw. "czterdziestka" (wejście w wiek dojrzały) "zamiast bankietów na cześć", panie uświetniły jubileuszowym koncertem z gwiazdą - Agnieszką Fatygą z Polski. Dochód z imprezy przeznaczony został na cele charytatywne. TN pisała o tym w numerze 12 - listopad 2004

W ramach obchodów, choć rok później, członkinie oddziału ottawskiego Federacji poświęciły trochę czasu samym sobie i spędziły razem dwa dni na polskich Kaszubach w Barry's Bay w stanicy harcerskiej Bucze.

Tu panie pływały w jeziorze Long Lake, weszły na górę Trzy Krzyże, zwiedziły muzeum kaszubskie w Wilnie ontaryjskim, odwiedziły wystawę artysty malarza sp. Bogusława Mosielskiego w Wilno Station Inn Gallery i wpadły na kolację do "zamiejscowej" członkini Federacji, pani Zosi Zawidzkiej.

Panie wyjazd ten nazwały spa-weekend - maseczką było świeże powietrze, słońce, śmiech i relaksujące masaże stóp w wykonaniu Danusi Senkowskiej.

PS. Było też i smacznie - tort orzechowy pani Wandy, kołduny w rosole a'la Ewa, twarożek ze szczypiorkiem wedle przepisu Basi, jajecznica na kiełbasie w stylu Joli, pieczony kurczak według smaku Marzeny, organiczne pomidory z hodowli Danusi, jarzynowa prosto z Aylmer pani Ruty, polskie kiełbaski Jadzia BBQ.

Ewa Zadarnowska
Barry's Bay 21 sierpnia 2005

Początek strony